Joe Biden (ur. 1942 r.)

0

Pełne i właściwe i właściwe nazwisko prezydenta Joe Bidena brzmi: Joseph Robinette Biden Jr., ale z praktycznych względów używa on skróconego imienia i nazwiska: Joe Biden. Na fotelu prezydenckim zasiadł jako 46-y prezydent w historii Stanów Zjednoczonych. W przeciwieństwie do swojego poprzednika w Białym Domu Biden miał za sobą bogate doświadczenie polityczne zanim objął urząd prezydenta USA. W latach 1973 – 2009 był senatorem Stanów Zjednoczonych ze stanu Delaware. Jako senator pełnił ważne funkcje w polityce międzynarodowej. Miałem okazję poznać go bliżej, ponieważ obaj zasiadaliśmy reprezentując nasze kraje w Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO. Skutecznie wykorzystywał on swoje obycie międzynarodowe, kiedy w latach 2009 – 2017 był wiceprezydentem USA w czasie prezydentury Baracka Obamy.

Joe Biden urodził się 20 listopada 1942 r. w szpitalu St. Mary w stanie Pensylwania. Był synem Josepha Robinette ’a Bidena Seniora i Catherine Eugenii z domu Finnegan. Matka Bidena była pochodzenia irlandzkiego. Ojciec miał mieszane pochodzenie angielsko-francusko- irlandzkie. Wychowywał się wraz z trójką rodzeństwa: dwoma braćmi Francisem i Jamesem i z jedną siostrą Valerie. Większość swojego życia spędził w stanie Delaware i kojarzony jest z tym właśnie stanem. Tu chodził do szkoły katolickiej i tu kończył studia prawnicze, i rozpoczął pracę jako adwokat. Od początku swojej kariery związał się z Partią Demokratyczną reprezentując ją w Radzie Hrabstwa New Castle. Studiował również politologię i historię. w latach 1961- 1963 odbywał służbę wojskową w Reserve Officer’s Training Corps. W młodości zmagał się z jąkaniem, ale wyleczył się z tej dolegliwości. Od 1969 r. Był członkiem izby adwokackiej latach 1968 – 1970 pracował jako adwokat w Wilmington. W 1973 po raz pierwszy został wybrany senatorem w wieku 31 lat. Był piątym najmłodszym senatorem w historii Stanów Zjednoczonych. Pokonał wówczas republikanina J. Caleba Boggsa. Menadżerką jego kampanii wyborczej była wówczas jego siostra Valerie Biden Owens. Wiele innych ważnych funkcji w tej kampanii pełnili członkowie jego rodziny. Do Senatu Biden był wybierany sześciokrotnie. Cieszył się poparciem przeciwników wojny wietnamskiej. W wyborach uzyskał poparcie 55, 41% wyborców. Był najdłużej urzędującym senatorem z Delaware w historii. Kilka tygodni przed zaprzysiężeniem Biden przeżył tragedię rodzinną. W wypadku samochodowym zginęła jego żona i Neilia i córka Naomi. 2 synów zostało rannych. Biden przyznaje, że taka głęboko przeżył tę tragedię, że rozważał popełnienie samobójstwa. W wychowaniu dzieci pomogła mu siostra Valerie. Dwa i pół roku po śmierci żony Biden poślubił modelkę Jill Jacobs.

W Senacie pełnił ważne funkcje. W latach 2001-2003 i 2007-2009 był przewodniczącym Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Senackiej Komisji d.s. Sądownictwa.

W 1990 r. przedstawił projekt ustawy w zwalczaniu przemocy domowej i napastowania seksualnego. Był również inicjatorem ustawy Violent Crime Control and Law Enforcement Act. dotyczącej praw związanych z policją, sądownictwem i więziennictwem. W 2002 r. poparł interwencję amerykańską w Iraku, ale później uznał tę decyzję za błędną. W 1987 roku przez 7 miesięcy był nieobecny w Senacie z powodu choroby tętniaka mózgu, ale przeszedł pomyślnie 2 operacje. W latach 1988 i 2008 bezskutecznie kandydował na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zarzucano mu, że popełnił plagiat przemówienia lidera brytyjskiej Partii Pracy Neil ‘a Kinnocka i wysuwano wobec niego inne zarzuty. Do plagiatu z okresu studiów Biden przyznał się.

Po wycofaniu się z ambicji prezydenckich w 2008 roku doradzał Barackowi Obamie w kwestiach bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej. W 2008 roku Barack Obama zaproponował mu, aby kandydował na wiceprezydenta. Z wyborów w 2008 r. i 2012 r. wraz z Obamą wyszedł zwycięsko. Jego aktywną działalność jako wiceprezydenta przede wszystkim na arenie międzynarodowej przedstawiam w rozdziale poświęconym prezydentowi Obamie. W wyborach 2008 r. wraz z Obamą uzyskał rekordową w historii liczbę głosów 69 456 897.

Biden był pierwszym katolikiem na stanowisku wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych. Jako wiceprezydent prowadził aktywną działalność na arenie międzynarodowej. 7 lutego 2009 r. Wygłosił swoje pierwsze przemówienie jako wiceprezydent na arenie międzynarodowej w Niemczech poświęconej problemom bezpieczeństwa. W czasie, kiedy w latach 2008– 2012 wojska amerykańskie stopniowo wycofywały się z Iraku Biden ośmiokrotnie odwiedził ten kraj. 1 Września 2010 r. przewodził ceremonii w Iraku kończącą interwencję amerykańską w tym kraju. W kampanii wyborczej 2012 r. Biden zarzucał republikanom, że swoją polityką podatkową zwiększają nierówności ekonomiczne w społeczeństwie.

