CZ.II ŻYCZEŃ NA 2023 ROK! Aby powrócił pokój

1

Kontynuując swój wpis z 24.12. 2022 r. dziś swoje ŻYCZENIA składają:

Tadeusz Drozda – były PIERWSZY Satyryk Kraju (którego chyba nie muszę nikomu przedstawiać).

Specjalne życzenia z dedykacją „dla Czytelników Przeglądu Dziennikarskiego” nadesłał

Red. Henryk Martenka – wybitny polski felietonista (mój ulubiony), autor wielu znakomitych książek, w tym niedawno wydanej, bardzo ciekawej publikacji „Hymny państw świata”.   

Prof. dr hab. Maria Szyszkowska – filozof, b. senator RP

i Jej Małżonek, pisarz i rysownik – Jan Stępień.

Inż. Andrzej Gabriel, mój serdeczny kolega jeszcze z czasów wspólnej nauki w liceum, bardzo dobrze zapowiadający się wówczas kolarz; główny inżynier Zakładu Usług Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich „Odra” w Świnoujściu, współtwórca muzeum rybołówstwa morskiego, piszący też ciekawe „rymowanki”.

Życzenia otrzymaliśmy też od

Red. Pawła Byry, b. rzecznika prasowego MKiS.

Od Prof. dr. hab. Dariusza Wojtaszyna – profesora w Katedrze Historii Najnowszej Centrum im. Willy’ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego.

Od P. Justyny Rekść–Raubo, wspaniałej polskiej wiolonczelistki, inicjatorki pięknych i pożytecznych akcji muzycznych.  

A także:

od Profesorów Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie:

Elżbiety Gajewskiej – wybitnej flecistki i Tadeusza Gadziny – prymariusza „Kwartetu Wilanowskiego”.

Od Michała Kulika, który (ze swoim bratem Pawłem) ma na swym koncie już blisko 40 filmów o artystach, o pięknie Ziemi Szczecińskiej i jej współpracy przygranicznej z Niemcami;

Od Zbigniewa Waldemara Okonia

– poety, obchodzącego 60-lecie twórczości (od dłuższego czasu współpracownika PD).

Od Zbigniewa Kosiorowskiego – pisarza i medioznawcy,

oraz od red. Bogdana Twardochleba.

Dziękując za odpowiedź na moją prośbę, życzę IM WSZYSTKIM spełnienia swych marzeń oraz zamierzeń twórczych.  

Jednocześnie proszę PT Czytelników, aby jeszcze raz wcześniej przypomnieli sobie „życzenia” od Sz. Koprowskiego, M. Starczewskiego, K. Gucewicz, W. Łopucha, H. Orłowskiego, M.A. Zarębskiego, M. Jaremek, P. Rogalińskiego, M. Borowczyk i M. Rusinka, (także moich) –  opublikowane w PD 24. 12. 2022r. A teraz przechodzę  już do dzisiejszych autorów i ich życzeń:

Tadeusz Drozda napisał:

ogólnie zgadzam się z życzeniami większości, bo wiadomo, że lepiej być zdrowym i bogatym, niż biednym i chorym.

Życzyłbym moim rodakom mądrości na swoją miniskalę.

Jeżeli w nadchodzących wyborach pójdzie znów 50% narodu lub mniej, to wszelkie życzenia możemy sobie wsadzić w dowolne miejsce, wg. własnego uznania,  zakładając oczywiście, że do jakichkolwiek wyborów dojdzie.

Skoro w naszym polskim kasynie wygrać może niebieskie lub czarne, to lepiej zamknąć kasyno…

Specjalnie dla czytelników PD – życzenia nadesłał

Red. Henryk Martenka:

Jesienią 2017 roku, jako uczestnik międzynarodowej konferencji w Gruzji, trafiłem do dwustuletniej winnicy Chateau Mukhrani, godzinę drogi od Tbilisi. Zasiedliśmy tam do kilkugodzinnej, tradycyjnej uczty, która nie mogła się obyć bez „fabularnych” gruzińskich toastów. Gdy przyszła kolej na mnie, dość nieoczekiwanie dla siebie, życzyłem wszystkim… pokoju.

Może dlatego, że nie zrobił tego nikt wcześniej, a może, żeby po tak potężnym życzeniu nikt inny mojego toastu nie przebił.

