Stanisław Skibiński, syn ziemi chełmskiej, „Chełmski Długosz”

0

21 stycznia 2020 r. w Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie „odbył się „Wieczór wspomnień” poświęcony postaci wybitnego chełmskiego regionalisty i muzealnika – Stanisława Skibińskiego” (…), który przede wszystkim był niestrudzonym badaczem i propagatorem przeszłości Chełma i ziemi chełmskiej oraz człowiekiem o wielu pasjach i zainteresowaniach. (…). „W trakcie spotkania, które zgromadziło ponad 60 osób, głównie chełmskich historyków, regionalistów i działaczy PTTK, zostało również zaprezentowane wydawnictwo z wyborem publicystyki historycznej Stanisława Skibińskiego, przygotowane przez Zbigniewa Lubaszewskiego (…) i wydane dzięki wsparciu Urzędu Miasta Chełm i Wydawnictwa TAWA Waldemara Taurogińskiego”. (Grzegorz Zabłocki, „Wieczór wspomnień o Stanisławie Skibińskim”. „Nowy Tydzień”. Nr 4/739/ 27 stycznia – 2 lutego 2020 r., s. 18).

Wieczór wspomnień” zorganizował chełmski Zarząd Oddziału PTTK im. Kazimierza Janczykowskiego w Chełmie.

Publikacja pt. „Stanisław Skibiński (1919-1980) Wybór publicystyki historycznej” ze szkicem biograficznym o Stanisławie Skibińskim, wyborem jego jedenastu artykułów, ich opracowaniem i ze wstępem Zbigniewa Lubaszewskiego, ukazała się w 2019 r. w związku z setną rocznicą urodzin Stanisława Skibińskiego (minioną 4 września 2019 r.).

We wstępie do tej niezwykłej publikacji, dokumentującej życie i działalność Stanisława Skibińskiego, Zbigniew Lubaszewski odwołał się do wydawnictwa swego autorstwa (wydanego w 2015 r. z okazji 105 rocznicy powstania Oddziału PTK-PTTK w Chełmie) pt. Chełmscy krajoznawcy Kazimierz Janczykowski, Stanisław Skibiński Konstanty Prożogo, podkreślając, „że (…) jedną z najwybitniejszych postaci w tym gronie (…) był niewątpliwie Stanisław Skibiński, niestrudzony tropiciel tajemnic historycznych i walorów przyrodniczo-etnograficznych ziemi chełmskiej, aktywny przede wszystkim jako krajoznawca i turysta, ale również jako muzealnik. archiwista, przyrodnik, archeolog, historyk, etnograf, przewodnik, pisarz i publicysta. Warto jeszcze dodać, że ten dosyć spory zestaw określeń i tak nie zawiera pełnego obrazu różnorodnej działalności tego wyjątkowego i równocześnie skromnego człowieka (…), wybitnego chełmskiego krajoznawcy”.

Aby wyjaśnić historyczny kontekst tej wypowiedzi, należy odwołać się do kolejnego cytatu z wyżej wymienionej publikacji Zbigniewa Lubaszewskiego:

Chełmski Oddział (PTK-PTTK w Chełmie – przypis: zwo) – stwierdza Zbigniew Lubaszewski – miał wyjątkowe szczęście do osób z zaangażowaniem gromadzących i propagujących różnorodne wiadomości o regionie. Do szczególnie zasłużonych działaczy w tym względzie należeli Kazimierz Janczykowski, Stanisław Skibiński i Konstanty Prożogo. Pierwszy tworzył zręby chełmskiego krajoznawstwa już w okresie międzywojennym, stając się po II wojnie światowej wybitnym autorytetem w zakresie wiedzy o regionie, obecnym we wszelkich możliwych działaniach propagujących walory krajoznawcze Chełma i ziemi chełmskiej. Drugi, przez wiele lat prowadził szczegółowe i różnorodne badania krajoznawcze, których wyniki cenione są do dzisiaj również przez środowiska naukowe. Trzeci, będący wybitnym kontynuatorem poprzedników, był m. in. autorem najpopularniejszych do dzisiaj przewodników po Chełmie i regionie. Wszyscy trzej pozostawili ogromny dorobek w postaci książek, przewodników, folderów, opracowań, artykułów i notatek prasowych. Warto również pamiętać, że publikowane materiały stanowiły jedynie fragment olbrzymich zbiorów materiałów, odpisów, tłumaczeń, kserokopii i maszynopisów, gdyż wszyscy trzej posiadali tak ważną dla krajoznawców umiejętność gromadzenia wszelkich źródeł krajoznawczych”. (Chełmscy krajoznawcy Kazimierz Janczykowski, Stanisław Skibiński Konstanty Prożogo. Opracowanie Zbigniew Lubaszewski. Wydawnictwo TAWA Chełm 2015, s. 5).

Nie przytaczam powyższych cytatów bez powodu.

Dziś – co podkreślam – wybitnym kontynuatorem działalności Kazimierza Janczykowskiego (1988-1972), Stanisława Skibińskiego (1919-1980) i Konstantego Prożogo (1922-2008) jest Zbigniew Lubaszewski, obecny prezes Zarządu Oddziału PTTK w Chełmie, adiunkt w Dziale Historii chełmskiego muzeum, instruktor krajoznawstwa i ochrony przyrody, przewodnik terenowy, pilot wycieczek, nauczyciel filozofii w I Liceum Ogólnokształcącym im. S. Czarnieckiego w Chełmie. Zbigniew Lubaszewski jest dziennikarzem, pisarzem, regionalistą, animatorem kultury i turystyki, redaktorem Encyklopedii Chełma, autorem znanych i cenionych, drukowanych w chełmskiej prasie (w miejscowych tygodnikach) i emitowanych w Radiu BON TON w Chełmie m. in. cyklicznych felietonów historycznych, cieszących się ogromnym zainteresowaniem i popularnością wśród mieszkańców Chełma i powiatu chełmskiego (np. audycje radiowe: Spacerkiem po Chełmie, Chełmianie, Gawędy o dawnym Chełmie, Chełmska Duma; artykuły prasowe: Opowieści o przeszłości, Spacerkiem po Chełmie, Chełmski słownik biograficzny).

Działalność i publikacje Zbigniewa Lubaszewskiego, tak jak działalność i publikacje jego trzech wielkich poprzedników: Kazimierza Janczykowskiego, Stanisława Skibińskiego i Konstantego Prożogo, poświęcone ludziom, miejscom (obiektom) i wydarzeniom współczesnej i historycznej ziemi chełmskiej i Chełma, przywracają pamięć o wybitnych chełmianach, którzy tworzyli historię tego miasta i tej ziemi, porządkują hierarchię wartości w chełmskiej historii i kulturze, odwołują się do naszej świadomości narodowej, umacniają polską tożsamość Chełma jako miasta pogranicza, ukazują Chełm i ziemię chełmską jako naszą „małą ojczyznę”, na trwale wpisując ją i twórców – takich jak Kazimierz Janczykowski, Stanisław Skibiński i Konstanty Prożogo – w dziedzictwo kulturowe Polski.

Stanisław Skibiński urodził się 3 września 1919 r. w Stańkowie (w powiecie chełmskim) w rodzinie chłopskiej. Rodzicami jego byli Roman Skibiński i Ewa z domu Jędrzejewska. Stanisław był najstarszym z ośmiorga ich dzieci. Pięcioletnią szkołę powszechną ukończył w Okszowie k. Chełma. Warunki materialne uniemożliwiły mu dalsze kontynuowanie nauki, gdyż musiał pracować w gospodarstwie rodziców. W 1936 r. jako eksternista ukończył siedmioletnie Gimnazjum im. Stanisława Staszica w Lublinie. Już wtedy, zainteresowany historią Chełma, gromadził książki naukowe i popularnonaukowe. Uczył się samodzielnie, korzystając z pomocy przyjaciół z Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie, którzy wypożyczali mu podręczniki i książki z biblioteki tejże szkoły.

W czasie II wojny światowej, w marcu 1940 r., został wywieziony na przymusowe roboty w gospodarstwie rolnym u bauera w Ilsenburgu (góry Harz) w Saksonii. Podczas ucieczki (4 grudnia 1940 r.) został w Zbąszynku schwytany przez żandarmów niemieckich, po torturach wysłany do karnych obozów pracy w Oderblick koło Frankfurtu nad Odrą i Wuhlheide w Berlinie, następnie osadzony w więzieniu w Aleksanderplatz w Berlinie i zakładzie karnym w Halle – i ponownie wywieziony na przymusowe roboty rolnicze do Ilsenburga, gdzie pozostawał pod ścisłym nadzorem policji niemieckiej. Po zajęciu Ilsenburga przez wojska alianckie (11 kwietnia 1945 r.) był członkiem Komitetu Polskiego miasta Ilsenburg. Od końca maja do połowy września 1945 r. przebywał w obozie w Hanowerze pod opieką UNRRA.

We wrześniu 1945 r. powrócił do rodzinnego Stańkowa – tu pracował jako praktykant, etatowy pracownik kancelaryjny i rachmistrz w Nadleśnictwie Chełm. W 1949 r. ukończył Państwowe Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych w Chełmie. Pod koniec grudnia 1949 r. został oddelegowany na okres ponad trzech lat (do 31 sierpnia 1953 r.) do pracy na Ziemie Odzyskane, gdzie był zatrudniony w zakładach pracy związanych z przemysłem drzewnym: „PAGED” Państwowa Centrala Drzewna w Przejęsławiu (sekretarz) i Wrocławiu (księgowy) oraz „Las” Państwowa Centrala Leśna Produktów Niedrzewnych we Wrocławiu (księgowy).

W 1950 r. rozpoczął studia przyrodnicze na Uniwersytecie Wrocławskim. Dodatkowo uczęszczał na wykłady z historii, astronomii i archeologii, zdając oddzielne egzaminy z tych przedmiotów. Od 1 grudnia 1952 r. do 31 sierpnia 1953 r. był zastępcą asystenta w Uniwersytecie Wrocławskim we Wrocławiu. Mimo propozycji pozostania na uczelni w Instytucie Zoologii, po pięciu semestrach zrezygnował ze studiów i pracy uniwersyteckiej i w październiku 1953 r. powrócił do Chełma. Od 1 XI 1953 r. pracował jako referent łowiectwa w Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Chełmie. 1 VII 1954 r. został przeniesiony (za jego zgodą) do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie na stanowisko wojewódzkiego konserwatora przyrody. 1 I 1955 r. na własną prośbę przeszedł do pracy w Muzeum Państwowym w Chełmie, którego kierownikiem był Kazimierz Janczykowski, jego mistrz i nauczyciel, który namówił go do pracy w muzeum i do powrotu do rodzinnego miasta.

Stanisław Skibiński – co sam wielokrotnie podkreślał – uważał się za ucznia i wychowanka Kazimierza Janczykowskiego. Był niestrudzonym współtwórcą i kontynuatorem jego wielkiego dziedzictwa kulturowego, które wzbogacił o własne, równie odkrywcze i dokumentujące historię ziemi chełmskiej badania i publikacje.

W 1972 r., w roku śmierci Kazimierza Janczykowskiego, tak go wspominał:

„W okresie przedwojennym znałem profesora K. Janczykowskiego z widzenia i z opowieści kolegów, którzy byli jego uczniami. Wiedziałem o jego niecodziennych zainteresowaniach, które (…) były bliskie i moim zainteresowaniom (…).

Przemierzając z młodymi krajoznawcami – uczniami gimnazjum St Czarnieckiego Ziemię Chełmską – trafił też do mojej wioski – Stańkowa. Fakt ten dobrze zapamiętałem i do dziś prawie widzę jak grupa ta penetrowała okolicę młyna wodnego.

Od kolegów uczęszczających do gimnazjum St. Czarnieckiego wiedziałem różne szczegóły o Muzeum Ziemi Chełmskiej, które miało siedzibę w murach tej szkoły. Na płotach i murach miejskich czytałem w niedzielę ogłoszenia zachęcające do zwiedzania tego muzeum. Nie przypuszczałem wtedy, że w tej instytucji będę z tym człowiekiem całe lat pracował jako najbliższy współpracownik.

Gdy w czasie ostatniej wojny byłem wiele lat w niemieckiej niewoli „cywilnej” – ojciec dosłał mi potajemnie wyrwaną kartkę z książki XX-lecia Gimnazjum St. Czarnieckiego. Na niej były zdjęcia różnych zabytków, a wśród nich również tzw. „Wieży Bieławińskiej”, wykonane przez K. Janczykowskiego.

Po szczęśliwym powrocie do Chełma z czasem zdobyłem fragment tej książki z pracą K. Janczykowskiego „Wśród wzgórz kredowych”. Ta praca stała się dla mnie niezmiernie uroczym, pierwszym podręcznikiem krajoznawstwa, w pierwszych latach powojennych – jedynym. (…).

Te „książkowe znajomości” z K. Janczykowskim rozszerzały się, gdy ukazały się w 1946 r. dalsze jego prace – dokumenty miłości do ziemi i jej przeszłości. A przedwojenny „Szlak wędrowny po powiecie chełmskim” otrzymałem również w darze, tym razem od p. Marii Solskiej dopiero kilkanaście lat temu.

Osobiste poznanie z profesorem Janczykowskim nastąpiło dopiero w 1948 roku, gdy rozpocząłem uczęszczanie do Liceum dla Dorosłych, które miało swoją siedzibę w Liceum St Czarnieckiego. W tej szkole miał on lekcje geografii i astronomii. Szybko nawiązałem z nim kontakty w sprawach zabytków i pamiątek, a pierwszym moim darem dla muzeum chełmskiego była niemiecka ulotka i odznaka „P” – przywieziona z niewoli. Niedługo potem widziałem ją w ekspozycji muzealnej – w ramce oszklonej, z polskim przekładem. W tym czasie wandale zaczęli wywozić samochodami kamień ze zburzonej wieży bieławińskiej, o czym powiadomiłem prof. Janczykowskiego, a on przez energiczną interwencję u władz zapobiegł całkowitemu wywiezieniu kamieni.

Kiedy po ukończeniu Liceum dla Dorosłych znalazłem się na Ziemiach Odzyskanych, gdzie pracowałem, a następnie studiowałem, prof. Janczykowski prosił mnie o zdobywanie tam eksponatów do jego umiłowanego muzeum. W tym czasie przygotowywał on otwarcie wystawy archeologicznej przy ul. Lubelskiej 55, a także zaabsorbowany był urządzaniem rezerwatu na Stawskiej Górze.

Przy okazji przyjazdu mego z Wrocławia do Chełma odwiedzałem profesora i rozmawiałem na różne tematy. Wtedy zawiązała się na dobre nasza przyjaźń w oparciu o wspólne zainteresowania i zamiłowania.

Gdy w końcu października 1953 roku powróciłem do Chełma, państwo Janczykowscy chętnie dali mi pokoik ze swego mieszkania, gdzie na całe lata zamieszkałem”. (Stanisław Skibiński, Moje wspomnienie o Kazimierzu Janczykowskim. „Ziemia Chełmska”. Wydawca: Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Chełmskiej. Chełm 1972, s. 26).

O ich przyjaźni i współpracy na niwie krajoznawstwa i opieki nad obiektami chronionymi Stanisław Skibiński pisał:

„Mimo pełnienia wielu poważnych funkcji K. Janczykowski miał zawsze duże poczucie humoru, a przy dobrym humorze odnosił się do mnie w sposób pogodny i dowcipny. Z okresu naszej współpracy na niwie krajoznawstwa i opieki nad obiektami chronionymi pochodzi list, pisany przez K. Janczykowskiego z wczasów w Lądku-Zdroju z dn. 17 VIII 1954 r., który najlepiej scharakteryzuje usposobienie profesora (…).

„Kochany Panie Stanisławie, jedyny obrońco idei wszech-chełmskiej na kredowych wzgórzach, otaczających gród niedźwiedzi. Jestem w Lądku i moczę swoje grzeszne ciało w mineralnej wodzie, która ma zmniejszyć ciśnienie. Prawdopodobnie żołądkowe. Ponoć jest już mniejsze, o ile nie jest większe. Ale to wszystko jedno. (…). Około soboty – niedzieli rodzina moja znajdzie się pod dziurawym dachem swojego mieszkania. Szkoda, że nie pożegnaliśmy się, ale na pewno się przywitamy.

Interesują mnie różne sprawy: czy PTTK posiada już wreszcie wspaniały lokal turystyczny? Czy Ob. S. S. (Stanisław Skibiński – przypis zwoj) napisał już krótką wzmiankę o wystawie PKWN?(Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego – przypis zwo). Czy zawaliły się ostatecznie podziemia chełmskie? Czy Ob. S. S. zjadł grzybki i kartofelki, które żona moja postawiła na stole w przyległym pokoiku, nie zostawiwszy kartki do konsumenta? Czy rezerwat na Stawskiej Górze stanął i stoi na wysokości zadania?

Dobrze tu w Lądku, ale ckno i nudno. Dziękuję Panu za opiekę nad naszymi śmieciami. Ściskam dłoń Pana żółwim uściskiem i mową tego gatunku gadów. Do zobaczenia. Kazimierz Janczykowski”.

(Pragnę tu wyjaśnić aluzje do żółwi: zajmowałem się wtedy opracowaniem stanowiska żółwi w okolicy Stańkowa)”.(Stanisław Skibiński, Moje wspomnienie o Kazimierzu Janczykowskim. „Ziemia Chełmska”. Wydawca: Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Chełmskiej. Chełm 1972, s. 26).

Stanisław Skibiński z muzeum „odszedł” w czerwcu 1971 r. Atmosferę, w jakiej „odchodził”, solidaryzując się z pracownikami muzeum, przedstawił Mirosław Derecki w głośnym wówczas reportażu pt. „Burza w Muzeum” („Kamena”. 29 VIII 1971, nr 18/477, s. 1, 3).

Burzę w muzeum wywołała „nowa” kierowniczka muzeum mgr Krystyna Zarzycka, powołana na to stanowisko po odejściu na emeryturę Kazimierza Janczykowskiego.

„Sprawa – komentował Mirosław Derecki – posiada już długą historię. Obrosła stertą urzędowych papierów, zaangażowały się w nią instancje związkowe i partyjne, kulturalne władze powiatu i województwa, Muzeum Okręgowe w Lublinie”.

„Kiedy dzisiaj, prawie po trzech latach swojego odejścia z Muzeum w Chełmie (w październiku 1968 r. przyp. zwo)pisał Kazimierz Janczykowski 2 kwietnia 1971 r. do władz lubelskich – wsłuchuję się w wiadomości, które (…) do mnie docierają, a posunięcia kierowniczki Muzeum tylko potwierdzają te smutne wieści, to stawiam sobie pytanie: po co ja 50 lat (1918-1968) czyli całe swoje życie przepracowałem w Muzeum, które wywołałem z uśpienia i wprawiłem w ruch. (…) po co 50 lat zmarnowałem robiąc przyjemność sobie i spełniając swój obywatelski obowiązek”. (Mirosław Derecki, „Burza w Muzeum”. „Kamena”. 29 VIII 1971. Nr 18/477, s. 1).

Mirosław Derecki o Muzeum Ziemi Chełmskiej:

Muzeum Ziemi Chełmskiej powstało w 1918 r. z inicjatywy ówczesnego dyrektora gimnazjum, Wiktora Ambroziewicza. Mieściło się w budynku gimnazjalnym i było „imprezą” kilku zapaleńców, wśród nich – miejscowego nauczyciela Kazimierza Janczykowskiego. Po wyjeździe z Chełma w 1930 r. dyr. Ambroziewicza Janczykowski przejął opiekę nad rozrastającym się coraz bardziej muzeum. Wieloletnia społeczna działalność Kazimierza Janczykowskiego wiąże się z szeroko zakrojoną akcją propagandową na rzecz muzeum. Profesor potrafił rozbudzić zamiłowania do przeszłości i wśród uczniów i wśród mieszkańców powiatu.

W czasie II wojny światowej Niemcy rozgrabili 90 procent eksponatów. Po wyzwoleniu Janczykowski poświęcił się bez reszty reaktywowaniu zbiorów. Już w 1950 r. opiekę nad Muzeum Ziemi Chełmskiej przejęło państwo. Nota bene dopiero wówczas, po 32 latach, profesor zaczął otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę.

W 1962 r. decyzją Prezydium MRN (Miejskiej Rady Narodowej w Chełmie – przyp. zwo) został przeznaczony na pomieszczenie muzealne obszerny budynek dawnego kolegium pijarskiego”.

Powołuję się na artykuł M. Dereckiego, jednego z najbardziej znanych lubelskich dziennikarzy tamtego okresu, aby ukazać nie tylko atmosferę, jaka panowała w muzeum po odejściu na emeryturę Kazimierza Janczykowskiego, ale także, aby potwierdzić – przytoczmy ponownie słowa Zbigniewa Lubaszewskiego – „jak wyjątkowym i równocześnie skromnym człowiekiem” był Stanisław Skibiński.

Z protokołu komisji związkowej z dnia 7 kwietnia 1971 roku:

Wizytując Muzeum w dniu 7. IV. 1971 starszy inspektor pracy (Jan Topczewski z Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki – przyp. zwo) ustalił nieprawidłowości i wykroczenia, a mianowicie: 1) Wypowiedziano umowę o pracę jedynemu żywicielowi rodziny – bez protokolarnej zgody rady zakładowej. 2) Bez uzgodnienia z radą zakładową udzielano kar dyscyplinarnych. 3) Bez współdziałania z radą zakładową przyznawano nagrody pieniężne pracownikom. Powyższe ustalenia dowodzą o świadomym łamaniu obowiązujących przepisów bądź o braku umiejętności kierowania zakładem pracy (…). Reasumując powyższe, ustalono, że Ob. Krystyna Zarzycka będąc na stanowisku Kierownika Muzeum w Chełmie naruszyła w sposób rażący praworządność oraz zasady współżycia społecznego w Państwie Ludowym” (…). Wydział Kultury (PPRN – przyp. M. D.) wie o niewłaściwym i krzywdzącym stosunku Kierowniczki do pracowników.

Inspektor pracy stwierdził też wiele innych nieprawidłowości i uchybień w pracy muzeum, m. in. „niezgodne z obowiązującymi przepisami zatrudnianie palaczy c. o. w godzinach nadliczbowych, brak regulaminu pracy, niedopilnowanie sprawy badań zdrowia pracowników, liczne braki techniczne z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy”, wymierzając „Kierowniczce muzeum, odpowiedzialnej za ten stan rzeczy, karę grzywny w wysokości 500 zł”.

Stanowisko Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki poparła Dyrekcja Muzeum Okręgowego w Lublinie:

„Dyrekcja Muzeum Okręgowego w Lublinie po przeanalizowaniu sytuacji, jaka od dłuższego czasu istnieje w Muzeum w Chełmie, uważa, że dla dobra tej placówki należy odwołać ze stanowiska kierownika Muzeum ob. Krystynę Zarzycką. Uzasadniając swoje stanowisko Dyrekcja stwierdza, że ob. Zarzycka wykazuje nieumiejętność współżycia i kierowania ludźmi, nieznajomość przepisów prawa pracy, oraz beztroskę w sprawach finansowych.

10 maja 1971 r. – stwierdzał M. Derecki – w „Wystąpieniu” skierowanym do kierownika Wydziału Kultury PPRN w Chełmie (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej – przyp. zwo) insp. pracy Jan Topczewski stawia wniosek o zdjęcie ze stanowiska Muzeum w Chełmie Ob. Krystynę Zarzycką i powierzenie kierownictwa Stanisławowi Skibińskiemu ze względu na jego nienaganną pracę w muzeum oraz autorytet, jakim cieszy się w miejscowym środowisku.

Zanim jednak nadszedł ten dokument, Skibiński, Stępniewska i Sionkowski złożyli na piśmie (w kwietniu 1971 r. – przyp. zwo) rezygnację z pracy, prosząc o uwzględnienie dziesięciodniowego terminu wypowiedzenia. Wydział Kultury PPRN, kierowniczka Muzeum oraz parę innych osób usiłowało przekonać Skibińskiego, aby wycofał rezygnację.

Skibiński oświadczył jednak, że „w tych warunkach” nie może pracować i woli przyjąć pracę w archiwum, jakkolwiek – trzeba dodać – jego kwalifikacje predestynują go do pracy właśnie w Muzeum”.(…). Dopóki ona jest kierowniczką – zdecydował – nie przestąpię progów muzeum”.

Zakończenie „sprawy”, jak nazwał ją w swoim artykule M. Derecki, było zaskakujące:

 „Ostatecznie wszyscy troje odeszli. (…). Natomiast kierowniczka Muzeum pozostała na swoim stanowisku” (…), ponieważ jest to osoba pełna poświęcenia i oddana swej pracy”.

W Wydziale Propagandy Komitetu Powiatowego PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – przyp. zwo) M. Derecki usłyszał: „Trudna sprawa, towarzyszu. Będąc na waszym miejscu wolałbym dziesięć referatów napisać niż to”.

„Pewnie” – skomentował „sprawę” M. Derecki. (…). Wygląda na to, że sprawę usiłuje się zaklajstrować półśrodkami i to nie najlepiej dobranymi. Wyciąga się konsekwencje – bo tak należy przecież rozumieć zgodę na odejście trojga pracowników, nie licząc poprzednich – wobec jednej strony, natomiast żadnych wobec drugiej strony – mimo jasnego stanowiska dyrekcji Muzeum Okręgowego i Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki”.

Z muzeum odeszli: Stanisław Skibiński – starszy asystent (dział etnografii i przyrody, organizacja i opieka nad izbami pamiątek), najbliższy współpracownik K. Janczykowskiego, trzeci – po W. Ambroziewiczu i K. Janczykowskim – filar chełmskiego muzeum; mgr Alicja Stępniewska absolwentka polonistyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, młodszy asystent (prowadzenie księgozbioru muzeum, działu numizmatyki i działu oświatowego); mgr Wacław Sionkowski, absolwent historii Uniwersytetu Warszawskiego, młodszy asystent (dział archeologii, historii, opieka nad pracownią fotograficzną). Wszyscy oni – odeszli z muzeum na własną prośbę, tak jak uczynili to wcześniej pracownicy merytoryczni: Piotr Zaręba, absolwent archeologii, wychowanek K. Janczykowskiego oraz mgr Jadwiga Cichocka i mgr Maria Wojna, absolwentki polonistyki, ponieważ – to cytat M. Dereckiego z wypowiedzi K. Zarzyckiej – wszyscy oni „w pracy nie odznaczali się specjalnymi talentami”.

Czy rzeczywiście wszyscy oni „w pracy nie odznaczali się specjalnymi talentami”?.

Piotr Zaręba po odejściu z chełmskiego muzeum – został kierownikiem muzeum w Rawie Mazowieckiej.

Alicja Stępniewska (1945-2016) w 1971 r. rozpoczęła pracę naukową w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1982 r. na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach uzyskała tytuł doktora nauk humanistycznych w dziedzinie literaturoznawstwa. W latach 1971-1981 pracowała w Redakcji Encyklopedii Katolickiej KUL, w latach 1982-2012 w Instytucie Badań nad Antykiem Chrześcijańskim KUL. W redakcji periodyku „Vox Patrum”, od początku jego założenia, pełniła funkcję sekretarza redakcji. Współpracowała z Polskim Instytutem Kultury Chrześcijańskiej Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (1988-1992). Była członkiem Komisji Badań nad Antykiem Chrześcijańskim oraz Sekcji Patrystycznej przy Komisji Episkopatu ds. Nauki Katolickiej w Polsce.

W badaniach naukowych koncentrowała się głównie na problematyce patrystycznej oraz na recepcji antyku klasycznego i chrześcijańskiego w literaturze polskiej. Jest autorką 60 publikacji naukowych, w tym studium komparatystycznego pt. Mickiewicz w kręgu Homera. Struktura epicka „Pana Tadeusza” (Lublin 1998). Była także uczestniczką międzynarodowych kongresów Musica Antiqua Europae Orientalis, odbywających się pod patronatem UNESCO w Bydgoszczy, na których wygłosiła m. in. referaty: Funkcja muzyki w poezji Homera (1982) oraz Rola muzyki w Biblii (1985).

Wacław Sionkowski pozostał w Chełmie, do pracy „w kulturze” nie wrócił: w latach 1971 – 1975, po krótkim okresie bezrobocia, był kierownikiem Ośrodka Szkolenia Zawodowego w Chełmie Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Lublinie; w latach 1975-1990 pełnomocnikiem Zarządu Izby Rzemieślniczej w Lublinie na Województwo Chełmskie, a następnie pracował w Urzędzie Gminy Chełm, gdzie w okresie 2010-2014, do przejście na emeryturę, pełnił funkcję sekretarza gminy.

Stanisław Skibiński 1 lipca 1971 r. rozpoczął pracę w Powiatowym Archiwum Państwowym w Chełmie (które współtworzył w latach 50-tych XX wieku) jako starszy manipulant, archiwista i od 1 XI 1973 r. starszy archiwista.

W 1975 r., gdy powstało Województwo Chełmskie (istniało w latach 1975 – 1998), przeszedł do pracy w Wydziale Budżetowo – Gospodarczym Urzędu Wojewódzkiego w Chełmie, gdzie stworzył od podstaw i prowadził archiwum zakładowe.

W tym czasie spotykaliśmy się często u mnie w WDK-u. Popularny Stasio był wspaniałym rozmówcą: rzeczowym, dowcipnym, serdecznym, cierpliwym i wyrozumiałem. Mógł godzinami, z pasją, wykorzystując swoją ogromną wiedzę o Chełmie i ziemi chełmskiej, opowiadać o jej historii i zabytkach, o ludziach, którzy tę historię tworzyli, o swoich badaniach, wędrówkach, miejscowościach historycznej Chełmszczyzny i wydarzeniach z tym miejscowościami związanymi, o żółwie błotnym w Stańkowie, o zawiłych losach akt i archiwów chełmskich, o pisankach z Bukowy Wielkiej itd. itp. Wielokrotnie proponowałem mu pracę w Wojewódzkim Domu Kultury, „kusząc” go utworzeniem „specjalnie dla niego” działu kultury ludowej, w którym jako kierownik realizowałby swoje muzealne pasje, badania i wędrówki po Chełmie i ziemi chełmskiej. Nigdy nie odmówił przyjęcia mojej propozycji, nigdy też jej nie zaakceptował, obracając ją najczęściej w żart, że w jego życiu wystarczy już tułaczek po świecie, archiwach i instytucjach kultury, chociażby tak życzliwych dla niego jak WDK w Chełmie. Twierdził, że ma jeszcze wiele do zrobienia w archiwach, w PTTK-u i innych organizacjach społeczno-kulturalnych w Chełmie. Unikał zawsze rozmów o poezji, do których często go prowokowałem.

Stanisław Skibiński był u mnie w WDK-u, w ostatnich dniach sierpnia, przed swoją nagłą śmiercią 1 września 1980 r. Rozmawialiśmy o lipcowych strajkach w Lublinie i Świdniku, o trwających sierpniowych strajkach Solidarności w Gdańsku i Szczecinie, o lipcowej (w lipcu 1980 r.), gospodarskiej wizycie I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka w Chełmie – mieście Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego; o pobycie Gierka w WDK-u i jego spotkaniu z aktywem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich i uczestnikami Akcji „Chełm 80” oraz o budowie przez studentów centrum rekreacyjnego w Kumowej Dolinie.

Stanisław Skibiński zdecydowanie opowiedział się za strajkiem Solidarności – i realizacją jej postulatów. Ubolewał z nieukrywaną drwiną, że zamiast przed wizytą tow. Gierka myć świnie i malować trawniki na zielono, należałoby przeprowadzić solidne badania archeologiczne w Kumowej Dolinie przed wybudowaniem tam wymyślonego przez studentów centrum rekreacyjnego.

 Stanisław Skibiński – powtórzmy za M. Dereckim – cieszył się w miejscowym środowisku autorytetem. Był – i pozostał – zasłużonym dla kultury polskiej pracownikiem kultury, działaczem społeczno-kulturalnym i współorganizatorem powojennego życia kulturalnego w Chełmie. W latach 1954 – 1980 był członkiem, sekretarzem i prezesem Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Chełmie. W okresie tym był też sekretarzem Zarządu Powiatowego, od 1975 r. Zarządu Wojewódzkiego Ligi Ochrony Przyrody w Chełmie. W 1959 r. z grupą chełmskich regionalistów tworzył Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Chełmskiej, w którym pełnił społeczną funkcję kierownika sekcji historycznej (w latach 1959 1980) oraz jednego z redaktorów jednodniówki pt. „Ziemia Chełmska”.

W 1956 r. współorganizował – i należał do końca życia do Grupy Literackiej „Pryzmaty”.

Był aktywnym działaczem związków zawodowych: Związku Pracowników Leśnictwa i Pracowników Drzewnych (skarbnik Koła 1945-1954) oraz Związku Pracowników Kultury i Sztuki (1945-1971). Angażował się w działalność chełmskiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz Ligi Obrony Kraju. Był członkiem Komisji Oświaty i Kultury Miejskiej Rady Narodowej w Chełmie. Działał bardzo twórczo w Towarzystwie Wiedzy Powszechnej, gdzie – oprócz spotkań indywidualnych uczestniczył wspólnie z chełmskimi poetami Longinem Janem Okoniem i Czesławem Twardzikiem w setkach cyklicznych, cieszących się ogromnym zainteresowaniem „Spotkaniach z historią, lirą i satyrą”, podczas których opowiadał m. in. o historii miejscowości, w których te spotkania się odbywały.

Za pracę zawodową i społeczną był wielokrotnie nagradzany i odznaczony m. in. Srebrnym i Złotym Krzyżami Zasługi, Medalem Manifestu Lipcowego oraz Odznakami: „Złotą za Opiekę nad Zabytkami”, Honorową „Za Zasługi dla Archiwistyki”, Srebrną i Złotą Honorową PTTK”, Złotą Honorową Ligi Ochrony Przyrody (1973), Zasłużony archiwista.

W uznaniu jego zasług dla Chełma jedną z ulic miasta na osiedlu Cementowania (w pobliżu ulicy Mikołaja Reja) nazwano jego imieniem.

