Pokrzyk wilcza jagoda – Atropa belladonna

0

Trzeba przyznać, że w historii ludzkości rośliny z rodziny psiankowatych cieszyły się potężnym zainteresowaniem. Solanaceae, bo tak nazywa się ta grupa gromadzi ponad 2700 różnych gatunków w tym ziemniaków, pomidorów, papryki chili i tytoniu. Niemniej kilka szczególnych roślin wyróżnia się w tradycji botanicznej ze wzglądu na ich duże, często niepokojące efekty, pojawiające się po zażyciu. Wokół nich pojawiło się mnóstwo legend i przesądów, głównie z powodu ich nietypowych efektów psychoaktywnych i długotrwałych skojarzeń z czarownicami, co często tworzyło reputację ich diabelskich mocy. Wygląd tych roślin, choć na swój sposób ponętny i niekiedy bardzo piękny może mylić i nieświadomym wyrządzić potężną krzywdę. Rośliny z tego gatunku są znane od starożytności jako silne leki, śmiertelne trucizny i kluczowe składniki magicznych mikstur.

 Należy do nich między innymi pokrzyk wilcza jagoda, inaczej belladonna, ktora ma piękne ciemne, błyszczące jagody wraz z fioletowymi kwiatami w kształcie gwiazdy. Jej epitet „śmiertelnie niebezpieczna” jest bardzo zasłużony, bowiem każda część rośliny jest trująca, a zaledwie pięć jej zwodniczo słodkich jagód może zabić dorosłego człowieka. Roślina ta zawiera alkaloidy tropanowe- związki chemiczne, w tym atropinę, skopolaminę i hioscyjaminę, które powodują różnorodne, nietypowe skutki dla ludzi i zwierząt.

 Tropany mają wiele legalnych zastosowań medycznych, od poszerzenia źrenicy po leczenie choroby lokomocyjnej, ale przy wyższych dawkach, efekty jakie powodują, zarówno fizyczne jak i psychiczne, są niemal powszechnie opisywane jako nieprzyjemne. Z powodu wysokiej toksyczności tych związków, szczególnie atropiny, która obficie występuje w belladonnie – o przypadkowe przedawkowanie bardzo łatwo. Ryzyko zatrucia tą roslina znane jest od stuleci. W tekście opublikowanym w 1597 r. zielarz John Gerarde powiedział o pokrzyku: „Powoduje sen, niepokój umysłu, doprowadza do szaleństwa, jeśli kilka jagód zostanie przyjętych wewnętrznie”.

 Należy podkreślić, że po tą roślinę sięgają „wielbiciele odlotów”, ale jest to podróz kompletnie bez nawigacji i często z nieprzewidzianymi do konca efektami. Niewątpliwie halucynogenne psianki różnią się tak bardzo od klasycznych psychodelików, jak pejotl czy grzyby psylocybinowe, dzięki czemu zasłużyły na bardziej złowrogie miano deliriantów. Delirianty wytwarzają wizje w dużych dawkach, ale powodują także delirium. Głównym problemem związanym z delirium jest niemożność odróżnienia halucynacji od rzeczywistości (inaczej niż w przypadku stosowania klasycznych psychodelików). Z powodu stanu oszołomienia w jakim znajduje się ”smakosz odlotów”, nawet najbardziej niedorzeczne wizje są akceptowane jako prawdziwe. Jest to często opisywane jako koszmar na jawie, w którym fakt i fikcja mieszają się w surrealistyczny i całkowicie przekonujący sposób. Dodatkowe objawy to ekstremalnie suche usta, zawroty głowy, podniecenie seksualne i pobudzenie. Demoniczne i przerażające wizje ścigają śniącego, dopóki substancje, powodujące odmienne stany świadomości nie przestaną działać kilka godzin później.

