Mieszkać w Białym Domu – przykład Baracka i Michelle Obama

0
Autor zdjęcia: Cezary P, Creative Commons Attribution-Share licence

Biały Dom w Waszyngtonie spełnia potrójną funkcję. Jest miejscem pracy prezydenta Stanów Zjednoczonych, miejscem zamieszkania dla prezydenta i jego rodziny, oraz muzeum zawierającym pamiątki po jego mieszkańcach. Jeden z prezydentów mawiał: to straszne mieszkać i pracować pod tym samym dachem. Próby rozdzielenia miejsca pracy i zamieszkania nie powiodły się jednak, ponieważ Kongres nie wyraził zgody na środki budżetowe na ten cel.

Państwo Obama wprowadzili się do Białego Domu 20 stycznia 2009 r. W czasie, gdy Barack Obama w samo południe tego dnia składał przysięgę inaugurującą jego prezydenturę, służba rozwieszała i układała rzeczy jego rodziny na drugim i trzecim piętrze Białego Domu, gdzie znajdują się pokoje mieszkalne rodziny prezydenta. Tak zwane salony oficjalne, włącznie z Gabinetem Owalnym prezydenta, znajdują się na wysokim parterze Białego Domu. Prezydent i Pierwsza Dama Michelle od początku podzielili się zadaniami. Ona decydujący głos ma w sprawach rodzinnych, on rządzi sprawami pozarodzinnymi. Michelle ma swoje biura w tzw. Wschodnim Skrzydle Białego Domu, prezydent wraz ze swymi najbliższymi współpracownikami pracuje w Skrzydle Zachodnim.

Do Białego Domu państwo Obama wprowadzili się w 2009 r. z dwiema córkami Malią i Sashą oraz matką Pierwszej Damy, Marian Robinson. Barack Obama przyjął zasadę, że najwyżej dwa razy w tygodniu opuści kolację w rodzinnym gronie. Zdarzało się, że opuszczał spotkanie z doradcami w Gabinecie Owalnym i szedł na górę na kolację z rodziną. Prezydent i jego żona nie mogą tak po prostu wyjść z Białego Domu i pospacerować na ulicy, nawet w otoczeniu agentów ochrony. Czasami udawało się Michelle wraz z ochroną udać się do restauracji. Robienie zakupów w sklepie było już ryzykiem. Dlatego, zakupy robi się drogą internetową używając karty z innym nazwiskiem i adresem. Obama żartował wówczas, że czeka na ten czas, kiedy będzie już byłym prezydentem i będzie miał więcej swobody poruszania się. Żartował również, że po opuszczeniu Białego Domu chciałby zachować dwie rzeczy: samolot i kamerdynera.

Początkowo prezydent i jego żona planowali, że prywatności i odpoczynku szukać będą wyjeżdżając do swojego domu w Chicago. Jednak po pierwszym takim wyjeździe zrezygnowali z tego zamiaru, ponieważ powodował on ogromne zamieszanie w Chicago, zamykanie ulic dla ruchu, a ich dom stał się fortecą. Dlatego, na weekendowy wypoczynek rodzina Obamów wraz z przyjaciółmi udawała się do Camp David w stanie Maryland. Od czasu prezydentury Dwighta Eisenhowera (1953-1961), Camp David stał się ośrodkiem wypoczynkowym amerykańskich prezydentów. Michelle nie odwoziła nawet swoich córek do szkoły, by uniknąć kawalkady samochodowej. Do szkoły odwoziła je codziennie babcia Marian Robinson. Była ona również jedyną osobą w rodzinie, która mogła swobodnie opuszczać Biały Dom, robić zakupy itp. Zdarzyło się, że ktoś patrząc na nią mówił: „Ale pani jest podobna do matki Pierwszej Damy”. Marian Robinson zawsze miała gotową odpowiedź na to: „Wiele osób mi to mówi”.

Barack Obama zawsze był dobrym mówcą, ale humorem posługiwał się oszczędnie w publicznych wystąpieniach. Michelle twierdziła, że w gronie rodzinnym i w gronie przyjaciół Barack Obama tryska humorem. „Humor – powiedział on kiedyś – jest po prostu innym rodzajem mądrości”. Potrafił również wykazać się dowcipnym refleksem. Kiedy w czasie rozmowy, jaką prezydent prowadził z Białego Domu z astronautami na orbicie, jeden z nich powiedział, że bardzo dobrze widzą z kosmosu Ziemię, Obama dowcipnie zapytał, czy widzą jego dom w Chicago, „ponieważ chce się dowiedzieć, czy trawa przed domem została skoszona. Od paru miesięcy nie byłem w domu”. Michelle oraz obie córki Malia i Sasha były jedynymi osobami, które mogły wchodzić do Gabinetu Owalnego, gdzie pracował prezydent, bez zaanonsowania. Oboje rodzice starali się stworzyć dzieciom względnie normalne warunki życia. Barack czytał im książki, bawił się z dziećmi, uczył je grać w koszykówkę i w tenisa, od czasu do czasu kibicował córce Malii na meczach piłki nożnej. W Stanach Zjednoczonych więcej dziewcząt gra w piłkę nożną niż chłopców.

W małżeństwie Obamów, jak w wielu innych małżeństwach, były tarcia i różnice zdań. Ale prezydentura – pisze autorka Jodi Kantor – „zjednoczyła ich jak nigdy dotąd”. To prawda, że Biały Dom często prowadzi do izolacji małżonków, jak to było np. w przypadku Nixonów. Ale jeszcze częściej jednoczy ich, zmusza do polegania na sobie w większym stopniu, niż miało to miejsce przed zamieszkaniem w Białym Domu.

Poprzedni artykułUczucie wdzięczności to fundament życia. Pożegnanie Krzysztofa Hejwowskiego, Jana Kobuszewskiego i Edwarda Palińskiego
Następny artykułMistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Jak zaprezentują się Biało-Czerwoni?
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here