ONR wychodzi z cienia, czyli "zakaz pedałowania" i bojówki Macierewicza

8

Członkowie faszyzującego Obozu Narodowo-Radykalnego wyszli z cienia. Dotychczas lekceważeni przez polityków i społeczeństwo, obecnie przeżywają swoje pięć minut, a brunatny nacjonalizm zyskuje coraz więcej zwolenników, szczególnie wśród młodych i mentalnie zwróconych na Wschód.

Agresywni, ogoleni na łyso, krzykliwi nacjonaliści mają, według planów Antoniego Macierewicza i Ministerstwa Obrony Narodowej, działać na rzecz bezpieczeństwa kraju. Głównym celem Obrony Terytorialnej, którą organizuje MON, ma być „wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych, tak aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa”.

Niedawno z patriotyzmem i chrześcijaństwem na ustach bojówki ONR sterroryzowały Białystok. Politechnika Białostocka, z powodu pochodu rasistów, apelowała do swoich studentów, którzy przyjechali z innych krajów, by nie opuszczali akademików. Po pochodzie ONR w katedrze białostockiej odbyła się msza, podczas której odczytać miano listy „zdrajców narodu”. Mszę prowadził ks. Jacek Międlar, a koncelebrował ją kapelan Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku ks. Leon Grygorczyk. Dziś głosami radnych PiS przepadł projekt stanowiska Rady Miasta Białegostoku potępiający rasizm i nietolerancję związaną z działaniami ONR w mieście.

W innych miastach sytuacja również się pogarsza. Podczas Marszu Równości w Łodzi, którego uczestnicy pokojowo domagali się zalegalizowania związków partnerskich i równości małżeńskiej, ONR wyszedł na ulice z kontrmanifestacją. Z jednej strony więc łodzianie widzieli tęczowe hasła „Miłość jest prawem, a przyjaźń to magia”, z drugiej – „zakaz pedałowania”. Kiedy uczestnicy Marszu Równości rozchodzili się już do domów, dwóch sympatyków ONR podeszło do czteroosobowej grupy manifestantów. Jeden z narodowców zaatakował kobietę, która niosła tęczową flagę, a następnie uderzył w twarz innego z uczestników marszu, który stanął w jej obronie. Agresywnych napastników zatrzymała policja. Starszy z sympatyków ONR odpowie za usiłowanie rozboju.

Niestety, nacjonaliści wydają się być oficjalnie wspierani przez władze państwowe. Po raz pierwszy bowiem w Warszawie za porządek na uroczystości państwowej (jaką był pogrzeb płk. „Łupaszki”) z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy odpowiadali… mężczyźni w zielonych kurtkach z logo białej falangi – symbolem faszyzującego Obozu Narodowo-Radykalnego, założonego w 1934 r. i zdelegalizowanego po trzech miesiącach działalności przez władze państwowe II RP. Przyzwolenie MON, by osoby o tak skrajnych poglądach obsługiwały wydarzenie z udziałem prezydenta RP jest niewątpliwie skandalem. Skandalem tym większym, że Polacy powinni wiedzieć najlepiej, do czego mogą doprowadzić nietolerancja, rasizm i niebezpieczne, skrajnie nacjonalistyczne ideologie.

8 KOMENTARZE

  1. Pan Rogaliński przekazuje informację bez pokrycia, bazując na domysłach i dowolności łączenia informacji. Takie bolszewickie podejście do tematu 🙂

  2. A mnie się wydaje że artykuł jest właśnie bardzo dobrze opracowany, za to wybrane informacje dobre pasują do siebie i idealnie odzwierciedlają obecną sytuację w polsce. Pełen profesjonalizm i pełny szacunek panie Rogaliński!

  3. To brzmi jak wynurzenia jakiegoś lewaka z antify. Informacje niesprawdzone, płytkie i wygląda na to że pan Rogaliński odwiedził portal TVN i Wyborczej a następnie sklecił z tego ten oto paszkwil. Czy na tym ma polegać dziennikarstwo panie Rogaliński. Nawet ciężko prostować te wszystkie brednie na temat ONR, więc dodam tylko parę swoich spostrzeżeń. ONR już dawno zdementował tą informację jakoby ONR-owcy mieli wziąć udział w tym przedsięwzięciu.ONR podstępnie został zdelegalizowany przez nielegalny, autorytarny rząd ponieważ uznał morderstwo na ministrze Piereckim za dzieło ONR-owców. Niestety, zbrodni tej dokonali Ukraińcy. Mimo to ONR poniósł karę,został zdelegalizowany a jego członkowie osadzeni w obozie. Tak już przed wojną nielegalny sanacyjny, socjalistyczny rząd budował obozy dla polskich obywateli. ONR oczywiście nikogo nie sterroryzował w Białymstoku bo nie jest żadną bojówką jak sugerował pan Rogaliński. Obchodził po prostu rocznicę powstania bo ma do tego prawo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here