6 listopada wyborach Biden ponownie wybrany został wiceprezydentem USA i 20 stycznia 2013 r. został ponownie zaprzysiężony na wiceprezydenta USA u boku Baraka Obamy. Zarzucał wówczas Turcji i krajom arabskim, że swoją polityką wzmacniają terrorystyczną organizację Państwo Islamskie. 2 dni później przeprosił w rozmowie telefonicznej prezydenta Turcji Erdogana za swoje oskarżenia.

25 października 2015 r. Biden ogłosił, że nie zamierza kandydować na prezydenta w wyborach w 2016 r. Jak się okazało przyczyną tej decyzji był brak sponsorów i poparcia establishmentu Partii Demokratycznej. 12 stycznia 2017 r. Prezydent Obama odznaczył Bidena Prezydenckim Medalem Wolności. Natomiast 1 lutego Biden wraz ze swoją żoną założyli funkcję fundację pod nazwą Biden Foundation, której zadaniem było wspieranie inicjatyw zarówno politycznych jak i społecznych z którymi występował Biden.

Biden nie był malowanym wiceprezydentem w administracji Obamy. Obama wykorzystywał doświadczenie swojego wiceprezydenta w polityce zagranicznej. Biden m.in. wielokrotnie podróżował do Iraku i uzgadniał wszystkie decyzje z Obamą. To Biden w czasie konferencji w Monachium, w lutym 2009 r. dał sygnał gotowości do poprawy stosunków z Rosją. Kiedy w listopadzie 2013 r. w Kijowie wybuchły masowe protesty przeciwko rządom prezydenta Wiktora Janukowicza, Biden telefoniczny rozmawiał z prezydentem Janukowiczem aż 9 razy.

W dniach 21 – 22 kwietnia wiceprezydent Biden przebywał z wizytą w Kijowie. Był wówczas najważniejszym zachodnim politykiem, który złożył wizytę na Ukrainie od czasu aneksji Krymu przez Rosję

W tym czasie we wschodniej i południowej Ukrainie separatyści prorosyjscy w kilkunastu miastach zajęli różne budynki publiczne i oświadczyli, że nie uznają nowych władz w Kijowie. W swoich rozmowach z władzami Ukrainy, Biden w imieniu administracji Obamy udzielił im poparcia, akcentował potrzebę stabilizacji i zwalczania raka korupcji. Obiecał również 50 mln. dolarów na przeprowadzenie reform politycznych i gospodarczych oraz 8 mln dolarów na zakup nieś nieśmiercionośnego sprzętu wojskowego np. środków łączności i pojazdów. Zaapelował do Rosji, aby zrealizowała kompromisowe porozumienie genewskie i skłoniła separatystów do opuszczenia zajmowanych budynków i do złożenia broni.

Prezydent Obama wysłał do Polski wy prezydenta Bidena, który w dniach 20-22 października 2009 r. przekonał Polaków o potrzebie stworzenia w Polsce amerykańskiej bazy antyrakietowej. Wówczas prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk, po rozmowach z Bidenem natychmiast powiedzieli „tak” nowemu systemowi i antyrakietowemu, choć jeszcze niedawno krytycznie oceniali propozycję Obamy.

Po zakończeniu wiceprezydentury u boku Baraka Obamy, Joe Biden poświęcił się działalności charytatywnej w założonej przez siebie fundacji Biden Cancer Initiative zajmującej się zwalczaniem chorób nowotworowych. Fundacja wspierała działalność na rzecz wczesnego wykrywania raka i wspierała badania nad lekarstwem na raka. Tę decyzję państwo Biden podjęli po śmierci ich syna Bean, który zmarł na raka.

25 kwietnia 2019 r. Biden zgłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. Ubiegał się w prawyborach Partii Demokratycznej o nominację tej partii jako kandydat na prezydenta. Z prawyborów wyszedł zwycięsko i w sierpniu 2020 r. został oficjalnym kandydatem demokratów na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W sensie politycznym przedstawił umiarkowany program. Dużo uwagi poświęcił sprawom gospodarczym zwłaszcza po załamaniu się koniunktury gospodarczej w USA 2020 r. w wyniku epidemii koronawirusa. Obiecał, że na stanowisko wiceprezydenta z ramienia demokratów powoła kobietę, co niewątpliwie jest zręcznym posunięciem.

Sondaże prasowe przeprowadzone na tym etapie kampanii wyborczej wykazywały, że na tym etapie kampanii wyborczej notowania Biden były lepsze niż Donalda Trumpa w skali ogólnokrajowej. Ale to nie przesądza o końcowym wyniku wyborów. W tym dziwacznym amerykańskim systemie wyborczym można otrzymać w głosowaniu powszechnym więcej głosów i przegrać wybory. I tak się już pięciokrotnie zdarzyło w historii Stanów Zjednoczonych. Ostatnio miało to miejsce w wyborach 2016 r., kiedy kandydatka demokratów Hillary Clinton otrzymała w skali ogólnokrajowej o 2,9 mln głosów więcej od Donalda Trumpa a ten ostatni zasiadł w Białym Domu jako 45-ty prezydent Stanów Zjednoczonych.

W czasie kampanii wyborczej w 2020 r. najdroższej w historii USA Biden zarzucał swemu republikańskie mu rywalowi, że wprowadzone przez niego obniżenie podatków służyło przede wszystkim najbogatszym Amerykanom, a polityka gospodarcza Trumpa zwiększa nierówności gospodarcze w kraju. Biden obiecał, że jeżeli zostanie wybrany prezydentem wycofa decyzję Trumpa o obniżce podatków dla najbogatszych Amerykanów. Trump z kolei oskarżał Bidena i jego syna Huntera o korupcję i wykorzystywanie innych państw m.in. Ukrainy. Biden stanowczo odrzucał te zarzuty i ostatecznie Trump został oskarżony z zarzutem wymuszenia na ukraińskim rządzie ogłoszenia w telewizji USA śledztwa w sprawie Bidenów.

Biden stopniowo zyskiwał przewagę nad rywalami z Partii Demokratycznej i r. 18 sierpnia 2020 r. Uzyskał nominację Partii Demokratycznej jako jej kandydat na prezydenta.

11 sierpnia 2020 r. zgłosił on Kamalę Harris doświadczoną polityczkę demokratyczną jako kandydatkę na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Po zwycięstwie była ona pierwszą kobietą na tym stanowisku i pierwszą osobą kolorową pochodzącą z Południowej Azji.

Biden prowadził aktywną kampanię wyborczą w przeciwieństwie do Trumpa, który występował z nieuzasadniony oskarżeniami wobec swojego rywala.

W wyborach prezydenckich Biden pokonał republikańskiego rywala Trumpa. W wyniku tych wyborów 3 listopada 2020 r. powstał nowy układ sił politycznych w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to zarówno rządu amerykańskiego jak i Kongresu. Zwycięzcami w walce wyborczej zostali demokraci, którzy pokonali republikanów w rywalizacji o Biały Dom i Kongres. Prezydentem został demokrata Joe Biden, który otrzymał w głosowaniu powszechnym 81 268 757 głosów, Donald Trump 74 216 722. Kiedy 78-letni Biden zasiądzie w Białym Domu będzie najstarszym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych.

20 stycznia 2021 r. Joe Biden został zaprzysiężony na 46 prezydenta Stanów Zjednoczonych. W przeciwieństwie do Trumpa, Biden ma ogromne wieloletnie, bogate doświadczenie polityczne. Przypomnę, że w 1973 r. został senatorem Stanów Zjednoczonych ze stanu Delaware. W Senacie przewodniczył m.in. Komisji Sprawiedliwości, był przewodniczącym senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, w latach 2009-2017 wiceprezydentem stanów zjednoczonych przy prezydencie Baracku Obamie.

Obejmując urząd prezydenta Joe Biden miał 78 lat i był najstarszym w historii USA prezydentem był drugim po Johnie Kennedym katolikiem na fotelu prezydenckim. Był również pierwszym w historii prezydentem.

Jeszcze przed oficjalnym objęciem urzędu prezydenta Biden przedstawił swoich kandydatów do rządu USA i na stanowisku w Białym Domu m.in. powołał Rona Klaina na stanowisko szefa personelu Białego Domu, Antony’ego Blinkena na sekretarza stanu i Janet Yellen na sekretarza skarbu. Szefem Pentagon po raz pierwszy w historii USA został nie biały Amerykanin, lecz czarnoskóry generał Lloyd Austin. Biden powołał bardzo kompetentnych ludzi na członków swojej administracji z zadaniem wyprowadzenia Stanów Zjednoczonych z różnych dołków, w które wprowadził kraj prezydent Trump.

Biden obejmował urząd prezydenta w warunkach recesji gospodarczej, wysokiego bezrobocia i ogromnych ofiar pandemii koronawirusa. Dlatego Biden proponował zwiększenie inwestycji w infrastrukturze, zwiększenie szkolenia pracowników. Zachęcał Amerykanów, aby szczepili się i sam dał dobry przykład szczepiąc się w grudniu, co było na żywo przekazywane w telewizji.

8 listopada 2020 r. wygłosił przemówienie, w którym przyrzekł, że będzie prezydentem, który jednoczy, a nie dzieli Amerykanów. Zapewnił, że jego celem jest odbudowa amerykańskiej klasy średniej, jedności społeczeństwa, przywrócenie szacunku i silnej pozycji Stanów Zjednoczonych w świecie. „Startowałem w wyborach jako demokrata – powiedział, ale teraz będę prezydentem Amerykanów. Będę starał się ciężko pracować na rzecz tych co nie głosowali na mnie, również na rzecz tych co poparli mnie”.

Prezydent Biden ciągle apelował do Amerykanów o jedność narodową i wspólne przeciwstawianie się licznym zagrożeniom, zwłaszcza że 14 grudnia liczba ofiar śmiertelnych z powodu Covid – 19 przekroczyła 300 000. Dr Anthony Fauci odpowiedzialny za sprawy zdrowia w Białym Domu określił sytuację jako „najgorszą katastrofę w publicznym zdrowiu od 102 lat.”

Joe Biden jeszcze przed objęciem prezydentury ogłosił, że Stany Zjednoczone powrócą do paryskiego porozumienia klimatycznego z 2012 r., do UNESCO i innych organizacji międzynarodowych z których wycofał USA prezydent Trump. Biden krytycznie wypowiedział się o polityce Rosji i zarzucał Rosji ingerencję w amerykańskim życiu politycznym. Nie wykluczał jednak współpracy z Rosją w niektórych dziedzinach np. w sprawie zmian klimatycznych, publicznej służby zdrowia oraz w sprawie układu o redukcji zbrojeń strategicznych z 2010 r., który wygasa 5 lutego 2021 r. Biden bardziej krytycznie odnosił się do Rosji aniżeli Trump.

14 grudnia 2020 r. Kolegium Elektorów wybrało Joe Bidena prezydentem Stanów Zjednoczonych, a 7 stycznia 2021 r Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdził wyniki wyborów uznając Joe Bidena 46 prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Jako prezydent elekt Joe Biden podkreślał potrzebę przywrócenia Stanach Zjednoczonych praworządności. Mówił, że prezydent kraju nie jest ponad prawem, nie jest królem, a Kongres nie jest Izbą Lordów. Podkreślał też, że demokracja amerykańska opiera się na trzech równorzędnych rodzajach władzy: wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.

8 stycznia prezydent elekt zapowiedział, że po objęciu prezydentury podejmie intensywne działania na rzecz ożywienia gospodarki i zapobieżenia rozszerzania się koronawirusa. W grudniu 2020 r. w gospodarce ubyło 140 000 stanowisk pracy. Biden przyrzekł, że przedstawi w Kongresie pakiet propozycji pomocy ludziom, studentom, szkołom i lokalnym samorządom. Zapowiedział również dostarczenie stanom większej liczby szczepionek przeciw wirusowi. „Ludzie są naprawdę w desperackiej sytuacji” – powiedział Biden[1]. Przyrzekł również, że w ciągu pierwszych 100 dni swojej prezydentury zaszczepionych zostanie 100 milionów Amerykanów.

Demokraci coraz bardziej skłaniali się do oskarżenia, impeachmentu prezydenta Trumpa jeszcze przed zakończeniem jego kadencji. Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi powiedziała: „chroniąc naszą konstytucję i demokrację będziemy działać bez zwłoki, bo obecny prezydent stanowi zagrożenie dla nich obu”[2].

Coraz więcej republikanów odsuwało się od nieprzewidywalnego prezydenta Trumpa. 12 stycznia 2021 r. Przywódca republikanów w Kongresie Kevin McCarthy zapytał republikanów czy powinien wezwać Trumpa do ustąpienia w wyniku jego poparcia napaści agresywnych republikanów na Kongres. Większość była przeciw.

W sytuacji ogromnych napięć i nieprzewidywalnego prezydenta Trumpa zastanawiano się jak zachowają się siły zbrojne. 12 stycznia generał Mark Milly i Szefowie Połączonych Sztabów potępili napaść na Kongres i przypomnieli siłom zbrojnym o poparciu i obronie Konstytucji amerykańskiej i o odrzuceniu wszelkiego ekstremizmu. W opublikowanym oświadczeniu szefowie sztabów sił zbrojnych USA oświadczyli m.in. „Popieramy i bronimy Konstytucji. Każdy akt, który zakłóca („disrupt”) konstytucyjny proces jest sprzeczny z naszymi tradycjami, naszymi wartościami i naszą przysięgą, jest sprzeczny z prawem[3].

Również 12 styczna Izba Reprezentantów wezwała wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Mike’a Pence’a do pozbawienia władzy prezydenta Trumpa w wyniku zastosowania 25-ej poprawki do Konstytucji amerykańskiej[4].

Zdaniem demokratów prezydent Trump zagraża Ameryce podżega Amerykanów do insurekcji przeciw Stanom Zjednoczonym, dlatego powinien być ukarany za takie działania.

Ze zwycięstwa Bidena nie był zadowolony polski rząd Prawa i Sprawiedliwości. Politycy PiS utrzymywali bliskie więzi z Trumpem, przymilali się jego rządowi. W czasie, gdy politycy PiS jeździli do Waszyngtonu to w przeciwieństwie do polityków europejskich nie spotykali się z przedstawicielami Partii Demokratycznej. Politycy PiS podlizywali się Trumpowi. Zamierzali nawet nazwać jedną z baz amerykańskich w Polsce nazwiskiem Trumpa. Prezydent Duda po zwycięstwa Bidena zdobył się na wyjątkowo zdawkową depeszę gratulacyjną. Po zwycięstwie wyborczym Biden odbył rozmowy telefonicznie z przywódcami wielu państw. Do Polski jednak nie zadzwonił.

Z zadowoleniem natomiast przyjął zwycięstwo Bidena Donald Tusk. „Zwycięstwo Joe Biden w wyborach prezydenckich w USA” – pisał Tusk – oznacza zasadniczą i bardzo korzystną zmianę dla Europy i relacji euroatlantyckich… Joe Biden to polityk bez wątpienia transatlantycki. Nie miałem nigdy wątpliwości, że dla niego współpraca między Unią a USA jest fundamentem amerykańskiej polityki zagranicznej i zarazem odpowiedzialnej polityki globalnej. Spotkaliśmy się w czasach, gdy był wiceprezydentem a ja premierem. Często żartował, że naprawdę nazywa się Joe Bideński. Tak nazywali go przyjaciele z amerykańskiej Poloni. Biden jest znany ze swojej sympatii nie tylko do Polski, ale całego naszego regionu. Dlatego wszystkie spekulacje, że jego wygrana będzie oznaczać jakieś problemy dla Polski, to absurd. Zmiana w Białym Domu oznacza problemy dla polityków PiS. Bo to PiS jest problemem dla relacji polsko-amerykańskich[5]”.

Rywalem demokraty Bidena w finałowej walce o prezydenturę jak wspomniałem wcześniej był urzędujący 45-ty prezydent Stanów Zjednoczonych republikanin Donald Trump mający opinię najbardziej niekompetentnego prezydenta w historii kraju.

Donald Trump był z kilku powodów precedensowym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Jest jedynym prezydentem, który przed prezydenturą nie miał żadnego doświadczenia politycznego. Nie miał obycia międzynarodowego i nigdy nie służył w wojsku. Ale miał duże pieniądze by realizować swoje ambicje prezydenckie. W czasie kampanii wyborczej Trump oskarżał Bidena i jego syna Huntera o korupcję i nieuczciwe wykorzystywanie innych państw m. in. Ukrainy. Biden odrzucał zarzuty swego republikańskiego przeciwnika, nazywając je bezwstydnymi. W końcu to Trump został oskarżony o próby wymuszenia na ukraińskim rządzie w telewizji amerykańskiej śledztwa w sprawie Joe Bidena i jego syna.

Donald Trump przegrał w 2020 r. wybory prezydenckie z Joe Bidenem zarówno w głosowaniu powszechnym jak Kolegium Elektorskim. Trump nie uznał jednak swojej porażki i wystąpił do sądów stanowych. We wszystkich 58 sprawach przegrał. Sądy nie dopatrzyły się fałszerstw wyborczych. Mimo to nadal głosił, że wygrał wybory i to z miażdżącą przewagą. Organizował protesty pod hasłem „skończyć z kradzieżą głosów”. Pojawiły się doniesienia, że nie opuści Białego Domu po zakończeniu kadencji 20 stycznia 2021 r. Utrudniał prezydentowi elektowi Bidenowi dostęp do dokumentów i do instytucji rządowych. Po przegranych wyborach Trump zachował się bardziej nieodpowiedzialnie i bardziej agresywnie aniżeli przed wyborami. Był po prostu w końcówce swojej prezydentury bardziej nieprzewidywalny aniżeli wcześniej.

Trump wykorzystał końcówkę prezydentury, aby ułaskawić ponad 100 osób skazanych za różne przestępstwa i nadużycia. Rozważał też czy wystąpić z aktem łaski wobec siebie i swojej rodziny, aby zabezpieczyć się przed oskarżeniami i dochodzeniami.

W końcówce kadencji wyraźnie słabła pozycja polityczna Trumpa. Izba Reprezentantów obaliła weto prezydenta jakie zastosował on wobec ustawy o rocznych wydatkach na obronę National Defence Authorisation Act. (NDDA)[6]. Podobnie zachował się Senat[7]. Po raz pierwszy za prezydentury Trumpa Kongres obalił weto prezydenckie. Trump ostro skrytykował członków Kongresu za takie stanowisko.

Swoją polityką i swoją postawą Trump spowodował, że wzrosło zainteresowanie i zaangażowanie Amerykanów polityką i działalnością polityczną. Równocześnie wzrosły podziały w społeczeństwie amerykańskim na zwolenników i przeciwników prezydenta. Ludzie chętniej teraz przeznaczali pieniądze na cele polityczne.

Coraz więcej republikanów odsuwało się od Trumpa i wyrażało krytyczne uwagi na jego temat. Irytowało to prezydenta, który zaczął atakować przywódców republikanów w Kongresie. Publicznie głosił, popierał tylko tych republikanów, którzy są lojalni wobec niego. Nadwyrężyło to jedność, która dotychczas charakteryzowała członków Partii Republikańskiej. Trump i jego ludzie w administracji waszyngtońskiej, wbrew zwyczajowi, utrudniali współpracownikom Bidena na dostęp do informacji rządowej zwłaszcza w dziedzinie wojskowej, obronności, bezpieczeństwa narodowego, i spraw technologicznych.

W miarę jak zbliżała się do końca kadencja Trumpa nadal nie uznawał on swojej porażki wyborczej i głośno mówił o rzekomych oszustwach wyborczych demokratów. Podważał on w ten sposób zaufanie Amerykanów do demokracji w kraju. Nadal padały z ust Trumpa dziwaczne wypowiedzi m.in. 4 stycznia 2021 r. Trump oświadczył, że Konstytucja amerykańska jest nieważna, ponieważ opublikowali ją nieżyjący już ludzie.

Przez 220 lat historii Stanów Zjednoczonych odbyło się spokojne przekazywanie władzy. W środę 6 stycznia 2021 r. zebrał się nowy Kongres, aby podliczyć nadesłane głosy elektorskie i ogłosić kto będzie następnym prezydentem. Wówczas ok. godziny 13-ej do Kapitolu wtargnęły setki zwolenników Trumpa i członków różnych organizacji prawicowych. Buszowali po Kapitolu, niszczyli biura członków Kongresu, kradli różne przedmioty. Wszystko po to by zakłócić posiedzenie Kongresu i zapobiec ogłoszeniu oficjalnego komunikatu o zwycięstwie Bidena w wyborach prezydenckich. Członkowie Kongresu zostali ewakuowani i wywiezieni w bezpieczne miejsce. Wzmocnione siły policyjne w końcu wyparły napastników z budynku Kongresu. W wyniku zajść zginęło 6 osób [8]. Następnego dnia napaść tą ostro skrytykował Joe Biden: „wydarzenia, których byliśmy wczoraj świadkami, nie były aktem sprzeciwu, naruszeniem porządku, protestem. To był chaos. To nie byli protestujący nie ważcie się nazywać ich protestującymi. To był rozjuszony tłum, domowego chowu terroryści”[9]. Przywódca republikanów w Senacie Mitch McConnell przyznał 19 stycznia, że wtargnięcie agresywnych republikanów do Senatu było sprowokowane przez prezydenta Trumpa.

Obrady Kongresu wznowiono dopiero następnego dnia. W czwartek w nocy podliczono głosy lektorów, które dały oficjalne zwycięstwo Bidenowi stosunkiem głosów 306 do 232.

Wkrótce po tym Trump wydał oświadczenie zapewniając o spokojnej zmianie prezydentury 20 stycznia 2021 r. Poinformował również, że osobiście nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu nowego prezydenta, co z zadowoleniem powitał Joe Biden. Był to czwarty taki przypadek w historii Stanów Zjednoczonych. Ostatni raz miało to miejsce ponad 150 lat temu. „Chociaż całkowicie nie zgadzam się z wynikami wyborów prezydenckich, będzie to spokojne przekazanie władzy” – powiedział Trump. Wezwał protestującą tłuszczę do powrotu z Waszyngtonu do domów, ale dodał: „Uwielbiamy was, jesteście nadzwyczajni”.

Zdegustowani stanowiskiem Trumpa, kilku członków rządu i pracowników Białego Domu ustąpiło ze stanowisk. Prezydenta skrytykowało kilkoro znanych działaczy Partii Republikańskiej. Niektórzy republikanie opowiedzieli się za usunięciem Trumpa z Białego Domu przed zakończeniem kadencji, ponieważ kompromituje partię republikańską.

7 stycznia przewodnicząca izby reprezentantów na Nancy Pelosi oświadczyła, że demokraci są gotowi usunąć Trumpa ze stanowiska w drodze procesu impeachment, jeżeli jego rząd nie usunie prezydenta stosując 25 poprawkę do konstytucji Stanów Zjednoczonych. Poprawka ta stwierdza, że jeżeli Kongres większością 2/3 głosów każdej izby stwierdzi, że prezydent nie może sprawować władzy i zadań swojego urzędu wówczas wiceprezydent przejmuje władzę i obowiązki prezydenta[10]. Pelosi biorąc pod uwagę nieodpowiedzialne zachowanie Trumpa odbyła na początku stycznia rozmowę z przewodniczącym Szefów Sztabów USA generałem Markiem Milley jak zabezpieczyć się przed użyciem przez prezydenta broni atomowej. Jak z powyższego wynika w USA istniały obawy, że prezydent może w pewnych sytuacjach podjąć niebezpieczne dla kraju i społeczeństwa decyzje.

Demokraci namawiali wiceprezydenta Pence’a do objęcia stanowiska prezydenta w myśl 25-ej poprawki do Konstytucji, ale odmówił on udziału w tej procedurze. W tej sytuacji Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi oświadczyła, że prezydent Trump „stanowi jasne i aktualne zagrożenie” i demokraci przystąpili w Izbie Reprezentantów do impeachmentu prezydenta Trumpa. Głosowanie odbyło się u 13 stycznia 2021 r. Za postawieniem prezydenta Trumpa w stan oskarżenia głosowało 232 członków Izby Reprezentantów, w tym 10 republikanów. Przeciw było 197 członków Izby Reprezentantów[11].

W ten sposób Donald Tramp stał się pierwszym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych wobec którego wysunięto dwukrotnie oskarżenie mające na celu usunięcie ze stanowiska. Oskarżeniem zajął się Senat, po zakończeniu kadencji Trumpa 20 stycznia 2021 r. Po raz pierwszy procedurę tę zastosowano wobec byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych by uniemożliwić mu dalszą działalność polityczną. Po raz pierwszy prezydent Trump miał proces impeachmentu w Senacie w grudniu 2019 roku w obliczu groźby drugiego procesu impeachmentu Trump potępił przemoc i zaapelował do swoich zwolenników o spokój. Pojawiły się równocześnie pytania w Stanach Zjednoczonych czy można postawić w stan oskarżenia (impeachment) byłego prezydenta, aby uniemożliwić mu dalszą karierę polityczną.

Znaczna część Amerykanów, 42% w grudniu 2020 r. według Fox News zgadzała się z poglądem, że historia oceni Trumpa jako najgorszego ze wszystkich prezydentów Stanów Zjednoczonych. Ale 22% ankietowanych wówczas Amerykanów wystawiła Trumpowi przychylną opinię. Od grudnia 2020 r. notowania prezydenta Trumpa wśród Amerykanów pogorszyły się. W końcówce swojej prezydentury Trump podejmował ostre decyzję m.in. oskarżył Kubę o sponsorowanie terroryzmu, rebeliantów Houthi w Jemenie nazwał organizacją terrorystyczną, zniósł ograniczenia w kontaktach rządu amerykańskiego z Tajwanem.

Pod koniec prezydentury Trumpa zaczęły pojawiać się sondaże przeprowadzone wśród historyków amerykańskich oceniających jakość jego prezydentury. W sondażach tych Trump z reguły uznawany był za najgorszego prezydenta w historii stanu Stanów Zjednoczonych, gorszego od Jamesa Buchanana, Williama Henry’ego ocenianych za najgorszych prezydentów w historii USA[12]. Na koniec kadencji według sondażu Quinnipiac University Trump miał 33% aprobaty i 60% dezaprobaty.

Trump ostentacyjnie nie przyjął, jak nakazuje tradycja swojego następcy w Białym Domu. Wraz żoną Melanią Trump opuścił Biały Dom rano 20 stycznia, w dniu zaprzysiężenia nowego prezydenta. „Trump odchodząc” – pisał profesor Jerzy Wiatr – „nie zabiera z sobą konfliktów społecznych, które tak ostro podzieliły Amerykę. Stoi ona w obliczu wielkich problemów, których upadek niedoszłego autokraty nie likwiduje. Najbliższe cztery lata -prezydentury Joe Bidena – będą miały wielkie znaczenia dla losów demokracji – nie tylko w Stanach Zjednoczonych[13]”.

Nowy 117.  Kongres Stanów Zjednoczonych został zaprzysiężony w niedzielę 4 stycznia 2021 r. Jest to nowy Kongres pod wieloma względami. Jest on najbardziej zróżnicowanym kongresem w historii Stanów Zjednoczonych. Zasiada w nim największa liczba kobiet, Afroamerykanów, Latynosów, przedstawicieli LGBTQ. Przewodniczącą Izby Reprezentantów ponownie wybrana została na Nancy Pelosi z Kalifornii.

W Izbie Reprezentantów obecnie zasiada 222 demokratów i 211 republikanów. Są dwa wakaty, jeden w Luizjanie i jeden w Stanie Nowy Jork. Aż 60 członków w Izbie Reprezentantów zasiada po raz pierwszy, w tym 15 demokratów i 45 republikanów.

Rekordowa jest liczba kobiet w izbie reprezentantów. W sumie jest ich 118 w tym 89 z Partii Demokratycznej i 29 Partii Republikańskiej. 27 z tych pań po raz pierwszy zasiada w Kongresie, 9 z nich to demokratki, a 18 należy do Partii Republikańskiej. Najmłodszą członkinią Izby Reprezentantów jest dwudziestopięcioletnia republikanka Madison Cawthorn z Północnej Karoliny. Najwięcej, bo 123 jest sześćdziesięciolatek i 122 pięćdziesięciolatek.

Jeżeli chodzi o Senat to obecnie zasiada w nim 50 demokratów i 50 republikanów. Ponieważ obradom Senatu przewodniczy wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, a jest nim kobieta Kamala Devi Harris z Partii Demokratycznej, demokraci uzyskali pełną kontrolę zarówno prezydentury kraju oraz obu izb Kongresu. Kontrolują więc zarówno władzę wykonawczą jak i ustawodawczą. Republikanie natomiast mają większość 6:3 w dziewięcioosobowym Sądzie Najwyższym USA.

W nowym Senacie zasiada 7 nowych senatorów, tym 4 republikanów i 3 demokratów. Zasiada też rekordowa liczba kobiet–26, w tym 17 z Partii Demokratycznej i 9 z Partii Republikańskiej. Ponieważ każdy stan ma po dwóch senatorów, aż 5 stanów reprezentowanych jest przez kobiety. Wszystkie należą do Partii Demokratycznej. Wiek senatorów jest wyższy niż kongresmenów. Wśród obecnych 100 senatorów – najwięcej, bo aż 42 jest sześćdziesięciolatków, 5 jest osiemdziesięciolatków. Najmłodszy senator Josh Hawley z Missouri liczy 41 lat.

Oto kilka innych danych w obecnym składzie Izby Reprezentantów i Senatu USA.

W obu izbach zasiada 61 Afroamerykanów w Izbie Reprezentantów 58 (52 demokratów i 2 republikanów). W Senacie jest 3 Afroamerykanów (2 demokratów i 1 republikanin). Również liczba Latynosów w Kongresie jest najwyższa w historii kraju.

W nowym Kongresie zasiada też największa jak dotąd liczba osób identyfikujących jako LGBTQ. W sumie jest ich 11 (9 w Izbie Reprezentantów i 2 w Senacie). Znaczącą reprezentację w Kongresie posiadają również weterani amerykańscy. W sumie w obu izbach Kongresu zasiada 91 weteranów (74 w Izbie Reprezentantów i 17 w Senacie). Większość z nich 63 to republikanie, a 28 to demokraci.

Jak z powyższych wyliczeń wynika obecny 117. Kongres Stanów Zjednoczonych jest najbardziej zróżnicowanym pod względem członkostwa w historii tego kraju.

Kilka dni przed inauguracją Biden ujawnił, że przygotowuje pakiet propozycji pomocowych dla Amerykanów wartości 1,9 bln dolarów.

11 stycznia 2021 r. Prezydencki Komitet inauguracyjny ogłosił, że tematem inauguracji prezydenta Bidena będzie „America United” („Ameryka Zjednoczona”). Temat ten był zgodny z wcześniejszymi zapowiedziami Bidena, że będzie w swojej polityce dążył do zjednoczenia społeczeństwa amerykańskiego głęboko podzielonego polityką prezydenta Trumpa. Komitet również poinformował, że jednym z pierwszych kroków nowego prezydenta, wiceprezydenta wraz z małżonkami będzie złożenie wieńców na Grobie Nieznanego Żołnierza na Cmentarzu Arlington, by „uhonorować mężczyzn i kobiety w mundurach, którzy ponieśli najwyższą ofiarę w obronie naszych wspólnych wartości”.

 

Ponieważ skrajne ugrupowania zapowiedziały protesty w Waszyngtonie w dniu inauguracji, sztab Bidena zaapelował do Amerykanów, aby skromniejszą niż zwykle uroczystość inauguracyjną obejrzeli w swoich domach w telewizji. Ten apel był uzasadniony również faktem, że epidemia koronawirusa w USA nadal się rozszerzała. W momencie zmiany prezydentury liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 400 000.

Trump opuścił Biały Dom 20 stycznia 2021 r. rano, a po południu tego samego dnia w gabinecie owalnym pojawił się Joe Biden, 46-ty prezydent Stanów Zjednoczonych. Po raz pierwszy od 1,5 wieku ustępujący prezydent nie spotkał się ze swoim następcą i odmówił udziału w jego zaprzysiężeniu. Trump zostawił swojemu następcy list w Białym Domu, Biden nie ujawnił jego treści mówiąc jedynie, że list jest „wspaniałomyślny”.

Zaprzysiężenie nowego prezydenta pierwszego w historii kraju, że ze stanu Delaware odbyło się w specjalnych warunkach. Skromna uroczystość odbyła się na Kapitolu w ograniczonym gronie uczestników. W wymarłej stolicy bezpieczeństwa i porządku strzegło 25 000 żołnierzy. Burmistrz Waszyngtonu pani Muriel Bowser już 6 stycznia ogłosiła stan wyjątkowy, który miał trwać do 21 stycznia włącznie. Nie było tradycyjnej parady nowo zaprzysiężonego prezydenta. Najpierw została zaprzysiężona wiceprezydent Kamala Harris. Składała ona przysięgę na Biblię, którą trzymał w ręku jej mąż. Następnie zaprzysiężony został prezydent Joseph R. Biden Junior. Przysięgę składającą się z 35 słów przyjmował prezes Sądu Najwyższego USA John G. Roberts. Prezydent przyrzekał „zachować, chronić i bronić Konstytucji” Stanów Zjednoczonych. Biden został zaprzysiężony jako 46-ty prezydent Stanów Zjednoczonych. Był jednak 45-ta osobą na tym stanowisku. Tak się bowiem zdarzyło, że jeden z prezydentów USA Grover Cleveland był dwukrotnie z przerwą Prezydentem USA (1885-1889 i 1893-1897) i liczony jest jako 22 i 24 prezydent kraju.

Po wkroczeniu do Białego Domu Biden uporządkował Gabinet Owalny. Usunął m.in. popiersie Churchilla i wprowadził popiersia działaczy praw obywatelskich Cezara Chaveza i pastora Martina Luthera Kinga, Roberta Kennedy’ego, Rosy Parks i Leonory Roosevelt.

Przemówienie inauguracyjne prezydenta Bidena było nietypowe. Nie przedstawił w nim swojego programu wyborczego, jak wymagała tradycja. Poświęcił je natomiast na apel o jedność społeczeństwa amerykańskiego. Przyrzekał, że będzie prezydentem wszystkich Amerykanów i zachęcał swoich rodaków do jedności, aby wspólnie przeciwstawiali się pandemii, upadkowi gospodarki, rasowej niesprawiedliwości i policyjnej brutalności. „Dziś, tego styczniowego dnia” – powiedział prezydent – „całą duszą pragnę jedność jedności Amerykanów i apelują do każdego Amerykanina, aby przyłączył się do mnie w tej sprawie”. Apelował o obniżenie temperatury sporów. „Musimy się zjednoczyć – powiedział prezydent – „do walki z naszymi wrogami: gniewem, nienawiścią, ekstremizmem, bezprawiem, przemocą, chorobami, bezrobociem, beznadzieją. Zjednoczeni możemy dokonać wspaniałych rzeczy. Ameryka przeszła test i wychodzi z niego silniejsza. Naprawiamy nasze sojusze i zaangażujemy się znów w sprawy świata. Nie po to, by stawiać czoła wyzwaniom wczorajszym, lecz dzisiejszym i jutrzejszym będziemy przewodzić nie przykładem siły tylko siłą przykładu[14].

 

[1] „New York Times”, 09.01.2021

[2] Maciej Czarnecki Demokraci próbują ukarać Trumpa, „Gazeta Wyborcza”, 12.01.2021

[3] http://edition.cnn.com/2021/01/12/politics/joint-chiefs-condemn-sedition

[4] „New York Times”, 13.01.021

[5] Donald Tusk, Biden w Białym Domu to problem dla polityków PiS, „Gazeta Wyborcza”, 09.11.2020

[6] „New York Times” 01.01.2021

[7] „New York Times” 28.12.2020

[8] Maciej Czarnecki, Trump na odchodne podpala kraj, „Gazeta wyborcza”, 08.01.2021, Aleksandra Słabisz, Burzliwy koniec prezydentury, „Rzeczpospolita”, 08.01.2021.

[9]

[10] Konstytucja Stanów Zjednoczonych, Oficyna Filmowa „Galicja”, Kraków 1990, s. 45

[11] New York Times, 14.01.2021

[12] Chris Cillizza, „The Point”, 15.01.2021

[13] Jerzy J. Wiatr, Kryzys amerykańskiej demokracji, kres czy nowy etap, „Trybuna”, 20-21.01.2021

[14] „Gazeta Wyborcza”,21.01.2021

Poprzedni artykułLiga Mistrzów: Trener Xavi nową nadzieją Barcelony…
Następny artykułBundesliga: Nowa przygoda trenera Marco Rose z BVB…
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here