Zrozumiałe, że psianki do których należy pokrzyk wilcza jagoda należą do najmniej popularnych substancji rekreacyjnych. Spośród tych, którzy mają dość odwagi, aby spróbować, niewielu decyduje się powtórzyć tę próbę, a wielu zdecydowanie ostrzega przed nią. Ujrzenie czyjegoś epizodu delirycznego wystarczy, aby wielu ludzi na stałe zraziło się do tych roślin. Osoby, które sięgneły po tą roślinę aby wpaść w blogi trans, często opisują to doświadczenie jako piekielne, przerażające i demoniczne. Inni z kolei, bardziej przezorni, przyjmują małą dawkę i doświadczają znacznie delikatniejszych efektów. Określają je jako „zamroczenie”, „zrelaksowanie”, trochę jak pijaństwo, ale „bardziej przejrzyste”. Efekty wizualne ograniczają się do lekkiego rozmycia. Przy tak niskich dawkach „smakosz” zwykle dochodzi do wniosku, że „psiankowate” są przereklamowane. W bardzo rzadkich przypadkach udaje się znaleźć złoty środek pomiędzy tymi dwiema skrajnościami. Wtedy doświadczanie psychodeliczne nie jest ani przytłaczające, ani nudne, z wrażeniami ucieczki i dziwnymi hiperrealistycznymi snami na jawie. Dawka jest bardzo trudna do ustalenia albowiem różne części roślin zawierają bardzo różne stężenia składników aktywnych, a nawet chemia pojedynczej rośliny zmienia się w zależności od pory roku i pory dnia, czy gleby. Ponadto każdy organizm jest inny, ma inna wagę, wzrost, metabolizm, problemy zdrowotne, dzięki czemu trudno ustalic jednolitą dawke. Zielarze, lekarze i czarownice w minionych stuleciach robili to z wielką precyzją, ale współcześni użytkownicy często „latają” na oślep.

Historia

 Efekty działania psiankowatych są ogólnie uważane za nieprzyjemne, ale to nie powstrzymało ludzi, od niepamiętnych czasów, aby po sięgać w różnych celach. Czy to jako środki znieczulające, przeciwbólowe, afrodyzjaki, trucizny, kosmetyki, mikstury wiedźm, czy też narkotyki rekreacyjne – psianki, a w tym i pokrzy wilcza jagoda są integralną częścią ludzkiej historii i kultury.

Gdy w XVIII wieku Linneusz tworzył system klasyfikacji organizmów i upowszechniał zasadę dwuimiennego nazewnictwa, roślinę znaną w Polsce jako pokrzyk wilcza jagoda nazwał Atropa belladonna. Wybrał dla niej nazwy, które oddawały charakter rośliny i związane z nią niebezpieczeństwa oraz korzyści. Atropos to najstarsza z trzech Mojr, greckich bogiń losu. Lachesis rozpoczyna nić żywota, Kloto snuje ją dalej, a Atropos przecina, kończąc ludzkie życie.

Belladonna zaś, czyli „piękna pani”, pochodzi od rozpowszechnionego w renesansowej Wenecji zwyczaju zakrapiania sobie oczu roztworem z tej rośliny. Rozszerzało to źrenice, dzięki czemu kobiety wydawały się bardziej zmysłowe i pociągające.

 O jej trujących i halucynogennych właściwościach ludzkość wie od starożytności. Wilcza jagoda zawiera silnie toksyczne i psychoaktywne alkaloidy tropanowe, jak hiocyjamina czy skopolamina, a najbardziej znanym z nich jest atropina. Jak łatwo zauważyć, swoją nazwę wzięła ona właśnie od nazwy rośliny.

Atropa Belladonna, czyli pokrzyk wilcza jagoda, to jedna z najbardziej toksycznych roślin w Polsce. Już w starożytności znana była jako Solanum mortiferum, czyli roślinę „niosącą śmierć”. Rozpoznać ją można po dużych owalnych liściach oraz brunatno-fioletowych kwiatach, które we wrześniu zamieniają się w błyszczące i kuszące swym wyglądem czarne jagody. Jest rośliną silnie trującą. Dla dorosłego człowieka zjedzenie około 10 jagód kończy się śmiercią, dla dziecka dawką śmiertelną są 2-3. W średniowieczu wierzono, że pokrzyk jest rośliną, którą włada szatan. Czarownice dodawały korzeń belladonny do wina i podawały napój cnotliwym niewiastom chcąc skłonić je do rozwiązłości.

 Historia wilczej jagody jest silnie związana z historią mandragory. Rośliny niezwykle cenionej w starożytności. Mandragora rośnie jedynie w gorącym klimacie, dlatego w Europie była bardzo rzadka. Ludzie szukali więc rośliny, która mogła by ją zastąpić. I jedną z takich roślin należących, podobnie jak mandragora, do rodziny psiankowatych, jest właśnie Pokrzy wilcza jagoda Atropa belladonna. Podobnie jak mandragora zawiera substancje halucynogenne. Wilcza jagoda była używana w starożytnej Grecji podczas obrzędów ku czci Bachusa. Była również używana do produkcji maści

 Pedanius Discorides żyjący w I wieku prekursor farmakopei, ostrzegał przed myleniem mandragory z bardziej niebezpieczną wilczą jagodą. Pamięć o tym niebezpieczeństwie zachowała się chociażby w nazwie. Wilcza jagoda wykorzystywana była w dawnych czasach do trucia wilków, którym podrzucano mięso z włożonymi do środka owocami tej rośliny. Przez skojarzenie z mandragorą zwana jest pokrzykiem wilczą jagodą. Miała bowiem, jak mandragora, wydawać straszliwy krzyk podczas wyciągania jej korzeni z ziemi.

 Jej trujące jagody służyły niegdyś również do trucia wilków, stąd polska nazwa wilcza jagoda. Historia stosowania sięga w starożytnej Mezopotamii. W średniowieczu w XIII wieku św. Hildegarda zalecała stosowanie w postaci maści na ból zęba. W jej pismach roślina nosi nazwę „dolo”. Dopiero w XVI wieku zyskała swoją obecną nazwę i została dokładnie opisana. Utraciła wówczas sławę rośliny niebezpiecznej, by stać się rośliną leczniczą, uprawianą w ogrodach aptecznych.

 Przez wieki wilcza jagoda należała głównie do tajemniczego świata wiedźm i trucicieli. W epoce nowożytnej zaczęto studiować ją bardziej dokładnie, a w 1831 roku z jej korzeni wyizolowano atropinę. Od połowy XIX do połowy XX wieku wyciągi z belladonny stosowane były w opatrunkach i maściach, które bez recepty można było kupić w aptece czy drogerii. Stosowano je na reumatyzm, nerwobóle, mięśniobóle czy zapalenie opłucnej. Obecnie przemysł farmaceutyczny również sięga po substancje pochodzące z Atropa belladonna. Jednak ze względu na niebezpieczeństwo, jakie stwarzają, są one ściśle kontrolowane.

 Kiedy odkryto Nowy Świat, Europejczycy początkowo byli sceptycznie nastawieni do roślin takich jak pomidory i ziemniaki ze względu na ich podobieństwo do toksycznych psiankowatych z ojczyzny. Mieli rację, bo choć bulwy są bezpieczne, owoce rośliny ziemniaka zawierają solaninę, toksyczną truciznę. Z tego samego powodu należy unikać zielonych ziemniaków, a także zielonych pomidorów. Owoce papryki ozdobnej teoretycznie są jadalne, jednak często ich smak jest zbyt gorzki i ostry. Uwaga jednak na pędy i liście, ponieważ są one trujące! Zanim spróbujesz owoce papryki, upewnij się czy masz roślinę Capsicum – jadalną, czy też Solanum – trującą! Zatrucia pieprzowcem rocznym, czyli papryką (Capsicum annum) zdarzają się rzadko, ponieważ owoce tej rośliny są jadalne i trzeba spożyć bardzo duże ilości, aby wystąpiły poważne konsekwencje dla przewodu pokarmowego. Gatunek tej papryki bywa jednak czasem mylony z podobną do niej psianką pieprzową (Solanum pseudocapricastrum), której owoce są niejadalne i w przypadku spożycia mogą powodować ostre zatrucie. Zielone części rośliny, jak wyzej wspomniano są trujące, należy więc uważać, aby nie zostały zjedzone szczególnie przez dzieci.

