Ukraina (cz. 1): Długa droga do Unii…

2

Droga Ukrainy do Unii Europejskiej wydaje się być jeszcze bardzo długa. Może się czasem wydawać, że na tle tego kraju nawet odległa kulturowo Turcja jest bliższa akcesji do Unii. Niemiła niespodzianka czeka nas już na ukraińskiej granicy. Celnicy za wjazd na terytorium ich państwa otwarcie żądają „prezentów”. Korupcja jest zatem niezwykle powszechna, a słuzby mundurowe (w tym policjanci) czują się bezkarni. (Aby powiększyć zdjęcie, kliknij na nie. Następnie, by powrócić do artykułu, kliknij przycisk „wstecz” w oknie Twojej przeglądarki).

System polityczny Ukrainy to tak zwany rywalizacyjny autorytaryzm. Z jednej strony mamy więc do czynienia z demokratycznymi instytucjami, a z drugiej wiele elementów władzy jest charakterystycznych dla systemów autorytarnych. Przekonała się o tym była premier Julia Tymoszenko, która została osadzona w areszcie przez swoich przeciwników politycznych. Jak sama napisała zza krat w apelu do państw UE:

 Ignorujcie działania przestępczych władz Ukrainy (…) Nasze społeczeństwo obywatelskie jest młode, instytucje demokratyczne słabe, a sądy, parlament i media całkowicie opanowane przez władze, które dążą dziś do pozbawienia Ukraińców prawa wolnych wyborów. Aby odzyskać wolność, pilnie potrzebna jest nam pomoc wspólnoty demokratycznej. 

Obrońcy praw człowieka wskazują na fakt, że prowadzonych w aresztach sesji sądu nie było nawet za czasów reżimu stalinowskiego. Julia Tymoszenko podupadła bardzo na zdrowiu i, nie mogąc się samodzielnie poruszać, podczas rozprawy leżała na pryczy.

Niestety, Ukraina nie jest w stanie spełnić wymogów europejskich norm demokratycznych. Zwalczanie opozycji i powszechna korupcja tym bardziej nie przybliżają jej do Europy. I choć Ukraina może poszczycić się wieloma pięknymi miejscami, zacofanie światopoglądowe jej władz i cywilizacyjne całego kraju tworzą prawdziwą przeszkodę przy integracji.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here