Kampania wyborcza Johna McCaina wyglądała zupełnie inaczej niż opisana wcześniej kampania George’a H. W. Busha. 72-letni wówczas polityk z dużym doświadczeniem był poważnym przeciwnikiem dla Baracka Obamy. Wiadomo, że intensywna, wielomiesięczna kampania, a następnie lata prezydentury, wymagają dużego wysiłku, stąd starszy mężczyzna o bladej cerze miał poważne problemy z przekonaniem wyborców, co do jego dobrej kondycji fizycznej (podobnie jak Ronald Reagan w 1984 roku) (1). Z pomocą przyszedł mu charakteryzator z Hollywood (2) (który za jedno tylko przygotowanie McCaina do wystąpienia otrzymał honorarium w wysokości $5500). Zmiany w wyglądzie opierały się przede wszystkim na odpowiednim makijażu (zakrywającym bladą lub nawet siną cerę), a także właściwej stylizacji – w tym zmianie koloru krawatów, koszul (białe lub niebieskie) i garniturów (wyłącznie czarne lub w ciemnej tonacji). Poprawiono też gestykulację kandydata (na bardziej energiczną i „młodzieńczą”) (3). Pomimo ogromnego wysiłku McCaina, zniechęceni do administracji George’a W. Busha wyborcy nie chcieli kolejnego republikańskiego prezydenta. McCain, nawet po zdystansowaniu się do polityki swojego poprzednika, nie zdołał przekonać do siebie większości elektoratu (4).
(1) M. Mazur, Marketing polityczny. Studium porównawcze prezydenckich kampanii wyborczych w USA i w Polsce, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2002, s. 154.
(2) Zob. J. H. Zenger, J. Folkman, The Handbook for Leaders. 24 Lessons for Extraordinary Leadership, McGraw-Hill Publishing Company, Maidenhead 2007, s. 5.
(3) http://www.washingtontimes.com/news/2008/oct/02/image-making-and-presidential-politics/?page=all, 13.03.2012.
(4) http://news.money.pl/artykul/mccain;odcina;sie;od;polityki;busha,243,0,331251.html, 13.03.2012.











