35 lat zespołu „Orientacja na Orient”

0

Pod koniec 2018 roku odbył się w klubie muzycznym „TU” w Łodzi koncert zespołu „Orientacja na Orient” z okazji jubileuszu 35-lecia istnienia tegoż zespołu. Istnieje on od roku 1983, zadebiutował na krakowskim festiwalu „Jazz Juniors”, a został założony przez Lucjana Wesołowskiego – multiinstrumentalistę, balladzistę i kompozytora. Na terenie Polski zespół, obok sławnej grupy „Osjan”, uważany jest za prekursora muzyki typu world music, opartej na motywach orientalnych. Warto wspomnieć przy okazji założoną przez Marię i Jerzego Pomianowskich formację „Raga Sangit”, wykonującą w latach 80. klasyczną muzykę indyjską.

Zespół nagrał trzy albumy muzyczne (”Orientacja na Orient-1”, „Orientacja na Orient-2”, „Hybrydy 1985 – live”), półgodzinny program dla drugiego programu TVP, wystąpił wiele razy, m.in. we Włoszech i Niemczech. Grali w nim znani muzycy, jak flecista Stefan Błaszczyński (zespół „Brathanki”), skrzypek i kompozytor muzyki filmowej (m.in. do filmu „Edi”) Wojciech Lemański, ceniony saksofonista jazzowy Wojciech Staroniewicz, basista i kompozytor muzyki filmowej Tomasz Gąssowski, dwaj muzycy grający m.in. w zespole akompaniującym Krzysztofowi Krawczykowi – perkusista Krzysztof Kuźniak i basista Zbigniew Heflich, akompaniujący przez wiele lat Maryli Rodowicz basista Wojciech Ruciński, gitarzysta Krzysztof Szmigiero („Lombard”, „Rezerwat”, „Trubadurzy”), perkusista współpracujący przez kilka lat z zespołem „Blue Cafe” Piotr Kolasa, grający przez wiele lat w zespole „Stare Dobre Małżeństwo” skrzypek Wojciech Czemplik i wielu innych.

Grupa prezentuje – zgodnie z nazwą – utwory założyciela zespołu oparte na motywach orientalnych, mantry i melodie indyjskie oraz ludowe melodie Dalekiego Wschodu. Pierwszy program opierał się na prostych motywach muzycznych, które stanowiły punkt wyjścia do improwizacji. Z czasem pojawił się nowy repertuar, zawierający dużo elementów jazzowych. Były to kompozycje L. Wesołowskiego, które określa on mianem „orient-jazz”. W drugiej połowie lat 80. powstał następny program koncertowy, zatytułowany „Prorok”. Był to program poetycko-muzyczny, zawierający obok kompozycji lidera fragmenty poematu mistycznego „Prorok”, autorstwa libańskiego poety, pisarza, malarza, rysownika i myśliciela Khalila Gibrana. Muzyka z tego programu znalazła się na nagranej przez L.Wesołowskiego i wydanej w latach 90. przez polską firmę fonograficzną „Folk-Time” kasecie „Prorok”, na kasecie wydanej na Węgrzech (firma „Ananda Sounds”) i na płycie CD wydanej przez włoską firmę fonograficzną „Orphea”.

Aktualny skład zespołu to Lucjan Wesołowski (Lucyan) – sitar, bansuri, śpiew; Jacek Kasprzyca – gitara, śpiew; Adam Rozenman – instr. perkusyjne. Gościnnie występują z zespołem: Renata Sobczak (tampura, kij deszczu, marakasy) i Ireneusz Walczak (gitara).

Podczas listopadowego koncertu zabrakło z powyższej listy Adama Rozenmana, którego zastąpił Robert Kawka, dziennikarz radiowy i perkusjonista, który przez 20 lat był filarem zespołu. Towarzyszyli im dwaj muzycy z licznej plejady tych, którzy występowali w zespole na przestrzeni minionych 35 lat – Zbigniew Heflich i Wojciech Ruciński. Wystąpił także grający na bębnach indyjskich „tabla” Anil Kumar z Indii, wokalistki Anna Purta i Martyna Ordak, a całość ubarwiły tańcami opartymi na motywach orientalnych Małgorzata Wilczyńska (nauczycielka tańca i tancerka) i Justyna Fokczyńska. Grupa wykonała program złożony z kompozycji leadera i mantr hinduistycznych oraz buddyjskich. Jako „support” wystapiła Martyna Ordak, która zaśpiewała kilka piosenek poetyckich, skomponowanych przez gitarzystę „Orientacji na Orient” Jacka Kasprzycę. Zaprezentowali też krótki program uczniowie Lucjana Wesołowskiego z prowadzonego przez niego kursu gry na bębnach.

Dopisała publiczność, na sali było ponad 60 osób, a koncert odbył się w gorącej atmosferze. Należą się specjalne podziękowania osobom, które zadbały o koncert od strony organizacyjno-reklamowej, mowa o Żanecie, Aleksandrze i Zuzannie Kowalskich. Stroną akustyczną zajął się Artur Pieszczochowicz.

Zapraszamy, jeśli Wyższe Moce pozwolą, na jubileusz 40-lecia. To już tylko za 5 lat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here