Ewolucja stosunków polsko-amerykańskich w latach 1945-2013

0
Spotkanie Edwarda Gierka z Jimmym Carterem 30 XII, 1977, National Archives and Records Administration, White House Staff Photographers. (01/20/1977 - 01/20/1981)

Stosunki dwustronne polsko-amerykańskie kształtowane są przez dwie grupy czynników: interesy oraz czynniki natury sentymentalno-historycznej. Oczywiście te pierwsze, interesy polityczne, gospodarcze, naukowo-kulturalne i polonijne są najważniejsze. Sentymenty są pomocne i dynamizująco oddziałują na stosunki między państwami wówczas, gdy interesy są zbieżne.

Kiedy jednak interesy są sprzeczne, powoływanie się na sentymenty niewiele pomaga w utrzymaniu dobrych stosunków. Do czynników sentymentalno-historycznych należy zaliczyć m. in.: wczesną obecność Polaków w Ameryce Północnej (1608 r.), udział Polaków w amerykańskiej wojnie o niepodległość, obecność społeczności polonijnej w USA, wkład dyplomacji Stanów Zjednoczonych w odzyskanie przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej, amerykańskie programy pomocy dla Polski po I i II wojnie światowej, rolę USA w transformacji ustrojowej w Polsce w 1989 r. Również istotny jest fakt, że między Polską a Stanami Zjednoczonymi nigdy nie było wojny, a w dwóch ostatnich wojnach światowych walczyliśmy po tej samej stronie. Stwarza to atmosferę sprzyjającą budowie wzajemnego nieantagonistycznego i sojuszniczego wizerunku. O tym, jak wojny negatywnie wpływają na stereotypy i wzajemne uprzedzenia świadczą wielowiekowe konflikty w Europie (polsko-rosyjskie, polsko-niemieckie, francusko-niemieckie, grecko-tureckie itp.).

Najważniejsze w stosunkach między państwami są jednak interesy. W stosunkach z USA mamy interesy wielopłaszczyznowe.

W płaszczyźnie polityczno-strategicznej Stany Zjednoczone będąc obecne w Europie politycznie, militarnie, gospodarczo, kulturalnie i ze swymi wpływami są – z naszego punktu widzenia – gwarantem stabilizacji na naszym kontynencie, a także – poprzez NATO – gwarantem bezpieczeństwa Polski. Naszym celem długofalowym powinno być kształtowanie w różnych środowiskach na terenie USA klimatu przyjaznego dla Polski, poprawa wizerunku Polski w Ameryce, kultywowanie sympatii dla naszego kraju i budowanie w miarę możliwości pro polskiego lobby.

Stany Zjednoczone są zainteresowane wdrożeniem na polski rynek sprzętu wojskowego. Polska jest największym w subregionie potencjalnym klientem dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Ponadto Amerykanie uważają, że wybór przez Polskę np. samolotów amerykańskich, rakiet lub innego sprzętu zachęci inne kraje w Europie Środkowowschodniej do zakupu lub leasingu podobnego sprzętu. Amerykanie, aby wejść na polski rynek zbrojeniowy, gotowi są pójść na współpracę przemysłów obronnych. Podkreślają kompatybilność sprzętu amerykańskiego ze standardami NATO, potrzebę tworzenia ścisłych więzi (bonding) między polskimi i amerykańskimi siłami zbrojnymi, zapleczem technicznym i szkoleniowym. Poprzez dwustronną współpracę wojskową z USA, a także NATO, polskie siły zbrojne szybciej osiągną interoperacyjność, możliwość współdziałania z NATO.

W płaszczyźnie gospodarczej w naszym interesie leży stworzenie maksymalnie stabilnych warunków gospodarczej współpracy polsko-amerykańskiej. Nie jest to łatwe zadanie ze względu na tendencję do protekcjonalizmu w USA. Niemniej jednak należy zabiegać o dostęp do kredytów, technologii i towarów na rynku amerykańskim i traktować to jako jedną z dróg naszego rozwoju gospodarczego. Rynek amerykański, choć bardzo wymagający, jest nadal rynkiem w znacznym stopniu otwartym i powinien być traktowany przez naszych producentów jako poważniejsze niż obecnie źródło dewiz.

Departament Handlu USA już w 1995 r. zaliczył Polskę do 10 krajów, które w przyszłości będą miały duże możliwości i będą stanowiły dla Stanów Zjednoczonych miejsce atrakcyjnych lokat kapitałowych (big emerging markets). Jak dotąd ta ocena nie znalazła przełożenia na praktyczną politykę gospodarczą USA wobec Polski.

W płaszczyźnie kulturalnej, Stany Zjednoczone reprezentują bardzo różnorodną pod względem formy i treści kulturę. W naszym długofalowym interesie leży wzbogacenie kultury polskiej najbardziej wartościowymi osiągnięciami kultury amerykańskiej. Mimo znacznej komercjalizacji kultury amerykańskiej istnieją nadal znaczne możliwości prezentowania kultury polskiej na rynku amerykańskim. Leży to nie tylko w interesie kulturalnym Polski.

Mamy również oczywiste długofalowe interesy naukowe w stosunkach z USA. Jest to kraj o największych osiągnięciach naukowych. Powinniśmy zapewnić sobie możliwość korzystania z dorobku i osiągnięć nauki amerykańskiej w celu przyswojenia ich dla nauki polskiej. Widzimy w tym także możliwość dostępu do nowoczesnej aparatury naukowej. Stosunki naukowe z USA stwarzają także szanse kształcenia kadry naukowej. W tym celu należy skutecznie wykorzystać istniejącą już i przyszłą infrastrukturę współpracy nie tylko polskich instytucji naukowych, ale poszczególnych indywidualnych naukowców polskich z ośrodkami naukowymi w Stanach Zjednoczonych.

Jeżeli chodzi o długofalowe interesy polonijne, to obejmują one umożliwienie Polonii amerykańskiej utrzymanie różnorodnych więzi z Macierzą, zapewnienie sobie możliwości oddziaływania kulturalnego i politycznego na społeczność polonijną, a poprzez Polonię docieranie również do szerszych kręgów społeczeństwa amerykańskiego w celu kształtowania postaw sympatii dla naszego kraju. Naszym strategicznym celem powinno być dążenie do pozyskania społeczności polonijnej jako swego rodzaju lobby politycznego przyjaznego Polsce. Jeżeli uwzględnić dynamikę zmian w USA (pokoleniową, polityczną, edukacyjną), w dłuższym horyzoncie czasowym jest to cel realny. Wymaga jednak opracowania z naszej strony cierpliwych, wyważonych i systematycznych działań.

Stosunki polsko-amerykańskie po II wojnie światowej przeszły istotną ewolucję od względnie poprawnych bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej, do napięć wynikających z zimnej wojny z okresami poprawy wzajemnych stosunków aż do przełomu spowodowanego transformacją systemu politycznego w Polsce w 1989 r.

Okres Polski Ludowej 1945-1989 też nie jest jednolity jeżeli chodzi o temperaturę wzajemnych relacji Polska-USA. Choć stosunki między Warszawą a Waszyngtonem były w znacznym stopniu skorelowane ze stosunkami Wschód-Zachód to jednak to, co działo się na płaszczyźnie bilateralnej polsko-amerykańskiej niekoniecznie pokrywało się z atmosferą stosunków między obu blokami. Można nawet postawić tezę, że stosunki USA-Polska były w zasadzie zawsze nieco lepsze, nieco aktywniejsze aniżeli stosunki Stanów Zjednoczonych z innymi państwami ówczesnego bloku radzieckiego.

Oto próba periodyzacji stosunków polsko-amerykańskich w latach 1945-1989, a więc w latach Polski Ludowej. Jak każda próba periodyzacji, jest ona zapewne dyskusyjna, ale może pomóc w zrozumieniu zmian, jakie zachodziły w tym czasie w stosunkach USA-PRL.

Lata 1945-1947. Charakteryzowały się one stosunkowo dużą aktywnością i dość licznymi wzajemnymi kontaktami. Stosunki dyplomatyczne zostały ustanowione. Stany Zjednoczony partycypowały w programie pomocy żywnościowej dla Polski m. in. UNRRA. 24 kwietnia 1946 roku Polska i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie o współpracy gospodarczej i finansowej. Na płaszczyźnie politycznej jednak niechętnie, potem wręcz wrogo odnosiły się do reform społeczno-politycznych rządu polskiego i do ścisłego sojuszu Polski ze Związkiem Radzieckim. Waszyngton nie miał wówczas złudzeń, że zdoła zapobiec nowym przemianom społeczno-politycznym w Polsce. Przejawem nacisku na Polskę było między innymi głośne przemówienie sekretarza stanu Jamesa Byrnesa z 6 września 1946 roku w Stuttgarcie, w którym oświadczył, że granice Niemiec nie są jeszcze ostatecznie ustalone i wystąpił z tezą, jakoby ziemie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej zostały tylko czasowo oddane pod zarząd Polski i Związku Radzieckiego.

W miarę rosnącego napięcia między Wschodem i Zachodem pogarszały się również stosunki polsko-amerykańskie. Stany Zjednoczone nalegały aby w myśl decyzji poczdamskich w Polsce przeprowadzone zostały szybko wolne wybory. Wyborów do sejmu 9 stycznia 1947 r. rząd USA nie uznał za „wolne”. Stwierdził, że „nie może uznać, że warunki porozumienia z Jałty i Poczdamu zostały spełnione”, ponieważ wobec opozycji stosowano środki „zastraszania” i „przymusu”. Oświadczenie Departamentu Stanu wprowadziło rozróżnienie między rządem polskim a społeczeństwem polskim.

Lata 1948-1956. Jest to okres największego niżu w stosunkach polsko-amerykańskich. Przyczyną tego niżu był ogólny kryzys w stosunkach Wschód-Zachód i trwająca zimna wojna. Stosunki bilateralne były w tym wypadku tylko pochodną ogólnych sprzeczności między USA i ZSRR.

W 1947 r. Stany Zjednoczone zaoferowały Polsce pomoc w ramach Planu Marshalla ale rząd polski nie przyjął tej oferty. W tym okresie głównym celem polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych było: a) rozszerzenie i umocnienie wpływów USA w świecie kapitalistycznym oraz b) maksymalne ograniczenie siły oddziaływania idei socjalistycznych. Obydwa te cele były ze sobą ściśle związane, a walka o ich realizację toczyła się na wielu frontach: politycznym, gospodarczym, militarnym i oczywiście ideologicznym. Waszyngton realizował te cele w różnych zakątkach globu ziemskiego. Zimna wojna, można rzec, była odmianą wojny totalnej w tym sensie, że objęła wszystkie aspekty ówczesnego życia międzynarodowego.

W latach 1948-1956 odnotowano najwięcej wydarzeń o charakterze patologicznym w stosunkach polsko-amerykańskich. Odbiło się to ujemnie na wymianie handlowej. W 1949 roku udział USA w naszym imporcie wyniósł 2,3 procent, w eksporcie zaś – 0,7 procent. Wraz ze wzrostem napięcia w stosunkach międzynarodowych nasze obroty ze Stanami Zjednoczonymi uległy znacznemu osłabieniu. W 1951 roku Stany Zjednoczone wypowiedziały traktat z 1931 roku, w wyniku czego Polska pozbawiona została klauzuli największego uprzywilejowania. W 1952 roku nasz import z tego kraju spadł niemal do zera, po czym stopniowo podnosił się i osiągnął w 1956 roku wartość 2,5 mln dolarów. Od 1952 roku stopniowo wzrastał również polski eksport do Stanów Zjednoczonych i w 1956 roku wyniósł 24 mln dolarów, to jest 7,5 procent naszego wywozu do krajów kapitalistycznych.

Lata 1957-1971. Jest to okres dość złożony, niejednolity i prawdopodobnie wymaga wyodrębnienia odpowiednich podokresów. Mamy tu bowiem do czynienia nie tylko z czterema administracjami: Eisenhowera, Kennedy’ego, Johnsona i Nixona, ale również z okresem wyżów i niżów w stosunkach polsko-amerykańskich. W ciągu tych kilkunastu lat podlegały one dość istotnym fluktuacjom.

Do poprawy stosunków polsko-amerykańskich w latach 1956-1957 przyczyniło się kilka czynników:
a) wzrost tendencji odprężeniowych w sytuacji międzynarodowej (np. „duch Genewy”);
b) zmiany w Polsce po październiku 1956r.

Zaczęło się od znacznego ożywienia w stosunkach polsko-amerykańskich w drugiej połowie lat pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych. Stany Zjednoczone umożliwiły Polsce zakup nadwyżek zbożowych w ramach ustawy zwanej PL-480. Był to kredyt długoterminowy, częściowo tylko spłacany w dolarach. W sumie kredyty te do 1964 roku wyniosły 538 mln dolarów.

Porozumienia o zakupie nadwyżek rolnych miały znaczenie wykraczające poza gospodarkę. Stworzyły one bowiem fundusz, który częściowo przeznaczony był na inne cele, jak na wspólne polsko-amerykańskie badania naukowe, budowę szpitala dziecięcego w Krakowie. Porozumienie o kredytach zbożowych stymulowało więc rozwój stosunków i kontaktów między Polską i USA w innych dziedzinach. Stany Zjednoczone zaoferowały polskim uczonym stypendia na studia podyplomowe na uczelniach amerykańskich. Polska była jedynym krajem w bloku radzieckim korzystającym wówczas z takiego programu jak również z kredytów gospodarczych.

W tym okresie Polska i Stany Zjednoczone podpisały wiele porozumień. W 1958 roku zawarte zostało porozumienie o kolportażu na terenie Polski pisma „Ameryka” informującego o Stanach Zjednoczonych. W lipcu 1960 roku podpisano porozumienie o odszkodowaniach dla obywateli amerykańskich z tytułu nacjonalizacji własności amerykańskiej w Polsce. Zawarto przy tym gentleman agreement, że Stany Zjednoczone przywrócą Polsce klauzulę największego uprzywilejowania, co nastąpiło w tymże 1960 roku.

Wpłynęło to na ożywienie obrotów handlowych. Tak na przykład obroty polsko-amerykańskie w 1960 roku wynosiły (w mln złotych dewizowych) – 462, w 1961 roku – 625, w 1962 roku – 483, a w 1963 roku – 512. O ile w latach 1950-1960 polski eksport do Stanów Zjednoczonych wzrastał średnio o 7 procent, o tyle w rezultacie przywrócenia klauzuli największego uprzywilejowania wzrósł on w 1961 roku o 12,4 procent, a w 1962 oku o 19 procent. Struktura tego eksportu nie była zbyt korzystna. W 1963 roku maszyny i urządzenia stanowiły 6,9 procent, surowce i półfabrykaty – 14,7 procent, artykuły rolno-spożywcze – 62 procent, a artykuły przemysłowo-konsumpcyjne – 16,4 procent. W tej ostatniej kategorii mieściły się między innymi tkaniny, wyroby przemysłu drzewnego, wyroby ze szkła i kryształy.

W imporcie ze Stanów Zjednoczonych w 1963 roku główną rolę odgrywały artykuły rolno-spożywcze (85 procent). Na pozostałe 15 procent składa się różnorodna masa towarowa, między innymi koncentraty rud i inne surowce.

Nasza współpraca gospodarcza w okresie administracji Kennedy’ego napotkała jednak wiele przeszkód. Przede wszystkim wiąże się to ze wzrostem aktywności amerykańskich elementów skrajnie prawicowych. Jednym z obiektów ich ataku były właśnie nasze dwustronne stosunki handlowe. Konserwatywne elementy w Kongresie wystąpiły z atakiem na klauzulę największego uprzywilejowania dla Polski. Pod koniec 1962 roku Kongres podjął uchwałę zalecającą prezydentowi Stanów Zjednoczonych pozbawienie Polski tej klauzuli. Administracja Kennedy’ego opowiedziała się jednak za utrzymaniem klauzuli dla Polski.

Stany Zjednoczone przyjęły wówczas zasadę zróżnicowanego traktowania państw socjalistycznych. Postępując w ten sposób, Waszyngton miał na uwadze cele polityczne, przede wszystkim rozluźnienie więzów łączących kraje socjalistyczne ze Związkiem Radzieckim. Dawne doktryny polityczno-wojskowe, „powstrzymywanie” i „wyzwalanie”, zastępowano nowymi posunięciami, bardziej elastycznymi, takimi jak „pokojowe zaangażowanie”, „budowa mostów”, selektywne współistnienie itp.

Stany Zjednoczone wówczas negatywnie ustosunkowały się do polskich inicjatyw odprężeniowych: do planu denuklearyzacji Europy Środkowej, zamrożenia zbrojeń atomowych oraz do idei zwołania europejskiej konferencji bezpieczeństwa. Atakowano Polskę za pracę w Międzynarodowej Komisji Kontroli na Laosie. Były nawet próby szantażowania nas, grożono cofnięciem klauzuli największego uprzywilejowania i wstrzymaniem umów kredytowych.

Na stosunkach polsko-amerykańskich zaciążyła również wojna wietnamska. Podczas jej trwania dyplomacja polska występowała z inicjatywami zmierzającymi do jej zakończenia. Po wycofaniu wojsk amerykańskich z Wietnamu Południowego wzięliśmy udział w Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru.

Mimo powyżej zasygnalizowanych problemów politycznych, na ogół pomyślnie w latach sześćdziesiątych rozwijała się polsko-amerykańska współpraca naukowa, kulturalna i turystyczna. Nadal korzystaliśmy z programu wymiany stypendialnej. Polskę odwiedziły amerykańskie zespoły artystyczne i sportowe, a w USA bawili nasi artyści i sportowcy. Dużym powodzeniem w Stanach Zjednoczonych cieszyły się polskie filmy, sztuki teatralne, współczesne malarstwo oraz plakat.

Lata 1971-1981. Początek lat siedemdziesiątych to nowy okres w stosunkach polsko-amerykańskich. Okres ten wyklarował się jako pochodna zmian w stosunkach Wschód-Zachód i zmian w stosunkach amerykańsko-radzieckich.

Począwszy od 1971 roku stosunki polsko-amerykańskie cechuje wyjątkowo wysoka aktywność. Wystarczy wymienić tu choćby niektóre z licznych porozumień, jakie obydwa kraje zawarły. Tak na przykład 8 sierpnia 1971 roku zawarliśmy porozumienie o współpracy badawczej w dziedzinie transportu. W 1972 roku podpisano między innymi protokół o rozszerzeniu wymiany osobowej i współpracy między akademiami nauk PRL i USA (4 maja), konwencję konsularną (31 maja), protokół i współpracy naukowej (13 lipca), umowę o komunikacji lotniczej (19 lipca), umowę o współpracy w dziedzinie nauki i techniki (31 października), protokół o wymianie handlowej (8 listopada).

W dniach 31 maja – 1 czerwca 1972 roku złożył wizytę w Warszawie prezydent Richard Nixon. Była to pierwsza w historii naszych stosunków wizyta urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce. We wspólnym komunikacie końcowym stwierdzono, że „rozmowy były rzeczowe, szczere i konstruktywne. Przebiegały one w atmosferze nacechowanej pragnieniem lepszego zrozumienia wzajemnych stanowisk oraz rozszerzenia i pogłębienia wzajemnych stosunków”.

O pożytku tej wizyty świadczy znaczna liczba porozumień zawartych w drugiej połowie 1972 roku między naszymi krajami oraz porozumienia podpisane w 1973 roku. 5 lutego 1973 roku między innymi Polska i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie o odroczeniu terminu zakupu przez Stany Zjednoczone dewiz dolarowych za złote polskie zdeponowane na rachunku Stanów Zjednoczonych tytułem zapłaty za zakupione produkty rolne w ramach ustawy PL-480; 15 marca resorty zdrowia obu krajów podpisały umowę o współpracy w dziedzinie nauk medycznych; 2 czerwca Polska i Stany Zjednoczone osiągnęły porozumienie w sprawie rybołówstwa w zachodniej części środkowego Oceanu Atlantyckiego.

Wysoką dynamikę obrotów ilustruje powyższa tabela (w mln dolarów):[1]

  1968 1969 1970 1971 1972 1973 1974 1975
Eksport Polski do USA 96,9 97,8 97,9 107,6 139,2 181,9 260 234,4
Import Polski do USA 82,4 52,7 69,9 73,3 111,8 350 514 631

Wysokiemu tempu obrotów handlowych nie towarzyszyły tak szybkie zmiany w strukturze tego handlu. Dominowały produkty rolno-spożywcze, surowce i półfabrykaty. Pomyślnie rozwijała się współpraca naukowa polsko-amerykańska. Współpracy w dziedzinie nauki sprzyjały fundusze tzw. złotówek zbożowych wykorzystywanych między innymi na ten właśnie cel. Prowadzono wspólne badania w rolnictwie, medycynie, górnictwie, ochronie środowiska itp.

Od 8 do 13 października 1974 roku przebywał w Stanach Zjednoczonych z wizytą I Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – Edward Gierek.

Podpisano wówczas następujące porozumienia:

  • Wspólne oświadczenie o zasadach stosunków polsko-amerykańskich;
  • Wspólne oświadczenie o rozwoju współpracy gospodarczej, przemysłowej i technologicznej;
  • Porozumienie w sprawie finansowania współpracy naukowo-technicznej;
  • Umowa o współpracy w dziedzinie zdrowia;
  • Umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania i zapobieganiu uchylania się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodów;
  • Wspólne oświadczenie o rozwoju handlu artykułami rolnymi;
  • Umowa o współpracy w dziedzinie górnictwa węglowego;
  • Porozumienie między Ministrem Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska PRL a Agencją Ochrony Środowiska USA;
  • Porozumienie między Polską Izbą Handlu Zagranicznego a Izbą Handlu USA.

Prezydent Gerald Ford oświadczył, że podpisane dokumenty polsko-amerykańskie „wnoszą wkład do atmosfery współpracy i wysiłków na rzecz pokoju na całym świecie”. Edward Gierek w pełni zgodził się z taką oceną dokumentów: „Rad jestem, Panie Prezydencie – dodał tow. Gierek – że zgadzamy się, i daliśmy temu wyraz we wspólnym oświadczeniu, co do potrzeby dalszego działania, by postęp w pokojowych stosunkach między państwami o różnych systemach społeczno-ekonomicznych uczynić nieodwracalnym”.[2]

Po wizycie Edwarda Gierka w USA stosunki polsko-amerykańskie rozwijały się na podstawie podpisanych porozumień.

Lata 1980-1989. Dekada lat 80. obfitowała w burzliwe wydarzenia w Polsce i w stosunkach polsko-amerykańskich. Zbiegła się ona w Stanach Zjednoczonych z prezydenturą Ronalda Reagana (1981-1989). Nigdy dotąd żaden prezydent Stanów Zjednoczonych tak często, w tak krótkim okresie, nie wypowiadał się na temat sytuacji w Polsce i na temat stosunków polsko-amerykańskich[3].

W ciągu ośmiu lat prezydentury Ronalda Reagana (1981-1989) stosunki polsko-amerykańskie przeszły od względnie poprawnych, przez głęboki kryzys, do tworzenia warunków ich normalizacji. Tak zróżnicowanego kursu stosunki polsko-amerykańskie nigdy nie przeszły za kadencji jednego prezydenta.

Początek dekady, roku 1981 charakteryzował się ożywieniem stosunków bilateralnych. W Stanach Zjednoczonych wzrosło zainteresowanie sytuacją w Polsce, intensyfikacji uległy kontakty amerykańskich związków zawodowych z „Solidarnością”.

2 kwietnia 1981r. wiceprezydent G. Bush złożył w Białym Domu oświadczenie, w którym powiedział m. in.: „(…) Stany Zjednoczone doceniają konstruktywne stosunki z Polską i chcą dalej rozwijać te stosunki na bazie wspólnego poszanowania i wzajemności. Jesteśmy za polityką nieinterwencji w wewnętrzne sprawy Polski i oczywiście jesteśmy za tym, by inni postępowali podobnie i robimy, co możemy, by to zagwarantować. Popieramy politykę rządu polskiego, który jest zdecydowany rozwiązać swoje wewnętrzne problemy środkami pokojowymi. Z zadowoleniem odnotowujemy również politykę odnowy i reformy gospodarczej kierownictwa polskiego. Mówiliśmy wiele o tym. Wicepremier [M. Jagielski – L. P.] wyjaśnił w sposób dość szczegółowy trudności polskiego narodu i jego rządu i uznajemy, że te gospodarcze problemy mogą być rozwiązane jedynie przez program gospodarczy, który ma poparcie narodu. Odnosimy się ze zrozumieniem do trudności gospodarczych Polski. I naród amerykański, jak to powiedziałem wicepremierowi, wykazuje mocne, właściwe, humanitarne zainteresowanie dobrobytem narodu polskiego”.

W raporcie ambasady PRL w Waszyngtonie z 21 sierpnia 1981 roku stwierdza się, że zainteresowanie administracji Reagana „rozwojem sytuacji w Polsce utrzymuje się nadal niezmniejszone, czego potwierdzeniem są przyjazdy, zwłaszcza pracowników Departamentu Stanu, na tzw. konsultacje w ambasadzie USA w Warszawie”[4]. W raporcie z 26 października stwierdza się, że celem administracji jest „dążenie do oddziaływania na sytuację w Polsce dla utrzymania procesu liberalizacji i umacniania się tendencji pluralistycznych, których kluczowym elementem jest NSZZ Solidarność”[5].

Sprawą niezmiernie istotną dla Polski było uzyskanie odłożenia terminów spłat zaciągniętych w USA kredytów. Administracja Reagana zgodziła się na odłożenie niektórych spłat o kilka miesięcy, co jednak było środkiem doraźnym, nie rozwiązującym problemów naszego kraju w kategoriach długofalowych. Polska zabiegała również o pomoc żywnościową. Rząd amerykański zajął wówczas ostrożne stanowisko w tych sprawach.

Wątpliwości amerykańskie odnośnie udzielenia Polsce pomocy potwierdził rzecznik Departamentu Stanu, który 10 lutego 1981 roku na konferencji prasowej stwierdził, że administracja prezydenta Reagana podjęła decyzję o nieudzieleniu Polsce w najbliższym czasie pomocy ekonomicznej.

Stwierdził on, że „to, co jest Polsce najbardziej potrzebne, to wewnętrzna reforma gospodarcza”. Jest ona – zdaniem rzecznika – bardziej potrzebna niż pomoc ekonomiczna lub nowe pożyczki dopisywane do pokaźnych polskich zadłużeń.

W związku z napięciami społeczno-politycznymi w Polsce, licznymi strajkami, rząd amerykański przestrzegał władze polskie przed użyciem siły wobec opozycji. Zarówno administracja Cartera w 1980 roku, jak i administracja Reagana w 1981 roku wielokrotnie ostrzegały Związek Radziecki przez konsekwencjami ewentualnej zbrojnej interwencji ZSRR lub wojsk Układu Warszawskiego w Polsce.

Administracja Reagana zareagowała na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 r. ogłoszeniem sankcji. 23 grudnia prezydent USA stwierdził, że w warunkach stanu wojennego Stany Zjednoczone nie mogą utrzymywać normalnych stosunków z Polską na zasadzie „business as usual” i zapowiedział, że „Polsce przyjdzie zapłacić wysoką cenę” w przyszłych stosunkach z Ameryką i z Zachodem.

Dla podkreślenia swego „zasadniczego sprzeciwu” wobec decyzji władz o wprowadzeniu stanu wojennego wprowadził następujące sankcje:

  • Zawiesił wszystkie wspierane i finansowane przez rząd Stanów Zjednoczonych dostawy produktów rolnych i mlecznych „do czasu uzyskania absolutnych gwarancji, że rozdział ich odbywa się pod nadzorem i za poręką niezależnych instytucji”;
  • Wstrzymał odnowienie rządowych zabezpieczeń kredytowych pochodzących z Banku Eksportowo-Importowego;
  • Zawiesił uprawnienia polskich linii lotniczych LOT do utrzymywania komunikacji lotniczej między Polską a USA;
  • Zawiesił prawa polskiej floty rybackiej do prowadzenia połowów na wodach amerykańskich;
  • Zapowiedział wystąpienie do sojuszników amerykańskich o dalsze ograniczenia eksportu do Polski nowoczesnej technologii.

Prezydent Reagan stwierdził, że decyzje te mają charakter akcji „natychmiastowej” i obejmują wszystkie „główne elementy stosunków gospodarczych polsko-amerykańskich”. Sankcje „nie są skierowane przeciwko narodowi polskiemu, a jedynie przeciw władzom”. W latach następnych Waszyngton rozszerzył sankcje. M. in. 27 października 1982 r. prezydent Reagan podjął decyzję o zawieszeniu KNU dla Polski.

W miarę jak znoszone były restrykcje stanu wojennego w Polsce również rząd USA stopniowo odwoływał sankcje nałożone na Polskę. Stan wojenny został zniesiony 22 lipca 1983 r., sankcje amerykańskie natomiast 17 lutego 1987 r. Zewnętrznym wyrazem poprawy wzajemnych stosunków była wizyta w Polsce wiceprezydenta George’a Busha 26-29 września 1987 r. Przywrócone zostały również stosunki dyplomatyczne na szczeblu ambasadorów.

Rok 1989. Faktyczny przełom w stosunkach polsko-amerykańskich

Rok 1989 był rokiem faktycznego przełomu nie tylko w historii Polski, ale także w stosunkach polsko-amerykańskich. Transformacja ustrojowa Polski doprowadziła w efekcie do zmiany charakteru stosunków polsko-amerykańskich z koegzystencji na sojusz polityczno-militarny. Równocześnie po okresie fascynacji w USA i na Zachodzie zmianami w Polsce stosunki polsko-amerykańskie nabrały wymiaru „normalnego”, w którym liczy się konkurencyjność, przedsiębiorczość i zdolność wykorzystania wszystkich atutów w obronie i promocji interesów narodowych. Radykalnemu zwrotowi w stosunkach z USA sprzyjał również fakt, że społeczeństwo polskie tradycyjnie odnosiło się do Ameryki z wielką sympatią.

Nie bez wpływu na przemiany w Polsce były Stany Zjednoczone. Przyznał to John Davis jr., który w latach 1973-1976 był zastępcą ambasadora USA w Warszawie, w latach 1983-1988 chargé d’affaires, w latach 1988-1990 ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce. John Davis przyznał, że „Stany Zjednoczone wspierały Solidarność przez całe lata osiemdziesiąte. Tajnymi kanałami, za pośrednictwem przedstawicieli Solidarności za granicą przekazywaliśmy pomoc materialną w postaci wydawnictw, papieru, urządzeń do łączności czy wreszcie pieniędzy. Radio Wolna Europa i Głos Ameryki informowały o nagannych poczynaniach polskiego rządu. Wywieraliśmy nacisk polityczny i gospodarczy, domagając się uwolnienia więźniów politycznych i większego respektowania praw człowieka. Zawsze jednak bardzo się staraliśmy, aby nie wpływać na strategię Solidarności”.[6]

Stany Zjednoczone z zadowoleniem powitały wyniki „okrągłego stołu” w Polsce, wyborów parlamentarnych 4 czerwca 1989 r. oraz utworzenie rządu na czele z premierem T. Mazowieckim. Stosunki dwustronne polsko-amerykańskie uzyskały nową dynamikę. Nie spełniły się oczekiwania Polski na znaczącą pomoc gospodarczą amerykańską. Lech Wałęsa mówił o potrzebie nowego Planu Marshalla dla Polski. Od 1999 r. Polska i Stany Zjednoczone są sojusznikami w NATO. Wymiana handlowa w 2012 r. przekroczyła 8 mld dol. z deficytem w wysokości ok. 1 mld dol. po stronie polskiej. Wartość inwestycji amerykańskich w Polsce wynosi ok. 20 mld dol. W Polsce działa ponad 700 firm amerykańskich zatrudniających ponad 400 tys. pracowników.

W stosunkach polsko-amerykańskich nie ma dziś problemów nierozwiązanych. Strona polska oczekuje zniesienia obowiązku wizowego, zwiększenia pomocy na modernizację sił zbrojnych, większego napływu nowoczesnych technologii amerykańskich.

Jak więc widać z powyższego stosunki polsko-amerykańskie od zakończenia II wojny światowej po dzień dzisiejszy przeszły ogromną ewolucję od względnie dobrych stosunków bezpośrednio po wojnie, przez napięcia zimnowojenne do normalnych stosunków sojuszniczych.[7]

[1] Na temat handlu polsko-amerykańskiego patrz: Wiesław Szyndler-Głowacki, Polish-US trade. „Polish Perspectives” nr 3, 1975.

[2] „Trybuna Ludu”, 10. X 1974r.

[3] Czytelników zainteresowanych biografią R. Reagana odsyłam do mojej pracy pt. Ronald Reagan. Biografia dokumentacyjna, KAW, Warszawa 1988, s. 637

[4] Archiwum MSZ Z.49/84, T.AP.242, W.3

[5] tamże

[6] Ku zwycięstwu „Solidarności”. Korespondencja Ambasady USA w Warszawie z Departamentem Stanu, styczeń-wrzesień 1989, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 2006, s. 8.

[7] Patrz: Longin Pastusiak, 400 lat stosunków polsko-amerykańskich (1608-2008), Oficyna Wydawniczo-Poligraficzna „Adam”, tom I i II, Warszawa 2010.; Patrz również: Longin Pastusiak, Prezydenci amerykańskcy wobec spraw polskich, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2003, s. 412.

Poprzedni artykułLiga Mistrzów: 1/8 finału – FC Barcelona zmierzy się z Chelsea Londyn
Następny artykułNorweska firma poszukuje młodych talentów
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here