Ostatni polski monarcha: obraz świata pięć lat po…

48
Kiedy w 1978 roku społeczeństwo upokorzonej i zakutej w radzieckie kajdany PRL usłyszało o wyborze papieża-Polaka, radości było co niemiara. Po blisko 183 latach Polacy znów mieli swojego monarchę. Dziś, ze zniecierpliwieniem wielu oczekuje na beatyfikację Jana Pawła II, która może dobiec końca jeszcze w tym roku.
 Źródło: studentnews.pl
Wytrawny polityk
            Postać papieża-Polaka można rozpatrywać przez pryzmat wielu nauk i nurtów myślowych. Politologia ma tę zaletę, że dostrzega przede wszystkim namacalne efekty pontyfikatu Jana Pawła II, przemawiające również do ateistów i osób innej wiary. Skupia się na podkreśleniu roli Polaka jako światowego przywódcy, który z pozoru niewielką ingerencją w Polsce walnie przyczynił się do obalenia krwawych reżimów całego bloku wschodniego. Jako znakomity obserwator i polityk, Jan Paweł II potrafił dokonać rzeczy dotychczas niemożliwej – nieść pokój przy jednoczesnej walce o istotne dla świata sprawy. Samym Polakom udowodnił zaś, że słowa hymnu „co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy” nie wyczerpują wszystkich możliwości walki o ojczyznę. Karol Wojtyła nie szablą, a dobrym słowem zmienił bieg światowej historii i pokonał niezwyciężony od lat ZSRR. Dzięki połączeniu pokory i charyzmy, przyciągnął do Kościoła tłumy wiernych. Najlepszym tego dowodem jest ponad 300 milionów osób, które przeszły na katolicyzm. Niezaprzeczalny jest również fakt, że jako jedna z nielicznych postaci w historii ludzkości, doprowadził on do zbliżenia i rozpoczęcia konstruktywnego dialogu ze zwierzchnikami innych religii. Pozytywne skutki dyplomacji Jana Pawła II, którego dewiza brzmiała: Totus Tuus (dosł. Cały Twój), będą widoczne jeszcze przez dziesiątki lat. Stanie się tak głównie dlatego, że choć nie ma go już pośród nas, nauki papieża-Polaka zostały zakorzenione w umysłach setek milionów wiernych.
 
Pięć lat po…
            O ile część procesów beatyfikacyjnych budzi na świecie większe lub mniejsze kontrowersje i emocje, w przypadku Jana Pawła II istnieje niezwykła zgodność. Jak wielokrotnie donosiły media, nie tylko chrześcijanie, ale też buddyści, muzułmanie i żydzi stanowczo popierają beatyfikację tej wybitnej postaci. Jak mówi postulator procesu ksiądz Sławomir Oder: – Zebraliśmy owoce dialogu międzyreligijnego: miliony ludzi widziały jak Jan Paweł II modlił się przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie, jak wchodził do synagogi w Rzymie; był pierwszym papieżem, który to zrobił. Z dalajlamą, duchowym przywódcą tybetańskiego buddyzmu, spotkał się osiem razy.
Z drugiej strony, z procesu beatyfikacyjnego niezadowolone jest marginalne Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X, zwane potocznie lefebrystami. Krytyka pod adresem polskiego papieża spowodowana jest głównie tym, że w 1988 roku Jan Paweł II ekskomunikował czterech biskupów i późniejszego przywódcę bractwa – abp Marcela Lefebvre. Chowając urazę po dziś dzień, lefebryści uznali, że papież „pozostawił Kościół niczym łódź, do której z każdej strony wdziera się woda”. Zarzuty, które miałyby potwierdzać taki stan rzeczy to m.in. uczestnictwo Jana Pawła II w „kulcie animalistów” w Togo, „modlitwa na sposób żydowski przy Ścianie Płaczu” czy też „przyjęcie świętych popiołów Sziwy”. Prócz ksenofobicznych i populistycznych haseł, w liście lefebrystów nie ma nawet jednego poważnego zarzutu dla głowy Kościoła katolickiego. Trudno bowiem uznać za winę pokonywanie barier między religiami i promowanie tolerancji.
 
