W kilka lat po przewrocie ustrojowym w 1989 roku, edukacja w Polsce na poziomie szkolnictwa wyższego znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Podręczniki akademickie zarówno na ekonomicznych kierunkach studiów, jak i na pedagogicznych, wymagały radykalnego wzbogacenia w porównaniu do podręczników akademickich całych czasów powojennych, to znaczy podręczników lat 1944 – 1945 do 1989. Nie było szans, aby w szybkim okresie czasu mogły do wszystkich przedmiotów z różnych zakresów powstać podręczniki akademickie. Dlatego też kierownictwo Wyższej Szkoły Społeczni – Ekonomicznej, postanowiło przygotować podręczniki na obu realizowanych kierunkach studiów, to znaczy ekonomicznym i pedagogicznym. Szło przy tym o to, aby zachować wysoki, akademicki poziom w przygotowanych do druku w ramach nowej uczelni encyklopedii, będących faktycznie podręcznikami akademickimi, prezentowanymi w encyklopedycznym kształcie. Ostatecznie udało się wydać cztery takie podręczniki. Pierwszy z nich, to „Encyklopedia Biznesu” wydany w dwóch tomach, w sumie o objętości 1338 stron. Następna była „Encyklopedia Pedagogiczna”, wydana w jednym tomie, objętości 1014 stron. Dwie ostatnie, czyli „Encyklopedia Psychologii” i „Encyklopedia Agrobiznesu”, były równie obszerne. Pierwsza objętości 1213 stron, druga – objętości 1027 stron. „Encyklopedia Biznesu” i „Encyklopedia Pedagogiczna”, zostały wydane pod moją naukową redakcją. Natomiast „Encyklopedia Psychologii” pod redakcją wybitnego polskiego psychologa polskie prof. dr hab. Włodzimierza Szewczuka, a „Encyklopedia Agrobiznesu”, przez równie wybitnego profesora swojej specjalności, to znaczy prof. dr hab. Augustyna Wosia. „Encyklopedia Biznesu”, była nie tylko największym objętościowo wydawnictwem w ramach wspomnianego cyklu encyklopedycznego Wyższej Szkoły Społeczno –Ekonomicznej, ale też rodziła się najtrudniej i z największymi kłopotami. Jako projektodawca i założyciel WSSE, włożyłem ogromny wysiłek, aby zwłaszcza pierwsza encyklopedia, ale też następne encyklopedie zgromadziły autorsko najlepszych naszym zdaniem w danej dziedzinie specjalistów naukowych, ale też wybitnych redaktorów, którzy byliby w stanie zapewnić, aby w ostatecznym kształcie były to nie tylko wydawnictwa na wysokim poziomie naukowym, ale aby edytorsko przysparzały WSSE nie tylko sławy naukowej, ale też i edytorskiej. Redaktorami „Encyklopedii Biznesu” byli: Maria Danecka – żona już wtedy nie żyjącego mojego przyjaciela znanego z dramatycznych wydarzeń po drugiej wojnie światowej przedstawionych wcześniej w moim pamiętniku, ale też Zdzisław Słowik, potem wieloletni redaktor czasopisma „Res Humana”, wychodzącym do dnia dzisiejszego. Największą rolę w ukazaniu się aż dwóch tomów tego fundamentalnego wydawnictwa, spełniła też redaktor Barbara Wencel, która przez wiele lat była sekretarzem redakcji czasopisma „Wychowanie”, a potem „Oświata i Wychowanie”. Natomiast szeroko przedstawiony w tym pamiętniku mój sukces w wydawaniu obu tytułów czasopiśmienniczych, jest w dużej mierze też zrealizowany z jej wielkim udziałem. Natomiast „Encyklopedia Pedagogiczna” oraz „Encyklopedia Psychologii” i „Encyklopedia Agrobiznesu”, były wydawane pod redakcją i przygotowaniem edytorskim wspomnianej Barbary Wencel i jej męża Janusza Wencla, bez których ciężkiej pracy redakcyjnej w przygotowaniu wspomnianych encyklopedii nigdy by się nie ukazały.
