Odmiany narodowe języka niemieckiego

1

Język niemiecki nie jest językiem jednolitym. Występuje w różnych wariantach. Na terenie Niemiec są w użyciu różne dialekty, odbiegające nieraz znacząco od języka standardowego używanego w mediach, w komunikacji  urzędowej, w tekstach literackich. A i same dialekty różnią się od siebie w bardzo dużym stopniu, tak że utrudnione jest wręcz porozumiewanie się ludzi z południa i z północy Niemiec. W Bawarii mówi się bowiem radykalnie inaczej niż na północy Niemiec (Plattdeutsch).

Ale języka niemieckiego używa się przecież jako języka urzędowego też poza obszarem Niemiec, przede wszystkim w Austrii i Szwajcarii. Wyróżnia się więc trzy  główne  odmiany narodowe (Varietäten, nationale Varianten): język niemiecki na terenie Niemiec  (Binnendeutsch), język niemiecki na terenie Austrii (Österreichisches Deutsch) i język niemiecki na terenie Szwajcarii (Schweizerhochdeutsch). Różnice pomiędzy tymi odmianami (wariantami) dotyczą głównie słownictwa, w mniejszym stopniu form gramatycznych, pisowni czy wymowy.

Sytuacja językowa w Austrii[1]

Obok niemczyzny standardowej istnieją w Austrii dialekty, głównie bawarskie i alemańskie, a również język potoczny. W standardowym języku niemieckim używanym na terenie Austrii dają się zauważyć wyraźne odstępstwa od tzw.  teutonizmów, czyli słownictwa używanego na terenie Niemiec. Jest więcej wyrazów pochodzenia obcego, ma to związek z faktem, że Austria nie przyłączyła się do radykalnych działań purystycznych, które  głównie w XIX wieku miały miejsce w Niemczech. Stąd też mamy do czynienia z takimi austriacyzmami (tutaj podamy głównie słowa związane z żywieniem) jak (w nawiasie odpowiedniki językowe z Niemiec):

der Kukuruz (der Mais), der Karfiol (der Blumenkohl), die Klobasse (die Wurst), der Powidl (der Pflaumenmus), die Marille (die Aprikose, morela).

Jak widać, są wśród nich  wyrazy brzmiące podobnie jak ich odpowiedniki w języku polskim! Niektóre są wręcz zapożyczeniami z języków słowiańskich (np.  Powidl, Klobasse).

Z innych zakresów tematycznych wymieńmy: Matura (niem. Abitur), Pensionist (Rentner, emeryt), Spezi (Freund, bliski znajomy), Spital (Krankenhaus),  Trafik (Kiosk), Tram, Tramway (Straßenbahn).

Nie są zapożyczeniami z innych języków austriacyzmy: Fleischhauer (niem. Fleischer, Metzger, rzeźnik), Gewand (Kleidung, odzież), heuer (in diesem Jahr, w tym roku), Kraut (Kohl, kapusta), Putzerei (Reinigung, pralnia), Schale (Tasse, filiżanka), Sessel (Stuhl, krzesło), Rauchfang (Schornstein, komin), Stiege (Treppe, schody), Ansuchen (Gesuch, prośba, podanie).

Nie tylko w zakresie leksykalnym język niemiecki w Austrii ma swoje specyficzne cechy. Inna jest czasem wymowa. I tak  nagłosowe ch  wymawiane jest jako [k]  w wyrazach: Chemie, China, chinesisch, a galicyzmy (zapożyczenia z francuskiego)  Chance, Etage zachowały wymowę francuską, a więc bez samogłoski końcowej -e. Wymowa francuska końcowego morfemu obowiązuje w galicyzmach typu: Bombardement, a początkowe głoski latynizmów i grecyzmów jak: Stil, Struktur, sporadisch mają wymowę [st-, sp].

Istnieją różnice na poziomie słowotwórczym (wyrazy złożone i wyrazy zdrobniałe, sufiksy czasownikowe), np.: Visitkarte (w Niemczech: Visitenkarte), Aufnahmsprüfung  (Aufnahmeprüfung). Zdrobnienia tworzone są nie za pomocą –chen i –lein, a za pomocą sufiksów: -l, -el, -erl, np.: das Zuckerl (cukierek) das Hendl (kurczak z rożna). Używane są formy czasownikowe: parkieren, politieren (parkować, polerować) zamiast: parken, polieren.