Ale toast-życzenie nie zrobił specjalnego wrażenia, bo był z innego wymiaru, nie było jeszcze otwartej wojny w Ukrainie, nie ginęły tysiące ludzi, a świat trwał w błogostanie, który usypiał… Do inwokacji odniosła się tylko koleżanka z Izraela, z kraju, gdzie każdy wie, co to wojna. Jestem jej za to wdzięczny, bo tylko ona odniosła górnolotne życzenie do życiowego kontekstu.

Dziś wołanie o pokój, którego brak zaczyna zagrażać wszystkim, jest równie puste, co oczywiste. Wielu z nas, mimo narastającego, gdzieś głęboko, niepokoju o przyszłość, nadal będzie trwać w młodopolskim stuporze z „Wesela”: Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna… A już się nie da!

Wojna globalna, wisząca w powietrzu, gęstnieje jak ciężka od wilgoci jesienna mgła i nie ograniczy się do dalekich ziem.

Sięga do nas, jeśli nie bezpośrednio, to serią lokalnych konfliktów, objawiających się nam niemal każdego tygodnia. Od Tajwanu i Chin, Wysp Kurylskich i Japonii, przez Iran i Izrael, Armenię i Azerbejdżan, po Turcję i Grecję, Kosowo i Serbię. I dziesiątki innych.

Każdego dnia łańcuch zła, mogący zdetonować wojnę totalną i zniszczyć nasz świat, wydłuża się, krzepnie. Jak nigdy od dziesięcioleci. Każdy z tych konfliktów może nas dotknąć, pokaleczyć i zabić.

Wirus wojny jest szybki i śmiertelny. 

Czego więc sobie życzyć w nowym, zaczynającym się roku?

Jak wyprzeć myśli, które dławią?

Czy mamy siłę, by je sobie uświadomić i zracjonalizować?

W „Świecie wczorajszym” Stefana Zweiga, jednej z najbardziej tragicznych opowieści o świecie, który przeminął, austriacki pisarz wspomina:

„W niedzielę rano radio nadało wiadomość, że Anglia wypowiedziała Niemcom wojnę. W milczeniu odeszliśmy od radia. Wiadomość rzucona w przestrzeń miała przetrwać stulecia i zmienić całkowicie nasz świat i życie każdego z nas z osobna.

Oznaczała śmierć tysięcy dla tysięcy tych, którzy wysłuchiwali jej teraz w milczeniu, smutek i nieszczęście, rozpacz i groźbę dla nas wszystkich. A więc znów wojna…”.

Zweig pisał o 1939 roku, by zaraz uciec do Brazylii. Ale ciężaru losu nie uniósł i w 1942 popełnił samobójstwo.

Dla wielu, dla mnie też, uwielbianym pieśniarzem poetą pozostał Bułat Okudżawa, którego jedyną płytę wydaną w Polsce w latach 70. słuchaliśmy po akademikach bez końca. Jedną z jego nieśmiertelnych pieśni jest „Modlitwa”,  poetycka litania życzeń, suflowana Bogu:

Panie, ofiaruj każdemu z nas,/czego mu w życiu brak. Mędrcowi darować głowę racz,/tchórzowi dać konia chciej. Sypnij grosza szczęściarzom / i mnie w opiece swej miej. Władzy spragnionym uczyń, /Tym, którzy pragną władzy, by władza im poszła w smak. Hojnych puść między żebraków, / Daj szczodrobliwym odetchnąć, niech się poczują lżej! / raz niech zapłacą mniej. Daj Kainowi skruchę, i mnie w opiece swej miej.

Dzisiejsze Święta, poprzedzające Nowy Rok, dawno utraciły zapamiętany z dzieciństwa magiczny nimb ciepła, bezpieczeństwa i duchowej wspólnoty. Tamtej atmosfery już nie przywrócimy, bo minęła bezpowrotnie, choć możemy ją wspomnieć, dbając przez kilka godzin o pokój przy stole, by nie kłócić się z rodzicami, teściami, okazać miłość dzieciom, wnukom, wujostwu i szwagrowi. Uniknąć swarów i obniżyć rakotwórcze napięcia polityczne.

Tego Państwu i sobie życzę! A trudny czas, czas wielkiej próby i tak nadchodzi. Moc się rodzi, Bóg truchleje…

Wszystkiego dobrego! A światu – pokoju!

(Dziękuję red. Martence za te zmuszające do głębszych przemyśleń i refleksji życzenia).  

Pani  Prof.dr hab. Maria Szyszkowska  

życzy Czytelnikom PD spełnienia najskrytszych marzeń oraz wspólnych działań na rzecz organizowanego przez Nią w marcu br.

KONGRESU POKOJU

(Będę namawiał panią Profesor, by wcześniej napisała do PD o celach tej bardzo ważnej inicjatywy)!

Jan Stępień (prywatnie mąż Marii Szyszkowskiej, art. plastyk i pisarz) życzy Czytelnikom PD, żeby pohamowali pośpiech, któremu -niestety- ulegamy wszyscy!

Andrzej Gabriel życzy swoim Rodakom, Polakom (jak dosłownie napisał) przede wszystkim dobrego zdrowia! I – ODPORNOŚCI na psycho-socjo-techniczne manipulacje partii politycznych w środkach masowego przekazu, oraz na światowy Eko- terroryzm!

Paweł Byra (jeden z autorów PD) napisał:

gdy są ulewy, to zwykle życzymy sobie słonecznej pogody. Jak panuje susza to życzymy deszczu! Natomiast ZAWSZE chcemy, by nastąpiły w kolejnym roku zmiany na lepsze.

Ja osobiście chciałbym: „STOP! – temu, co obecnie się dzieje wokół!”.

To oczywiście główne życzenie. A ponadto, by powrócił POKÓJ i SPOKÓJ,

byśmy odetchnęli z ulgą i… doczekali posłańca z dobrą nowiną, który…przypomniałby nam wołanie św. Jana Pawła II

NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ

I ODMIENI OBLICZE ZIEMI,

TEJ ZIEMI!

Tego nam znów bardzo potrzeba i dlatego życzę Wszystkim nadziei i doczekania się radości.

 A dla poprawy nastroju zanućmy sobie piosenkę „Czerwonych Gitar”:

„Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy/Dzień, zwykły dzień/w którym gasną wszelkie spory/Jest taki dzień/w którym radość wita wszystkich/Dzień, który już, każdy z nas zna od kołyski/Niebo-Ziemi, Niebu-Ziemia, wszyscy wszystkim ślą życzenia/Drzewa – ptakom, ptaki -drzewom/Tchnienie wiatru-płatkom śniegu”/.

… Redaktorze Pawle – dziękuję w imieniu własnym i PT Czytelników, za te słowa…, abyśmy rzeczywiście jak najprędzej doczekali dnia, w którym RADOŚĆ POWITA WSZYSTKICH i… USTANĄ WSZELKIE SPORY…

Prof. Dariusz Wojtaszyn (kontynuator m.in. – wcześniej organizowanych polsko-niemieckich spotkań biograficznych) życzy nam przede wszystkim:

– zakończenia ekspansjonistycznej polityki Rosji i wojny w Ukrainie,

– wielkiego międzynarodowego odprężenia,

– poprawy sytuacji robotników, kobiet i mniejszości w Katarze i w państwach arabskich (pod wpływem mistrzostw świata),

– oczyszczenia/samooczyszczenia świata sportu z korupcji i nadmiernej komercjalizacji,

– rozwoju inicjatywy Ost-west-Forum Gut Goedelitz i wielu kolejnych niezapomnianych wrażeń w trakcie realizacji polsko-niemieckich rozmów biograficznych (jakie od wielu lat odbywają się w Goedelitz k/Drezna).

(Profesorze, życzę Ci powodzenia w ich dalszej współorganizacji).

Z kolei p. Justyna Rekść-Raubo (mistrzyni wiolonczeli, viola da gamba i violone), dziękując za zaproszenie do tego „apelu życzeń” chce, abyśmy wszyscy zachowali w Nowym Roku

WIELKĄ ODPORNOŚĆ NA RZECZYWISTOŚĆ,

a świadkując (choć z bezpiecznej odległości) wojnie w Ukrainie życzyli sobie i światu

POKOJU I SPOKOJU!

A na koniec swych życzeń dorzuciła (jak zawsze ) – WSZYSTKIEGO MUZYCZNEGO.

  1. Niedawno p. Justyna Rekść- Raubo nagrała nowe utwory ze swoją „Kapelą Jazdowską” oraz z zespołem „Jerycho” i koncertowała z Joanną Słowińską i Henrykiem Kasperczakiem. Pani Justyno serdecznie g r a t u l u j e m y!

Prof. Elżbieta Gajewska, (którą dzięki długoletniej przyjaźni – z żoną nazywamy TUNIĄ) „całe swoje dorosłe życie przepracowała” w UMFC i mimo, że jest obecnie na emeryturze – nadal pozostaje niespożytą w działaniach) życzy:

aby MUZYKA w znanym ujęciu jej wartości, a w wykonaniu

wszystkich polskich muzyków ŁAGODZIŁA OBYCZAJE i…

tworzyła źródła ogólnie pojętego pokoju w naszym kraju.

Jednoczenia pani Profesor, wraz z mężem (też profesorem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina)

Tadeuszem Gadziną,

życzą MŁODYM MUZYKOM:

– aby czerpali więcej radości z samej istoty muzyki, a nie rywalizacji na jej polu;

– aby uczący się uwierzyli, że studia zagranicą nie są jedyną gwarancją zdobycia wiedzy i umiejętności, bo…

wszystko można osiągnąć w kraju;

i aby wszyscy znaleźli swoje miejsce i radość z kultywowanego zawodu ARTYSTY MUZYKA.

Michał Kulik  i Paweł Kulik – filmowcy (proszę zajrzeć do mojego wpisu o tych artystach z dnia 20 czerwca 2020r.), którzy wspólnie wykreowali już blisko 40 filmów krótkometrażowych o pograniczu polsko-niemieckim i artystach Pomorza Zachodniego – składają Czytelnikom PD życzenia przede wszystkim ZDROWIA!

Bo, kiedy jesteśmy zdrowi – napisali – możemy rozważać pojawiające się problemy i pokonywać bieżące trudności obciążone obecnie refleksjami nad trwającą wojną w Ukrainie, dodając do swych życzeń: „Czy nie miał racji Erich Fromm w swoich pracach z połowy XX wieku, kiedy namawiał do wyjścia poza iluzję stwarzaną przed społeczeństwami?”…

Zbigniew Waldemar Okoń, poeta i regionalista, mający już za sobą wiele lat nadzwyczajnej aktywności. W nawiązaniu do wojny w Ukrainie marzy o tym, aby w 2023r. na całym świecie

STRUCHLAŁA MOC!

Zamilkły wszelkie wojny, waśnie i kłótnie, a przebywanie w rodzinnym gronie było

MIŁOŚCIĄ, RADOŚCIĄ, CIEPŁEM, POKOJEM I OPTYMIZMEM PRZYSZŁOŚCI,

spełniając marzenia pomnażające OBFITOŚĆ WSZELKICH DÓBR ORAZ SUKCESÓW;

osobistego, rodzinnego, artystycznego, literackiego i zawodowego spełnienia. Do Jego życzeń dołączyła też żona Zbyszka Okonia – Halina.

Zbigniew Kosiorowski (pisarz, medioznawcza) i…Bogdan Twardochleb (Redaktor „Pogranicza”) też dołączają do wszystkich opublikowanych tu życzeń). A ponieważ przechorowali święta BN, życzę Im, aby kontynuowali swoje misje służące kulturze narodowej: Bogdan Twardochleb, redagując dodatek do Kuriera Szczecińskiego (ukazujący się raz w tygodniu), mający tytuł „Pogranicze”, a

Zbyszek Kosiorowski, żeby dokończył prace nad tomem esejów i szkiców ze świata mediów („własności” intelektualnej, których wydawcą będzie „Książnica Pomorska”, która już wcześniej wydała autorowi „Radiofonię publiczną” i „Dysjunkcje misji”).

Życzę także wydania w tym roku kolejnej powieści kryminalnej, którą zatytułował „Retour”. Również ukończenia „Czeluści”.

Podsumowując:  

Raz jeszcze dziękuję WSZYSTKIM, którzy w tym wpisie wypowiedzieli się, a przede wszystkim, aby  SPEŁNILY SIĘ WSZYSTKIE ŻYCZENIA ZGŁOSZONE I W TYM, I W POPRZEDNIM ARTYKULE.

I aby  w nowym roku było nam po prostu lepiej, a „PRZEGLĄD DZIENNIKARSKI” miał w tym swój udział…

 

(K.C., styczeń 2023)

Poprzedni artykułJak i dlaczego powstała WSSE i jak ją naprawdę zlikwidowano?
Następny artykułO przyjaźniach. Autobiografia Karola Czejarka, cz. XXXI
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj