Doktoranci i pracownicy Uniwersytetu Pedagogicznego stworzyli akcję STOP "jedynkom", która ma na celu zwiększenie świadomosci społecznej i przeciwstawienie się partyjnemu ustawianiu list wyborczych. Nie ma znaczenia fakt, na którą partię będziemy głosować. Najważniejsze, aby nie promować osób z numerem 1 na listach wyborczych, gdyż swoje miejsce często zawdzięczają one partyjnym układom, a nie prawdziwym osiągnięciom na rzecz społeczeństwa (oczywiście zdarzają się wyjątki i w takich przypadkach należy głosować według własnego sumienia). Niemniej jednak poniżej zamieszczam program akcji:
To akcja społecznego sprzeciwu wobec dyktatu partyjnego, który powoduje, że większość mandatów poselskich jest obsadzona jeszcze przed wyborami. Partie polityczne ustalając kolejność na swoich listach wyborczych sprowadzają tym samym wyborców do roli marionetek.
Dlatego:
1. Nie będziemy głosować na kandydatów z numerem 1 na liście – ponieważ swoją pozycję (i miejsce w Sejmie) zawdzięczają wpływom w partii, a nie wyborcom.
2. Nie będziemy głosować na kandydatów, którzy już pełnili mandat parlamentarny – ponieważ wciąż przybywa nam posłów, senatorów, radnych i wójtów, którzy nie potrafią rozstać się z władzą.
3. Nie będziemy głosowali na kandydatów w wieku emerytalnym (60/65) – powinni zrobić miejsce innym.Popieramy kandydatów młodych, którzy dotąd nie pełnili funkcji w parlamencie i obecnie nie startują do Sejmu z pierwszego miejsca. Głosuj, na którą partię chcesz, ale nie pozwól sobą manipulować! Nie popieraj ,,Jedynek’’! Możemy zrobić im STOP!!!










układ jest taki ze nie ma znaczenia który z partyjniaków dostanie się do koryta, #1 czy #15. Obaj będą posłuszni swoim bossom bo ich przywileje od tego zalezą.
Chyba ze w SLD gdzie wszyscy marzą by urwać się do Boskiego Donalda i s… na szefa