Eksport polskich kombajnów na Wschód

0

Polskie maszyny rolnicze już w czasach PRL-u cieszyły się dużą popularnością wśród rolników, nie tylko na rynku rodzimym, ale i zagranicznym. Kombajny obecnie produkowane w Polsce mogą podbić wschodnie rynki, m.in. Ukrainę.

Zapotrzebowanie zgłaszane przez Ukraińców

Jeszcze przed zaognieniem się konfliktów politycznych na Ukrainie, była ona ważnym partnerem handlowym, w szczególności jeśli chodzi o eksport polskich maszyn rolniczych. Konflikt na linii Ukraina-Rosja zdecydowanie utrudnił dwustronny dialog pomiędzy Polską i naszym wschodnim sąsiadem, co nie oznacza jednak, że został on całkowicie wygaszony.

Ukraina dysponuje największymi w skali światowej zasobami czarnoziemu, a dziś pomimo tak dobrych gleb uzyskuje z nich co najwyżej 30 kwintali zboża z hektara. Powodem takiej sytuacji jest niski, niezadawalający poziom zaawansowania technicznego rolnictwa na Ukrainie. Brakuje nie tylko solidnych kombajnów i traktorów, ale nawet prostych maszyn rolniczych. Zboża są więc siane i zbierane ręcznie, przy użyciu tradycyjnych metod. Zabiera to rolnikom niepotrzebnie dużo czasu i nie pozwala na zmaksymalizowanie produkcji rolnej. Polskie sprzęty rolne są odpowiedzią na ich potrzeby, zwłaszcza, że cena ich nabycia jest konkurencyjna względem maszyn rolniczych produkowanych w Zachodniej Europie.

Polskie kombajny konkurencją dla rosyjskich maszyn

Ukraińscy rolnicy według oficjalnie publikowanych statystyk, przeznaczają rok rocznie na zakup sprzętu rolniczego około 0,5 mld dolarów amerykańskich, a i takie kwoty okazują się być zbyt niskie, aby rzeczywiście zwiększyć efektywność funkcjonowania ukraińskich gospodarstw rolnych. Z tego względy tracą one rok rocznie 1,2 mld dolarów, jakie mogliby zarobić w przypadku unowocześnienia parku maszyn rolniczych.

Ponad 90 proc. sprzętu znajdującego się w użyciu na ukraińskich wsiach nadaje się do remontu lub wymiany. Stare, posowieckie traktory i kombajny nie są w stanie zwiększyć produkcji rolnej.

Ukraińskie Ministerstwo Rolnictwa szacuje, że 75 proc. kombajnów na Ukrainie ma ponad 15 lat, a obsługuje po 200 hektarów ziemi rolnej. Dla porównania, w Europie jeden kombajn obsługuje tylko 50 hektarów ziemi. Dlatego na Ukrainie potrzebnych jest w perspektywie kolejnych kilku lat aż 75 tys. kombajnów zbożowych.

Tu pojawia się realna szansa dla polskich producentów maszyn rolniczych, którzy mogliby pokryć zapotrzebowanie Ukraińców na sprzęt rolniczy dobrej jakości.

Rząd Ukrainy chce, aby co roku wymianie podlegało 15 proc. maszyn rolniczych wykorzystywanych przez rolników. Tylko w 2014 roku, pomimo panującego kryzysu politycznego, konfliktu z Rosją i separatystami na wschodzie kraju, rolnicy kupili:

  • 2,3 tys. traktorów,
  • 1,3 tys. maszyn do obróbki gleby,
  • 900 siewników,
  • ponad 500 kombajnów.

Polski rynek maszyn rolniczych jest mocno nasycony, a producenci chętnie wyeksportowaliby swoje maszyny na Wschód. Z raportu opublikowanego przez dr. inż. Przemysława Niewiadomskiego z Wydziału Inżynierii Zarządzania Politechniki Poznańskiej jasno wynika, że rynek ukraiński jest wielką szansą na rozwój polskich producentów kombajnów i innych maszyn w najbliższej przyszłości.

Źródło: agrobiznes.money.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here