ZAPOMNIANY Parlament Narodów

0

Niemal 75% Europejczyków nie ma pojęcia, kiedy przypadają wybory do Źródło: http://www.gover.pl/Parlamentu Europejskiego.

I ciężko się temu dziwić – na nieco ponad 3 miesiące przed głosowaniem, środki masowego przekazu nadal nie interesują się tym tematem. Czyżby był to początek końca wspólnej, demokratycznej Europy?

Obywatelska niewiedza

Wyborczy Eurobarometr odkrywa szokujące dane – tylko 16% społeczeństwa Starego Kontynentu wie, że wybory odbędą się w tym roku, zaś jedynie 4% zna ich dokładną datę – 4 do 7 czerwca. Niestety, duża część potencjalnego elektoratu w ogóle nie jest zainteresowana udziałem w wyborach do Europarlamentu. Podczas gdy większość z nas potrafi z łatwością wymienić główne polskie partie polityczne, z unijnymi idzie dużo gorzej. Nie mówiąc już o znajomości głównych ideologii, programów i czołowych polityków z Brukseli. Mark Franklin z European University Institute stara się zachować dobrą minę do złej gry, mówiąc: „To, że europejski wyborca nie jest dobrze poinformowany nie oznacza, że nie jest inteligentny”. Jednak, jak wiadomo, sama inteligencja wiedzy nie zastąpi.

 

Bojkot?

Media, zarówno narodowe, jak i ogólnoeuropejskie, jak jeden mąż omijają temat wyborów, nawet nie starając się przybliżyć swoim czytelnikom i tak trudno dostępnych informacji o europartiach. Te ostatnie zaś też wydają się być zadowolone z ciszy medialnej. Swoje programy przygotowywały niezwykle wolno, a następnie opublikowały je bez większego rozgłosu. Społeczeństwu brakuje zaciętej kampanii wyborczej, emocji, debat publicznych i wypowiedzi ekspertów. Wszyscy przywykli do ociekających sloganami bilbordów, agresywnych spotów reklamowych i codziennych afer korupcyjnych. Skoro tych elementów nie ma, to jakież są to wybory? Demokracja bez konkurencji i walki o wyborcę nie wydaje się już tak atrakcyjna.

 

Gdzie te czasy…

Od 2007 roku popularność Parlamentu Europejskiego spadła o 3 punkty procentowe, do poziomu 52%. W dużej części jest to wynik wzrastającej liczby eurosceptyków, uważających PE za „zbyt oddalony od zwykłych obywateli”. Wyjątkiem potwierdzającym regułę jest Irlandia, jedyny kraj blokujący proces ratyfikacyjny Traktatu Lizbońskiego, w którym debata publiczna na temat wyborów pobudziła społeczeństwo do silnej polaryzacji poglądów. Niezwykłe kontrowersje w tym państwie wzbudziła działalność stowarzyszenia „Libertas”, utworzonego przez biznesmena Declana Ganley’a i dążącego do budowy silnej, paneuropejskiej partii eurosceptyków. Dla porównania, dużo mniej o jego inicjatywie mówi się w Polsce. Jest tak najprawdopodobniej dlatego, że poparły go ugrupowania Jacek Saryusz-Wolski, Paweł Rogaliński, Europarlament, Wyborypozaparlamentarne, widzące w tym działaniu szansę na osiągnięcie korzyści politycznych. Wśród nich są: Liga Polskich Rodzin, Unia Polityki Realnej, PSL „Piast” oraz Partia Regionów.

 

Po co nam PE?

Mało kto zdaje sobie sprawę jak wielką władzę ma wybierana przez nas instytucja. Rozmawiając z byłym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Jackiem Saryuszem-Wolskim o działalności PE, usłyszałem słowa: „Obecnie około 60-70% całej legislacji tworzone jest na poziomie unijnym. W przypadku Polski dotyczy to blisko 1/5 naszego budżetu. Dopiero później przepisy uchwalone w Brukseli i Strasburgu są przekładane na język prawa krajowego”. Prócz współtworzenia prawa z Radą UE, Parlament jest także strażnikiem nadzorującym pozostałe organy wspólnotowe. I co najważniejsze, sprawuje pieczę nad wspólnym budżetem, czyli nad pieniędzmi nas wszystkich. Dlaczego więc tak małe zainteresowanie wyborami? Według Jacka Saryusza-Wolskiego: „niewielka uwaga mediów i społeczeństwa jest odzwierciedleniem zapóźnienia świadomości względem realiów”. Innymi słowy wciąż silne jest w nas przekonanie o niewielkich możliwościach Parlamentu, jak to miało miejsce lata temu. Najwyższy czas, by ten błędny pogląd obalić.
_______________________________
MAGAZYN POLONIA, 03.2009, VOL 6, NO. 3.
http://www.magazynpolonia.com/pdf/MP_03_2009.pdf , str. 16.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here