Czy Emma będzie musiała żyć w kapitalizmie i neokolonializmie?

0
Fot. Tesseract2, CC BY-SA 3.0

Szkic ten poświęcam Emmie

Panorama przewrotu ustrojowego dokonanego w Polsce, ZSRR i innych krajach europejskich

Emma, ma 9 lat i jest uczennicą klasy trzeciej szkoły podstawowej. Jej matka, jest od niedawna wykładowcą Wyższej Szkoły Medycznej w Warszawie, kształcącą pielęgniarki. Prowadzi, w poradni wychowawczej, badania dzieci i młodzieży, napotykające na wzmożone trudności edukacyjne. Obie wspomniane osoby mieszkają w dzielnicy Mokotów –jednej z najpiękniejszych dzielnic Warszawy. W samym jej centrum .Rodzice jej ani nie bronili PRL-u, ani nie należeli do tej części Polaków, która aktywnie obalała dotychczasowy ustrój. Formalnie pod wodzą Lecha Wałęsy, faktycznie, z bezpośredniej inspiracji Adama Michnika i Jacka Kuronia.[1] Innymi słowy, jest zwyczajna dziewczyną, której rodzina nie ma zapisów w biografii ani walki z PRL, ani jej obrony. Niewątpliwie PRL-w swojej ostatniej fazie- nie przysporzyła wspomnianej rodzinie -podobnie jak większości rodzin w Polsce-zbyt wielkich radości życia. Mieli co prawda zagwarantowaną pracę, ale na niskim poziomie dochody uzyskane z niej. Bardzo też ograniczoną możliwość odegrania podmiotowej roli w ówczesnym życiu społeczno-politycznym.[2] Podobnie jak większość Polaków, chcieli lepszego życia. Lepszego zaopatrzenia rynku, wyższych zarobków, wyższego standardu życia i większej podmiotowości społeczno-politycznej. Ich pragnienia, podobnie jak pragnienia i deklarowane cele Lecha Wałęsy i całej „Solidarności”, redukowały się do dążenia poprawienia wad dotychczasowego ustroju i głębokiego jego zreformowania. Natomiast nie jego obalenia i ustanowienia na jego gruzach ustroju kapitalistycznego na ziemiach polskich. Naród polski, nie chciał w przytłaczającej większości obalenia dotychczasowego ustroju i zastąpienia go ustrojem kapitalistycznym. Natomiast chciał dość głębokich reform, zarówno ekonomicznych, jak i społeczno-politycznych ustroju dotychczasowego oraz o wiele większej niezależności od ZSRR. I pod takimi sztandarami odbywało się w Polsce nie tyle reformowanie ale ostatecznie faktyczne obalanie starego ustroju na wyrost zwanego socjalistycznym i zarazem podejmowane próby ustanowienie na jego miejsce, ustroju mającego lepiej satysfakcjonować materialnie i podmiotowo społeczno-politycznie ludzi pracy naszej ojczyzny.

Wielki ruch opozycyjny, działający pod sztandarami „Solidarności”, do takich zadań redukował swoje rzeczywiste dążenia. Przywódca tego ruchu Lech Wałęsa orędownik głębokich zmian dotychczasowego ustroju, nie ogarniał w swoim umyśle i w swoich emocjach przeobrażeń, do których dążyli jego faktyczni inspiratorzy. Tymczasem Adam Michnik, Karol Modzelewski, Jacek Kuroń i cała plejada opozycjonistów dotychczasowego ustroju i zarazem od początku jego śmiertelnych wrogów tylko pozorowali chęć dążenia do zreformowania dotychczasowego ustroju. Byli na tyle wykształceni i zorientowani we współczesnym świecie, że wiedzieli: ustrój PRL, podobnie jak ustrój ZSRR, obarczone są strukturalnymi wadami i reformy częściowe nie mogą wyzwolić nowego ustroju z jego podstawowych, wręcz fundamentalnych wad. Podstawowa wadą ukształtowanego na ziemiach byłych carów rosyjskich, ustroju a potem przeniesionego zarówno do Polski jak i innych krajów europejskich, a potem na kontynent chiński i ziemię kubańską, było to, że ustrój ten obarczony był fundamentalnymi, strukturalnymi wadami.

Istota tych fundamentalnych wad, polegała na tym, że przejęci w tych krajach przemysłu i całej właściwie gospodarki, z rąk prywatnych kapitalistycznych właścicieli, i oddanie jej w ręce biurokracji państwowej czy innej, nie stwarzało niezbędnych warunków, osiągniecia odpowiedniej wydajności pracy i jakości produkcji, porównywalnej do osiąganych równolegle w rozwiniętych krajach kapitalistycznych. Dotyczyło to zarówno zakładów przemysłowych, jak i dużych gospodarstw rolnych. Niezdolność uzyskania porównywalnej do kapitalistycznej produkcji poprzez uzyskaną wydajność pracy, uniemożliwiała w rezultacie osiągnięcie zbliżonej do osiąganych w krajach kapitalistycznych, poziomów standardów życia ludzi pracy, zarówno w ZSRR, jak i w krajach podobnego ustroju. W rezultacie, współzawodniczące ze sobą kraje nowego ustroju z rozwiniętymi krajami kapitalistycznymi, z góry skazane były na historyczną przegraną. Zwłaszcza na niezdolność zaspokojenia materialnych potrzeb ludzi pracy, która zmuszała rządzących w tych krajach, do takiej budowy struktury życia społeczno-politycznego, w której przymus stosowany w rządzeniu, wyraźnie dominował nad pozorami demokracji i deklarowanej podmiotowości społeczno-politycznej, dostępnej ludziom pracy tych krajów . Z tego punktu widzenia, obudzenie w Polsce pragnienia lepszego życia wśród ludzi pracy i inspirowanie ich w tym zakresie oraz zwalczanie przemocy stosowanej przez państwo polskie i inne państwa tego ustroju wobec wzrastającej liczby ludzi pracy tego ustroju, wcześniej czy później, musiały się przerodzić w pragnienie – mniej czy bardziej uświadomione-restauracji na tych terenach, ustroju kapitalistycznego. W przeciwieństwie do Lecha Wałęsy i części robotniczych działaczy „Solidarności”, ta logika wydarzeń historycznych, nie była obca Adamowi Michnikowi, Jackowi Kuroniowi, Karolowi Modzelewskiemu czy Bronisławowi Geremkowi i całemu trzonowi opozycji powstałej wtedy w Polsce.

Czynnikiem ułatwiającym proces obalania ustroju konkurencyjnego wobec kapitalizmu w Polsce a potem ZSSR była radziecka „impotencja” zagospodarowania przestrzeni społeczno-politycznej w upadającym ZSSR. W przewrocie październikowym 1917 roku, obok głównych wodzów rewolucji, na czele w Leninem, i w niewielkim stopniu Stalinem wielką rolę odgrywali działaczy lewicowi narodowości żydowskiej. Po śmierci W.J. Lenina, Stalin rozprawiając się z różnymi opozycjonistami wewnątrzpartyjnymi, głównie rozprawiał się z opozycjonistami tej właśnie narodowości, na czele z L. Trockim. Stopniowo jego kierownicze otoczenie, stanowili ludzie narodowości rosyjskiej, ale nie wyróżniający się szczególnymi walorami umysłowymi. Nawet wręcz przeciwnie. Wykazywali często zawansowaną impotencje w tym zakresie. Pod koniec życia, W.J. Stalin, w swoim obłędzie spiskowym, nawet doszedł do wniosku, że zamachu na jego życie dokonują lekarze żydowskiego pochodzenia. Być może podsuwało mu to jego otoczenie. Antysemityzm do którego doszedł, upowszechnił się też w jego partyjno-kierowniczym otoczeniu. Jego nasilenie zwiększał fakt, że największych praktyk w zakresie zbrodniczych czynów dokonanych w tym ustroju dokonał Beria, który prawdopodobnie też był żydowskiego pochodzenia. Po śmierci Stalina, przejmujące władze radzieckie kierownictwo, pozbawione było ludzi większego formatu umysłowego, nie mówiąc już o intelektualistach. Wystąpiła intelektualna niezdolność w tej sytuacji do oceny stalinowskich rządów ZSRR i wyciagnięcia z tego odpowiednich wniosków. Dewiacje występujące w radzieckiej rzeczywistości, ostatecznie w referacie N. S. Chruszczowa, sprowadzono do skutku złych cech osobowościowych Stalina. Tak było najłatwiej i najprościej ocenić stalinizm i do tego zredukować problem. Podjęte działania naprawcze po stalinizmie, i faktyczne reformy ustrojowe pozostawały w wyniku tego w jaskrawej dysproporcji w tym zakresie do ówczesnych potrzeb . Sytuacja taka, dotyczyła nie tylko rządów Chruszczowa, ale potem i Breżniewa oraz Gorbaczowa i Jelcyna. Władza radziecka, nie potrafiła nie tylko wyciągnąć fundamentalnych wniosków z dotychczasowej niezdolności ustroju radzieckiego do zapewnienia rozwoju ekonomicznego swego kraju, choćby porównywalnego do krajów ówczesnego świata kapitalistycznego, ale grzęzła w coraz większe nieudolności w sprostaniu współzawodnictwu z USA i innymi rozwiniętymi krajami kapitalistycznymi. Jednocześnie w zapleczu rządzącej partii, funkcjonowały jednostki dążące do przezwyciężenia impasu w radzieckiej rzeczywistości żydowskiego pochodzenia, dopatrujący się słabości tutejszej władzy w jej nadmiernej skłonności do wykorzystania wielkoruskiego nacjonalizmu i do takiego zagospodarowania dotychczasowej braku wizji radzieckiego społeczeństwa. Do takich postaci należał dla przykładu Aleksandr Jakowlew, zastępca kierownika Wydziału Ideologicznego KC PZPR. Opublikował on w gazecie „Prawda” w 1972 roku, ostry artykuł przeciwko nacjonalizmowi wielkorosyjskiemu. Wtedy, grupa marszałków i generałów radzieckich oraz znany pisarz Michał Szołochow[3], zwrócili uwagę, że taki atak na rzekomy nacjonalizm wielkoruski, jest w gruncie rzeczy atakiem na patriotyzm rosyjski w jego radzieckim kształcie, bez którego nie może funkcjonować armia radziecka. Ale też rozwój Kraju Rad. „Lobby” wojskowe ZSRR było na tyle silne, ze przywódcy radzieccy nie mogli się oprzeć tej krytyce i wspomniany A. Jakowlew, wylądował ostatecznie na stanowisku ambasadora ZSRR w Kanadzie. Niezależnie od tego, na ile diagnoza wspomnianego działacza partyjnego i jego artykułu w „Prawdzie” były słuszna czy niesłuszna, ważniejsze było to, że do Kanady trafił też Gorbaczow, przygotowywany przez kierownictwo radzieckie na przyszłego przywódcę ZSRR. W czasie tej „praktyki” w kanadyjskiej rzeczywistości, A. Jakowlew, uzyskał przemożny wpływ na Gorbaczowa i gdy on wrócił na stanowisko przywódcy ZSRR, wspólnie z Jakowlewem i pod wpływem Jakowlewa, przyjęli obaj niewiarygodną i całkowicie błędną koncepcję poprawy sytuacji w ZSRR i lepszego sprostania ustroju konkurencyjnego z jego kapitalistycznym przeciwnikiem. Uznali mianowicie, ze samo publiczne odsłonięcie wielu negatywnych zjawisk funkcjonujących w polityce ZSRR, uzdrowi ten kraj, a właściwie system krajów przeciwstawnych kapitalizmowi i pozwoli lepiej sprostać miedzy ustrojowemu współzawodnictwu oczywiście na korzyść ZSSR i innych krajów socjalistycznych.

