Znikająca ulga

0

Chodzi o ulgę na przejazdy PKP i PKS dla krwiodawców – początek 2021 roku –  którzy w okresie pandemii oddali przynajmniej trzy razy osocze lub krew. Ta ulga wynosi – jeszcze – 33%. 1 lipca Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję, że stan zagrożenia epidemicznego nie obowiązuje.

Czyli nie tylko, że nie musimy w wybranych miejscach nosić maseczek, ale że ta ulga zniknie. Krwiodawcy w Polsce za lek niczym niezastąpiony czyli własną krew oraz m.in. osocze, płytki krwi nie mają prawie nic. Osiem czekolad, zwrot kosztów dojazdu do najbliższego punktu krwiodawstwa, zniżki lub darmowe wybrane leki, krótsze oczekiwanie na badania specjalistyczne i/lub wizytę u lekarza specjalisty. O odznaczeniach tu i teraz pisać nie będę, bo temat niniejszego artykułu dotyczy tej niewielkiej zniżki na przejazdy PKP i PKS. Z początku miały zniknąć wraz z dniem 1 lipca czyli dniem zniesienia stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce. Potem pojawiła się informacja, że PKP Intercity będzie honorowało tę zniżkę, ale tylko do września. Jednak w pewnym momencie Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, aby ta ulga przysługiwała krwiodawcom w okresie urlopowym. Ale jeżeli ktoś oddał krew 30 czerwca i takie zaświadczenie pobrał z punktu krwiodawstwa a ono jest ważne przez sześć miesięcy od dnia wystawienia, to będzie mógł korzystać z tej ulgi do końca roku kalendarzowego. Lecz po 1 lipca punkty krwiodawstwa nie będą już mogły wystawiać takich zaświadczeń.

Jedynym parlamentarzystą, który zainteresował się znikającą ulgą jest Franciszek Sterczewski z Koalicji Obywatelskiej. Poseł Sterczewski w interpelacji do ministra zdrowia zadał pytanie między innymi, jak ta zniżka wpłynęła na przychody Polskich Kolei Państwowych. Waldemar Kraska – wiceminister zdrowia – odpowiedział posłowi Sterczewskiemu i zaznaczył, że temat wpływu ulgi na przychody firm przewożących przejęło Ministerstwo Infrastruktury, które to zwróciło się do PKP jako największego przewoźnika w Polsce. W tym momencie pojawiła się inna kwestia. Nauczycielom również przysługuje zniżka w wysokości 33% i to od lat. Czyli inne spółki nie byłyby w stanie ocenić dokładnej kwoty w przypadku krwiodawców. Polskie Koleje Państwowe nie stosuje ulgi dla nauczycieli, czyli obniżone o 33% ceny biletów oznaczają, że kupili je krwiodawcy. A więc ile utraciły PKP przychodów z ulgi dla honorowych dawców krwi? I na to pytanie odpowiedział minister Kraska. W roku 2022 wartość utraconych dochodów z tytułu ulgi dla krwiodawców wyniosła 2 miliony 786 tysięcy złotych – oczywiście brutto.

Dobrze, że tym tematem zainteresował się pan poseł, a co za tym idzie temat ten podchwyciły media; szczególnie w roku wyborczym. Mi osobiście przypomina to przywrócenie – bez żadnych dodatkowych – wymogów – odznaczenia Zasłużony Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony Dla Zdrowia Narodu, kiedy to na krajowym zjeździe dawców tego życiodajnego płynu krwiodawcy zapytali się ówczesnego ministra zdrowia: Czy wy, jako ministerstwo zdrowia, chcecie krew? Odpowiedź ministra była, że tak. Na co krwiodawcy obecni na zjeździe odparli, że trzeba z tego odznaczenia zdjąć wygórowane wymogi, bo to nie jest odznaczenie państwowe a typowe odznaczenie za krew! I tak się stało. Dlatego teraz nie tylko moim zdaniem ta zniżka powinna zostać; w końcu 33% to nie tak dużo a krwi nie zastąpi się niczym. I nigdy.

Poprzedni artykułRonda bez Carmen
Następny artykułRepublika Pińczowska [24 VII – 8 VIII 1944 r.]
Krzysztof Sapała - dziennikarz, reporter, b. redaktor naczelny gazety "Twoje Darłowo". Pracował jako dziennikarz m.in. dla "Mediów Regionalnych" z siedzibą w Koszalinie oraz miesięcznika społeczno-kulturalnego "Wobec". W latach 2011-2012 pełnił funkcję redaktora naczelnego gazety "Twoje Darłowo". Ukończył dziennikarstwo i komunikację społeczną w Instytucie Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej oraz historię na Akademii Pomorskiej w Słupsku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj