Diabeł nie śpi

0
Autor obrazu: Maria Wollenberg-Kluza
  Gdy brakuje argumentów, politycy wymyślają byle głupstwa, którymi „karmią” społeczeństwo. Problem tkwi w tym, że niektóre wypowiedzi wprawiają w tak duże zakłopotanie, iż nie wiadomo, czy się śmiać, czy też płakać. Najgorsze, że całej tej scenie przygląda się zagranica. I nie dziwmy się potem opiniom na nasz temat – jak nas widzą, tak nas piszą.

            Premier RP, Jarosław Kaczyński głęboko wierzy, iż „szatani są czynni, żeby zaszkodzić naszemu krajowi”. Wypowiedział on wojnę całemu złu III RP. Siły dobra, na czele których stoją prawi i sprawiedliwi, zamierzają pokonać szatanów. Czort wie, w jaki sposób chcą to zrobić, bo na razie padają tylko puste słowa. Prezes Rady Ministrów rozszerzył swą myśl słowami: „chcę walczyć ze złem i niesprawiedliwością (…) nie uda się go łatwo wykorzenić. Nie wystarczy umocnić CBA czy naprawić inne służby”. Następnie zapewnił, iż „nie ma afer”, a PiS z koalicjantami jest pierwszą władzą, która „afer nie organizuje”.

           Poseł PiS, Tadeusz Cymański także przyznał, że „w Polsce są potężne siły zła”, wrogowie „wartości narodowych i chrześcijańskich”. Doszło nawet do tego, że premier widzi diabły na własne oczy: „szatanów łatwo zidentyfikować, widać te buzie także w mediach”. Racja, przecież pan Rokita za sprawą swoich oryginalnych pomysłów coraz częściej gości w telewizji. Ale i wśród protestujących pielęgniarek znalazłyby się zapewne diablice chowające swe rogi za służbowymi czepkami.

          Wypowiedzi naszych władz na tyle „podobają się” za granicą, że w Kolonii wywieszono plakat łańcucha ewolucji teorii Darwina, gdzie pierwsze ogniwo zajmuje Lech Kaczyński o sylwetce małpy człekokształtnej, trzymając w ręku maczugę. Pal licho ten jeden przytoczony przykład, ale obaj bracia są nieustannie krytykowani za całokształt swych dokonań, nie tylko w Europie, ale i na całym świecie.

           Najgorsze jednak, że posługiwanie się terminem „szatan” i „diabeł” wobec opozycji staje się coraz bardziej naturalne i zaczyna wchodzić w codzienne użycie. Brakło już niestety argumentów obwiniających o wszystko czasy PRL-u. Poza tym hasła atakujące komunistów, nadmiernie używane, spowszedniały i straciły jakiekolwiek znaczenie. Użycie symbolu szatana w chwili, gdy katolicyzm w Polsce zdaje się przeżywać renesans, jest chwytliwe i łatwe do zapamiętania.

          Zbigniew Religia, komentując strajki pielęgniarek, bez większego zastanowienia powiedział dziennikarzowi: „Szatan może i ma w tym swój udział, ale nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że zasadniczą przyczyną jest brak kilkudziesięciu miliardów złotych”, po czym dodał: „Żyjemy w państwie katolickim – Szatan jest wszędzie”.

          Polowanie na szatanów z opozycji zdaje się być coraz modniejsze. A zła dopatrzyć można się każdym. Ja, jako obrońca „diabłów polskich” sam z pewnością zostałbym posądzony o bycie jednym z nich. Obok dwóch najbardziej znanych: Boruty i Rokity, jest także trzeci w hierarchii – diabeł Rogaliński, grasujący ponoć w okolicach Łodzi. Ciekawe, iż nazwisko to oznacza po prostu szatana, a ludność używała je zamiennie, by nie kusić licha. Macałem się po głowie, rogi jeszcze mi nie wyrosły, ale kto wie, może kiedyś…   Czort z piekła rodem, łodzianin Paweł Rogaliński

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Mój komentarz: Sądzę, że pani Marika jest w błędzie i źle odczytała przesłanie mojego artykułu. Otóż, gdyby Polską rządzili ludzie, z których społeczeństwo byłoby dumne, moglibyśmy pozwolić sobie na zapomnienie o zagranicy, wszystkich obcych nam brukowcach i komentarzach wystawianych politykom znad Wisły. Gdy jednak mamy do czynienia z awanturnictwem i ośmieszaniem kraju na arenie międzynarodowej, warto wspomnieć o tym, jak nas widzą inni. W końcu to nasi przedstawiciele zgotowali nam taki, a nie inny obraz Polski na świecie. Prasa nie tylko krajowa, ale i zagraniczna dostrzega żenujące sytuacje z Wiejskiej. Dlaczego mielibyśmy milczeć i izolować rodaków od zagranicznych komentarzy naszej sceny politycznej? Działanie takie wydaje mi się bezcelowe, a argumenty popierające stanowisko pani Mariki nieuzasadnione i łatwe do podważenia. Paweł Rogaliński  

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here