Skopolamina to jeden z trzech głównych alkaloidów znajdujących się w psiankowatych roślinach i tym samym w pokrzyku wilczej jagodzie ( jest najbardziej odpowiedzialny za halucynacje i inne skutki dla ośrodkowego układu nerwowego) ma dziś wiele zastosowań medycznych między innymi jako silny lek na choroby lokomocyjne przeciw nudnościom powszechnie dostępny w postaci naklejanego na skórę plastra lub kremu do stosowania miejscowego w leczeniu choroby morskiej. Może nawet służyć do podróży kosmicznych. Na jego bazie NASA opracowała preparat donosowy w celu złagodzenia choroby kosmicznej.

 Skopolamina łagodzi również skurcze w przewodzie pokarmowym, leczy zespół jelita drażliwego i pomaga lekarzom w wykonywaniu zabiegów związanych z badaniami żołądka, takich jak endoskopia. Podobnie jak atropina- skopolamina zmniejsza wydzielanie płynów ustrojowych w organizmie, dlatego stosuje się ją w leczeniu ślinotoku, który jest skutkiem ubocznym niektórych innych leków oraz w celu zmniejszenia wydzielin układu oddechowego przed operacjami. W powolnej ewolucji od magii i zielarstwa do współczesnej medycyny naukowej wiele nieskutecznych „lekarstw” zostało zmarginalizowanych. Jednak rośliny zawierające skopolaminę dowiodły swojej wartości i prawdopodobnie długo pozostaną podstawą arsenału uzdrowiciela.

 Pokrzyk wilcza jagoda inaczej belladonna to jedna z najbardziej toksycznych roślin na wschodniej półkuli, która od dawna uważana jest za popularną truciznę. Starożytni Celtowie moczyli w niej groty strzał, a żony dwóch rzymskich cesarzy użyły jej do pozbycia się swoich mężów.

 Makbet ze Szkocji postać historyczna stworzona przez Szekspira w swoim dziele użył tej rośliny jako fortelu przeciwko najeźdźcom. Kiedy siły norweskie otoczyły szkockie miasto Perth król Szkotów wiedząc, że jego porucznik Makbet wkrótce nadjedzie z posiłkami, chciał zaangażować najeźdźców w bitwę, ale jego doradcy mieli lepszy plan: poddać się królowi Norwegii i zaoferować swoje jedzenie armii zwycięskiej. Jak mówi XVI-wieczny historyk: „Wysłano zatem dużą ilość chleba, wraz z winem i piwem, do których wprowadzono sok z trującego zioła zwanego potocznie senną jagodą, które rośnie obficie w Szkocji,”. Plan okazal sie skuteczny. Norwegowie świętując swoje łatwe zwycięstwo zapadli w blogi sen po wypiciu piwa. Kiedy dotarl Makbet zastał ich obóz w całkowitym chaosie. Kilku najeźdźców obudziło się i próbowało stawić opór, ale dla większości śmierć była „tylko kontynuacją snu”.

