Wspomnienie Bronisławy Wilimowskiej, dla której WSZYSTKO było malarstwem

0

Ta niezapomniana WIELKA MALARKA pochodziła z rodziny gruzińskiej, a stała się Polką, zakochując się w podpułkowniku Stanisławie Wilimowskim. Drugim Jej mężem był Olgierd Szlekys.

Wojnę Artystka przeżyła w Warszawie, biorąc udział w Powstaniu (pochowana jest w kwaterze powstańczej Zgrupowania „Kryska” na warszawskich Powązkach Wojskowych).

Po wojnie, przez długie lata mieszkała w maleńkim mieszkaniu (na poddaszu) na warszawskiej Starówce, mając w pobliżu (na ul. Świętojańskiej 8) swoją – tętniącą przez wiele lat niezwykłym życiem – pracownię malarską.

Jej twórczość to przede wszystkim KWIATY, które malowała, jak nikt inny! A obok nich także portrety, m.in. polskich bohaterów narodowych i dzieci.

Wiele obrazów przedstawia też warszawską architekturę, odbudowę stolicy i pejzaż polski, piękne łąki, pola, lasy i góry. Zostało po Niej wiele płócien, zwłaszcza akwarel i rysunków.

Dokonania artystyczne Bronisławy Wilimowskiej prezentowane były m.in. w warszawskiej Zachęcie i  w wielu miastach w Polsce i zagranicą. Kilka Jej prac znajduje się m.in. w Muzeach: Narodowym i m.st. Warszawy, a wiele także u prywatnych kolekcjonerów w Polsce i we Włoszech (gdzie często odwiedzała swoją siostrę), w Mongolii, a nawet w Ameryce Północnej i Południowej.  Artystka miała przyjaciół na całym świecie!

Cechowała Ją niezwykła aktywność społeczna, przede wszystkim była niestrudzoną działaczką ZPAP, związku twórczego (liczącego wówczas ok. 20 tys. członków), którego aktywnie broniła w stanie wojennym przed rozwiązaniem, przeciwstawiając się jednocześnie bojkotowi wystaw i życia artystycznego swego środowiska w tym smutnym dla polskiej kultury czasie.

W Powstaniu Warszawskim BRONKA (bo taki był Jej pseudonim), straciła prawą rękę. Musiała więc na nowo nauczyć się malować lewą, stając się – moim zdaniem (i wielu krytyków) – jeszcze LEPSZĄ w wyrażaniu swego niezwykłego talentu i …patriotyzmu, gdyż POLSKA pozostała do końca Jej dni jedyną Ojczyzną!

Niektórzy do dziś zarzucają Jej, że była malarką „wojska”, ale Ona podejmowała ten temat przede wszystkim z wielkiej miłości do swego pierwszego męża (a nie dla utrwalania „władzy”) – ppłk. Dyplomowanego z tytułem doktora – Stanisława Wilimowskiego, który już w czwartym dniu wojny z Niemcami w 1939 roku zginął śmiercią bohatera w Złotym Potoku.

Po wielu latach, na cmentarzu wojskowym w Lublińcu, według projektu Artystki powstał pomnik, w którego fundamentach spoczęły szczątki m.in. Stanisława Wilimowskiego.

Muszę przyznać, że bardzo z żoną przyjaźniliśmy się z Bronią! I nie zapominamy o Niej, często odwiedzając Jej Grób na Powązkach Wojskowych.

Była Człowiekiem niezwykłym, wzorem patriotyzmu i oddania sztuce. Nigdy na nic nie narzekała (choć miała wiele do tego powodów). Każdy swój nowy obraz pokazywała najpierw przyjaciołom w pracowni, co stwarzało okazję do licznych rozmów z Nią o malarstwie, a zawłaszcza o roli artysty i sztuki w życiu narodu.

Artystka pozostawiła po sobie niezliczone akwarele i rysunki, warto było by pokazać szerszej publiczności. A może uczyni to Muzeum Powstania Warszawskiego i pokaże jednocześnie Jej batalistykę, a przede wszystkim obrazy oddające zryw powstańczy?!

Jej malarstwo jest jak poezja, wypełniająca wnętrze każdego wrażliwego człowieka, który choćby raz przyjrzał się jej „romantycznym”, pełnym wiary i miłości do drugiego człowieka, obrazom. Kontynuującymi specyficzny realistyczny koloryzm polski, wywodzący się z późnego zachodnioeuropejskiego postimpresjonizmu!

W tym duchu namalowane zostały Jej „polskie kwiaty”, także wszystkie portrety; utrwalony został „polno-łąkowy” obraz wsi polskiej i najsłynniejsze zabytki!

Polska, którą prezentuje w swych pracach, znaczona jest delikatnymi, złotawo-rdzawymi tonacjami, wrażliwymi plamami, z charakterystyczną bielą niezamalowanego tła.

Artystka mimo sukcesów i uznania za życia, była niezwykle skromna, pracowita, zawsze pełna młodzieńczego zapału. Mimo upływu lat, ciągle odczuwamy Jej brak. Cieszy natomiast, że jako człowiek i artysta uzyskała to, co chyba najcenniejsze: Jej obrazy ciągle podobają się i ŻYJĄ WŚRÓD NAS.

Poprzedni artykułPremier League: Manchester United – wraca na szczyt…
Następny artykułGdzie kupić płaszcz pikowany?
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here