Jak jesteśmy manipulowani? (cz. 2) – użycie słowa 'spróbuj'

0

Wikimedia CommonsRównie interesujące, jak słowo "nie", może być zastosowanie wyrazu spróbuj. Wbrew powszechnemu przekonaniu, że słowo to zachęca do zrobienia czegoś, okazuje się, że na nieświadomym poziomie umysłu odbiorca z góry zakłada poniesienie porażki podczas wykonywania danej czynności.

Dlatego też, kiedy wytrawny polityk ma zamiar zachęcić swoich kolegów partyjnych do pomocy przy kampanii wyborczej, z całą pewnością nie użyje sformułowania: Moi drodzy, spróbujcie rozdać po 500 ulotek dziennie, żebyśmy mogli wygrać te wybory. Jest oczywiste, że użyje on raczej zdania: Od dziś każdy z was rozda po 500 ulotek dziennie. Tylko w ten sposób wygramy nie tylko te wybory, ale i naszą lepszą przyszłość! Celowe wykorzystanie słowa spróbuj jest również możliwe[1]. W momencie, kiedy dany kandydat zostaje zaatakowany stwierdzeniem, że inne partie mają równie dobre programy wyborcze dla danego regionu, dość niezręczna i mało przekonywująca byłaby odpowiedź: Proszę Pana, przecież tamte partie są niekompetentne! O wiele lepsze z punktu widzenia programowania neurolingwistycznego jest zdanie: Owszem, inne partie również mają dobre wizje rozwoju regionu, dlatego proszę porównać je z naszym programem i spróbować znaleźć ten odpowiadający Panu, zanim zdecyduje się Pan oddać głos na nasze ugrupowanie[2].  Druga odpowiedź jest o tyle lepsza, że pozornie (na świadomym poziomie umysłu) nie neguje słuszności i kompetencji innych partii, a ponadto pobudza w słuchaczach zaufanie do naszej osoby jako obiektywnej i zdystansowanej do wojen politycznych[3].

Kup moją książkę pt. "Jak politycy nami manipulują":
– "Jak politycy nami manipulują? Cz. 1: Zakazane techniki"
– "Jak politycy nami manipulują? Cz. 2: Przemowy w praktyce"


[1] Ibidem, s. 52.

[3] http://www.marketingperswazyjny.pl/?p=7, 29.10.2010.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj