Aby sformułować adekwatny pogląd w danej sprawie trzeba wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, jakie na nią wpływają. Ta wydawałoby się oczywista zasada jest powszechnie łamana, a kiedy zacznie w praktyce funkcjonować, będzie punktem zwrotnym w dziejach cywilizacji. Jest to centralna teza moich spostrzeżeń, którą rozwijam i uzasadniam w swoich pracach. W zaprezentowanym szkicu wstępnie ją omówię, wymienię także najnowsze teksty poświęcone tej tematyce.
Typowym błędem poznawczym – czyli leżącym w sferze odwzorowania rzeczywistości w naszym umyśle – który dotyczy formułowania poglądów, jest podporządkowanie ocen i opinii indywidualnym potrzebom. W szczególności jest to potrzeba prostoty oraz szybkiej satysfakcji, która skłania do wzięcia pod uwagę bardzo ograniczonej liczby, nierzadko zaledwie pojedynczego aspektu rozważanej sprawy, który z jakichś względów przyciągnął uwagę. Proceder ten wywołuje całą kaskadę zniekształceń poznawczych. Wynikają one przede wszystkim z ignorowania informacji przeczących pochopnie przyjętemu zdaniu oraz z konieczności ukrywania przed sobą auto manipulacji i niegodnych zabiegów obronnych (takich jak stosowanie demagogii i uników w dyskusjach). Skutkuje to poważnymi zniekształceniami obrazu rzeczywistości, prowadzącymi do decyzji odległych od optymalnych. Komplikacje, jakie z tego wynikają zdecydowanie przewyższają doraźne korzyści płynące z szeroko rozumianej wygody nieobiektywnych przekonań.
O sile tych deformacji zdałem sobie sprawę prezentując teksty, w których opisywałem pożytki wynikające z edukacji, która zapobiegałaby błędom poznawczym. Reakcja ucieczki od tych tematów, w której należałoby się dopatrywać obawy przed zdemaskowaniem własnych błędów, zdradzała daleko posuniętą fragmentaryczność myślenia oraz jego podporządkowanie doraźnej i dominującej potrzebie. Niektórzy radykalnie rozwiązywali ów problem zrywając kontakty, inni jedynie ochładzali relacje i przetrzymywali teksty przyjęte do czytania – nieraz w nieskończoność, posiłkując się uniwersalnym pretekstem braku czasu.
Bogatszy o te mało przyjemne, ale pouczające doświadczenia, obecnie staram się uprzedzać rozterki i wyjaśniać ich podłoże. Zapowiadam, że osoby, które dzięki moim pracom usprawnią swoje myślenie i przy podejmowaniu ważnych decyzji będą uwzględniały zamieszczony na wstępie dezyderat całościowości, doświadczą korzyści proporcjonalnych do niedostatków w tym zakresie (korelujących z siłą złych emocji odczuwanych przy zetknięciu z tą tematyką). Ci, którzy poznawszy jej założenia, poprą reformę programów edukacyjnych, mogą się spodziewać znacznie więcej. Jeśli nie ulękną się trudności i urzeczywistnią rozwiązanie, które jak twierdzę i potrafię szeroko uzasadnić, odmieni oblicze ludzkiego świata, zapiszą bezprecedensową kartę w historii.
Oto najnowsze teksty poświęcone koncepcji edukacyjnej oraz ich główna tematyka (będą wkrótce publikowane na „Przeglądzie Dziennikarskim”):
▪ Wiadomość znad Wisły (2 strony) – konieczność edukowania polityków; chwała należna tym, którzy przezwyciężą polskie piekło i propagując reformę, rozsławią nasz kraj.
▪ Jądro ciemności i nadziei (3 s.) – rola błędów poznawczych w generowaniu zła; dość szeroko o korzyściach płynących z kontaktu z tematyką reformy.
▪ Odkrywanie zagubionych oczywistości (10 s.) – rozwinięcie powyższego tekstu, zwłaszcza w aspekcie etycznym; ujawnienie kulisów odkryć w materii poznawczej.
▫ Usprawnianie własnego myślenia, czyli mądrość zmienia świat – przygotowywana książka łącząca praktyczne rady z zakresu poznawczego z szerokimi skutkami nowej edukacji.