Jak już wspomniałem, „Encyklopedia Biznesu” była przedsięwzięciem najtrudniejszym. Aczkolwiek bowiem przemiany ustrojowe 1989 roku przyniosły głębokie zmiany merytoryczne we wszystkich dziedzinach nauk społecznych, to w zakresie ekonomicznym zmiany były najgłębsze i najbardziej zasadniczego charakteru. Dlatego też zarówno zaplanowanie takich encyklopedii mających być zarazem encyklopedyczną syntezą wiedzy w dziedzinie ekonomicznej, jak też podręcznikiem do nauczania ekonomicznych przedmiotów w uczelni wyższej, było zadaniem najtrudniejszym. Wielką pomoc w tej dziedzinie okazała mi spora grupa konsultantów, którzy na bieżąco nie tylko recenzowali poszczególne hasła, ale wcześniej bardzo przyczynili się do tego, że przygotowana ich siatka haseł przez moją osobę, podlegała wielokrotnej korekcie. Jednakże musiało to z natury rzeczy powodować, że i same hasła wymagały dokładnych recenzji oraz szeregu korekt w trakcie ich przygotowania do druku. Ogromną rolę spełniała w tej pracy cała grupa autorów, którzy bardzo mi pomogli w recenzowaniu wszystkich haseł oraz nadanie im ostatecznego kształtu przy oddawaniu ich do druku. Wielką tez rolę w przygotowaniu zwłaszcza pierwszego tomu pod względem jakości poszczególnych haseł, odegrali też członkowie kierownictwa WSSE, a zwłaszcza obok rektora prof. dr hab. Longina Pastusiaka, prof. dr hab. Andrzej Tymowski i prof. dr hab. Kazimierz Żygulski. Jednak należy przyznać, że przytłaczająca większość ówczesnych polskich ekonomistów odegrała ogromną rolę zarówno autorską, jak i konsultacyjną w przygotowaniu do druku tej encyklopedii. Przy tym pisały do niej na równi hasła osoby wyłącznie zajmujące się edukacją studentów na kierunkach ekonomicznych, jak też praktycy pod kierunkiem których dokonywano w Polsce ówczesnej przebudowy ekonomiczno – politycznej naszego kraju. Wymienić tu trzeba współautorów tej encyklopedii w postaci prof. dr hab. Leszka Balcerowicza i dr Janusza Lewandowskiego, którzy mimo codziennych obowiązków, znaleźli czas, aby napisać hasła do tej encyklopedii, które odegrały dużą rolę w zrozumieniu przez ówczesnych studentów WSSE kierunku radykalnych zmian ekonomicznych, które wtedy zaczęto dokonywać w naszym kraju i dokonywano je w bardzo dynamiczny sposób. Przy tym trzeba uznać, że współautorami tej encyklopedii byli najwybitniejsi ekonomiści ówczesnego i nie tylko ówczesnego okresu czasu. I tak na przykład hasło do niej o rozwoju gospodarczym, napisał ówczesny prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. dr hab. Zdzisław Sadowski, a dla przykładu hasło o rozliczeniach, już wtedy nabierającego powagi na rynku ekonomicznym prof. dr hab. Elżbieta Mączyńska. Jednakże paleta autorów tej części encyklopedii WSSE jest niezwykle bogata. Wystarczy wymienić, iż obok wspomnianych współautorów encyklopedii, autorem jej hasła był też prof. dr hab. Grzegorz Kołodko, czy też prof. dr hab. Andrzej Zawiślak. Z resztą trudno wymienić wszystkich autorów piszących do tej encyklopedii albowiem było ich kilkuset i wszyscy oni zadbali o to, aby hasła tych dwóch tomów miały szanse przetrwać nadchodzące dziesięciolecia. Obok ekonomistów pisali też specjaliści innych dziedzin, na przykład do tematu zarządzanie biznesem wiele haseł napisał prof. Jerzy Kisielicki. Natomiast w hasłach dotyczących etyki biznesu wyróżniały się hasła prof. A. Zawiślaka. Wiele haseł „Encyklopedii Biznesu” nie posiadało charakteru wąsko ekonomicznego, a dotyczyło – dla przykładu – psychologicznych aspektów biznesu. Do takich haseł należały dla przykładu hasła psychologiczne prof. Wiesława Nosala, czy prof. Witolda Dobrołowicza. Do encyklopedii napisał też liczne hasła późniejszy rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie prof. Tadeusz Szapiro dotyczące roli nowych wynalazków technicznych w uprawiania biznesu. Natomiast hasło o odprawach celnych napisał dr Ireneusz Sekuła. Wiele haseł z zakresu finansów i bankowości napisał prof. Zdzisław Federowicz, czy prof. Karol Rutkowski. Innymi słowy, „Encyklopedia Biznesu” stanowiła trwały dorobek edytorski Polski po 1989 roku.
Obok „Encyklopedii Biznesu” nie mniej ważna i znacząca była wydana w tym samym czasie (1997 rok) „Encyklopedia Pedagogiczna”. Takiego zestawu autorskiego, jaki został zaprezentowany w tej encyklopedii, nie przyniosło polskiej pedagogice żadne wcześniejsze i późniejsze wydawnictwo. ( w tym też liczne podręczniki pedagogiki pod redakcją naukową Bogusława Śliwerskiego i Zbigniewa Kwiecińskiego które wydane po 1989 roku które raczej przyniosły wstyd niż chwałę polskiej pedagogice) Zestaw autorski osób piszących do tej encyklopedii, to natomiast swoiste świadectwo sojuszu międzypokoleniowego, który otwierał dobre perspektywy odrodzenia i rozwoju pedagogiki w okresie po 1989 roku niestety całkowicie zmarnowane Niestety perspektywy te korzystnie zapowiadające się w omawianej „Encyklopedii Pedagogicznej” wydanej po 1989 roku nie została dostatecznie wykorzystana do dalszego rozwoju tej dziedziny wiedzy. Jest to tym bardziej niekorzystne, że na łamach wspomnianej encyklopedii pedagogicznej występował wcześniej swoisty sojusz międzypokoleniowy oraz interdyscyplinarne traktowanie pedagogiki. Obok wspomnianego B. Suchodolskiego napisał w niej wiele haseł prof. dr hab. Stefan Wołoszyn, zarówno dotyczących dotychczasowych dziejów oświaty i wychowania, jak i dla przykładu miejsca w historii polskiej edukacji, choćby takich struktur jakie stanowiło gimnazjum. Natomiast czołowe hasła do encyklopedii prof. B. Suchodolskiego były hasłami całkowicie aktualnymi i w dzisiejszych czasach. Dotyczy to choćby takich haseł prof. B. Suchodolskiego jak fundamentalne hasło dotyczące pedagogiki, czy pedagogiki kultury, które świetnie uzupełniają hasła prof. Jana Szczepańskiego, dotyczące wzajemnej więzi pedagogiki i socjologii, lub też hasła prof. Tadeusza Tomaszewskiego dotyczące generalnych właściwości psychologii. Nie mówiąc już o haśle prof. Jana Szczepańskiego dotyczące społeczeństwa wychowującego.
Wspomniana „Encyklopedia Pedagogiczna”, to prawdziwy dokument swoistego międzypokoleniowego dorobku polskiej pedagogiki, w którym prezentowane są zarówno hasła prof. Bogdana Nawroczyńskiego o pedagogice porównawczej, jak i hasło prof. Zbigniewa Tyszki o rodzinie, czy też hasło prof. Ludwika Bandury poświęcone talentowi pedagogicznemu nauczyciela, oraz prof. Marii Tyszkowej, poświęcone uczniowi zdolnemu. Jest to też encyklopedia nie tylko interdyscyplinarna, ale też pluralistyczna światopoglądowo. O wychowaniu z punktu widzenia religijnego napisał w niej hasło prof. Krzysztof Przecławski, natomiast z punktu widzenia świeckiego prof. Wojciech Pomykało.
Tak jak nie udało się nikomu po likwidacji WSSE wydać choćby nowego wydania czy to „Encyklopedii Biznesu”, czy to „Encyklopedii Pedagogicznej”, tak też nie udało się wydać skutecznie nowego wydania przygotowanej do druku pod redakcją prof. Włodzimierza Szewczuka „Encyklopedii Psychologii”. Niestety nie jest to encyklopedia wydana wspólnym wysiłkiem ośrodka psychologicznego krakowskiego i warszawskiego, czego gorącym zwolennikiem był prof. W. Szewczuk, jak i prof. Z. Pietrasiński, którzy doszli wcześniej, niż wydano wspomnianą encyklopedię psychologii mieli pomysł wydania takiej encyklopedii psychologii przez dwa ośrodki naukowe ( warszawski i krakowski), ale którzy nie mogli tego zrealizować z racji niechęci do tego przedsięwzięcia dużej części ośrodka warszawskiego.( na czele z prof.dr.hab. Januszem Reykowskim) Nie oznacza to jednak, że wielu ludzi z ośrodka warszawskiego psychologii w tej encyklopedii nie wzięło udział. Dla przykładu prof. Jan Strelau przygotował do niej świetne hasło poświęcone temperamentowi. Ale wzięło też udział w przygotowaniu tej encyklopedii wielu innych psychologów warszawskich takich jak prof. Tadeusz Tomaszewski, czy prof. Irena Kurcz. W każdym razie WSSE wydawał jedyną dotąd w Polsce „Encyklopedię Psychologii”, w której uczestniczyło też wiele osób spoza środowiska psychologicznego. W tym dla przykładu prof. Kazimierz Żygulski z jego wyjątkowo poznawczym hasłem poświęconym zabawie, czy innym jego haśle poświęconym lękowi i lękom współczesnego człowieka. Natomiast ja pozwoliłem sobie napisać do tej w encyklopedii hasło poświęcone mądrości i światopoglądowi oraz ideologii. W każdym razie udało się prof. W. Szewczukowi wydać jedyną dotąd w Polsce „Encyklopedię Psychologii”, a szkoda, bo jest to problematyka, który ciągle potrzebuje nowych encyklopedii z tego zakresu, podobnie jak encyklopedii poświęconych biznesowi czy pedagogice.
Czwartą encyklopedię, którą wydała WSSE, to encyklopedia agrobiznesu, przygotowana pod redakcją prof. dr hab. Augustyna Wosia, niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie, której poświęcona została ta encyklopedia.( będącego jej twórcą). Podobnie jak poprzednie encyklopedie, jest to encyklopedia jedyna z zakresu jej specjalności funkcjonująca w ograniczonym zakresie na polskim rynku wydawniczym. Od czasu jej wydania, tak jak i innych encyklopedii WSSE upłynęło tyle czasu, że zdołano o niej zapomnieć, a szkoda, bo zawiera ona niezwykle dużo ciekawego materiału, który powinien znać nie tylko każdy rolnik, ale każda osoba uznająca się za osobę wykształconą w naszej ojczyźnie. W encyklopedii tej zawarte zostały niezwykle ciekawe hasła, z reguły unikalne. Do takich należy zaliczyć hasła – dla przykładu – prof. dr. hab. Dyzmy Gałaja, poświęcone chłopom jako warstwie społecznej, czy hasło Aliny Sikorskiej który w dużej mierze koresponduje z hasłem prof. D. Gałaja, bo jest poświęcone chłopom robotnikom. Wiele jest też haseł poświęconych różnym instytucjom mającym duży wpływ na stan naszego i nie tylko naszego rolnictwa. W tym takie jak prof.dr hab. Janusza Rowińskiego hasło „Cefta”, ( dotycząca jednej z umów dotyczącej wolnego handlu )czy też jego autorstwa hasła „Efta”, (też poświęcona tej problematyce) nie mówiąc już o haśle prof.dr.hab. Tadeusza Huneka o integracji europejskiej w sferze agrobiznesu, czy hasło prof. dr. hab Izabeli Frenkiel o ludności wiejskiej. Innymi słowy, jest to encyklopedia unikalna, zawierająca często wiedzę, której jej Czytelnik nie znajdzie w innych wydawnictwach.
„Podręcznikowe encyklopedie” wydane przez WSSE nie tylko nie uratowały WSSE, przed brakiem podręczników niezbędnych tej uczelni do zapewnienia w niej jakości kształcenia ale stały bodźcem, wzmożonej siły wszystkich konkurencyjnych sił, które nie tylko były zainteresowane w jej zniszczeniu ale które podjęły skuteczne działania zmierzające do tego aby nie zapewnić narodowi polskiemu w sumie odpowiedniego wykształcenia. W rezultacie im się to ostatecznie do dziś udało. Ale czy zgodnie z interesami naszego kraju nie udało się w pełni wykorzystać wspomniane encyklopedie w szerszym zakresie niż ten który mogli spożytkować studenci WSSE? To już zupełnie inna sprawa. Zwłaszcza z punktu widzenia interesów polskich ludzi pracy. Bardzo często o tym współcześnie się zapomniana.