 Wielu morderców i zabójców korzystało z tej rosliny na przestrzeni wieków. Jednym ze znanych przypadków była szwajcarska pielęgniarka Marie Jeanneret, która w 1868 r. została uznana za winną zabicia co najmniej sześciu osób, swoich podopiecznych i zostala skazana na 20 lat więzienia. Trucizną, jakiej użyła Jeanneret była atropina, główny toksyczny składnik pokrzyku wilczej jagodybelladonny wraz z morfiną i antymonem. Pozornie pozbawiona motywacji ta zbrodnia (bez skarg na podopiecznych ani żadnych zysków materialnych) okazała się rzeczywiście tylko pozorna, bo Jeanneret była seryjną morderczynią i jej motywem była chorobliwa przyjemność z zadawania cierpienia i śmierci. Rozkoszowała się myślą, że za pomocą małej butelki lub szczypty proszku, którą nosiła w kieszeni, mogła wpływać na losy rodzin i mieć kontrolę nad wszelkimi aspektami życia ludzkiego. Byla cichym myśliwym ludzkiego życia.

 Mimo, że atropina sama w sobie jest trucizną, to jest także jednym z niewielu skutecznych sposobów leczenia zatruć wywołanych bojowymi środkami trującymi. Po raz pierwszy zostały one odkryte przez Niemców podczas II wojny światowej. Substancje takie jak sarin i tabun zostały wykorzystane w wielu śmiertelnych atakach, w tym w ludobójczych zamachach bronią chemiczną podczas wojny irańsko-irackiej, czy ataku na metro w Tokio w 1995 r. Niegdyś znana jako narzędzie zbrodni dziś jest stosowana jako lek ratujący życie.

Charakterystyka rosliny

 Pokrzyk wilcza jagoda Atropa belladonna L. − gatunek wieloletniej rośliny z rodziny psiankowatych (Solanaceae). Ma wiele nazw zwyczajowych: wilcza wiśnia, wilcza jagoda, psinki, leśna tabaka, belladonna. Występuje w całej Europie Środkowej i Południowej, Azji Zachodniej i Afryce Północnej. We Francji pokrzyk wilcza jagoda rzadko rośnie w stanie dzikim. Natomiast występuje od Europy Zachodniej po Himalaje, została też przeniesiona do Ameryki Północnej. Czasem znaleźć ją można na polanach lub gruzowiskach, lubi gleby wapienne. Ze względu na swoje znaczenie w przemyśle farmaceutycznym jest uprawiana w wielu krajach. We Francji jej uprawy są zlokalizowane w regionie Fontainebleau i Anjou. Poza Francją uprawiana jest głównie w Europie Środkowej (Polska i Węgry) oraz w Europie Wschodniej (Bułgaria, Jugosławia, Rosja). Historia tej rośliny pokazuje, ze fitoterapia jest starszą siostrą farmacji.

 Pokrzyk wilcza jagoda jest taksonem bliskim zagrożenia i objętym ochroną gatunkową w Polsce. Występuje w południowej części kraju, w niższych położeniach Karpat i Sudetów (najwyżej sięga do 1100 m n.p.m.) oraz rzadko w pasie południowych wyżyn. Przez Polskę przebiega północna granica zasięgu gatunku. Wystepuje jako wieloletnia roślina uprawna i dziczejąca. Rośnie na zrębach i wiatrołomach, a także w lasach i zaroślach, jest gatunkiem charakterystycznym dla zbiorowisk porębowych. Jest okazałą byliną dorastającą do 1,5 – 2 m wysokości. Wszystkie części rośliny są trujące.

 Roślina ta ma bardzo charakterystyczne 5-krotne kwiaty, zwieszające się na ogół po jednym w kątach liści. Kielich o łatkach rozpostartych gwiaździście ma długość do 2 cm i powiększa się w czasie owocowania. Łodyga wzniesiona, w dolnej części najczęściej z trzema rozgałęzieniami, wyżej gruczołowato omszona, kanciasta, zielona, częściowo fioletowo lub brunatnie nabiegła. Liście jajowate do eliptycznych, zaostrzone, całobrzegie, u nasady zwężone w krótki ogonek, duże, do 25 cm długości i 12 szerokości, na szczytach rozgałęzień mniejsze. Na łodygach u dołu skrętoległe, wyżej zbliżone do siebie parami (prawie naprzeciwległe), z których jeden jest zawsze większy, a drugi mniejszy.

Kwiaty Belladonny pojedyncze (rzadko parami), przybierają kształt dzwonka w odcieniach fioletowawo-brązowych lub żółto-brązowych. Osadzone w kątach rozgałęzień i kątach ogonków liściowych na krótkich, zwisających szypułkach. Kielich zielony, trwały, otaczający owoc, głęboko rozcięty do 2 cm długości, a korona beczułkowato-dzwonkowata, płatki krótkie, u góry brudnofioletowe, u podstawy brązowożółte, żyłkowane. Korona jest brudnofioletowa w dole i wewnątrz żółtawa z fioletowymi żyłkami, długości 2,5 – 3 cm i opada. Pręcików pięć, nitki u dołu omszone, wygięte, słupek jeden z fioletową szyjką. Kwiaty są zapylane przez owady, rzadko dochodzi do samozapylenia. Preferuje miejsca wilgotne, zacienione, z żyzną glebą.

 Owocem jest kulista, czarna i lśniąca, wielonasienna jagoda z fioletowym sokiem wielkości małej wiśni. W Niemczech Belladonna określana jest niekiedy jako „tollkirsche”, co tłumaczy się jako „szalona wiśnia”, w nawiązaniu do toksycznego działania rośliny. Owoc ma słodki smak. Nasiona drobne, nerkowate, brunatne. Nasiona rozsiewane są endozoochorycznie przez ptaki.

W Polsce kwitnie w czerwcu i lipcu. Pozyskiwanie pokrzyku z naturalnych stanowisk jako cennego surowca dla przemysłu farmaceutycznego doprowadziło do zubożenia lub zniszczenia niektórych jego stanowisk w Polsce. Wilczą jagodę można spotkać najczęściej na obrzeżach lasów i na leśnych porębach. Roślina azotolubna. Obecnie surowiec pozyskuje się z roślin uprawianych.

 Uprawa pokrzyku wilczej jagody umożliwia wyjście naprzeciw potrzebom firm farmaceutycznych, jak również pozwala uzyskać gatunki ulepszone i bogatsze w alkaloidy o bardziej stabilnej jakości. Zbiór przeprowadza się na początku kwitnienia w czerwcu i w lipcu. Roślinę odcina się kilka centymetrów nad ziemią. Korzenie zbiera się natomiast jesienią, wyrywając 2-3 letnie rośliny. Suszenie surowca musi nastąpić bardzo szybko po zbiorach. Tylko w ten sposób można uniknąć ewentualnych niekorzystnych zmian zachodzących w składnikach aktywnych. Liście układa się cienkimi warstwami i poddaje intensywnej wentylacji przez kilka godzin. Korzenie natomiast tnie się poprzecznie lub podłużnie, aby ułatwić ich wysychanie.

Wlasciwosci lecznicze

 Alkaloid o nazwie hioscyjamina odpowiada za toksyczność tej rośliny. Substancja ta hamuje działanie przywspółczulnego układu nerwowego, powodując między innymi rozszerzenie źrenic i przyspieszenie akcji serca. Cala roslina jest trująca, przy czym należy szczególnie uważać na jagody, zwłaszcza w kontekście przypadkowego ich spożycia. Pokrzyk wilcza jagoda jest szeroko wykorzystywana w leczeniu homeopatycznym. Jako silnie rozcieńczony produkt leczniczy, stanowi całkowicie bezpieczny środek, niezwykle pomocny w wielu dolegliwościach. Jako lek homeopatyczny, działa szybko i skutecznie likwiduje objawy chorobowe.

 Surowiec zielarski to liść pokrzyku (Belladonnae folium) – wysuszone liście kwitnące, a niekiedy owocujące szczyty pędów o zawartości nie mniej niż 0,30% sumy alkaloidów w przeliczeniu na hioscyjaminę. Działanie toksyczne rośliny obniża się dopiero po długim jej przechowywaniu. Stosuje się jako środek uspokajający w napadach astmy i w leczeniu bólu, a obecnie szczególnie w skurczach brzusznych oraz w obrębie dróg żółciowych. Wydzielone alkaloidy wykorzystuje się jako środki trankwilizujące, rozkurczowe i w kroplach do oczu rozszerzających źrenicę oka. Surowiec zawiera alkaloidy (głównie hioscyjamina, niewielka ilość skopolaminy), a poza tym flawonoidy, kwercetynę, kemferol, garbniki, kwasy organiczne. Produkowane z pokrzyku preparaty zmniejszają napięcie mięśni gładkich, działają hamująco na układ nerwowy przywspółczulny, rozszerzają źrenicę oka, zmniejszają wydzielanie wszystkich gruczołów. Znajdują zastosowanie w okulistyce podczas badania oka (atropina), a także w leczenia kaszlu, kolki nerkowej i żółciowej i schorzeń żołądkowo-jelitowych.

 Atropina ma wiele innych zastosowań medycznych. Światowa Organizacja Zdrowia uważa ją za „niezbędny lek” dla szpitali na całym świecie, a rośliny belladonna są nadal uprawiane do celów farmaceutycznych.

Zagrożenia

Pokrzyk wilcza jagoda ma długą historię zastosowania leczniczego, jednak złą sławę zawdzięcza właściwościom halucynogennym i jako afrodyzjak. W leczeniu niskimi dawkami, pod ścisłą kontrolą lekarza, te wyjątkowo niebezpieczne alkaloidy zawarte w pokrzyku wykazują działanie terapeutyczne. W większych dawkach powodują m.in. halucynacje, splątanie i śmierć. 

Pokrzyk wilcza jagoda jest rośliną leczniczą i silnie trującą. Wszystkie części pokrzyku, zarówno świeże jak i wysuszone, są trujące. Największe stężenie trujących alkaloidów znajduje się w korzeniach i owocach. Za dawkę śmiertelną uznaje się zjedzenie już 10–20 owoców przez dorosłych i 3–4 przez dzieci.

 Rośnie na terenach w pobliżu lasów, osiąga wysokość do półtora metra. Nie zwraca uwagi w okresie kwitnienia, jednak budzi zachwyt dzieci, gdy na gałązkach pojawiają się owoce – ciemnogranatowe lub czarne lśniące jagody. Owoce są słodkawe w smaku, więc dzieci chętnie je zjadają i nie wypluwają po przegryzieniu. Pokrzyk wilcza jagoda jest przyczyną najczęstszych zatruć roślinami i to bardzo poważnych wśród dzieci.

Pierwszymi objawami zatrucia jest silne pobudzenie i euforyczne halucynacje. Następnie pobudzenie nasila się aż do wystąpienia napadów szału, nierozpoznawania otoczenia, światłowstrętu, występują m.in. zaburzenia mowy, w końcu utrata przytomności i w skrajnych przypadkach zgon w wyniku porażenia oddechu podczas śpiączki.

 Farmakolog profesor M.R. Lee z Uniwersytetu w Edynburgu przypomina, że dawniej lekarze zapamiętywali objawy zatrucia wilczą jagodą, mówiąc, że osoba taka jest „gorąca jak ogień, ślepa jak kret, sucha jak pieprz, czerwona jak burak i zachowuje się jak pijak”. Objawy zatrucia występują zwykle po 30-60 minutach. Bardzo często, szczególnie u dzieci, pojawia się gorączka. Zwykle zaczyna się ona około godziny od zatrucia, a jej szczyt przypada na 6–8 godzin po nim.

Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów wpływu atropiny jest rozszerzenie źrenic. Stąd też zaburzenia widzenia. W skrajnych przypadkach tęczówka może stać się niewidoczna, a rozszrzone źrenice mogą utrzymywać się nawet przez 2 tygodnie, długo po ustąpieniu innych objawów. Wczesnymi oznakami spożycia wilczej jagody są też zaburzenia pracy ślinianek, przez co pojawia się silna suchość w ustach i gardle oraz trudności z przełykaniem. Szybko dochodzi również do zaczerwienienie na twarzy. Zatruta wilczą jagodą osoba może mówić nieskładnie lub wręcz bełkotać, pojawia się niezborność ruchów. Objawy przypominają upojenie alkoholowe. Wystąpić mogą pobudzenie i niepokój.

  Na poźniejszym etapie pacjenci skarżą się na halucynacje, szczególnie wzrokowe. U zatrutych osób dochodzi do tachykardii, serce bije z prędkością 120–160 uderzeń na minutę oraz wzrostu białych ciałek krwi (leukocytoza). Atropina często do tego stopnia zaburza pracę pęcherza działając na mięsień wypieracz, że niezbędne staje się cewnikowanie.

U dzieci i dorosłych występują takie same objawy, jednak to dzieci są narażone na większe niebezpieczeństwo. Duże, błyszczące, czarne owoce wyglądają apetycznie, a że na dzieci niekorzystnie działa znacznie mniejsza dawka niż na dorosłych, łatwiej mogą paść ofiarą rośliny. Dobrze wiedzą to lekarze ze szpitala uniwersyteckiego w Kars w Turcji, do którego każdego roku trafiają dziesiątki dzieci zatrutych wilczą jagodą. Z opublikowanego przez nich opracowania wiemy, że najczęściej wśród młodych pacjentów występuje poszerzenie źrenic, zaczerwienienie skóry, pobudzenie, bełkotliwa mowa, agresja i niezborność ruchów. Objawami są pobudzenie nerwowe, światłowstręt a także porażenie ośrodka oddechowego w rdzeniu kręgowym.

  W „Toksykologii klinicznej” przytaczane są zadziwiające przykłady zatrucia. Autorzy wspominają m.in. zatruciu mięsem krów i królików, które jadły tą niebezpieczną rośline na pastwisku, a jednym z najbardziej niezwykłych przypadków jest zatrucie się trzech osób, w tym jednej poważnie, miodem zawierającym atropinę. To jednak przykłady sprzed kilkudziesięciu, a nawet ponad 100 lat. Współczesna medycyna na szczęście nie odnotowuje takich przypadków.  Wszystkie cześci rośliny, jak wyżej wspomniano są trujące, przy czym największe stężenie trujących alkaloidów znajduje się w korzeniach i owocach. Owoce zawierają niemal wyłącznie atropinę, pozostała część rośliny– hioscyjaminę. Korzenie wyróżniają się obecnością większych ilości ubocznych alkaloidów wzmacniających działanie hioscyjaminy na mięśnie. Działanie szkodliwe alkaloidów polega na pobudzaniu przechodzącym w porażenie mózgowia, międzymózgowia i rdzenia przedłużonego oraz porażaniu układu obwodowego.

Wnioski

Owoce są słodkawe w smaku, więc dzieci chętnie je zjadają i nie wypluwają po przegryzieniu. Pokrzyk wilcza jagoda jest przyczyną najczęstszych zatruć roślinami wśród dzieci i to bardzo poważnych. Zdarza się, że w przypadku nieudzielenia szybkiej pomocy w szpitalu, dziecko umiera na skutek uduszenia.

Objawów zatrucia nie wolno lekceważyć. Tym bardziej, że ofiara Atropa belladonna wcale nie musi skojarzyć swojego stanu z kilkoma zjedzonymi w lesie owocami. Znane są przypadki, gdy osoba taka najpierw zgłaszała się do okulisty, bo stwierdzała pogorszenie się widzenia. Co więc robić, gdy u siebie lub kogoś zauważymy objawy świadczące o zatruciu wilczą jagodą? Jedyną właściwą drogą postępowania jest natychmiastowe wezwanie pomocy medycznej. Odpowiednie działania ratunkowe są bowiem poza zasięgiem osoby, która nie ma wykształcenia medycznego, a właściwa pomoc medyczna decyduje często o życiu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj