Walentynki vs. Noc Kupały. Które święto warto obchodzić?

0

Zachodnie święto kojarzone z bukietem róż i bombonierkami w kształcie serc, czy też słowiańska noc zakochanych, pełna symboliki natury, kwiecistych wianków oraz żywiołów ognia i wody? Które z tych dwóch dni warto obchodzić? A może też pamiętać o swoich najbliższych podczas obu tych świąt – zarówno w dniu św. Walentego, jak i podczas sobótki?

Zachodnie walentynki

Walentynki mają długą historię i, co ciekawe, są obchodzone w południowej i zachodniej Europie już od średniowiecza. Pozostała część Starego Kontynentu dołączyła do tego grona znacznie później. Pomimo faktu, że święto ma katolickiego patrona, jest ono często kojarzone ze starożytnym obrządkiem pochodzącym z Cesarstwa Rzymskiego zwanym Luperkaliami, obchodzonym 14–15 lutego ku czci Junony (rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa) oraz Pana (boga przyrody). Święto to polegało głównie na poszukiwaniu wybranki serca. Warto zaznaczyć, że współczesne walentynki są również ściśle kojarzone z niektórymi postaciami z mitologii (Kupidyn, Eros). Współcześnie walentynki to przede wszystkim dzień zakochanych, obdarowujących się prezentami w kształcie serc, kwiatami, czekoladkami i pluszakami. Pary wychodzą do restauracji, klubów i kin, by spędzić wspólnie romantyczne chwile.

Rodzima noc Kupały

Noc Kupały (znana też jako noc kupalna, kupalnocka, kupałnocka, kupała, sobótka, palinocka, w chrześcijaństwie również: wigilia św. Jana, noc świętojańska – obchodzone dwa dni później) to z kolei starosłowiańskie święto letniego przesilenia Słońca, obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku – z 21 na 22 czerwca.  Wiele lat temu kojarzenie małżeństw było zadaniem głowy lub starszyzny rodu i wynajmowanych wówczas zawodowych swatów. Jednak dla wolnych niewiast istniała możliwość wyrwania się spod siermiężnej tradycji i zdobycie partnera właśnie podczas nocy Kupały. To podczas tej nocy pleciono wianki puszczane później na wodę, poszukiwano magicznego kwiatu paproci (tzw. perunowego kwiatu) czy też bawiono się przy ogniskach. Obecnie tradycja ta odżywa, m.in. poprzez organizowane przez wiele miast Wianki (odbywają się rokrocznie m.in. w Krakowie i Warszawie), bądź też liczne inne imprezy na łonie natury, nawiązujące do słowiańskiej nocy Kupały.

Może więc warto obchodzić tak walentynki, jak i naszą rodzimą noc Kupały?

Paweł Rogaliński

Polecam też inne ciekawe artykuły w j. angielskim w e-booku: „Polish Eye on the World”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here