Założyliśmy Stowarzyszenie Przeglądu Dziennikarskiego – Queen Jadwiga Institute. Rozmowa prof. Karola Czejarka z red. nacz. PD dr. Pawłem Rogalińskim, prezesem Zarządu Stowarzyszenia QJI.
Karol Czejarek (Karol): – Panie Redaktorze, Pawle (gdyż jako od lat współpracujący ze sobą jesteśmy po imieniu), Queen Jadwiga Institute jest już zarejestrowane w sądzie, ma swój statut zatwierdzony przez Walne Zebranie Założycieli, Zarząd i inne wymagane ciała statutowe, więc czas poinformować o tym naszych Czytelników. Po co nam w ogóle takie „Stowarzyszenie” (w dodatku z nazwą „Instytut”, i to w języku angielskim) – uzasadnij proszę najpierw jego nazwę.
Paweł Rogaliński (Paweł): – Nazwa „Queen Jadwiga Institute” bardzo dobrze reprezentuje nasze cele statutowe! Jadwiga Andegaweńska, która formalnie była KRÓLEM Polski, często mylnie jest kojarzona wyłącznie w kontekście religijnym, a jest przecież nie tylko ważną postacią w polskiej historii, ale także symbolem wartości, które są bliskie naszemu stowarzyszeniu. W największym skrócie można zawrzeć je w słowach: sprawiedliwość, równość i troska o dobro wspólne.
Królowa Jadwiga była dobrym zarządcą, dyplomatą, łączyła ludzi, edukowała ich i inspirowała.
Użycie anglojęzycznego terminu „Institute” wskazuje zaś na naszą ambicję w podejmowaniu działalności również na arenie międzynarodowej oraz współpracy z różnymi organizacjami, co pozwoli na szersze promowanie naszych idei i wartości.
Karol: – Dziękuję za wyjaśnienie. Czy rejestracja stowarzyszenia jest trudna?
Paweł: – Odpowiem krótko – tak. To proces stosunkowo długi i żmudny. W naszym przypadku opieraliśmy swoją strukturę i historię na już istniejącym wcześniej stowarzyszeniu, więc w grę wchodziła zmiana nazwy, statutu, siedziby i składu osobowego. Kwestie długotrwałych procedur rejestracyjnych w sądach to oczywistość, którą dało się przewidzieć. Ale to, co nas zaskoczyło, to duża skala problemów biurokratycznych w sferze komercyjnej, na przykład w banku BNP Paribas, w którym postanowiliśmy otworzyć konto. Wydawałoby się, że to kwestia jednej wizyty w oddziale i złożenia kilku podpisów. Niestety, tak wcale nie było, a w naszą sprawę zaangażowaliśmy nawet samego rzecznika klienta, by proces, po długich staraniach, wreszcie zakończył się sukcesem.
Dużą rolę w procesie rejestracji odegrał Paweł Byra, Sekretarz naszego Stowarzyszenia, który wykazał się ogromnym zaangażowaniem, cierpliwością i profesjonalizmem. Wcześniej swoją aktywnością i fachowym doradztwem wspomagał nas nieoceniony prof. Zbigniew Kosiorowski. Warto też podkreślić, że wiele osób tworzących „Przegląd Dziennikarski” też aktywnie działa w ramach Instytutu (mam na myśli również i Ciebie!), co zapewnia spójność naszej wizji i ciągłość działań.
Karol: – Dziękuję, Pawle. Przejdźmy do zamierzeń Queen Jadwiga Institute.
Paweł: – W ramach Queen Jadwiga Institute planujemy stworzenie platformy, która będzie nie tylko przestrzenią do publikacji artykułów i badań – co już świetnie rozwinęliśmy w ramach „Przeglądu Dziennikarskiego”, ale również miejscem, które organizuje liczne, wartościowe spotkania, realizuje szeroko zakrojone projekty, inspiruje do dyskusji i wymiany myśli na tematy dotyczące demokracji, społeczeństwa obywatelskiego oraz praw człowieka. Chcemy, aby nasz Instytut stał się ważnym głosem w debacie publicznej, zwłaszcza w kontekście promowania wartości demokratycznych i równości, a także budowania społeczeństwa obywatelskiego.
Karol: – To wszystko jest bardzo ważne, ale według mnie najważniejsze byłoby powstanie (w ramach naszego Instytutu) wydawnictwa – w rozumieniu tradycyjnym, a skoro jesteśmy pismem internetowym – także wydawnictwa internetowego. W składzie naszych autorów mamy znakomitych dziennikarzy, pisarzy, naukowców, których szuflady są pełne interesujących propozycji. Jak zapatrujesz się na tę inicjatywę?
Paweł: – Z wielkim entuzjazmem! Są już nawet takie plany, a pomysł stworzenia wydawnictwa, zarówno tradycyjnego, jak i internetowego, byłby dobrym krokiem w stronę jeszcze pełniejszej realizacji naszych celów statutowych. Chcielibyśmy skupić się na wydawaniu prac dotykających tematów związanych z prawami człowieka, edukacją obywatelską oraz historią demokracji w Polsce i na świecie. Dzięki internetowemu wydawnictwu zyskamy z pewnością szerszy zasięg i będziemy mogli dotrzeć do różnorodnych grup odbiorców, co pomoże w popularyzacji wiedzy i budowaniu świadomego społeczeństwa.
Karol: – Jakie jeszcze działania planujecie w najbliższej przyszłości?
Paweł: – Plan przewiduje organizację cyklu konferencji i seminariów, które będą dotyczyły aktualnych wyzwań w obszarze demokracji i praw człowieka zarówno w Polsce, jak i na świecie. Chcemy przyciągnąć ekspertów i praktyków z różnych dziedzin, aby wspólnie poszukiwać rozwiązań dla współczesnych problemów, z jakimi borykają się nasze społeczeństwa. Będziemy tworzyć własne projekty – i oczywiście w tym celu zamierzamy aplikować o wsparcie różnych instytucji oraz fundacji, które mogłyby pomóc w ich realizacji.
Karol: – Czy Instytut ma już partnerów do współpracy w tych projektach?
Paweł: – Tak, nawiązaliśmy już współpracę z kilkoma organizacjami – zarówno w Polsce, jak i za granicą, które mają podobne cele. Mamy nadzieję, że wspólne wysiłki przyniosą pozytywne rezultaty, co przyciągnie wielu zainteresowanych, w tym naukowców oraz przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.
Dodatkowo Autorzy związani z „Przeglądem Dziennikarskim” to nasza silna strona – to też ogromny potencjał intelektualny i organizacyjny, który chcemy jak najlepiej wykorzystać.
Korzystając niejako z okazji, chciałbym zachęcić wszystkie osoby, które podzielają nasze idee, do zgłaszania się (w formie wiadomości email lub poniżej, w komentarzu do tej rozmowy) i zaangażowania w działalność Instytutu. Każda pomoc, każda inicjatywa, każde wsparcie mają ogromne znaczenie. Razem możemy naprawdę wiele osiągnąć.
Karol: – A co ze statusem organizacji pożytku publicznego?
Paweł: – To ogromnie ważna kwestia. Po niedawnym uzyskaniu statusu OPP, już w przyszłym roku będziemy mogli rozpocząć zbiórkę 1,5% podatku dochodowego. To będzie ogromna szansa na rozwój i realizację naszych projektów, które – tym bardziej, że są ambitne – wymagają też konkretnych środków. W międzyczasie planujemy starać się o wsparcie z różnych instytucji, fundacji i programów krajowych i międzynarodowych. Chcemy działać na dużą skalę, ale rozsądnie i odpowiedzialnie.
Karol: – Czy QJI planuje jeszcze jakieś inne działania?
Paweł: – Zdecydowanie tak, jest ich cały wachlarz. Myślimy o organizacji konkursów literackich i dziennikarskich, programach wsparcia dla młodych autorów i artystów, a także o działaniach edukacyjnych – warsztatach, szkoleniach i projektach obywatelskich. Wszystko to będzie wymagało dużo pracy, dlatego jeszcze raz zachęcam wszystkich, którzy chcieliby się zaangażować, do współpracy. Każda para rąk jest na wagę złota.
Karol: – Zatem wypada zakończyć nasz wywiad apelem…
Paweł: – Oczywiście – bardzo proszę Czytelników „Przeglądu Dziennikarskiego”, wszystkich przyjaciół aktywności obywatelskiej – jeśli tylko macie chęć się zaangażować – napiszcie do nas na maila lub w komentarzu pod tym wywiadem. Wspólnie możemy tworzyć wielkie rzeczy!
Karol: – Pawle szanowny, Prezesie, dziękuję za zaprezentowanie celów QJI! Za rok poinformujemy na tych łamach, co udało nam się z tego ambitnego planu zrealizować. Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.
Paweł: – Karolu, zatem startujemy! I dziękuję Ci za pomysł upublicznienia naszych zamierzeń.