Oczywiście musiało się to skończyć przyspieszoną katastrofą ZSRR, tym bardziej, że na terenie Polski, coraz śmielsza opozycja firmowana przez L. Wałęsę, a faktycznie kierowana przez A. Michnika i jego grono[4], obaliła dotychczasowy ustrój i otworzyła precedens odrzucenia go w reszcie krajów, dotychczasowego obozu socjalistycznego. I rzeczywiście takie odrzucenie i obalenie nastąpiło, a rosyjski rdzeń ZSRR, przekształcił się w państwo kapitalistyczne, w którym władze przejęła dotychczasowa nomenklatura komunistyczna, stając się nowo kreowanymi kapitalistami z wszystkimi cechami nuworyszy. Natomiast nie zmierzone bogactwa Syberii i ich coraz pełniejsze ich wykorzystanie, pozwoliły w nowej Rosji, nie tylko istnieć silnemu państwu, ale stanowić ważną potęgę współczesnego, globalnego świata. Nierozstrzygnięte jest natomiast trudne pytanie: o źródła impotencji intelektualnej Gorbaczowa i Jakowlewa, które do takiego szybkiego zmierzchu doprowadziły ZSSR. Nie ulega wątpliwości, że Gorbaczow uczynił to pod przemożnym wpływem Jakowlewa. Ale dlaczego tak uczynił Jakowlew? Na pytanie to, nie ma dotąd pełnej odpowiedzi. Wszystko wskazuje, że raczej ze świadomej chęci zniszczenia dotychczasowej radzieckiej struktury państwowo-społecznej, niż z jego nieświadomości. Dlaczego? W tym zakresie łatwiej o pytanie niż odpowiedź.

Tymczasem w Chinach

Narodziny chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku, nastąpiły wbrew radom J. W. Stalina dla komunistów chińskich, który wspomniany przywódca radziecki, odradzał kreacje własnego, komunistycznego państwa. Radził natomiast długotrwałe współdziałanie z Czang Kaj-Szekiem w rozwiązywaniu chińskich problemów. Mao i jego towarzysze nie podporządkowali się jednak Stalinowi. Wytworzyli na kontynencie chińskim w 1949 roku własną państwowość. W późniejszym okresie czasu, państwowość ta przeżywała wzloty i upadki, chwile ważnych sukcesów i ogromnych porażek. Ich generalna cechą charakterystyczną, była względna niezależność od państwa starszego, radzieckiego brata. J. W. Stalina, faktycznie uniemożliwiał w dużej mierze tą samodzielność, przynajmniej deklarowaną, co nie przeszkadzało jego dużej, faktycznej samodzielności. Po śmierci Stalina, wystąpił dalszy proces emancypacji ChRL od ZSRR. Chiny starały się też nie podzielić zgonu ZSSR. W pierwszym nawet okresie, wystąpiły nawet spory przeradzające się w konflikty zbrojne na radziecko-chińskiej granicy. W tym okresie czasu, chińska partia komunistyczna i ChRL, nawet ingerowała w niektóre radzieckie poczynania. W tym też czasie ( 1956r.) naród polski zawdzięcza im w dużej mierze, nie podjęcie interwencji zbrojnej przez ZSSR, w związku z polskimi pragnieniami uzyskania samodzielności naszej ojczyzny od radzieckiego sojusznika. W styczniu 1957 roku, premier ChRL, Zhou Enlai odwiedził nasz kraj i próbował się zorientować w wielu problemach dotyczących, ówczesnej naszej ojczyzny[5]. W późniejszym okresie czasu, nie bez skrytego udziału Mao Zedonga, grupa chińskiej młodzieży, w dużej mierze inspirowana przez jego żonę, starała się „uzdrowić” chiński model socjalizmu, przez swoistą resocjalizację wielu przywódców ChRL, zdaniem wspomnianej grupy, wyradzającej się z komunistycznej ideologii i wymagających głębokiej resocjalizacji.

Jednakże najważniejsze problemy, wyłoniły się wtedy, gdy w 1978 roku, Deng Xiaoping, przejął w Chinach władzę i rozpoczął kreację innego, niż w ZSRR i PRL, ale też radykalnie innego, niż w miał miejsce w ówczesnym kapitalizmie, budowę nowego ustroju na chińskiej ziemi. Cecha charakterystyczna jego strategii, był wielki interes, który dokonała pod jego kierownictwem ChRL, ze światowym kapitałem, jak też realizacja wielkiego planu, służącego temu aby w ramach realizacji tego interesu, wykreować historycznie niespotykany ustrój na chińskim kontynencie. Interes polegał na tym, aby przekonać wielki kapitał ówczesnego kapitalistycznego świata, żeby zamiast przechodzić z epoki elektryczności do epoki automatyzacji produkcji, wykorzystać potencjał chińskiej siły roboczej, nie tylko do wielkiego przyrostu produkcji w globalnym świecie, ale wytworzenia miliardowych wartości takiej produkcji i wspólnego zarobienia wielkich zysków przez ChRL i wspomniany światowy kapitał. Kapitał ten który bardzo lubi liczyć pieniądze, policzył, że lepiej opłaci mu się przenieść z USA i innych rozwiniętych krajów kapitalistycznych wiele zakładów na teren ChRL, niż zainwestować w przestawienie produkcji, w rozwiniętych krajach kapitalistycznych na taką która wykorzysta automatyzacji produkcji. Przystąpił w efekcie wielki kapitał z dużym też udziałem kapitału amerykańskiego do realizowania tym razem wspólnie z chińską biurokracją wielkiego interesu. Innymi słowy realizowanego, przy znacznym udziale kapitału światowego, Chiny przezwyciężyły tą drogą na całym swoim kontynencie zacofanie przemysłowe, a kapitał światowy, uzyskał ogromne zyski, przy mniejszych nakładach finansowych, niż gdyby dokonał tego przy pomocy skutecznego wdrażania automatyzacji produkcji głównie w USA ale też w innych rozwiniętych krajach kapitalistycznych. Chiny tą drogą powiększyły swoją gospodarkę od 1978r.do czasów współczesnych kilkadziesiąt razy. W samych tylko latach 1978-1998 ponad 30 razy.[6]

W realizacji tego celu, obie umawiające się strony miały odrębne intencje. Deng i inni przywódcy chińscy, chcieli w szybkim tempie zindustrializować chińską ziemię, dotąd głęboko industrialnie zacofaną i zarobić przez chińskie państwo takich środków materialnych, jakich nigdy nie były w chińskim władaniu. Wyforować CHRL na czołowe mocarstwo współczesnego świata. Światowy kapitał, chciał mniejszymi nakładami finansowymi, niż byłyby konieczne w wypadku wdrażania automatyzacji produkcji, nie tylko zarobić, ogromne pieniądze, ale zarzucić wspólnie wytworzonymi towarami, praktycznie cały globalny świat. Przy okazji jeszcze głębiej niż dotąd wyłączyć CHRL z sojuszu z ZSSR. Przy tym, olbrzymim problemem było, czy w gruncie rzeczy antagonistyczne strony, potrafią dobrze współpracować w realizacji tego planu, i takie dążenie do tego aby żadna ze stron nie poniosła zbyt wiele strat, ale aby obie strony na tym przedsięwzięciu odpowiednio zarobiły. Aby to zrealizować, Chińczycy musieli narzucić swemu partnerowi kapitalistycznemu, odpowiednie reguły współpracy między stronami. To Chińczycy, samodzielnie realizowali eksport tanich towarów na cały świat, przez swoje organizacje i agendy. W fabrykach, w których był wytwarzany towar na eksport, należących do światowego kapitału, musieli sobie zapewnić pełną kontrolę nad zarządcami tych fabryk. Musieli też tak rozliczać dochody z realizowanego eksportu, aby państwo chińskie, miało zapewniony i gwarantowany odpowiedni wielki zysk z tego eksportu. Do tego się dobili. Realizowali to przez wymuszenie realizacji z tego tytułu przez kapitał nie maksymalnego a zysku podzielonego z chińczykami partnerami .

W tej sytuacji, w okresie po 1978 roku, Chiny już całkowicie wyłączyły się ze współpracy z ZSRR i przynależności do państw nazywających się socjalistycznymi, realizując odrębne cele. Doprowadzili do tego, że w latach 1976-2006, osiągnęli wzrost produkcji realizowany na ziemi chińskiej, 10% rocznie, czyli historycznie bezprecedensowej, stając się drugim mocarstwem globalnego świata. W tym okresie czasu zlikwidowali 300 miliardowy obszar nędzy istniejący na chińskim kontynencie, który groził wcześnie czy później wielkim wybuchem społecznym. Jednocześnie podnosząc w innych grupach społecznych też poziom standardu życia ludzi całego chińskiego narodu. Najważniejsze jednak było mało zauważalne na świecie w ówczesnych czasach i co występuje po dziś dzień, stworzenie nowej koncepcji ustrojowej, w ramach której rządząca dość autorytarnie biurokracja zarządcza ChRL, uzyskując zarówno od zagranicznego, jak i chińskiego kapitału działającego na ziemi chińskiej podział maksymalnego zysku, oraz, że dzieli się tym zyskiem z chińskimi ludźmi pracy i doprowadza do swoistego dążenia swoistego wyrównania wielkiej dysproporcji socjalnej, która występuje na ziemi chińskiej, w porównaniu nie tylko z najbardziej rozwiniętymi krajami kapitalistycznymi, ale też takimi krajami średnio rozwiniętymi [7].

Innymi słowy, w Chinach na całym kontynencie, w narodzie żyjącym dotąd w straszliwej nędzy, rozpoczął się historyczny proces nie tylko odrobienia industrialnego zacofania, ale też radykalnej poprawy poziomu życia ludności, żyjącej w wielkich miastach, miasteczkach, ale też częściowo na chińskiej wsi. Przy tym o ile łatwiej Chinom było osiągnąć wieloletni szybki wzrost produkcji, niż zlikwidować dysproporcje położenia socjalnego ich ludności, nie tylko w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów kapitalistycznych, ale też krajów średnio rozwiniętych. Przy okazji wprowadzonych obecnie planów rozwoju oraz zdefiniowania wizji rozwojowej, warto odnotować, że w chińskich dokumentach programowych, zawarta jest informacja, że naród chiński osiągnie średnio rozwinięty poziom zamożności charakterystyczny dla Korei Południowej czy Hiszpanii, dopiero w 2035 roku, a więc za 15 lat, gdy tymczasem wynika z innych dokumentów i opracowań chińskich wynika, że już w latach 2010-2020, nie tylko wyrówna poziom realizacji na jego terenie SI w stosunku do USA, ale pod tym względem prześcignie to czołowe państwo kapitalistyczne współczesnego świata.

Przewidywany skutek i rezonans współzawodnictwa ChRL-USA w Polsce i we współczesnym świecie

Współzawodnictwo pomiędzy ChRL i USA, to już współcześnie to już nie tylko odrabianie przez Chiny zacofania i utrzymanie pozycji drugiego mocarstwa przemysłowego świata, a dążenie do stania się pierwszym mocarstwem współczesnego świata. Dążenie to skutecznie jest realizowane. Ostatnie wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, zapewne zaowocują korzystnymi zmianami USA we wspomnianym współzawodnictwie ale radykalnie nie zmienią jego przyszłego bilansu. Zwłaszcza w zakresie współzawodnictwa z Chinami.[8] Polityka poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa i jego orientacja kapitalistyczno-populistyczno-nacjonalistyczna, stawiały ChRL w uprzywilejowanej pozycji w tym współzawodnictwie. Groziły poważnymi perturbacjami ale zmniejszały szanse ostateczne USA w tym współzawodnictwie. Musiały bowiem prowadzić do załamania nawet ograniczonej stabilizacji tego czołowego kapitalistycznego kraju. Jednakże powrót Stanów Zjednoczonych, do starej,wręcz klasycznej liberalno- kapitalistycznej orientacji wydłuży, co prawda wyniki tego współzawodnictwa jednak przechylające się na korzyść ostatecznego zwycięstwa w nim ChRL . Najważniejszym problemem w tej sytuacji jest tylko zagadnienie: czy już obecnie, ale zwłaszcza w nadchodzącej przyszłości, chińska zdolność, nie tylko osiągania odpowiedniego tempa rozwoju przemysłowo-ekonomicznego i wdrażania skutecznego SJ, ale też poprawy bytu jego ludności, odbije się na całym współczesnym świecie odpowiednim echem i będzie symulować jego rozwój, czy też ludność większości świata tak jak dotąd, „nie zauważy” skutków tego współzawodnictwa, zawłaszcza dla swojego narodu? Innymi słowy, czy tak jak się kiedyś budził naród chiński ze swojego uśpienia, tak narody świata, też się obudzą i uznają, że ustrój kapitalistyczny, nie jest jedynym możliwym ustrojem do funkcjonowania we współczesnym świecie. Ważne jest też pytanie czy narody współczesnego świata w tym zwłaszcza naród polski zrozumieją, że klęska socjalizmu w radzieckim wydaniu czy PRL,wcale nie tylko nie zamknęła przed ludzkością szansy raz na zawsze, na najdalszy, możliwy okres czasu, panowania kapitału nad pracą, coraz węższych elit kapitalistycznych, nad ludźmi pracy a nawet taką szanse umożliwiła. Wszystko wskazuje, że droga do nowego uświadomienia przez ludzi pracy ich nowej szansy, możliwa jest w wielu krajach współczesnego świata ale,że droga do przezwyciężenia ustroju kapitalistycznego jest trudna i wyboista ale możliwa. Ludność świata dobrze wie, że Chiny wydobyły się z gigantycznego zacofania, stały się drugim mocarstwem przemysłowym świata. Chińczycy jeżdżą pociągami 400 km/godzinę, mieszkają w pięknych metropoliach nieznanych w innych częściach, współczesnego globalnego świata, ale nie zdają sobie sprawy, że i oni, jako przedstawiciele innego, niż chiński narodu, też mogliby się wyzwolić z kapitalistycznego jarzma krajowego i zagranicznego. Z wielkimi, pomyślnymi skutkami tego dla własnego narodu. Wyzwolić, to znaczy, doprowadzić do tego, aby w ich ojczyźnie, przy pomocy demokratycznych wyborów, pozbawić klasę kapitalistyczna, krajową i zagraniczną, dominującego wpływu na ich życie narodowe, ale też na decydowaniu o poziomie życia ludzi pracy. Takiego wpływu, który uniemożliwia wszystkim i każdemu ich mieszkańców inne życie, niż ma to miejsce we współczesnych liberalnych krajach kapitalistycznych, w których przy pozorze demokracji, faktycznie rządzą nimi ci, którzy koncentrują swoich rękach główne środki materialne danego kraju. I nie dają szansy na rzeczywistą, stałą poprawę bytu większości ludzi pracy danego narodu. Wręcz blokują ten proces.

Innymi słowy, najważniejszym elementem współczesnej rzeczywistości, obok współzawodnictwa ChRL i USA jest też potrzeba odpowiedzi na pytanie, czy taki kraj jak Polska, którego ludzie pracy tak skutecznie obalił na swoim terenie panowanie systemu coraz bardziej niezdolnego zaspakajać ich potrzeby i realizować ich interesy, ma możność dzięki uświadomieniu swego narodu, jego większości zostać obecnie skutecznym inicjatorem zrzucenia panowania obcego i rodzimego kapitału, nad ludźmi pracy jego ojczyzny. Mamy w tym zakresie bardzo dobry precedens obalenia w naszym kraju ustroju, samonazywającym się socjalistycznym, który nie dawał naszemu narodowi, tak jak też innym narodom naszego świata ani możliwości odpowiedniego rozwoju, ani możliwości realizacji szans realnej poprawy bytu ludzi pracy, w tym szczególnie szerszym kręgom naszego społeczeństwa, a tym samym większości naszemu narodowi .Natomiast Polki i Polacy byli w stanie ten ustrój zbiorowo obalić. Nie koniecznie zamachem jak w 1989 r. ale wręcz wyborami parlamentarnymi . Inspirować swoim przykładem takie obalania też dokonane przez inne narody. Oczywiście historia się nie powtarza. A jeśli istnieją elementy powtórki w nowych okolicznościach historycznych, ale obarczone są nowymi treściami to nie należy ich bagatelizować. Pamiętajmy odrzucenie przez narody świata, przestarzałego już ustroju pseudo -socjalistycznego, faktycznie zaczęło się jednak w naszym kraju. Teraz to z ustrojem kapitalistycznym może się powtórzyć.

Wróćmy do szansy dziewięcioletniej Emmy. W jakiej sytuacji znajduje się dziś jej pokolenie. Jakie grożą mu niebezpieczeństwa? Jakie ma szanse ich uniknąć? Jej pokolenie znalazło się na historycznym zakręcie dziejowym . Odrzucił naród polski kilkanaście lat temu ustój który nie dawał mu jako narodowi średniej wielkości położonemu w centrum Europy zbyt wielkich szans przyszłościowych. Nasz naród nie tylko obalił taki ustrój . Wręcz zapoczątkował światową lawinę z tego zakresu. Lawina ta nie przyniosła jednak narodowi polskiemu nadmiernej szczęśliwości. Przyniosła pewną poprawę ale nie powszechną szczęśliwość .Po latach istnienia i działania ludzkości w powszechnym ustroju kapitalistycznym ma prawo do głębokiego niezadowolenia ze swojego życia w ustroju nie tylko nie realizującym jego interesów ale w dużej mierze realizującym nie na jego potrzeby nie tylko kapitalizm z jego irracjonalnym podziałem na dominujących kapitalistów i wyzyskiwanych przez nich ludzi pracy ale podziału na kolonizatorów i kolonizowanych. Funkcjonujących nie tylko w Afryce i innych tradycyjnych terenach kolonialnych ale w też w Polsce położonej w środku Europy. Dziś bowiem kolonializm realizuje się przez eksport kapitału do krajów mało lub średnio rozwiniętych a do takich należy też Polska. Narody i ich pozycja we współczesnym świecie w dużej mierze zależy od tego na ile na własnym terenie lub w fabrykach położonych w innych krajach produkują towary B+R ( Badania plus Rozwój) i ich eksportu na tereny gdzie od narodów niezdolnych zdobyć się na taką produkcje uzyskują ogromne, maksymalne zyski. Których też nie dopuszczają do realizowania i sprzedawania takiej produkcji. Tą drogą naród polski jest współcześnie kolonizowany a nowocześni kolonizatorzy skutecznie bronią swojej kolonialnej eksploatacji.

Dlatego przed Emmą i jej pokoleniem stoi wielki problem uwolnienia narodu polskiego od takiej kolonialnej zmory. Jest to możliwe z tej racji, że współczesne współzawodnictwo CHRL i USA[9] weszło decydującą farze i wszytko wskazuje, że takim narodom średniej wielkości jak naród polski otwiera to szanse pozbycia się nie tylko współczesnego trwania w neokolonializmie ale zyskania nowej szansy rozwoju a nawet rozkwitu. Najważniejsze jest to aby naród polski i wiele innych narodów będących w podobnej sytuacji nie przespało tej szansy której przespanie jest całkiem możliwe. Obecnie istnieją szanse aby właśnie w naszym kraju, który przechodzi jeden z największych kryzysów ze wszystkich krajów kapitalistycznych, powstała możliwość odrzucenia ustroju współczesnego kapitalizmu, który tak jak kiedyś, ustrój socjalistyczny, już stał się i nadal staje się wyłącznie historycznym przeżytkiem. Aby jednak tego dokonać, musi nastąpić inna powszechna znajomość w naszym kraju sytuacji na świecie a zwłaszcza znajomości doświadczeń w zakresie współczesnego, chińskiego eksperymentu oraz potrzeb i możliwości polskich ludzi pracy w dziedzinie kreacji ustroju który zapewni nam narodową szanse jakiej dotąd nie mieliśmy . Zrozumienia, że współczesny ustrój kapitalistyczny, tak jak kiedyś ustrój socjalistyczny, wymaga na początku w Polsce, złożenia go do historycznego grobu z innymi pamiątkami przeszłości. Narastające współzawodnictwo ChRL i USA, stwarza do tego dobre szanse. Ale szanse, to jeszcze nie rzeczywistość. Dziś idzie o to, czy Emma, nie musiała przymusowo żyć w ustroju kapitalistycznym w swojej ojczyźnie gdy dorośnie i to na dodatek w kraju ukrytego neokolonializmu, czy nie będzie to wcale konieczne. Czy jej młodość i dorosłość przypadnie na czas kreacji w jej ojczyźnie nowego całkiem ustroju? Radykalnie odmiennego od jego dotychczasowego kształtu liberalnego czy liberalni- populistyczno- nacjonalistycznego kapitalizmu . Uświadomi sobie co w tym zakresie jest to konieczne, a co możliwe .Ale bez złudzeń nie tylko wobec Kaczyńskich ale też wobec Michników i innych „lewicowych” przebierańców. Ale zarazem na tym tle występuje konieczność powszechnego przyswojenia zrozumienia, że realizacja nowego ustroju wymaga spełnienia wielu różnych warunków. Najważniejszym z nich jest kreacja świadomość, że realizacja takiej szansy ustrojowej jest nie tylko możliwa ale też realna i możliwa, że naród polski ma predyspozycje i szanse kierować w jego stronę wzrastające ambicje i dążenia naszego narodu. Przed Emmą powstaje dlatego wielka szansa ale zarazem wielkie zadanie.

 

[1] .Jak wynika z niedocenionych w tym zakresie informacji wybitnego znawcy tego tematu prof. Wiktora Kieżuna- zwłaszcza zawartych w jego książce „Patologia Transformacji” Wydawnictwo Poltekxt Warszawa 2012 r. i innych publikacjach tego autora całkowicie zbagatelizowanych w późniejszych ocenach genezy zjawisk dotyczących powstania i rozwoju opozycji antykomunistycznej w Polsce i ogólniejszej rekonstrukcji świata tamtejszych czasów z których wynika, że polska transformacja posiadała w dużym stopniu neokolonialny charakter i bardziej służyła i do dziś służy realizacji interesów czołowych elit świata kapitalistycznego na czele z USA niż narodowi polskiemu

[2] PRL podobnie jak ZSSR który stanowił swoisty pierwowzór nie tworzący dla rodziców Emmy ale też dla przytłaczającej większości jego obywateli krajów nazywanych potocznie komunistycznymi nie tylko podstawy satysfakcjonującego życia ale które kreowała podstawy do głębokiego, na dodatek wzrastającego niezadowolenia zwłaszcza w porównaniu do sytuacji w tym zakresie występujących u ludzi pracy w ówczesnych rozwiniętych krajach kapitalistycznych. Dotyczy to przy tym nie tylko dostępnych środków wyżywienia, mieszkania ale też dostępnych samochodów i innych produktów nowoczesnej, rozwijającej się szybko w ówczesnym czasie techniki.

[3] Autor niniejszego opracowania miał okazję poznać M. Szołochowa, na prywatnych spotkaniach ze wspomnianym pisarzem radzieckim i zapoznać się z tekstem wspomnianego memoriału. Odbyło się to na skutek możliwości stworzonej autorowi

tego artykułu, przez grupę uczonych radzieckich, osobistych przyjaciół M. Szołochowa, którzy uniemożliwili mu wspomniane kontakty.

[4] Natomiast za ich postaciami kryła się grupa wielkiego kapitału amerykańskiego na czele z Georgiem Sorosem który był nie tylko głównym inspiratorem wyrwania narodu polskiego z systemu krajów ogłaszających się jako socjalistyczne ale zastąpienia panujących w nich ustrojów ustrojem kapitalistycznym co miało być podstawą zdominowania i kolonialnego eksploatowanie przez czołowy kapitał amerykański nie tylko narodów mieszkających na ziemi wcześniej należących do carów rosyjskich ale i wszystkich ziem podporządkowanych sobie przez ZSSR. Przy tym ich aspiracje władcze tego miliardera amerykańskiego i czołowej postaci współczesnego wielkiego kapitału sięgały też podporządkowania interesom tego kapitału też narodu i ziemi chińskiej. Do spraw tych jeszcze wrócimy.

[5] Autor niniejszego opracowania, przygotował na potrzeby W. Gomułki objaśnienie przyczyn, które spowodowały bunt robotników Poznania 1956 roku, przeznaczony do wyjaśnienia tej sprawy, wspomnianemu premierowi i delegacji chińskiej, odwiedzającej nasz kraj w styczniu 1957 roku.

[6] Por Władysław Szymański „Spojrzenie na sukces Chin przez pryzmat globalizacji”…( w) „Zagadki chińskiego sukcesu” Praca zbiorowa pod redakcją Wojciecha Pomykało. Wydawnictwo Wyższej Szkoła Menedżerskiej im Leszka Krzyżanowskiego Warszawa 2019 r. str. 35-51

[7] .Ten aspekt chińskich przeobrażeń nie dostrzegli i nadal nie dostrzegają czołowi ekonomiści naszego kraju czego przykładem może być artykuł prof. Grzegorza Kołodki w „Rzeczypospolitej” Por. Grzegorz W .Kołodko „Co jest grane” „Rzeczpospolita” z 4 grudnia 2020 r. nr.284 (11830)

[8] Jeśli we wspomnianym cytowanym artykule opublikowanym w „Rzeczpospolitej 4 .12.2020 r. przez prof. G.W .Kołodko dostrzega przewagę przewidywanego wzrostu gospodarki CHRL nad gospodarką USA to nie dostrzega innej w niej dokonywanej dystrybucji wypracowanych środków dokonywanych w CHRL niż choćby w USA i wynikających stąd odmienności ustrojowych obu krajów. Wspomniany autor nie rozumie, że chiński ustój to nie żaden „chinizm”( określenie nie tylko nie definiujące zjawiska a stanowiące dezinformacje i zamazanie jego istoty) na temat oryginalnego rozwiązania społeczno-ustrojowego, innego niż kapitalistyczne gdzie klasa kapitalistyczna realizuje bez ograniczeń maksymalny zysk. Ale też innego niż rozwiązanie radzieckie gdzie zlikwidowano klasę kapitalistyczną . W CHRL tutejsza warstwa biurokracji i nie jest przywoływana do tego aby zastąpić klasę kapitalistyczna w realizacji za nią produkcji i usług co zakończyło się klęską ustroju radzieckiego i ustrojów radzicko- podobnych ale do swoistego (między innymi) nadzorowania tutejszej klasy kapitalistycznej i zadbania oto aby z państwem chińskim a za jego pośrednictwem z chińskimi ludźmi pracy tutejsza klasa kapitalistyczna dzieliła się osiąganym zyskiem. ( co nie występuje w takim zakresie w żadnym kraju kapitalistycznym) Natomiast klasa kapitalistyczna w Chinach realizuje produkcje i usługi konkurencyjne wobec realizowanych w krajach kapitalistycznych ale chińska biurokracja dzieli zysk osiąganych z tego tytułu między państwo chińskie i kapitalistów a ostatecznym rachunku między klasę kapitalistyczną a państwo chińskie a za jego pośrednictwem między kapitał działający na ziemi chińskiej a tutejszymi ludźmi pracy .Taka dystrybucja zysku jest to zjawisko nieznane w kapitalizmie pod żadną szerokością i długościom geograficzną współczesnego świata. Decydujące o całkowitej, historycznej nowości chińskiego ustroju. Nie dostrzeżonej przez prof. Grzegorza Kołodkę. Nie tylko zresztą w tym artykule.

[9] Szerzej na temat celów i rysującego się współczesnego i nadchodzącego bilansu tego współzawodnictwa nowa książka Wojciecha Pomykało „Współzawodnictwo gigantów” poświęcona bilansowi i perspektywie współzawodnictwu CHRL i USA .Książka ta ukaże się w 2021 r.

Poprzedni artykuł„Ofiarom Waszym i Naszym” – książka o bezprawnej sprzedaży Fawley Court
Następny artykułPremier League: Liverpool kontra Manchester City…
Wojciech Pomykało
Prof. dr hab. Wojciech Pomykało - pedagog, doktor habilitowany nauk społecznych w zakresie pedagogiki, nauczyciel akademicki Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie, specjalista w zakresie teorii wychowania. Specjalizuje się m.in. w antropologiczno-filozoficznych podstawach edukacji oraz interdyscyplinarnych studiach dotyczących kształtowania osobowości człowieka XXI wieku. Od kilkudziesięciu lat zajmuje się problematyką teorii wychowania ze szczególnym uwzględnieniem kreacji wizji człowieka, a zwłaszcza Polki i Polaka nadchodzących czasów. W wieku 19 lat zdał z pierwszą lokatą egzamin konkursowy na asystenta prof. Adama Schaffa ( ówczesnego czołowego polskiego filozofa) i podjął pracę w jego Katedrze. W 1972 roku ukończył studia na Akademii Nauk Społecznych w Warszawie. W 1976 uzyskał w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie stopień naukowy doktora. Jego praca doktorska była poświęcona determinantom kształtowania osobowości Polaka obecnych i nadchodących czasów. W latach 1961–1989 redaktor naczelny tygodnika „Oświata i Wychowanie”. Autor jedynej w Polsce po II wojnie światowej Encyklopedii Pedagogicznej, sprzedanej w nakładzie 150 tys. egzemplarzy. W latach 1996-2010 prof. W. Pomykało kierował stworzoną przez siebie Wyższą Szkoła Społeczno-Ekonomiczną w Warszawie. Od 2012 roku jest członkiem Komitetu Naukowego corocznej międzynarodowej konferencji prawników i innych przedstawicieli nauk społecznych, organizowanych w Sejmie RP przez Uniwersytet im. Jana Kochanowskiego w Kielcach poświęconych interdyscyplinarnie traktowanym prawom człowieka. Dnia 19 lutego 2021 r. w przeddzień 90 rocznicy urodzin, otrzymał od czołowego uniwersytetu w Kijowie „Ukraina” tytuł „Honoris Causa”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here