Reprezentacja Polski zagra towarzyski mecz z Czechami a później w Lidze Narodów z Portugalią

0
Reprezentacja Polski. Fot: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

W czwartek Biało – Czerwoni zagrają sparing z Czechami, a kilka dni później rozegrają spotkanie z Portugalią w Lidze Narodów.

Na Stadionie Energa w Gdańsku zostanie rozegrane towarzyskie spotkanie Polski z Czechami. Po czterech meczach rozegranych pod wodzą nowego trenera Jerzego Brzęczka widać, że jeszcze wiele potrzeba czasu aby reprezentacja Polski wróciła do swojej optymalnej formy, jaką chociażby prezentowała podczas eliminacji Mistrzostw Świata, gdzie była jedną z wyróżniających się drużyn.

Warto przypomnieć, że w swojej grupie E – zajęła pierwsze miejsce, z wynikiem 25 punktów (8 – zwycięstw, 1 – remis, 1 – porażka).

Liga Narodów – nie była tym razem dla polskiej kadry…

Cztery mecze o których mowa, to jeden rozegramy mecz towarzyski z Irlandią, zakończony remisem 1:1 (0:0), po bramce zdobytej w 86 minucie przez Mateusza Klicha, dla przeciwników gola zdobył Aiden O’Brien (w 53’), oraz trzy mecze rozegrane w Lidze Narodów – pierwszy z Włochami również zakończony remisem 1:1 (1:0), po golu zdobytym przez Piotra Zielińskiego (w 40’). Dla Włochów Jorginho z rzutu karnego trafił w 71 minucie.

W drugim meczu w Lidze Narodów Biało – Czerwoni mierzyli się z reprezentacją Portugalii, po zaciętym meczu ulegli im 2:3 (1:2), po bramce Krzysztofa Piątka (w 18’) oraz Jakuba Błaszczykowskiego (w 77’). Portugalczycy gola kontaktowego strzeli w 31 minucie na listę strzelców wpisał się Andrea Silva. Nie zrozumienie się z bramkarzem kosztowało kadrę Polski utratę bramki – Kamil Glik w 42 minucie, strzeli bramkę samobójczą, która dała przewagę rywalowi i tym samym na przerwę Biało – Czerwoni schodzili jeszcze bardziej smutniejsi. W drugiej połowie mocny atak Portugalczyków przyczynił się do kolejnego gola, którego w 52 minucie zdobył Bernardo Silva.

Trzeci mecz w Lidze Narodów to rewanżowe spotkanie Polski z Włochami, rozegrany na Stadionie Śląskim w Chorzowie, spotkanie to zakończyło się porażką podopiecznych Jerzego Brzęczka 0:1 (0:0). W doliczonym czasie w 92 minucie o gola pokusił się Cristiano Biraghi.

Wniosek jest krótki, Biało – Czerwoni w trzech meczach w Lidze Narodów, wywalczyli tylko jeden punkt we wspomnianym pierwszym meczu z Włochami i tym samym jako pierwsza drużyna spada do niższej dywizji, ponieważ nie mają już większych szans na zajęcie innego miejsca niż ostatnie.

Po czwartkowym meczu towarzyskim (15 listopada) z Czechami, Polscy rozegrają rewanżowe spotkanie z Portugalią w Guimaraes (20 listopada).

Kłopoty w obronie…

Największy kłopot nasz selekcjoner ma z obsadą lewej obrony. Arkadiusz Reca nie radził sobie zbyt dobrze w meczu z Włochami, natomiast Maciej Rybus jest kontuzjowany. Eksperci twierdzą, że może warto wrócić do gry ze skrzydłowymi, bo bez nich gra ofensywna nie istniała. Warto postawić na grę w ataku Krzysztofa Piątka, który znakomicie sprawuje się w Serie A (ma już 9 bramek i jest na pierwszym miejsce w tabeli Króla Strzelców).

Arkadiuszowi Milikowi idzie znacznie lepiej w Serie A (4 bramki), niż ostatnio w reprezentacji, tutaj w ostatnich meczach nie wiele pokazał, w przeciwieństwie do wspomnianego Krzysztofa Piątka, który był bardziej wyrazisty.

To o co nie musimy się martwić to pozycja bramkarza, bo zarówno Łukasz Fabiański jak i Wojciech Szczęsny prezentują się wyśmienicie, tak w meczach ligowych jak i w polskiej kadrze.

Mecz z Czechami i Portugalią to ostatnia szansa przed rozpoczynającymi się meczami w eliminacjach mistrzostw Europy 2020. Może te mecze pozwolą trenerowi przetestować nowe ustawienia i sprawdzić kto tak naprawdę złasuję na grę z orzełkiem na piersi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here