Przewodniczący Komisji Europejskiej zapewniał w Strasburgu, że wraca zaufanie na rynku i jest coraz lepsza perspektywa gospodarcza, zaś kraje, które najbardziej ucierpiały, powoli odnotowują coraz lepsze wyniki.
Wczoraj w Parlamencie Europejskim miała miejsce debata priorytetowa nad stanem gospodarczym Unii. Była to okazja do podkreślenia dotychczasowych osiągnięć i problemów Brukseli. Za sukcesy uznano przede wszystkim pierwsze oznaki pokonania kryzysu gospodarczego, obniżenie taryf roamingowych a także wypracowanie wspólnych wartości oraz unikalnych standardów społecznych i gospodarczych. Jako słabości Unii Europejskiej wskazano jednak rosnący eurosceptycyzm, niewystarczający budżet a także brak stabilności i politycznej determinacji w krajach członkowskich do wdrażania niezbędnych reform.
Przewodniczący Komisji Europejskiej przedstawił listę zadań do zrealizowania do końca obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego. Za jedno z najważniejszych uznano utworzenie unii bankowej tak, aby obywatele nie musieli ponosić ceny za bankructwa instytucji finansowych. Innym priorytetem było wdrożenie wieloletnich ram finansowych oraz wzmożenie inwestycji w technologię, innowacje, naukę i nowoczesne rozwiązania ekologiczne. Za ważny uznano także plan wsparcia i zatrudniania osób młodych, gdyż pozwoli on walczyć ze wzrastającym problemem bezrobocia. Wreszcie, José Manuel Durão Barroso zaznaczył, że kluczowe jego zdaniem jest rozszerzenie wspólnego rynku towarów o nowe dziedziny, m.in. e-handel, telekomunikację, rynek energii czy cyfrowy.
Mimo licznych różnic zdań na sali obrad, posłowie jednomyślnie postrzegali kwestię jednolitego rynku jako klucza do konkurencyjności i rozwoju. I choć wielokrotnie w debacie pojawiały się kwestie podziałów politycznych i narodowościowych (m.in. spór posłów Wielkiej Brytanii i Hiszpanii o Gibraltar), debata była owocna i pozwoliła wypracować wspólną wizję pracy Parlamentu Europejskiego do końca trwania jego obecnej kadencji.