Beatyfikacja
            Oczekiwana przez cały świat beatyfikacja Jana Pawła II może mieć swój finał jeszcze w tym roku, choć nastroje wiernych studzi emerytowany prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynał Jose Saraiva Martins: – Wszystko jest możliwe i może się wydarzyć, ale widząc przebieg postępowania i biorąc pod uwagę wymagania czasowe sądzę, że beatyfikacja Jana Pawła II w 2010 roku byłaby trudna; za dużo jest procedur, które trzeba przeprowadzić (…) Poza tym nie sądzę, aby mały poślizg był tragedią, świat się nie zawali.
Nie ma większego znaczenia, czy po pięciu latach od swojej śmierci Jan Paweł II będzie beatyfikowany, czy też nie. Oczywiście byłaby to bardzo miła niespodzianka dla milionów ludzi, ale niewiele istotna w porównaniu z całym dorobkiem i wkładem papieża w stworzenie tak zwanego „pokolenia Jana Pawła II”. To wielkie dzieło, przerastające wszystkie inne, powinno napawać głównie nas, Polaków, dumą. Po pierwsze dlatego, że poprzez „naszego” papieża mieliśmy okazję ponownie partycypować w tworzeniu uniwersalnych wartości na świecie. Po drugie, że nauczyliśmy się zwalczać zło miłością, nie orężem – jak dawniej. I wreszcie dlatego, że pontyfikat Jana Pawła II spełnił proroctwo wielkiego wieszcza Juliusza Słowackiego:
Pośród niesnasków – Pan Bóg uderza
W ogromny dzwon,
Dla Słowiańskiego oto Papieża
Otwarty tron.

Ten przed mieczami tak nie uciecze
Jako ten Włoch,
On śmiało jak Bóg pójdzie na miecze;
Świat mu – to proch.
(…)
On rozda miłość, jak dziś mocarze
Rozdają broń,
Sakramentalną moc on pokaże,
Świat wziąwszy w dłoń.
(…)
Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,
Robactwo – gad,
Zdrowie przyniesie – rozpali miłość
I zbawi świat.

48 KOMENTARZE

  1. Panie Pawle, artykuł napisany w pięknym stylu, czystym językiem…  spełnione proroctwo naszego wieszcza i zbliżająca się wielkimi krokami beatyfikacja naszego Papieża robi niesamowite wrażenie i skłania do refleksji, tym bardziej w Wielki Piątek i w 5 rocznicę śmierci naszego Wielkiego Rodaka… Pozdrawiam serdecznie i równiez życzę Wesolutkich Swiąt:)

  2. Dla mnie JP2 nie stanowi nawet zerowego autorytetu . Człowiek ktory wiedział o pedofilskich wyczynach swoich podwładnych nie zrobił nic aby to zatrzymać ; powiem wiecej tuszował to !!!! Tomku chcesz uderzyc w koniunktury dzwon i pisac o JP2 w zachwycie – niezly pomysl zbic kapital !!! Ciekaw tylko jestem jak szybko usuniesz moją niewygodną wypowiedż 😀

  3. Aha monarcha to może był ale nie polski tylko watykański i skutecznie wprowadzał polityke podporzadkowania panstwa swieckiego ( Polska – kraj z wpisem do konstytucji o rozdziale kościola od panstwa  ( LOL )) watykanowi .

  4. Wiem ze nie zatwierdzisz mowich postow bo boisz sie reakcji czarnych – rozumiem – chcesz zdobyc powazanie bo tak najlatwiej
    Jednak teraz od serca pamietaj – watykanska mafia idzie w odstawke wiec jak bedziesz dalej bił w dzwony koscielne to ty tez zostaniesz zapomniany

  5. Chodz prawde powiedziawszy nieznam ciebie wiec nie mam prawa oceniec – jakkolwiek dodam soebie ta strone do favorites i zobacze po weekendzie jak wybrales 😀 czy glosisz prawde czy idziesz full komercja

  6. Artykuł widzę niestety nie jest objektywny. Przedstawia JP2 jako prawie boga. No niestety bogiem nie był i też nie wspaniałym człowiekiem. Dopuścił się powiem wręcz ograbienia własnego kraju. Doprowadził do podpisania konkordatu, który kosztuje jego kraj ojczysty ok 5 mld zł rocznie (a budżet mamy dziurawy)- za co? Po drugie to co ktoś wcześniej napisał ukrywał afery pedofilskie. Ba wysłał Ratzingera (obecni Benio XVI) z workiem 2 mld $ do USA, żeby płacił rodzinom pokrzywdzonych niewielkie zadośćuczynienia. Po trzecie ponoć był przeciwko eutanazji, której sam się dopuścił – odłączając się od aparatury podtrzymującej życie (jego słowa "pozwólcie udać mi się do domu ojca"). Oczywiście środowiska kościelne uznały, że żadnej eutanazji nie było. W przypadku natomiast Terry Shiavo, która per analogiam została odłączona od aparatury skandowano, że to była eutanazja.
    No i ostatnia z nieścisłości upadek komunizmu. Przyczyną upadku komunizmu była tragiczna sytuacja gospodarcza ZSRR, która posiadała gospodarkę centralnie sterowaną, która nie była w stanie wytrzymać rywalizacji z kapitalistyczną. Na początku lat 80 USA rozpętały tzw. wyścig zbrojeń (m.in. program Gwiezdne wojny), do którego dołączył się ZSRR. Jak to się skończyło wszyscy zobaczyliśmy 89r i następne (oprócz nowych zbrojeń trzeba było utrzymać ok 5 mln armię!!!!!!!). Pisanie, że cyt: "słowem JP2 pokonał ZSRR" jest wierutną bzdurą. Tutaj nawet pozytywne myślenie nie pomogłoby. O wszystkim zadecydowała ekonomika.
    Wychwalanie JP2 mogę w tej chwili porównać do czasów komunistycznych. Kiedyś mieliśmy I sekretarza dbającego o lud dzisiaj  JP2, który ponoć po śmierci uzdrawia. Średniowiecze i komuna się już dawno skończyły. Niestety z tego co widzę to tylko kwestia czasu, kiedy będzie się sprzedawać relikwie po Wojtyle typu: szczebel z drabiny, który mu się przyśnił

  7. Jeżeli chcesz być objektywnym i rzetelnym dziennikarzem, pownieneś także zamieścić także i mój post ze względu na to iż przedstawia go z bardziej objektywnej strony i prawdziewej, a jednocześnie wskaże czy zamierzasz być niezależnym dziennikarzem czy też służącym tzw. mafi w sutannach. Nie mam nic przeciwko Kościołowi. Poprostu rozróżniam religię od ludzi, którzy pod jej przykrywką kręcą ciemne interesy.
     
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych

  8. @Szymon i Prawnik

    Artykuł mówi o wielkim człowieku i polityku, który: 1) zwalczał reżimy autokratyczne 2) propagował tolerancję religijną 3) wspomógł polską politykę 4) promował polskie pojęcie uniwersalnych wartości na swiecie. Tekst pisany jest pod kątem politologicznym, nie religijnym. Co do rzekomych: "eutanazji JP2", "tuszowania pedofilii" itp. to są to tematy na zupełnie nowe artykuły. Ja skupiłem się na czterech powyższych aspektach. Dlaczego? Bo uznałem je za najważniejsze punkty dorobku JP2. W rocznicę jego śmierci radzę natomiast iść za wskazówką Diogenesa Laertiosa: "Zmarłych należy wspominać tylko dobrze". Odnośnie komentarzy – dziękuję za nie. Nie zamierzam ich usuwać, bo każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Również serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnych, spędzonych w gronie rodzinnym świąt.
    PR

  9. Tzw. święta mam w nosie, słowa Diogenesa Laertiosa również, chociaż nigdy o żadnym zmarłym nie wypowiedziałam się źle. Składam życzenia takie, jakie ja chciałabym otrzymać: świętego spokoju. Pozdrawiam. Nie da się przypodobać wszystkim, a zresztą po co to robić? A szczególnie dla niskich celów.

  10.  Nie do końca się z Tobą zgodzę. Religia jest sposobem prowadzenia polityki. To poprzez religię państwa kiedyś jak i niektóre dzisiaj ( czytaj islamskie) się rządziły czy rządzą ( patrz dzisiaj państwa arabskie, czy Watykan). To właśnie przez nią kiedyś trzymano lud za przysłowiowy (przepraszam za wyrażenie) "wszaż" Politykę jaką one prowadzą są podporządkowane religii ( czytaj w państwach arabskich koran czy w Watykanie Pismo Święte, prawo kanonoiczne etc.)
    Po pierwsze fakty przedstawione przez nas zaprzeczają temu, aby był wielkim człowiekiem i politykiem, a jednocześnie
    Po drugie chciałbym wiedzieć:
    Ad.1 Jak zwalczał reżimy autokratyczne, bo osbiście jak śledzę wszelkie wydarzenia poprzez gazety, telewizję, i radio ( nie tylko polskie) nie znam ani jednego przypadku takiego zwalczania czy może "udanego zwalczenia" takiegoż systemu
    Ad.3 Jak wspomógł polską politykę – były tylko takie przypadki wspierania, kiedy miał także w tym interes sam Watykan
    Ad.4 Jak promował polskie pojęcie uniwersalnych wartości na świecie – jeżdżę po świecie i jak zadaję pytanie innym kolegom po fachu jakoś nikt ich nie zna i nikt o czymś takim nie słyszał (jest to wytwór na potrzeby polskiej polityki podporządkowanej KRK)
    Pisząc o kimś, że jest wielki należy przedstawić wszystkie agumenty za i przeciw, a na sam koniec dopiero należy wykazać że był pozywyną czy negatywną postacią. Odwołując się tylko do argumentów za, budzi wątpliwość u większości osób które znają także negatywne strony działania p. Wojtyły, a więc dochodzi do używając języka prawniczego zamataczenia opinią publiczną. Pisząc w swoim poprzednim poście zawarłem jaką negatywną politykę (a więc sposób rządzenia) prowadził JP2. Jest to nie tylko bym określił ze świeckiego ptk popełnienie iluś tam przestępstw i sprzyjanie im poprzez próbę ukryciam ale także i patrząc z ptk. religijnego ciężkie grzechy. Więc proble pedofilli (bo o nim tutaj mowa) ma charakter podwójny.
     
    Jeszcze raz pozdrawiam i smacznego "Święconego"

  11. @Ewo – Twój komentarz jest – po prostu zaakceptowałem go dopiero dzisiaj rano. Pozdrawiam

    @Prawnik – Widzisz, to nie rozprawka ani nie zeznania w sądzie. To artykuł prasowy, który ukazuje konkretny aspekt życia danej osoby. Kładzie nacisk na konkretne fakty, a inne pomija. Właśnie tym się różni np. od biografii 🙂 Nie zgadzam się z Twoja argumentacją i myślę, ze nie można ujmować wszystkich zasług JP2.

  12. Ja bym określił to inaczej. Fakty, które przedstawiłem obalają cały mit wielkości JP2 i dlatego nie pasują wg Ciebie tutaj . Po drugie piszesz, że jest to artykuł prasowy. Prawo prasowe mówi o czymś takim jak rzetelność. Wartało by się tutaj nad tym zastanowić :). Skoro jest wielki to dlaczego? Wg większości osób JP2 jest osobą negatywną (jedynie media starają się z niego zrobić bóstwo) A co do zasług JP2 nie było ich zbyt wiele

  13. "Fakty", o których piszesz, to jedynie domysły bez pokrycia. Nawet, jeśli założymy, że wszystkie z nich to prawda (co szczerze mówiąc – bardzo wątpliwe), nie obaliłyby wielkości JP2, bo jego dorobku nie da się obalić tak po prostu. Ja wcale nie twierdzę, ze JP2 był idealny i bez wad. Ja staram się jedynie podkreślić jego zasługi dla Polaków i ludzkości.
    A co do Twojego stwierdzenia "wg większości osób" – proszę o dowód. W przeciwnym razie całość Twojej argumentacji naraża się na utratę wiarygodności.

  14. Wystarczy poczytać gazety byle nie polskie, gdyż one są sklerykalizowane.  Co do większości. Jakoś niewiele osób twierdzi o jego wielkości. Tylko w Polsce mówi się o nim wielki (nawet wystarczało popatrzeć na pielgrzymki do innych krajów – musieli ściągać Polaków w krajach europejskich, gdyż inni nie byli skorzy do "spotkań" natomiast za oceanem to robili spędy katolików. Jak już wspomniałem często podróżuję. I kiedyś podczas takiej jednej podrózy zaczęłem pytać o JP2 ( okres kiedy przyznawano Noble – chodziło o kategorię pokojową [nawet komisja nie dopatrzyła się wielkości jego działania]) było pytanie: Kto to jest JP2 albo co on takiego zrobił. W gazetach natomiast typu Spiegel czy Washington Post (o ile dobrze pamiętam) to jedyne słowo o p. Wojtyle jakie było to to ,że ukrywa pedofilię, a USA była nawet propozycja (co nigdy się nie zdarzyło w historii), żeby oskarżyć urzędującą głowę państwa o pomocnictwo w przestępstwie.
    Natomiast odpowiedz co on zrobił dla Polski. Bo powiedzieć trzymajcie się Bóg jest z Wami itp, to każdy potrafi

  15. Niestety, kanonizacja Jana Pawła II nie jest dla wszystkich sprawą prostą i bezdyskusyjną. W Polsce oczywiście niewiele pisze się na temat różnorakich kontrowersji, które pojawiały się przez lata wokół jego osoby, ponieważ obecny tu prawie idolatryczny kult uniemożliwia głębszą dyskusję. Może jedynie Stanisław Obirek ma odwagę wypowiedzieć się czasem w sposób, który uwzględnia poruszane gdzie indziej kwestie. Ostatnio sporo mówi się i pisze chociażby o tuszowaniu przypadków molestowania i najbardziej niepokojącej tu sprawie kard. Groera. Ani Benedykt, ani Jan Paweł nie są tutaj, jak się wydaje, "czyści". Jest rzeczą w każdym razie bezsporną, ze za "panowania" JPII polityka Kościoła wobec tragedii osób wykorzystywanych i samych przestępców była, delikatnie mówiąc, niejasna. I na to trzeba zwracać uwagę. Co właściwie można osiągnąć chowając głowę w piasek i udając, że nikt o niczym nie wie i nie mówi? 

  16. Nie jest moim zyczeniem, ani zyczeniem mojej rodziny zyc w kraju, gdzie kosciol ma za wiele do powiedzienia, na tematy, ktore dotyczyc powinny rzadu Polski. Nie bede sie skupiala na szczegolach i detalach, bo moj e-mail, bedzie mial dlugosc kilometrowa. Sadze, ze zorientowales sie, juz dawno, ze kraje, w ktorych rzadzi religia, zatrzymaly sie na eksternistycznych pogladach, zacofaniu, i nie zachowaniu wolnosci obywatela w sprawie wyznania, I nie tylko. To, co sie dzieje w Polsce, uwazam, staje sie ekstremalne takze. Wiem, ze jestes katolikiem, wiem tez, ze jestes mlodym czlowiekiem. Dla mnie jest niepojete, zeby np:  w gazecie codziennej, czy na blogu dziennikarskim, ukazywal sie taki artykul, jak ten o papiezu JPII, ktorego tresc w sumie nadaje sie tylko i wylacznie do gazety katolickiej, do gazetki niedzielnej. W wolnym kraju sprawy wyznaniowe, powinny byc w zupelnej separacji od pozostalych spraw, szczegolnie politycznych. Kosiciol katolicki jest ostoja przede wszystkim podzialu Polakow, na katolikow, i nie katolikow. Czy znasz taki kraj w Europie, jak Polska, gdzie przy uroczytosciach panstwowych uczestniczy Kosciol Katolicki, chociaz nasza konstutucja zapewnia nam wolnosc wyznania? Nie wspomne o innych sprawach, gdzie czlowiek powinien dokonywac wlasnych wyborow, a nie pod presja. Jak sie czuja ludzie, ktorzy, jak ja sa innego wyznania, lub ateisci? Jak sadzisz?
    Wracajac do tekstu samego artykulu.
    W tym artykule nie wszystko wygada tak, jak jest napisane.                                                                                                         Przede wszystkim musisz wiedziec Pawle, ze papiez nie wszedzie byl poplularny, ze beatyfikacja JPII, wcale nie jest taka wazna dla swiata. Wogole nie jest wazna, poniewaz swiat protestancki, i nie tylko-nie uznaje swietych, ani nikogo, kto by sie wynosil ponad Boga, w ktorego wierza nie-katolicy.
    Bo oni tak postrzegaja papieza.(….)

     Jako dziennikarz, powienienes wiedziec, jak to sie stalo, ze papiez zostal Polakiem, powinienes wiedziec dlaczego, po, co, i przy pomocy kogo zostal obalony system komunistyczny. Dobrze, wiesz, albo jeszcze nie, ze wszystko bylo manipulacja, wszystko bylo ukartowane, jak cala nasza historia, naszego narodu.
    Jako dziennikarz, powinienes wiedziec, ze nie mozesz brac pod uwage tylko jedna strone. Jesli jestes katolikiem, to jestes Ty katolikiem, ja nie i reszta nie-katolikow.
    Jesli popierac bedziesz Kosciol, bo jestes katolikiem, to o jakiej polskiej wolnosci, demokracji mowic bedziemy? Pewnego dnia sie obudzimy, i bedziemy mieli do wyboru moze prezydenta, z ramienia K.Katolickiego. Czy tego chcesz?
    Juz jest tak, ze ludzie sa podzieleni, z powodu tego, ze przyszli prezydenci albo popieraja kosciol, albo nie popieraja. Nie moze tak byc w XXI wieku, nie mozna gwlacic praw czlowieka, tylko dlatego, ze jest mniejszoscia.
    Jako dziennikarz powinienes patrzec tam, gdzie jest dobro czlowieka, obywatela Polski, bez wzgedu na wyznanie, moze kolor skory, moze pochodzenie, powinienec patrzec tam, gdzie jest prawda.
    (Fragmenty mojego maila do Ciebie, Pawle.)
     

  17. Droga Ewo,

    Nie traktuj mnie jak fanatycznego prawicowca 🙂 Moje poglądy to typowe centrum. Wraz z tym artykułem zapraszam do przeczytania dwóch innych:

    http://www.przegladdziennikarski.pl/?p=482

    oraz:
    http://www.przegladdziennikarski.pl/?p=63 (z 2007 roku)

    Natomiast to, że JP2 był osobą o wielkim autorytecie i jest dla wielu przykładem i  natchnieniem jest rzeczą bezdyskusyjną. Za to fakt, że część osób uważa inaczej – to druga sprawa. Pozdrawiam.

  18. Drogi Pawle, nie chodzi o autorytet papieza JPII.
    NIe powinno to miec znaczenia dla dziennikarza, ktory pisze dla wszystkich Polakow-katolikow i niekatolikow-czy JPII mial autorytet, czy byl Masonem na przyklad, itp. Jak bede chciala wiedziec, co sie dzieje w KK, to sbie znajde gazetke niedzielna,gdzie sie wychwala swietych, czy papieza. O to chodzi. Czy chcesz i Ty dzielic swoich czytelnikow na katolikow popierajac ich poglady? Czy chcesz, zeby Cie czytali wszyscy Polacy-w Polsce i poza nia?
    Nie wazne jest to, ze jestes katolikiem, czy fanatycznym prawicowcem, czy homoseksualista,  czy rasista itp..Nikogo to nie interesuje. Albo jestes dziennikarzem gazety dla wszystkich Polakow, albo chcesz wciskac komus swoje poglady. Pamietaj, ze kazdy z nas chce byc wolnym czlowiekiem. Juz przezylismy komunizm, gdzie byla propaganda, czas teraz na Prawde-to co sie naprawde dzieje wokol nas.
    Twoje ostatnie zdanie-cytuje: "Natomiast to, że JP2 był osobą o wielkim autorytecie i jest dla wielu przykładem i  natchnieniem jest rzeczą bezdyskusyjną. Za to fakt, że część osób uważa inaczej – to druga sprawa. "-ma wielka moc dla dziennikarza.
    Zdecyduj sie w koncu, czy sluzysz wszystkim Polakom, czy 30% Polakow, ktorzy naprawde sa katolikami.
    A, co z nami?Nie katolikami? Nie zapraszasz nas?
    Ja tak to pojmuje, i wielu innych.
    Pozdrawiam.

  19. Jeszcze jedna sprawa, dla scislosci. Nie mieszkam w Polsce, i jak pisze Prawnik, nie jest prawda, ze wszyscy wiedza kto to byl JPII. Ja takze pytalam katolikow nawet( Hindusi) o JPII. NIe wiedzieli nic, poza tym, ze byl papiezem.
    Nie katolicy nie wiedza o nim nic, a nic. Papiez i tyle. Natomiast nie pisze sie co kryje sie za postaciami kazdego papieza, i ja takze nie napisze, zeby uszanowac Twoje poglady, jako czlowieka, ale nie jako otwartego na wszystko-dziennikarza. Mam nadzieje, ze za pare lat zrozumiesz o co chodzi, albo i nie….wtedy…no, coz-bedziesz nastepnym katolickim dziennikarzem. Zgubi Cie, to, jak naszych politykow.
    No, to tyle.
    Pozdrawiam.

  20. Czyli jak napiszę, że XIV Dalajlama to dla mnie autorytet i wybitny człowiek/polityk to również będzie to obraza, ale tym razem dla wszystkich osób, które nie wyznają buddyzmu tybetańskiego?

  21. I doczekalismy sie w koncu beatyfikacji!Juz w maju! A wiesz Pawelku czyja to zasluga?Ogromne dzieki za to Jego Eminencji Kardynalowi Dziwiszowi ktory nie wyrobil i zadzwonil do Jego Swiatobliwosci Benedykta XVI i powiedzial (stanowczo zeby nie powiedziec z przyciskiem)ze jak do maja nie bedzie co najmniej beatyfikacji to wysylamy GROM ze specjalnym oddzialem Redymptorystow z Torunia – „Maryjnes”nie mylic z „Marines”( zreszta nie maja startu..) i odbijamy JPII i przenosimy na Wawel (miejsce sie znajdzie spokojnie najwyzej kogos sie wyrzuci na Powiazki..) .Podobno Jego Swiatobliwosc sie postawil i powiedzial ze ma swietnie wyszkolonych Gwardzistow Szwajcarkich i latwo nie bedzie .na to Kardynal wyciagnal asa z rekawa i powiedzial w takim razie natychmiast wycofamy wojska z Afganistanu ..Reszte juz znasz.!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here