Inne są również niektóre formy gramatyczne: auf etwas vergessen (etwas vergessen), sich mit etwas spielen (mit etwas spielen), ich bin gesessen (zamiast: ich habe gesessen). Formy liczby mnogiej rzeczowników, m.in.: die Erlässe (niem. Erlasse)(dekrety), die Krägen (Kragen)(kołnierze), die Saisonen (Saisons).

Różnice na poziomie pisowni: styczeń  to np.:  Jänner (nie Januar), a luty: Feber (nie Februar).

Sytuacja językowa w Szwajcarii[2]

Przyjmuje się  istnienie w Szwajcarii dwóch wariantów językowych: oprócz standardowego urzędowego języka niemieckiego (używanego w większej części kantonów) dużą rolę odgrywa dialekt alemański, który podobnie jak dialekt bawarski należy do dialektów górnoniemieckich. Dialekt ten i jego warianty (Schwyzerdeutsch) nie ograniczają się zresztą do sytuacji nieoficjalnych życia codziennego, można je usłyszeć (ale już trudniej zrozumieć) w mediach, na przykład w radiu. Współcześnie spośród niemieckojęzycznych Szwajcarów ponad 93% z nich w komunikacji  codziennej używa różnych wariantów rodzimego dialektu alemańskiego[3].

Parę przykładów na helwetyzmy, czyli specyficzne słownictwo standardowej niemczyzny w Szwajcarii:[4]

immatrikulieren (zarejestrować samochód), der Automobilist (niem. Autofahrer), das Billet (Fahrkarte), der Konduktor (Schaffner), die Matura, das Velo (Fahrrad, rower), die Patisserie (Konditorei, cukiernia),  Legitimationskarte (Studentenausweis, legitymacja studencka).

W słownictwie sportowym w użyciu są anglicyzmy: der Corner, das Goal, der Match, das Offside, der Penalty.   

Inne przykłady helwetyzmów: das Morgenessen (śniadanie), Nachtessen (kolacja), der Rahm (śmietana)

Inne znaczenia niż w Niemczech mają wyrazy: springen  (biec), Hausmeister (właściciel domu, a nie dozorca, stróż), Rock to suknia, a nie spódnica, Papeterie to: Schreibwarenhandlung, czyli sklep papierniczy.

Przykłady z zakresu słowotwórstwa:

Wyrazy złożone:  der Rindsbraten (niem. Rinderbraten, pol. pieczeń wołowa), das Tagblatt (niem. Tageblatt, gazeta codzienna), der Auslandaufenthalt (der Auslandsaufenthalt, pobyt zagraniczny).

Zdrobnienia: Bretzeli (precelek), Hockerli (taboret), Leckerli (smakołyk)

Słowotwórstwo czasowników:  parkieren (niem. parken, pol. parkować), grillieren (grillen, grilować)

Specyfika wymowy szwajcarskiej: wymowa niemieckiego ich-Laut jako ach-Laut, np. nicht [nixt], wymowa końcowego –ig jako [-ik], jak w wyrazie König. W niektórych wyrazach samogłoski krótkie są wymawiane jako długie, np. brachte, a samogłoski długie wymawiane jako krótkie, np. Kino.

W obrębie gramatyki widoczne są różnice w rodzaju gramatycznym niektórych rzeczowników: der Radio (niem. das Radio), der Kartoffel (die Kartoffel), der Gehalt  (das Gehalt, pobory), der Taxi (das Taxi),  der Dessert (das Dessert), die Foto (das Foto), das E-Mail (die E-Mail).

Inne przykłady: (rekcja czasownikowa) jemandem anrufen  (niem. jemanden anrufen, pol. zadzwonić do kogoś)  (liczba mnoga rzeczowników) die Pärke (niem. die Parks, parki).

Uwagi końcowe

Język niemiecki należy do języków pluricentrycznych (policentrycznych): występuje w kilku narodowych wariantach[5]. W Austrii i w Szwajcarii jest to język skodyfikowany, ujęty w osobnych słownikach. Oprócz tych trzech głównych odmian (język niemiecki w Niemczech, w Austrii, w Szwajcarii) można wyróżnić ośrodki językowe o mniejszym zasięgu: w Belgii, w Luksemburgu, w Liechtensteinie, we Włoszech – te warianty językowe nie są skodyfikowane leksykograficznie. Temat różnych odmian języka niemieckiego nie jest bez znaczenia dla nauki języka niemieckiego jako języka obcego. Zależnie od poziomu i celów nauczania należałoby każdorazowo rozstrzygnąć, na ile te inne warianty języka niemieckiego,  głównie austriacyzmy i helwetyzmy, powinny być uwzględniane w nauce języka. Wydaje się, że przynajmniej na poziomie zaawansowanym należałoby je w pewnym stopniu uwzględnić zarówno w materiałach do nauki języka niemieckiego, jak i w samym toku nauczania. Tego zdania jest też Artur Kubacki, który postuluje uwzględnianie zjawiska pluricentryzmu w kształceniu przyszłych germanistów i podkreślanie zjawiska pluricentryzmu w słownikach niemiecko-polskich oraz w podręcznikach akademickich[6].

[1] Norbert Morciniec: Historia języka niemieckiego. Wrocław: Oficyna Wydawnicza Atut, 2021, s.197-204. ISBN 978-83-7977-607-8.

[2] Norbert Morciniec: Historia języka niemieckiego, 2021, s. 204-211.

[3] Norbert Morciniec: Historia języka niemieckiego, 2021, s. 205.

[4] Norbert Morciniec: Historia języka niemieckiego, 2021, s. 209.

[5] Artur Dariusz Kubacki: Pluricentryzm w niemiecko-polskich słownikach ogólnych i specjalistycznych, [w:] Lingwistyka Stosowana 15, 2015/4. s. 33-46. Pluricentryzm_w_niemiecko_polskich_.pdf

[6] Artur D. Kubacki: Pluricentryzm …, s. 43.

1 KOMENTARZ

  1. Lektura artykułu prof. R. Lipczuka, który świetnie naszkicował sytuację terytorialną języka niemieckiego spowodowała u niżej podpisanego szereg skojarzeń.
    Rozdrobnienie terytorialno-administracyjne Niemiec do XIX w. było jedną z przyczyn utrwalenia się dialektów niemieckich. Do dzisiaj istnieje język unormowany, mówiony na przykład w telewizji czy pisany w mediach.

    Natomiast tym językiem nie mówi codziennie niemal nikt. W bagażu językowym wyniesionym z domu „normalny” Niemiec posługuje się dialektem. W Monachium używa się bawarskiego, w Schwäbisch Gmünd szwabskiego a we Frankfurcie heskiego dialektu. I tak dalej. Lista nie jest zamknięta!

    W Austrii, po rozpadzie wielonarodowej monarchii w 1918 roku, też żywe są nadal dialekty.
    Są one głównie proweniencji bajuwarskiej, natomiast na samym zachodzie, w Vorarlbergu, używa się dialektu pochodzenia alemańskiego. Nad Jeziorem Bodeńskim zdanie „Ich bin da gewesen” (= „Ja tam byłem”) brzmi: „i bi do ksi”.

    Aby zrobić znaczącą karierę urzędniczą w byłej monarchii austro-węgierskiej, należało umieć w kancelariach pisać protokoły, pisma, podania i wszelkie dokumenty w trzech językach! Biurokratyczny, lecz pozytywny impuls uczenia się języków…

    Szwajcaria to casus jeszcze bardziej specyficzny. Język niemiecki jest mówiony „od kołyski” przez 72% Helwetów. Reszta to TRZY języki: francuski, włoski i retoromański. Toteż na banknotach szwajcarskich franków widnieją 4 języki, mówiące, iż trzymamy w ręku nominał n.p. 100 franków. Ten „niemiecki-szwajcarski” ma tak się do niemieckiego literackiego jak język polski do czeskiego plus minus.

    Toteż rodowity Szwajcar niemiecko-języczny energicznie protestuje, gdy mu się mówi: „Niemiecki jest pana językiem ojczystym”. On odpiera to twierdzenie: „Nie, moim rodzimym językiem jest „Schwyzertütsch”. I ma rację! Niemieckiego literackiego zaczął się uczyć dopiero w swoim kantonie w szkole podstawowej.

    Istnienie w niemczyźnie tak żywych dialektów w kilku krajach jest oczywiście sporą barierą w szybkiej nauce tego pięknego języka w życiu turystów czy emigrantów. Integracja następuje powoli a używanie literackiego języka, takiego „jak w telewizji czy w programach radiowych” natychmiast sygnalizuje, iż mówiący nie jest Niemcem.

    Dziękuję Ryszardowi Lipczukowi za przedstawienie naukowej bazy w tej materii.
    Wiesław Piechocki, Wiedeń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj