Społeczeństwo informacyjne a dziennikarstwo obywatelskie (wywiad)

2

Poniżej przedstawiam wywiad nt. społeczeństwa informacyjnego i dziennikarstwa obywatelskiego, który przeprowadziła ze mną studenta Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego Aleksandra Dąbkowska.

 

– Jaki jest potencjał dziennikarstwa obywatelskiego w procesie tworzenia się społeczeństwa informacyjnego?

– W społeczeństwie, w którym informacja coraz częściej pełni funkcję swoistego towaru, dziennikarstwo obywatelskie dostarcza dodatkowych źródeł przyczyniających się do zwiększenia wymiany tymi dobrami niematerialnymi między ludźmi. Dziennikarstwo obywatelskie ma więc ogromny potencjał we współczesnym świecie nowinek i nieustannej gonitwy za wiadomościami i danymi. Każdy może być więc nie tylko odbiorcą informacji, ale i ich nadawcą. Każdy może być obecnie swego rodzaju dziennikarzem. Media coraz częściej i całymi garściami korzystają z materiałów zebranych przez dziennikarzy obywatelskich. Materiały te podlegają następnie odpowiedniej „obróbce” przez profesjonalnych dziennikarzy (choć zaznaczam, że trudno wyznaczyć granicę między redaktorami obywatelskimi i zawodowymi).

– W jaki sposób rozwój społeczeństwa informacyjnego wpływa na dziennikarstwo obywatelskie?

– Rozwój społeczeństwa informacyjnego oznacza między innymi wysoki poziom skolaryzacji oraz aktywności jego członków i w pewnym sensie przenika się z kształtowaniem innego zjawiska – społeczeństwa obywatelskiego. To ostatnie, w pełni upodmiotowione, staje się społeczeństwem otwartym. Wspomniane już upodmiotowienie, skolaryzacja i aktywność są jednymi z najważniejszych czynników wpływających na rozwój dziennikarstwa obywatelskiego. Wykształcone i chętne do wyrażania swoich opinii jednostki częstokroć z pasją opisują otaczający je świat i swoje przemyślenia, a także zbierają i publikują liczną dokumentację, co dodatkowo zwiększa wartość przekazywanych przez nie informacji. Istnieje nawet wiele redakcji złożonych z intelektualistów, które zamieszczają swoje publicystyczne prace na portalach lub w wydaniach papierowych (czasopismach, książkach). Ciekawym jest fakt, że żaden z członków takich redakcji nie pobiera za swoją pracę honorarium, mimo, że stworzona publikacja jest w pełni profesjonalna i czasem staje się nieodłącznym elementem wykonywanego zawodu, np. naukowca, specjalisty w jakiejś dziedzinie. Ten powszechny obecnie trend wpływa na powstanie hybrydowego tworu, będącego gdzieś pomiędzy dziennikarstwem obywatelskim a zawodowym. Należy też wspomnieć o dziennikarzach niezależnych, którzy część swoich artykułów publikują za darmo w interesie społecznym, a za inne znów publikacje pobierają równorzędne honorarium z innymi dziennikarzami zatrudnionymi w redakcjach. Są wreszcie i tacy, którzy jednocześnie publikują swoje artykuły na blogach, a za wyświetlane reklamy pobierają honoraria czasem przewyższające średnią pensję krajową. Społeczeństwo informacyjne ma więc ogromny wpływ na dziennikarstwo obywatelskie, choć trudno jest jednoznacznie zdefiniować ten drugi termin.

– Jaka jest przyszłość dziennikarstwa obywatelskiego?

– Sfera dziennikarstwa obywatelskiego będzie coraz bardziej przenikać się z dziennikarstwem zawodowym, tworząc wspomnianą przeze mnie hybrydę obu. Jego rozwój jest więc pewny, a jego formę w przyszłości będzie ograniczać jedynie technologia. Ponieważ jednak rozwój IT jest niezwykle dynamiczny i trudno przewidzieć jego przyszłość, tak samo dziennikarstwo obywatelskie będzie prężnie rosnąć w siłę, choć w trudnym do określenia kierunku.

W dziedzinie dziennikarstwa obywatelskiego i blogowania uzyskałeś już wszystkie cenne nagrody. Jak  wyglądał będzie Twój blog gdy w Polsce zakorzeni się społeczeństwo informacyjne?

– Nie wiem jak będzie wyglądał mój blog, ale wiem, że będzie to platforma bardzo przyjazna czytelnikom. Robię wszystko, by strona www.przegladdziennikarski.pl była czymś więcej niż po prostu blogiem. Ona musi być jednocześnie swego rodzaju interaktywną gazetą, portalem informacyjnym o ściśle wyselekcjonowanych wiadomościach, a także do pewnego stopnia ma za zadanie zapewnić czytelnikom cenny przekaz o moim życiu, bo tego też się oczekuje. Społeczeństwo informacyjne będzie miało wysokie wymagania co do witryn internetowych i mój blog, regularnie udoskonalany, z pewnością wyjdzie naprzeciw tym oczekiwaniom.

Jakie plusy i minusy dla Twojej działalności dziennikarskiej przyniesie społeczeństwo informacyjne?

– Plusów jest wiele. Z pewnością jeśli chodzi o witrynę www.przegladdziennikarski.pl , będzie to większe zainteresowanie stroną i wzmożona dociekliwość czytelników, którzy chętnie będą dzielić się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Większy kontakt z czytelnikami zapewni mi zaś większą, bezcenną wiedzę o ich potrzebach i dalszych oczekiwaniach. Wreszcie, pozwoli to na dalszy rozwój strony w pożądanym kierunku. Co do minusów, społeczeństwo informacyjne może wytworzyć tak dużą rzeszę dziennikarzy obywatelskich i blogerów, że będą się oni musieli podzielić czytelnikami (oraz odebrać część czytelników dotychczas działającym stronom www). Z drugiej jednak strony to i tak bardzo dobre zjawisko, bo zwiększy konkurencję między witrynami i tym samym polepszy jakość polskich blogów i portali informacyjnych.

2 KOMENTARZE

  1. Bardzo technokratyczna mentalność a infantylne rozumienie społeczeństwa – brak uwzględnienia koncepcji demokratycznego państwa praworzadnie rządzonego i funkcjonujacego jako nie tylko ‚spoleczenstwo obywatelskie’ w sensie demokracji liberalnej, ale takie które osiągnęło np eti ap habermasowskiej racjonalności komunikacyjnej.

    • Errata: fraza końcowa ostatniego zdania mego komentarza winna brzmieć – „, ale takie które osiągnęło np etap habermasowskiej racjonalności komunikacyjnej.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here