Grzegorz Wiśniewski o Igorze i Swiatosławie Bełzach (recenzja książki)

0

To temat interesującej (niewielkiej rozmiarem, ale porywającej treścią!) książki Grzegorza Wiśniewskiego. Trafiła w moje ręce przypadkowo w warszawskim Klubie Księgarza, gdzie spotkałem autora na promocji innej książki.

Cieszę się z tego spotkania „po latach niewidzenia się” z Grzegorzem Wiśniewskim, gdyż po pierwsze: jest dziś wiceprezesem ZLP (Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich), a to wielce zaszczytna i potrzebna funkcja dla środowiska, dla społeczeństwa i w ogóle dla kultury, nie tylko literatury; po drugie: cieszę się z tego, że w międzyczasie stał się autorem jeszcze kilku innych znaczących książek (odnotowanych w Internecie, co warto sprawdzić, więc nie muszę ich tu wymieniać, bo to by zajęło dużo czasu i miejsca), a po trzecie: cieszę się, gdyż Grzegorz Wiśniewski jest dziś Kimś, kto uważa, że powinniśmy mieć jak najlepsze kontakty i współpracę – m.in. poprzez zbliżenie kultur – także z Rosją, a nie tylko z krajami UE (której jesteśmy członkiem), z USA i innymi w świecie. W ogóle chciałoby się, (ale to już mój komentarz), abyśmy mieli jak najwięcej przyjaciół w świecie i razem z nimi – partnersko współpracując – budowali naszą gospodarczą i ludzko-cywilizacyjną perspektywę! I jest jeszcze jeden czynnik – czwarty, który łączy mnie ideowo z autorem – to współpraca z Akademią Humanistyczną im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku. To w jej Wydawnictwie (o bardzo znaczącym dorobku, jak sama Akademia) ukazała się książka, którą chcę dziś polecić PT Czytelnikom Przeglądu Dziennikarskiego, wpisując ją do swego kanonu lektur, czyli książek do przeczytania.

Bełzowie – ojciec i syn (których opisuje Grzegorz Wiśniewski) – to dwaj wybitni ludzie rosyjskiej kultury, legitymujący się polskim rodowodem (z czego możemy być tylko dumni, bo byli wielkimi „upowszechniaczami” naszej kultury w Rosji, co jest nie przecenienia). My, Polacy, tkwimy co prawda korzeniami w kulturze Zachodnio-Chrześcijańskiej, ale mamy też dużo w sobie tej „ze Wschodu” – ludowo-pogańskiej! Kultura w ogóle łączy ludzi! Pozwala ludziom żyć w przyjaźni i z wzajemnym poszanowaniem dla inności, niekoniecznie prostego naśladownictwa czy z obawą, że ktoś inny zawłaszczy kiedykolwiek nasze tradycje, zwyczaje i dorobek kulturalny. Tego nie udało się dotąd nikomu, ani ongiś Germanom, ani potem Krzyżakom, czy Szwedom w czasie „potopu”, ani też zaborcom w czasie niechlubnych rozbiorów Polski, ani hitlerowskim Niemcom w latach 1939-1945. Nie udało się też Związkowi Radzieckiemu, choć wydawało się, „komuna” będzie trwała wiecznie. I w tym kontekście, tym ważniejsza jest ta książka! Gratuluję jej autorowi!

Ten „pierwszy” z Bełzów (Igor), o którym pisze autor, działał przede wszystkim na niwie muzyki, wkraczając w późniejszym wieku także w obszar literaturoznawstwa. Drugi – Swiatosław (a nie Światosław!) poświęcił się zwłaszcza popularyzacji kultury w sensie polsko-rosyjskim i rosyjsko-polskim. Stał nawet na czele – w nowej już Federacji Rosyjskiej (a więc już po upadku ZSRR) – Towarzystwa Współpracy Kulturalnej i Biznesowej z Polską. Mało kto dzisiaj o tym pamięta, ale ta (prowadzona przez Towarzystwo) działalność była pożyteczna i powinna być przez nas Polaków nadal rozwijana (to przesłanie bije z książki Grzegorza Wiśniewskiego) i dlatego dobrze, że Akademia Pułtuska tego rodzaju publikacje wydaje! (Ja też mam w dorobku tego Wydawnictwa aż 3 książki: Polska między Niemcami a Rosją oraz dwa tomy biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, oczywiście we współpracy z bliskimi mi duchowo pracownikami naukowymi UW m.in: prof. Tomaszem G. Pszczółkowskim i Anną Warakomską). A z Grzegorzem Wiśniewskim myśleliśmy kiedyś nawet i o tym (gdy on pracował w Instytucie Polskim w Moskwie), aby zorganizować sesję poświęconą polsko-rosyjskiej współpracy kulturalnej, by w ten sposób kontynuować temat, rozpoczęty przez Akademię Pułtuską w kontaktach ze Stowarzyszeniem „ost-west-forum Gut Goedelitz” „Polska między Niemcami a Rosją”!

Choć Bełzowie z wielką swobodą poruszali się także w kręgach innych kultur Europy i globu, obaj stanowili wzorzec (do jakiego warto by powrócić i dążyć) ludzi, którzy – poprzez popularyzację kultury obu naszych narodów – zbliżyli do siebie wielu Rosjan i Polaków. Byli pod tym względem pełni pasji twórczej.

Przy okazji przypomnę, że jeden z rodziny Bełzów – Władysław (1847-1913) jest autorem słynnego wiersza, który deklamowałem swego czasu na wielu akademiach, zwłaszcza, gdy jeszcze z rodzicami mieszkałem w Berlinie.

– kto ty jesteś
– Polak mały.
Jaki znak twój?
– Orzeł biały…

Dziewczynki – czyli i moja siostra Annemarie – deklamowały to samo, z drobną tylko zmianą: Kto ty jesteś/ Polka mała/ Jaki znak twój? /… itd. To była ta tęsknota opowiadania się za Polską (taką, jaką wówczas – w roku 1948 – była, gdy jako repatrianci wracaliśmy z Berlina do polskiego Szczecina).

Ale wracam do książki Grzegorza Wiśniewskiego. Jest niezwykle zwarta w treści, a jej treść – wyrażona piękną polszczyzną – przekonująca i każąca docenić wkład obu bohaterów w rozpowszechnianiu za naszą dzisiejszą wschodnią granicą kultury polskiej!

Książka jest ilustrowana, m.in. zdjęciami ze spotkania Igora Bełzy z Jarosławem Iwaszkiewiczem, z wybitnym rosyjskim polonistą – Wiktorem Choriewem, są też okładki książek Igora Bełzy o Marii Szymanowskiej, czy ostatniej wydanej w Polsce JEGO książce – o Skriabinie (Kraków, Warszawa 2004). Bogaty, godny uwagi jest też indeks osób odnoszących się do Igora i Swiatosława Bełzów… Książkę się po prostu bardzo dobrze czyta, budzi setki pozytywnych refleksji. Jest świadectwem sympatii przede wszystkim do muzyki polskiej w Rosji, ale i odwrotnie. Niski pokłon za nią Autorowi i Wydawcy!

Grzegorz Wiśniewski: Między Polską i Rosją – Igor i Swiatosław Bełzowie, Wydawnictwo Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora i Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa – Pułtusku, 2016, s. 152

P.S. Rosyjski przekład książki – jak się dowiedziałem – będzie prezentowany na tegorocznych majowych Warszawskich Targach Książki. (K. Czejarek)

Poprzedni artykułCity break w Barcelonie!
Następny artykułMundial U-20 – Reprezentacja Ukrainy Mistrzami Świata!
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here