Czas na wybory!

18
 – Dziś ludzie świetnie przygotowani merytorycznie idą pracować gdzie indziej. Trzeba być słabym, nie wierzącym, że da się coś poza polityką osiągnąć, żeby się dziś w tę politykę angażować – stwierdził w wywiadzie dla Radia Zet Włodzimierz Cimoszewicz. Niestety, „jakość” polskich samorządowców jedynie potwierdza te słowa.
             Nie trzeba sięgać do ostatniej wpadki telewizyjnej kandydata na radnego Dawida Ch. lub jego zatrzymania przez policję w sprawie posiadania narkotyków, by potwierdzić zupełny brak kompetencji wielu osób, których nazwiska znalazły się na listach największych partii. Treść masowo kolportowanych ulotek wyborczych jest niejednokrotnie wystarczającym dowodem na „przypadkowość” kandydatów. Analizę tych ostatnich z Łodzi warto zacząć od Mateusza Sokoła z PiS. Ten 20-letni student swoje całe doświadczenie opiera głównie na pracy w formie animatora grupy ministrantów oraz założyciela Młodzieżowego Kółka Różańcowego. Brak jakiejkolwiek praktyki lub stażu powoduje, że jego zainteresowanie polityką i prawem to mimo wszystko za mało, by być dobrym radnym.
            Kandydaci na radnych innych partii nie są lepsi. Bartłomiej Pyka z PSL nawet nie udostępnił wyborcom swojego programu wyborczego. Widać liczy na to, że ładna ulotka i nazwisko wypisane dużą czcionką to już wszystko, co potrzeba do wygrania wyborów. Ciekawym przypadkiem jest również Rafał Marcin Szrajber startujący z listy prof. Zdzisławy Janowskiej. Jak pisze, jest „architektem, grafikiem i fotografem”. Co człowiek z tego rodzaju wykształceniem zamierza robić w Radzie Miasta Łodzi? Złośliwi zapewne odpowiedzieliby, że ładne zdjęcia. Na koniec warto wspomnieć o kandydatach SLD. Dobrym przykładem jest tutaj Katarzyna Majchrowska, która na ulotce wyborczej nie napisała o sobie dosłownie nic. Czy wyborcy zaufają komuś, kto wrzucił im do skrzynek swoje zdjęcie podpisane wyłącznie imieniem i nazwiskiem?
            Jak w obecnej sytuacji wybrać dobrych kandydatów? Pierwszym krokiem powinno być odrzucenie klucza partyjnego, którym posługiwano się przy tworzeniu list. Drugim zaś wybranie tylko tych osób, których kompetencje pozwalają na sprawowanie danej funkcji. Warto przy tym zaznaczyć wagę wykształcenia danego kandydata. Pomińmy wszystkich filozofów, sportowców czy chemików, bo ich wiedza nie ma nic wspólnego z zarządzaniem metropolią. W przeciwnym razie Łódź nigdy nie będzie się rozwijać tak, jak byśmy tego chcieli.
Poniżej załączam podstawowe informacje dotyczące kandydatów na prezydenta Łodzi:
Teresa Białecka-Krawczyk (57 lat, bezpartyjna) – mgr ekonomii; b. dyrektor biura rozwoju przedsiębiorczości
Dariusz Joński (31 lat, SLD) – wykształcenie wyższe ekonomiczne; najmłodszy z kandydatów
Paweł Frankowski (60 lat, Samoobrona) – brak danych*; przedsiębiorca z branży włókienniczej
Adam Fronczak (53 lata, PSL) – z wykształcenia lekarz; wiceminister zdrowia
Zdzisława Janowska (69 lat, SdPl) – profesor nauk o zarządzaniu; kierownik katedry zarządzania zasobami ludzkimi na UŁ
 

Dominik Sankowski (64 lata, RPN) – profesor PŁ (informatyka stosowana); związany z Radiem Maryja

 Janusz Rutkowski (58 lat, bezpartyjny) – wykształcenie średnie techniczne i ekonomiczne; z zawodu zajmuje się kreowaniem wizerunku osób

Jacek Kędzierski (47 lat, LPR) – brak danych*; startuje również jako kandydat na radnego
Włodzimierz Tomaszewski (53 lata, ŁPO) – z wykształcenia pedagog; wykorzystuje byłe zaplecze polityczne J. Kropiwnickiego
Zbigniew Tynenski (63 lata, bezpartyjny) – inżynier inżynierii środowiska; prezes Centrum Zrównoważonego Rozwoju
Hanna Zdanowska (51 lat, PO) – inżynier inżynierii środowiska; szefowa łódzkiej PO
Witold Waszczykowski (53 lata, PiS) – dr nauk humanistycznych w zakresie historii; mieszka w Warszawie
______________
*W przypadku znalezienia informacji uzupełniającej powyższy spis, bardzo proszę o kontakt.

18 KOMENTARZE

  1. „Trzeba być słabym, nie wierzącym, że da się coś poza polityką osiągnąć, żeby się dziś w tę politykę angażować” – tendencyjne i ogólnikowe… Jak wszędzie zdarzają się i słabsze i mocniejsze osobowości…

  2. A co Pan w taki razie powie o osobie, która swoją kampanie wyborczą opiera na demolowaniu mienia państwa? Mowie o kandydacie do Rady Miasta Jakubie Jakubowskim! Wejście do klatki schodowej zostało przez niego całkowicie zniszczone pomimo wyraźnego zakazu plakatowania! Co więcej plakat został specjalnie nalepiony na kartce z zakazem plakatowanie drzwi!!! Wszyscy lokatorzy próbowali usunąć resztki kleju, który nie chce zjeść zarówno z szyby jak i ze ściany! To jest karygodne! Takiego mamy mieć radnego? Po trupach do celu tylko to się liczy w polityce.
    Żądam od Pana Jakubowskiego poniesienia wszystkich strat dotyczących zdemolowania klatki. I co zamiast inwestować pieniądze w nowe rzeczy np budowę dróg, Pan Jakubowski będzie wykładał pieniądze na farby, by odmalować klatki. A znając życie nic nam nie zrekompensuje.

  3. Jacek Kędzierski – a co to za oszołom szoł?? Pewnie zagłosuje na niego mama, tata, była żona, córka i pies 😉 To daje nawet „niezły” wynik jak na LPR pff

  4. Jacek Kędzierski – a co to za oszołom szoł?? Pewnie zagłosuje na niego mama, tata, była żona, córka i pies 😉 To daje nawet „niezły” wynik jak na LPR pff

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here