Los sprawił, że w dniu 3 i 4 czerwca byłem w Warszawie. W sobotę , jako delegat dolnośląskiego oddziału Związku Literatów Polskich, brałem udział w wyborach nowego Zarządu Głównego ZLP. Wybory zakończyły się około godziny 20:00. Grzechem byłoby ominięcie następnego dnia marszu w obronie demokracji, choćby z samej ciekawości. Muszę przyznać, że ciekawość opłaciła się.
Po pierwsze – byłem świadkiem gigantycznych rozmiarów demonstracji, rodzącej się na powrót jedności ( oby nie tylko od święta ) środowisk demokratycznych, różnych odcieni.
Po drugie – media rządowe, a szczególnie TVP Info, wystawiły na widok publiczny swoje nagie „ciała” medialne, przeżarte gangreną kłamstw. Miał racje J. I. Sztaudynger, pisząc: „Rozbierz się, blago, prawda jest nagą”. Oj jest, jest… Ale Sztaudynger napisał wiele innych fraszek, idealnie pasujących do propagandowych wyczynów TVP Info: „Prawda kole w aureolę”, „Polska A Polsce B każe się całować w D”.
Plac Na Rozdrożu i wszystkie boczne ulice, a w szczególności Aleje Ujazdowskie, wypełnione były tłumem po „horyzont”. 400?, 500 tysięcy? Ktoś posługujący się dronami ocenił, że mogło być nawet 800 tysięcy, ponieważ kamery organizatorów pokazywały tylko to, co działo się na trasie marszu, nie sięgając tam gdzie sokoli wzrok dronów. A jeszcze należałoby dopisać do ogólnego rachunku dziesiątki tysięcy demonstrujących w tej samej sprawie, w miastach i miasteczkach całej Polski, jak długa i szeroka.
Tymczasem TVP Info dręczyło przez cały boży dzionek swoich wiernych widzów wspominkami wystąpień premiera Olszewskiego i Jarosława Kaczyńskiego sprzed 31 lat, z towarzyszącym im w dole ekranu paskiem informacyjnym, na którym „leciało”: „31 rocznica zdrady Polski przez Tuska i komunistów”. Łezki niedowierzania kręciły się w oku.
Na szczęście TVP Info osuszyło łzy zabawną relacją. O 13:00 rozpoczęła się transmisja najważniejszego ( ich zdaniem ) wydarzenia dnia, mianowicie Ogólnopolskiej Parady Kół Gospodyń Wiejskich z udziałem samego Roberta Telusa! Zapewne tylko wrodzona skromność redaktorów TVP Info nie pozwoliła odtrąbić sukcesu frekwencji, liczonej w tysiącach uczestniczek.
Do dzisiaj, czyli do 5 czerwca, do godziny 18:00, nic się nie zmieniło w okrojonych relacjach z marszu. Zero refleksji. TVP Info sypie górę kłamstw dorównującą już szczytom Himalajów, ale na pewno nie poprzestanie jedynie na zrównaniu się z nimi. Mają jeszcze tyle do załgania, wymagającego tak nadludzkiego wysiłku, że tylko odsunięcie tych biedaków od zatruwającej ich umysły alternatywnej rzeczywistości, może uratować ich przed samounicestwieniem. Ale z drugiej strony… Skoro tak bardzo tego pragną…?
Muszę dodać, że oczy prowadzących programy informacyjne, oraz ich goście, mieli w oczach i w wyrazach twarzy wszystkie kolory strachu, niepewności, zaskoczenia, agresji i bezradności, tyle że kiepsko przypudrowane obojętnością, kpiną i lekceważeniem. Ale prawda, niezależna od wyrazów twarzy, jest taka: Prawa strona dostrzegła w końcu, że miarka kłamstw i manipulacji przebrała się. No cóż, już niedługo okaże się kto ma trząść portkami, a kto odetchnąć z ulgą.
I jeszcze jedno, bardzo ważne wydarzenie. Idąc od ulicy Pięknej w stronę Placu na Rozdrożu, w pewnym momencie zrównałem się z grupką mężczyzn, rozmawiających miedzy sobą na tyle nieostrożnie, że bez trudu zorientowałem się, że mam do czynienia z sympatykami PiS idącymi na marsz, żeby trochę namieszać. Z niedużym ryzykiem pomyłki mogę stwierdzić, że wiele nieprzyzwoitych „gwiazdek” i innych wulgarnych słów i haseł mogło być autorstwa opisanych, i pewnie wielu innych jeszcze, podobnych im panów. Co jak co, ale bruździć, podkładać nogi, kłamać i zwalać winę na innych , to oni potrafią.
I na koniec tej krótkiej refleksji na temat marszu, jeszcze jedna fraszka J. I. Sztaudyngera
„Jestem Taki”:
„Jestem taki, jak mnie pan Bóg stworzył.
No – trochem świństwa od siebie dołożył”.









