Rozmowa z dr hab. Felicitas Söhner z Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie (Katedry Historii, Teorii i Etyki Medycyny)

2

Karol Czejarek (Karol)

Gratuluję Pani zaszczytnego tytułu DOKTORA HABILITOWANEGO!

Felicitas Söhner (Felicitas)

Serdecznie dziękuję!

Karol:

A ja dziękuję, że zgodziła się Pani porozmawiać ze mną na interesujący mnie temat polsko-niemieckiej współpracy naukowej (która ostatnio b. przyhamowała). Chciałbym zapytać Panią Profesor, jaką rolę odgrywa wymiana naukowa w praktyce badawczej oraz jakie – Pani zdaniem – czynniki (bariery i bodźce) wpływają na wymianę naukową?

Felicitas:

Cieszę się, że Pan, mimo że poznaliśmy się dawno, nie zapomniał o mnie i nadal pozostaje ze mną „w korespondencji”.

Karol:

Było to w roku 2010, na konferencji „Polska między Niemcami a Rosją”, wygłosiła Pani wówczas znakomity referat o przemianach w stosunkach niemiecko-polskich (Pułtusk 24-26 września 2010); jest dokumentacja tego wydarzenia w książce wydanej przez b. Akademię Humanistyczną (pod moją i prof. Tomasza G. Pszczółkowskiego redakcją), wrócimy i do tej sprawy, ale proszę najpierw o ustosunkowanie się do mojego pytania.
Felicitas:

Z przyjemnością. Pana pytanie jest jednym z głównych, które badamy w związku z projektem historii mówionej, rozpoczętym w 2021 r. w ramach sieci „Medycyna w regionie Morza Bałtyckiego od 1945 r.: sieci, transfery, oddziaływanie”. Interdyscyplinarny zespół badaczy z niemal wszystkich krajów nadbałtyckich analizuje przy pomocy współczesnych świadków szerokie spektrum transferu wiedzy w okresie zimnej wojny oraz zmiany w międzynarodowym krajobrazie naukowym w latach 90. Chodzi o to, by z perspektywy emerytowanych profesorów medycyny prześledzić ważne kierunki rozwoju medycyny w ciągu ostatnich 50 lat na wybranych uczelniach regionu Morza Bałtyckiego.

W pierwszej analizie jakościowej wywiadów zebranych do tej pory, kilka aspektów wyłania się jako formatywne: postrzeganie siebie i postrzeganie innych, miejsca konferencji, powody podróży, „neutralni” mediatorzy i sieci nieformalne.

Ciekawą inicjatywą są „Bałtyckie Konferencje Położnictwa i Ginekologii”, które odbywały się w latach 1987-2001 w siedmiu krajach (1989 r. w Gdańsku), z wykładami naukowymi i wycieczkami. Rozmówcy mówili o współpracy zawodowej, która wykraczała poza spotkania i zaowocowała dalszą wymianą i wspólnymi publikacjami, ale także o przeszkodach biurokratycznych. Z wywiadów wynika, że wyjazdy kongresowe do niektórych krajów goszczących można by lepiej „ukryć” za wizytami prywatnymi. Ponadto rozmówcy wskazywali na istotną rolę, jaką odgrywają pośrednicy z tzw. krajów „neutralnych”. Z wywiadów wynika również, że nieoficjalne, osobiste kontakty również stwarzały możliwości wymiany wiedzy, materiałów, a także personelu. Ponieważ ustnie przekazywane formy wymiany są w większości przypadków bardziej nieznane niż oficjalne programy wymiany między uniwersytetami i akademiami, które są udokumentowane na piśmie, staje się jasne, że historia mówiona oferuje ważne podejście do badania roli sieci nieformalnych w tym zakresie. Nasz projekt jest nadal w początkowej fazie – wkrótce spotkamy się w Odense i z niecierpliwością czekam na dalsze wyniki.

Karol:

Bardzo dziękuję za interesującą odpowiedź i proszę o bliższe wyjaśnienie naszym Czytelnikom terminu „historii mówionej”, a po wtóre – zapytam Panią Profesor o temat habilitacji i rezultat badań z nią związanych?

Felicitas:

Bardzo dużo. „Oral history” oznacza dosłownie „historię mówioną”; podejście to można najlepiej opisać jako „tradycję ustną” lub „historię zapamiętaną”… Stowarzyszenie Historii Mówionej w następujący sposób definiuje swoje podejście badawcze: „Historia mówiona jest dziedziną nauki i metodą zbierania, zachowywania i interpretowania głosów i wspomnień ludzi, społeczności i uczestników wydarzeń z przeszłości.” (Oral History Association 2018). Historia mówiona jest uważana za skuteczny zestaw narzędzi do badania głębszych pytań i perspektyw. Oprócz tworzenia i zachowania źródeł, rekonstrukcji historii codziennej oraz odtwarzania wydarzeń i procesów historycznych w kontekście subiektywnego doświadczenia, celem historii mówionej jest umieszczenie relacjonowanych wydarzeń w biograficznych i współczesnych ramach historycznych.

Historia mówiona ożywia przeszłość dzięki osobistym wspomnieniom i odgrywa istotną rolę nie tylko w kulturze pamięci. Przy zajmowaniu się aspektami historii współczesnej wiedza metodologiczna z zakresu historii mówionej staje się coraz bardziej istotna.

Niedawno napisałam podręcznik dotyczący historii mówionej na uniwersytetach – za kilka dni ukaże się on w języku angielskim. Oferuje nauczycielom użyteczny zestaw narzędzi do nauczania podstaw metodologicznych, umiejętności i zdolności zorientowanych na praktykę, a także podkreśla społeczne znaczenie historiografii mówionej, jej wyzwania i potencjał.

Pożądane byłoby nie tylko zrozumienie historii mówionej jako specyficznego typu źródła i metody badawczej, ale także zrozumienie i przedyskutowanie jej rozumienia jako subdyscypliny historycznej.

Moja rozprawa habilitacyjna nosi tytuł „Psychiatrie und Neugestaltung. Impulsy i warunki ramowe dyskursu reformatorskiego w ramach „Psychiatry Enquiry” (1958-1975). W pracy habilitacyjnej z historii medycyny zajmowałam się współczesną historią psychiatrii na podstawie współczesnych świadków. Tło: Zachodnioniemiecki proces reform w zakresie opieki i badań psychiatrycznych zakończył się raportem o stanie opieki psychiatrycznej w Republice Federalnej Niemiec z 25 listopada 1975 roku, który komisja ekspertów przedłożyła Federalnemu Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Krytyka nieludzkich warunków w powojennej opiece psychiatrycznej weszła więc wreszcie na arenę polityczną i społeczno-polityczną w Niemczech Zachodnich. Raport Enquete obwiniał psychiatrię o „znaczne braki w opiece we wszystkich dziedzinach”. Jako pierwsze ogólnokrajowe badanie sytuacji psychiatrii w Republice Federalnej, raport, który liczył ponad tysiąc stron, stanowił punkt wyjścia do kompleksowej modernizacji opieki nad osobami chorymi psychicznie. Zanim psychiatria i polityka spotkają się ze sobą, upłynie jeszcze wiele czasu, a potrzeba było kilku impulsów. Celem niniejszej pracy było zatem wyjaśnienie, jakie warunki ramowe i impulsy wpłynęły na psychiatrię zorientowaną na reformy w okresie poprzedzającym Enquete Psychiatryczne.

Aby to zbadać, przeanalizowałam archiwa i literaturę wtórną oraz przeprowadziłam i oceniłam wywiady ze współczesnymi świadkami – m.in. lekarzami, pielęgniarkami i terapeutami. W badaniu uwzględniono wpływy międzynarodowe, zawodowe, społeczne i społeczno-polityczne, a także rolę mediów i wpływ sieci nieformalnych.

Ogólny obraz pokazuje, że kilka pionierskich podejść wpłynęło na rozwój zawodowy psychiatrii w młodej Republice Federalnej. Psychiatrzy o orientacji reformatorskiej włączyli do opieki i badań psychiatrycznych aspekty zarówno perspektywy socjologicznej, jak i antropologicznej. Wywołane przez to debaty, a także interdyscyplinarne i międzynarodowe podstawy teoretyczne stanowiły impuls dla członków komisji ekspertów oraz grup roboczych Psychiatry Enquiry. Ponadto analiza wykazała umiędzynarodowienie środowiska naukowego, które przejawiało się m.in. w odwoływaniu się do pracy zagranicznych kolegów lub pobytach badawczych. Wyniki tego badania zostały dobrze podsumowane w moim tomie ” Psychiatrie-Enquete mit Zeitzeugen verstehen. Eine Oral History der Psychiatrie in der BRD”. An Oral History of Psychiatry in the FRG” (2020, wyd. Psychiatrie-Verlag, Kolonia). Praca nad tym tematem zaowocowała nową serią książek: „Zur Sache – Zeitgeschichte der Psychiatrie”, której jestem współredaktorem. Pierwszy tom tej serii ukaże się jesienią tego roku.

Karol:

Dziękuję za merytoryczną, naukową i wyczerpującą odpowiedź, ale w jej kontekście zapytam Panią Profesor – jest wojna w Ukrainie, w jaki sposób nauka (NAUKOWCY) w Niemczech przeciwstawiają się tej napaści Rosji na niezawisły kraj? Czy w XXI wieku może być przyzwolenie na taką agresję? I jak w takiej sytuacji należy odnieść się np. do małżeństw mieszanych (w tym przypadku ukraińsko-rosyjskich)? Jak w ogóle w takiej sytuacji, jaka powstała na Ukrainie rysuje się przyszłość związków binacjonalnych?

Felicitas:

Naukowcy w Niemczech z niepokojem obserwują obecną sytuację na Ukrainie. Ta agresja w sercu Europy to niewyobrażalna katastrofa, o której wielu nie myślało, że jest możliwa. Budzi to skojarzenia z wydarzeniami, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej i jej tragicznych skutków.

Przewodniczący Konferencji Rektorów Niemieckich (Präsident der Hochschulrektorenkonferenz HRK), prof. dr Peter-André Alt, zdecydowanie potępił rosyjską inwazję na Ukrainę: „Solidaryzujemy się z całą ludnością Ukrainy, a w szczególności z naszymi partnerami uniwersyteckimi. Bardzo zależy nam na życiu i samopoczuciu ukraińskich nauczycieli akademickich i studentów. Niemieckie uczelnie będą je wspierać w miarę swoich możliwości. Można też przewidzieć, że te wydarzenia poważnie zaszkodzą niemiecko-rosyjskim stosunkom akademickim. Będziemy musieli szczegółowo przeanalizować konsekwencje tego stanu rzeczy.”

DAAD jest również zbulwersowana atakiem Rosji na Ukrainę, suwerenne państwo w Europie, i wyraża głęboką troskę o życie ludzi i dobrobyt naszych organizacji partnerskich na Ukrainie. DAAD opowiada się za pokojową i swobodną wymianą w dziedzinie nauk ścisłych oraz za transgraniczną wspólnotą nauczycieli, badaczy i studentów z całego świata. Wymaga to przestrzegania prawa międzynarodowego na całym świecie. DAAD będzie uważnie śledzić sytuację i rozwój wydarzeń na miejscu i w ścisłym porozumieniu z rządem federalnym oraz we współpracy z Konferencją Rektorów Niemiec i niemieckimi uniwersytetami oceni w najbliższych dniach i tygodniach, jak można kształtować współpracę akademicką z Ukrainą. Prezydent DAAD prof. dr Joybrato Mukherjee powiedział: „Solidarność z Ukrainą to także niedopuszczenie do zerwania zagranicznych kontaktów naukowych i utrzymywanie wymiany nawet w niesprzyjających warunkach.”

Nie mogę tu wymienić wszystkich uczelni, ale chciałabym opisać stanowiska dwóch uniwersytetów:

Uniwersytet Heinricha Heinego w Düsseldorfie w pełni popiera oświadczenia Konferencji Rektorów Niemieckich (HRK) i DAAD. Ich rektor, prof. dr Anja Steinbeck, podkreśla że nauka oznacza współpracę międzynarodową ponad wszelkimi granicami.

Uniwersytet w Stuttgarcie deklaruje swoją solidarność z naukowcami, studentami i pracownikami wszystkich instytucji akademickich na Ukrainie oraz deklaruje swoje wsparcie. Ponadto Uniwersytet w Stuttgarcie dokonuje przeglądu stosunków akademickich ze swoimi partnerami w Federacji Rosyjskiej i zawiesi je do odwołania, o ile w poszczególnych przypadkach będzie to uzasadnione względami humanitarnymi i prawem międzynarodowym. Jednocześnie Uniwersytet w Stuttgarcie wyraźnie uznaje, że wielu rosyjskich naukowców nie aprobuje polityki agresji Putina i nadal jest zainteresowanych pokojowym dyskursem z wolną nauką w Europie oraz pragnie kontynuować tę pokojową współpracę w przyszłości. Uniwersytet w Stuttgarcie deklaruje swoją solidarność z nimi.

Wymiana naukowa była możliwa w czasie zimnej wojny – co obecnie badamy w ramach naszego projektu – ale pokój, otwarte granice i dostępność dla naukowców i studentów są niezbędne dla powodzenia współpracy międzynarodowej. Miejmy nadzieję, że wkrótce znów będziemy żyć w spokojniejszych czasach.

Karol:

Tak, zgadzam się z Panią Profesor, choć nie we wszystkich sprawach. Zgadzam się z tym, że ta „katastrofa w sercu Europy, to niewyobrażalna tragedia”! Wspomina Pani w swojej odpowiedzi DAAD, proszę przybliżyć naszym PT Czytelnikom tę organizację (moim zdaniem nadal b. ważną, ale proszę tę „ważność” uzasadnić z własnej perspektywy)!

I prosiłbym o Pani osobiste stanowisko w sprawie, że „niedopuszczenie do zerwania zagranicznych kontaktów, to znaczy utrzymanie WYMIANY (którą np. m.in. zajmuje się DAAD), to także wyraz poparcia dla Ukrainy”. Jak to rozumieć? No bo …albo dalej gramy mecz eliminacyjny w piłce nożnej w rozgrywkach z Rosją, albo wycofujemy się z tego na znak protestu!

Czy rzeczywiście powinniśmy kontynuować wymianę i współpracę, czy ją np. zawiesić do czasu wstrzymania dalszego łamania praw człowieka, aż nastąpi w Rosji oczekiwana zmiana i obecny konflikt WYGAŚNIE, a NIE Broń Boże stanie się światowym?

Felicitas:

Bardzo dziękuję, Karolu. To jest trudne pytanie. Obecne działania wojenne na Ukrainie wstrząsają naszymi podstawami pokojowego współistnienia międzynarodowego. W kwestii wymiany naukowej wśród moich kolegów odczuwam dużą niepewność. Wielu zadaje sobie pytanie: „Czy wolno mi jeszcze komunikować się ze znajomymi i kolegami naukowymi w Rosji?”.

Do tej pory zawsze stałem na stanowisku, że współpraca naukowa powinna być kontynuowana nawet w czasach kryzysu i że kanały komunikacji powinny być otwarte nawet wtedy, gdy inni je zrywają.

Bojkot nauki rosyjskiej przez niemieckie środowisko naukowe jest krokiem drastycznym. Oznacza to, że Rosja nie otrzyma już żadnych funduszy na badania, nie organizuje się wspólnych imprez naukowych i nie nawiązuje się nowej współpracy. Środki te będą miały daleko idące konsekwencje. Jednocześnie z polityki płyną sygnały, że kontakty techniczne, które są absolutnie niezbędne do kontynuowania istniejących projektów, powinny być utrzymywane na możliwie najniższym poziomie. W najbliższych dniach i tygodniach okaże się, gdzie dokładnie przebiegają granice.

Moim zdaniem należy stanowczo potępić inwazję Rosji na Ukrainę i zająć podobne stanowisko w badaniach naukowych. Jednocześnie nie należy całkowicie odcinać się od komunikacji z tymi, którzy są zainteresowani pokojowym dyskursem z wolną nauką w Europie.

Głęboko ubolewam nad tym, że narastające od lat napięcia przerodziły się w konflikt zbrojny. Nie jestem politykiem, ale życzyłabym sobie i nam wszystkim, aby utracony cel „zmiany poprzez zbliżenie” stał się znowu politycznie możliwy do osiągnięcia.

Karol:

Feli (rozumiem, że przechodzimy w naszej rozmowie „na Ty”, co jest dla mnie zaszczytem!). Dziękuję za szczerość prezentowania w naszej rozmowie swoich poglądów, ale odejdźmy już od tematu „wojny”, zostając przy swoich zdaniach na ten temat. Wróćmy do tematu nam obojgu najbliższego, małżeństw binacjonalnych (mam na myśli polsko-niemieckich) ; co dla tej rzeczywistości, która istnieje, może zrobić nauka; jakie rozwiązania proponować politykom, aby ten fakt nie budził kontrowersyjnych wypowiedzi i zdziwienia? A przede wszystkim nie był powodem wprowadzania zakazów dotyczących tzw. „miłości niechcianej”.

Felicitas:

Bardzo, Karolu. Na poziomie dwustronnym naukowcy mają wiele okazji, by się ze sobą kontaktować. Oboje znamy się z konferencji „Polska między Niemcami a Rosją”. Peter Brandt, kiedy jeszcze pracowałam nad swoją rozprawą doktorską, której temat brzmiał: „Od miejsca konfliktu do regionu modelowego – obrazy siebie i innych wzdłuż Wysokiej Drogi na Śląsku”. W tym przypadku mamy już dwa podejścia.

Z jednej strony – zachęcanie i promowanie młodych naukowców do zajmowania się tematyką polsko-niemiecką, z drugiej – udział lub zapraszanie naukowców na konferencje i sympozja poświęcone tematyce bilateralnej. Dziś to ostatnie może odbywać się także wirtualnie. Dobrze jest, jeśli jako język konferencji zostanie wybrany język angielski, aby uczestnicy mogli się ze sobą dobrze porozumiewać i dyskutować na poziomie wzroku.

Tworzenie sieci badawczych jest również bardzo opłacalne. Skojarzenie może dotyczyć wspólnego tematu lub zagadnienia. Wspólne problemy mogą służyć jako międzynarodowy pomost. Dobrym przykładem są takie sieci, jak Polsko-Niemieckie Towarzystwo Zdrowia Psychicznego, Polsko-Niemieckie Towarzystwo Filozoficzne, Polsko-Niemieckie Towarzystwo Historii Medycyny, Arbeitsstelle zur Erforschung von Narrativen in Grenzräumen (Centrum Badań nad Narracjami w Obszarach Granicznych) – sama jestem aktywnym członkiem tych dwóch ostatnich. Towarzystwa regularnie organizują międzynarodowe konferencje na określone tematy we współpracy z uniwersytetami lub innymi partnerami naukowymi. Umożliwiają one naukowcom wzajemne kontakty i wspierają wymianę istotnych badań w Polsce i w Niemczech.

Wspaniale jest, gdy kontakty dwustronne przekształcają się w sieci międzynarodowe i powstają sieci badawcze zajmujące się wspólnymi tematami. Mam tu na myśli przede wszystkim sieć „Bridging the Baltic: Medicine in the Baltic Sea Region”, w ramach której z jednej strony badamy historię międzynarodowej wymiany naukowej, a z drugiej sami jesteśmy i stajemy się częścią wymiany naukowej.

Bardzo ważnym bodźcem są jednak kontakty osobiste, zarówno podczas wspólnych wieczorów, takich jak program towarzyski konferencji, jak i podczas zorganizowanych dyskusji biograficznych. Dla mnie bardzo ważne były i są kontakty, które nawiązały się dzięki polsko-niemieckim rozmowom o biografii w Gut Gödelitz. Są miejscem, w którym żyje się tolerancją, kulturą pamięci i procesem wewnętrznego zjednoczenia. Ty, Karolu, również opublikowałeś książki i artykuły na ten temat. Zdobyte tu doświadczenia pozwalają zrozumieć perspektywę sąsiadów, którzy czasami są nieznani i nierozumiani. Dzięki bardzo osobistym rozmowom kontakty zawodowe przeradzają się w przyjaźnie, które trwają przez lata i wykraczają daleko poza wymianę akademicką.

Bardzo się cieszę z naszej interesującej zawodowo, a jednocześnie bardzo przyjaznej wymiany zdań i bardzo dziękuję za możliwość podzielenia się z szanownymi czytelnikami moimi przemyśleniami na te bardzo ważne tematy.

Karol:

Bardzo dziękuję Pani Profesor, oj przepraszam, bo jesteśmy przecież po imieniu; DZIĘKUJĘ Ci Felicitas za tę rozmowę; wierzę, że przyniesie pożytek w dalszej „zagranicznej” współpracy naukowej, mając nadzieję, że pokój w Ukrainie do tego się przyczyni! Oby nastąpił jak najszybciej.

Poprzedni artykułDramat Okręgu Śląskiego ZWZ w jednym dniu (noc z 17 na 18 grudnia 1940 r.)
Następny artykułLiga Narodów: Nowy sezon czas zacząć
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

2 KOMENTARZE

  1. Drogi Karolu, to już norma, że Twoi rozmówcy i tematy, które poruszacie, to bardzo ciekawe elementy właśnie „Historii Mówionej”, coraz poważniej traktowanej jako zestaw narzędzi do badania przeszłości, i to na obszarze wielu dziedzin, jak choćby psychiatria, o której wspomina dr hab. Felicitas Sohner. Oczywiście to tylko jeden z elementów bardzo ciekawej rozmowy, wartej naprawdę uważnego przeczytania. Dr Sohner porusza także rujnujące wręcz konsekwencje agresji Rosji na Ukrainę dla europejskich kontaktów naukowych, instytucjonalnych i prywatnych. Dotychczasowe zmiany i osiągniecia w wielu dziedzinach, ulegną zamrożeniu na wiele lat, jeśli nie dekad. Tak czy owak, z uczuciem smutku czy bezsilności, warto tę rozmowę przeczytać. Z wyrazami szacunku – Szymon Koprowski.

  2. Rozmowa ta dotyka niewdzięcznych problemów, przed którymi stajemy. Nie tylko w polityce, ale też nauce, kulturze, sporcie. Niektóre relacje z sąsiadami trzeba będzie na nowo ułożyć. Ale jak? Abyśmy tylko za szybko nie spalili mostów. Przemawia do mnie pogląd, że kanały komunikowania powinny być otwarte. Nawet wtedy, gdy milczą muzy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here