Stanisław Skibiński debiutował jako publicysta w 1937 r. w „Kronice Nadbużańskiej (nr 32/34) artykułem pt. „Ciekawe znalezisko w kol. Horodyszcze”, opisującym odkrycie szkieletu z czasów prehistorycznych. Od 1953 r. jego artykuły o tematyce historycznej, archeologicznej, etnograficznej i przyrodniczej regularnie ukazywały się w prasie regionalnej i ogólnopolskiej (w 28 czasopismach), m. in. w „Ziemi Chełmskiej”, „Kamenie”, Życiu Lubelskim”, „Kurierze Lubelskim”, „Sztandarze Ludu”, „Biuletynie Numizmatycznym”, „Chrońmy Przyrodę Ojczystą”, „Wszechświecie”, „Wiadomościach Archeologicznych”, „Z Otchłani Wieków”, „Wiadomościach Numizmatycznych”, „Polskiej Sztuce Ludowej”, „Nowej Wsi”, „Słowie Powszechnym”, „Chłopskiej Drodze”, „Glosie Młodzieży Wiejskiej”.

Do najbardziej cennych, często nowatorskich – opracowywanych po raz pierwszy – artykułów Stanisława Skibińskiego dotyczących Chełma i ziemi chełmskiej historycy zaliczają m. in. Inwentarz mienia mieszkańców Chełma z XVII i XVIII w. (drukowany w 1969 r. w IV tomie periodyku „Studia i Materiały Lubelskie”), „Zabytki architektoniczne powiatu chełmskiego” („Ziemia Chełmska”. Materiały z sesji naukowej historyków odbytej w Chełmie 21. VI.1959 r. Lublin 1961); Kapliczki i świątki powiatu chełmskiego w świetle źródeł archiwalnych („Polska Sztuka Ludowa”. 1967, nr 4, s. 223-241).

Stanisław Skibiński jest autorem jednego z pierwszych powojennych przewodników o Chełmie, wydanego w 1959 r. przez Komisję Krajoznawczą Zarządu Okręgu PTTK w Lublinie. Na szczególne podkreślenie zasługują też artykuły, w których ukazywał on – i dokumentował nieznane do jego publikacji – związki wybitnych Polaków z Chełmem i ziemią chełmską, np. „Jak M. Rej zakładał wieś Sawczyn”. („Zielony Sztandar”. Rok 1963, nr 62, s. 6); „Nieznany dokument Reja”. („Gromada- Rolnik Polski”. Rok 1963, nr 77, s. 5); „Chełmska kwatera Oskara Kolberga” („Kurier Lubelski”. Rok1971, nr 184, s.3); „Nieznany wiersz Adama Mickiewicza” („Kamena”. Rok 1955, nr 10-11, s. 9-10).

W 1996 r. w II tomie „Rocznika Chełmskiego” Józef Stefański w artykule pt. Historia badań etnograficznych na terenie województwa chełmskiego (s. 293-320) wyróżnił „cztery zasadnicze obszary badań etnograficznych na tym obszarze”: do roku 1918, od roku 1918 do 1939, od roku 1939 do 1944 i od roku 1944 do 1995. W tym ostatnim okresie największe zasługi w zakresie badań etnograficznych J. Stefański przypisał Kazimierzowi Janczykowskiemu, Stanisławowi Skibińskiemu i Longinowi Janowi Okoniowi.

Stanisław Skibiński 28 sierpnia 1974 r. w artykule Historie ukryte w uroczyskach Ziemi Chełmskiej (Maszynopis w zbiorach Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza) pisał:

„Autor w trakcie kwerend i penetracji terenowych zebrał kilka tysięcy nazw miejscowych głównie z terenu powiatu chełmskiego, których próbki dał w niniejszy artykule. Nazwy miejscowości, uroczysk i obiektów fizjograficznych są bardzo pomocnym materiałem do badania przeszłości i teraźniejszości ziemi chełmskiej, pozwalają wykreślić granice zasięgów zjawisk językowych i kulturowych oraz przyrodniczych. Powstał w ten sposób swoisty „słownik geograficzno-historyczny powiatu chełmskiego”, na razie w postaci kartoteki, który w codziennej działalności regionalistycznej staje się niezmiernie przydatny”.(W 100. Rocznicę Urodzin Stanisława Skibińskiego. „Stanisław Skibiński (1919-1980) Wybór publicystyki historycznej”. Wybrał, opracował i poprzedził wstępem: Zbigniew Lubaszewski. Wydawnictwo TAWA. Chełm 2019, s.47).

 Zbigniew Lubaszewski o dorobku publicystycznym Stanisława Skibińskiego:

„Różnorodna działalność Stanisława Skibińskiego związana była przede wszystkim z pracami badawczymi, obejmującymi problematykę historyczną, archeologiczną, etnograficzną i przyrodniczą. Zgromadzone materiały o imponujących wręcz rozmiarach stanowiły podstawę działalności publicystycznej. Publikowane regularnie od 1953 r. artykuły złożyły się na dorobek obejmujący ponad 270 pozycji. (…). Ich wspólną cechą obok tematyki jest spora wartość historyczna. Publikacje Stanisława Skibińskiego oparte były na szczegółowo przebadanych materiałach archiwalnych (…), bardzo szerokiej znajomości różnorodnych materiałów publikowanych (wykorzystywał wszystkie dostępne w tym czasie publikacje w języku polskim i rosyjskim), oraz zbieranych w trakcie wędrówek krajoznawczych relacji i opisów (…). Dzięki takim walorom artykuły Stanisława Skibińskiego do dzisiaj stanowią cenną pomoc w badaniach historycznych i archeologicznych, a zawarte w nich informacje i sugestie nadal mogą inspirować prowadzących badania nad historią Chełma i ziemi chełmskiej. (…). Mimo licznych publikacji znaczna część dorobku niezwykle aktywnego regionalisty, cenionego, co warto podkreślić, również w środowiskach naukowych (przede wszystkim lubelskich) pozostała w maszynopisach i rękopisach. Sporą wartość posiadają także materiały zgromadzone m. in. w trakcie kwerend archiwalnych i bibliotecznych oraz penetracji terenowych (często połączonych ze zbieraniem relacji ustnych), złożone z licznych wypisów, kopii, relacji, opisów, rysunków i zdjęć. (W 100. Rocznicę Urodzin Stanisława Skibińskiego. „Stanisław Skibiński (1919-1980) Wybór publicystyki historycznej”. Wybrał, opracował i poprzedził wstępem: Zbigniew Lubaszewski. Wydawnictwo TAWA. Chełm 2019, s. 6, 8).

Andrzej Piwowarczyk (1930-2006), regionalista chełmski, o Stanisławie Skibińskim:

„Był typem badacza, systematycznego i wytrwałego. Nie wystarczyły mu kierunki zainteresowań przyrodniczych, które wyniósł z okresu młodzieńczego samokształcenia i pogłębił w czasie studiów. W polu jego dociekań i publikacji znalazło się wiele innych dziedzin dotyczących regionu – powiatu chełmskiego, a później województwa chełmskiego – mało przed nim badanych. Imponująca jest na przykład jego inwentaryzacja zabytków archeologicznych powiatu, do której materiały zbierał osobiście. Był w Chełmie niewątpliwie najwybitniejszym znawcą historii regionu. W jego publikacjach i prelekcjach dawał wyraz trosce o zachowanie cennych wartości regionalnych krajobrazu, floru, fauny, architektury, zabytków – także kultury ludowej”. Można bez przesady stwierdzić, że w sumie starał się o ochronę regionalnego środowiska kulturowego. Wiadomości i wiedzę czerpał z tego, co w 1968 r. określił jako ogólny przedmiot swoich zainteresowań i prac badawczych – „dokumentacja krajoznawczo-historyczna powiatu chełmskiego”. Do zasobu materiałów, które się na nią składały, włączał własne obserwacje i wyniki badań terenowych, fotografie, relacje osób żyjących, a przede wszystkim wiele setek stron wypisów archiwalnych oraz z literatury, jeśli nie mógł zdobyć oryginalnego druku. Z pedantyczną pieczołowitością gromadził także własne papiery dotyczące jego pracy zawodowej i społecznej, kopie prac kierowanych do druku, czasem w kolejnych wersjach, kopie opracowań sporządzanych w muzeum czy archiwach. Powstał w ten sposób obraz życia i pracy człowieka twórczego z materiałami przyczynkowymi do wielu zagadnień, spraw, instytucji i organizacji, z którymi był w różny sposób związany. Pisywał i drukował niewątpliwie wiele zagadnień i tematów zawsze dotyczących problematyki regionalnej”.(Andrzej Piwowarczyk, „Stanisław Skibiński (1919-1980) bibliografia publicysty regionalisty”. Zeszyt Badań i Dokumentacji Zabytków w Chełmie Nr 3, Chełm 1985, s. 6).

Longin Jan Okoń:

Stanisław Skibiński był wybitnym regionalistą i badaczem przeszłości Ziemi Chełmskiej. Obok Wiktora Ambroziewicza i Kazimierza Janczykowskiego jest trzecim fundamentalnym filarem chełmskiego muzeum. Zbierał, a często za własne pieniądze kupował eksponaty, wędrował po całym regionie w ich poszukiwaniu. Posiadał pokaźne zbiory publikacji, dokumentów i wypisów archiwalnych omawiających różne dziedziny wiedzy o Ziemi Chełmskiej. Dzięki własnym studiom, poszukiwaniom i badaniom posiadał olbrzymią wiedzę o regionie. Często nazywano go”Chełmskim Długoszem”. (Longin Jan Okoń, Portret Stanisława Skibińskiego. Wojewódzki Dom Kultury. Chełm 1982, s. 6).

Konstanty Prożogo:

 Stanisław Skibiński w dziejach Chełma zapisał się jako wybitny regionalista, popularyzujący walory ziemi chełmskiej.(…). Przez wiele lat prowadził obserwacje nad ginącym gatunkiem, jakim jest występujący w województwie chełmskim (województwo chełmskim istniało w latach 1975-1999 – przyp. zwo) żółw błotny. Pozostawił cenne opracowanie dotyczące zabytków archeologiczne ujawnionych w regionie, a także wiele materiałów rękopiśmiennych związanych z dziejami miejscowości dawnego powiatu chełmskiego”. (Konstanty Prożogo, Patroni ulic Chełma. Chełm 1997, s. 136-137).

 Stanisław Skibiński zmarł w Chełmie 1 września 1980 roku. Został pochowany na tutejszym cmentarzu parafialnym przy ul. Lwowskiej.

Po śmierci Stanisława Skibińskiego znaczna część jego dorobku twórczego została przekazana do Biblioteki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (Sekcja Rękopisów Biblioteki) i uporządkowana według działów: Materiały geograficzno-historyczne dotyczące miast, miasteczek i wsi Ziemi Chełmskiej”. Wypisy akt archiwalnych, czasopism, wydawnictw historycznych. Materiały dotyczące Chełma i Ziemi Chełmskiej z okresu XV i XX w. Materiały dotyczące okresu od 30 lipca 1944 r. do 19 lutego 1953 r. w Chełmie. Materiały do monografii wsi Stańków z lat 1450 – 1968. Zestaw źródeł i opracowań dotyczących Chełmszczyzny, zebranych przez Stanisława Skibińskiego w archiwach i bibliotekach polskich w latach 1950 – 1980.

Zbiory zakupione przez Zarząd Wojewódzki PTTK w Chełmie, umieszczone w Regionalnej Pracowni Krajoznawczej, po likwidacji tej pracowni, Zarząd Wojewódzki PTTK przekazał do chełmskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, skąd przeniesione zostały do Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza.

 Longin Jan Okoń w cytowanym powyżej Portrecie Stanisława Skibińskiego stwierdził, że Stanisław Skibiński „pisywał także wiersze, wyłącznie dla siebie”.

Poetycka twórczość Stanisława Skibińskiego, którą traktował on jako hobby (podobnie jak Kazimierz Janczykowski), jest najmniej znana, chociaż w historii literatury ziemi chełmskiej zasługuje na trwałą w niej obecność.

Stanisław Skibiński jako poeta debiutował w 1971 r. wierszami Osamotnienie” i „***Kosmiczną plazmę…” w periodyku „Ziemia Chełmska”, wydawanym przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Chełmskiej (Chełm 1971, s. 27, 29). Rok później, w 1972 r., w „Kurierze Lubelskim” (nr 125, s. 3) opublikował wiersz pt. „Czułczycki odpust”. W tymże roku w „Zwierciadle” (Jednodniówka dla uczczenia 50-lecia istnienia chełmskiej drukarni. Chełm 1972, s.70.) ukazał się jego wiersz pt. „Spotkanie z drukarnią”

W opracowanych bardzo starannie przez Andrzeja Piwowarczyka i Zbigniewa Lubaszewskiego bibliografiach publikacji Stanisława Skibińskiego są to jedyne publikacje jego wierszy. W opracowanej przeze mnie w 2001 r. antologii literatury ludowej ziemi chełmskiej pt. Zostaje ślad, wydanej w ramach Biblioteki Pisarzy Lubelszczyzny przez Starostwo Powiatowe w Chełmie (Chełm 2001, s.175, 176) umieściłem pięć wierszy Stanisława Skibińskiego (w tym cztery wiersze opublikowane w w/w czasopismach). Piąty wiersz pt. „Siewna” dedykowany Marii Okoń, udostępnił mi Longin Jan Okoń, przyjaciel Stanisława Skibińskiego.

W lutym 2020 r. otrzymałem od Maćka Auguściuka rękopisy 24 wierszy Stanisława Skibińskiego oraz dwa artykuły wydrukowane w 1969 r. w „Studiach i Materiałach Lubelskich” (1969, t. 4, s. 153-190) i w 1964 r. w „Fragmenta Floristica et Geobotanica” (1964, t.11, cz.1, s.51-54). które przekazał mu Andrzej Stępniewski, brat Alicji Stępniewskiej.

Tu krótkie wyjaśnienie tej sytuacji: Ala Stępniewska, Maciek Auguściuk, Wacław Sionkowski, Jan Czuba i ja w latach 1959-1964 byliśmy uczniami tej samej klasy w I Liceum Ogólnokształcącym im. Stefan Czarnieckiego. Przyjaźniliśmy się – i ta przyjaźń nieprzerwanie, również przyjaźń naszych rodzin: żon i dzieci – trwa do dzisiaj. Ala nie założyła rodziny. Zmarła 9 lutego 2016 r. w Lublinie – i tam żegnana przez nas, przez rektorów i pracowników KUL-u oraz liczne grono znajomych i przyjaciół została pochowana na cmentarzu przy ul. Lipowej.

Ustaliliśmy z Maćkiem Auguściukiem, Wacławem Sionkowskim i Andrzejem Stępniewskim, że wiersze i artykuły Stanisława Skibińskiego, które Andrzej Stępniewski przechowywał u siebie w domu, przekażemy do Chełmskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Orsetti w Chełmie (po ustąpieniu epidemii koronawirusa).

Charakterystyczne w tych artykułach i wierszach są dedykacje ich autora dla Alicji Stępniewskiej. Dziś, patrząc z dystansu czasowego na twórczość publicystyczną i wiersze Stanisława Skibińskiego, otrzymujemy nie tylko wiedzę o jego życiu i działalności, ale także dokument życia społeczno-kulturalnego Chełma odzwierciadlający atmosferę, temperaturę, poglądy i postawy społeczne oraz obrazy dnia codziennego tamtego czasu.

Artykuł z 1969 r. pt. Inwentarze mienia mieszkańców miasta Chełma z XVII i XVIII w. zawiera dedykację: „Przemiłej miłośniczce wszystkiego co swojskie i chełmskie koleżance Alicji Stępniewskiej ten egzemplarz dedykuje autor. 11 V 1971 St. Skibiński”.

Artykuł z 1964 r. pt. Rzadsze i ginące rośliny okolic Stańkowa w powiecie chełmskim (województwo lubelskie) – Selten vorkommende Pflanzen in der Umgebung von Chełm Lubelski (Woiwodschaft Lublin” opatrzony jest dedykacją (bez daty): „Wraz z bukietem najpiękniejszych (niezerwanych) kwiatów z chełmskich uroczysk ten skromny rejestr p. Alusi Stępniewskiej daruje autor St. Sk.”.

Spośród 24 wierszy – siedem dedykowanych jest Alicji Stępniewskiej. Wszystkie wiersze, na co wskazują umieszczone pod nimi daty ich powstania, również wiersze opublikowane, autor pisał w okresie od 26 stycznia 1970 r. do 19 sierpnia 1971 r., a więc w okresie najbardziej nasilonego konfliktu w muzeum.

Przytaczam poniżej dwie dedykacje z tych wierszy, zachowując pisownię oryginałów:

Wiersz pt. „Samotność”:

„Mojej pierwszej krytyczce moich lirycznych „wynurzeń” wielce sympatycznej Alusi S. autor 28 II 1970 13 XII 70”.

Wiersz pt. Przywidzenie:

„p. Alusi na upamiętnienie pierwszych odwiedzin mnie w PAP-ie. St. Sk.19 VIII 1971”.

W wierszach Stanisława Skibińskiego silnie pobrzmiewają nie tylko nuty sympatii do Alusi, lecz jeszcze silniej akcentowane są nuty społeczne, ujmowane przez ich autora w sposób bardziej uniwersalny, uczulony na zagrożenie niezależności jednostki we współczesnym świecie. W wierszu pt. „Samotność” Stanisław Skibiński napisze:

W drodze do ludzi podeptałem formy

poza wron stadem szukałem człowiek

i w głuszy wołam brata

Ale

echo nie takie naiwne

nie odpowiada.

Powtarzającym się motywem wierszy są przemyślenia autora o jego związkach z Chełmem i ziemią Chełmską oraz o jego przywiązaniu i miłości do ziemi rodzinnej – jego małej ojczyzny. Wiersze te wyrastają z szerokiego kontekstu kulturowego, ludowego, z polskiego rodowodu narodowego i historycznego, z dziedzictwa kulturowego tak bliskiego Stanisławowi Skibińskiemu – muzealnikowi, krajoznawcy, regionaliście, badaczowi i propagatorowi historii Chełma i ziemi chełmskiej .

W wierszu mój Chełm wyznał:

Miasto kontrastów

dumy i zadumy

szkół i studentów

obfitych tac

cudów mieszkaniowych

a tak podobne do innych

Lubię swe miasto

jak surowego rodzica (…)

Na lochach z kredy

starówka bez starości

Tutaj chyba umrę

jeśli tyle przeżyłem

(normalne prawo Natury)

kurhanu mi nie trzeba

niczego nie zostawię

co byłoby

płaczu godne.

Dzięki takim wierszom oraz świetnej publicystyce, odzwierciadlającej życie i działalność zawodową i społeczno-kulturalną Stanisława Skibińskiego, głęboko zakorzenionej w historii i współczesności Chełma, w polskiej tradycji humanistycznej, w dziedzictwie kulturowym Polski, Stanisław Skibiński, „Chełmski Długosz”, syn ziemi chełmskiej zapewnił sobie trwałe miejsce nie tylko w chełmskiej kulturze, ale także w kulturze polskiej.

Poprzedni artykułTrump o stosunkach z Chinami
Następny artykułW trosce o prawa człowieka NIE BĄDŹ OBOJĘTNYM!
Zbigniew Waldemar Okoń
Zbigniew Waldemar Okoń - pisarz, animator kultury, regionalista. Ukończył filologię polską na UMCS w Lublinie (1968) oraz 3-letnie studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim (1991). Dyrektor Zasadniczej Szkoły Zawodowej (1969-1974), wizytator Kuratorium Oświaty i Wychowania (1975), dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Chełmie (1975-1987), wicedyrektor d/s naukowych i konserwatorskich Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie (1987-1991), nauczyciel dyplomowany szkół chełmskich (1982-1989, 1991-2002). Od 2003 roku na emeryturze. Redaktor naczelny studenckiego, ogólnopolskiego, naukowego pisma „Językoznawca” (1965-1968), współzałożyciel i wiceprzewodniczący Studenckiej Grupy Literackiej „Kontrapunkty” w Lublinie (1965-1968). Współredaktor „Ziemi Chełmskiej” oraz wydawnictw poświęconych chełmskiemu szkolnictwu (1968-2005). Członek Grupy Literackiej „Pryzmaty” w Chełmie (1969-1990, przewodniczący 1983-1990), Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Chełmskiej (sekretarz Zarządu 1975-1987). Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich (1984-, wiceprezes Oddziału 2006-2010, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Oddziału 2010-,). Debiutował w „Ziemi Chełmskiej” (1962). Autor 7 tomów poetyckich, 1 powieści, 11 monografii twórców i regionalistów chełmskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here