W finale Champions League Manchester City zagra z Chelsea Londyn, która z drużyn zdobędzie najcenniejsze trofeum futbolowe?
Sezon 2020/2021 w Lidze Mistrzów dobiega końca. Przed nami najważniejszy finałowy mecz, do którego awansowali Manchester City i Chelsea Londyn.
Na początku sezonu niewielu spodziewało się, że do finału trafią dwie angielskie drużyny. W 2019 roku w finale Ligi Mistrzów również zagrały dwa angielskie zespoły – Liverpool FC i Tottenham Hotspur. To zawsze jest dodatkowy smaczek dla kibiców. Bowiem odbywały się też inne finały z drużynami z tego samego kraju np.: w 2013 roku Bayern Monachium w Londynie podejmował Borussię Dortmund. Dwukrotnie Real Madryt grał z Atletico Madryt (w 2014 roku w Lizbonie i w 2016 roku w Mediolanie).
Droga Manchesteru City i Chelsea Londyn nie zawsze była w tym sezonie usłana różami, pojawiały się czasem trudności z pokonaniem przeciwnika, ale i tak obie drużyny radziły sobie dość dobrze.
Droga Manchesteru City do finału…
Dla Manchesteru City faza grupowa była udana. Z sześciu spotkań wygrali pięć z nich i zanotowali jeden remis, zdobyli łącznie 16 punktów i awansowali z pierwszego miejsca (drugie miejsce i awans należał do FC Porto). Grupa C mogłoby się wydawać, że jest dość trudna. Zagrali oni z FC Porto, Olympiakos Pireus i Olympique Marsylia. Portugalczycy sprawili Obywatelom najwięcej problemów zwłaszcza w meczu rewanżowym, gdzie padł bezbramkowy remis.
W 1/8 finału Manchester City zagrał z Borussią Mӧnchengladbach, w obydwóch meczach Obywatele byli górą, pewnie pokonując Borussię w pierwszym meczu 0:2 (0:1) i w rewanżu 2:0 (2:0).
W ćwierćfinale spotkali się z innym niemieckim zespołem – Borussią Dortmund. Dortmundczycy również chcieli awansować do półfinału, więc oba mecze był zacięte. Anglicy wygrali pierwsze spotkanie 2:1 (1:0) oraz drugi mecz również 1:2 (1:0).
W półfinale zmierzyli się z ubiegłorocznym finalistą Ligi Mistrzów – Paris Saint-Germain. Paryżanie w ostatnim czasie na krajowym podwórku wygrywali wszystko, ale do szczęścia brakowało im tylko Pucharu Champions League, nic więc dziwnego, że w półfinale chcieli pokonać Obywateli.
W między czasie został nawet zmieniony trener. Z Thomasa Tuchela (który został trenerem Chelsea Londyn) na Mauricio Pochettino i tak w krótkim czasie dzięki nowemu trenerowi dużo osiągnęli, ale zabrakło większej znajomości piłkarzy. W Obywatelach wygrało opanowanie, skuteczność i trener Pep Guardiola, który bardzo dobrze zna swój zespół. Walka w obydwóch zespołach była do końca. Anglicy wygrali w pierwszym meczu 1:2 (1:0) oraz w rewanżu 2:0 (1:0).
Droga Chelsea Londyn do finału…
Chelsea Londyn również miała swoje lepsze i gorsze dni w Lidze Mistrzów. W grupie E w fazie grupowej zagrali z Sevillą, FK Krasnodar i Stade Rennais. Awansowali z pierwszego miejsca, wygrywając cztery mecze, zanotowali dwa remisy, łącznie zdobyli 14 punktów. Drugim wygranym zespołem w tej grupie okazali się Hiszpanie i to oni sprawili The Blues najwięcej problemów, zwłaszcza w tym pierwszym spotkaniu. W ostatniej kolejce rosyjski Krasnodar pokazał, że też potrafi grać w piłkę i w tym meczu padł remis 1:1 (1:1).
W 1/8 finału Chelsea zmierzyła się z wymagającym Atletico Madryt, w tym meczu ekspertom trudno było wskazać zwycięzcę, bo oba zespoły grały na bardzo wyrównanym poziomie. Jednak lepsza okazała Chelsea wygrywając z Los Rojiblancos 0:1 (0:0) oraz w spotkaniu rewanżowym 2:0 (1:0).
W ćwierćfinale spotkali się z FC Porto. Dla Portugalczyków zagranie w ¼ finału to już spory wyczyn i ogromny sukces. W pierwszym meczu Chelsea pokonała Porto 0:2 (0:1) w drugim to Portugalczycy okazali się lepsi wgrywając z The Blues 0:1 (0:0). Jednak pozytywny wynik w pierwszym spotkaniu okazał się zbawienny dla Chelsea a Portugalczycy nie zdołali doprowadzić już do remisu i tym samym Londyński zespół awansowała do ½ finału.
W półfinale Chelsea Londyn zagrała z Realem Madryt. Real, który ponownie przechodzi odrodzenie i wraca na szczyt gry. Miał być gwiazdą w spotkaniach z Chelsea Londyn a „gwiazdą” tych spotkań byli Londyńscy zawodnicy.
Warto wspomnieć, że Eden Hazard przez 7 lat do roku 2019 był zawodnikiem The Blues, w Realu ostatnio leczy tylko urazy, ale był gotowy na spotkanie ze swoją byłą drużyną. W meczu rewanżowym miał błyszczeć tak jak jego koledzy, ale gwiazdą zespołu byli zawodnicy The Blues, którzy dobrze przegotowali się na drugie, rewanżowe spotkanie, bowiem w pierwszym meczu padł remis 1:1 (1:1).
Po pierwszym meczu nie wiadomo było, która z drużyn awansuje do finału, chociaż bliżej tego wyczynu byli Anglicy (ewentualny bezbramkowy remis w spotkaniu rewanżowym byłby przepustką do finału dla Chelsea). Londyńczycy w rewanżu zdobyli dwie bramki (2:0 (1:0)).
Angielski finał pomiędzy Manchesterem City a Chelsea Londyn, odbędzie się w maju w Stambule, chociaż jest też propozycja aby ten angielski finał odbył się na terenie brytyjskiego stadionu.
Ekspertom trudno jest wskazać faworyta spotkania. Niewątpliwie będzie to bardzo ciekawy i miejmy nadzieję, że niezapomniany mecz…











