W 1992 r. wspominała, że ochroną środowiska zainteresowała się, gdy jej mąż, prezydent Lyndon Johnson, wygłosił przemówienie na ten temat w Ann Arbor w stanie Michigan w lutym 1965 r. „Wtedy podjęłam decyzję, że to jest temat dla mnie”.
Lady Bird przyznała, że pobyt w Białym Domu miał na nią duży wpływ. „Rozwinęłam się bardzo. Poznałam lepiej kraj. Umocniła się moja wiara i optymizm w przyszłość kraju. Nie śmiem dawać rady, ale powiedziałabym przyszłym Pierwszym Damom: «Cieszcie się. Cieszcie się». Jest to bowiem czas ograniczony, ale bardzo cenny”.
1994 r. Lady Bird udzieliła długiego wywiadu, w którym wypowiedziała się m.in. na temat Hillary Clinton. „Moim zdaniem Hillary Clinton udowodniła, że rola First Lady zmienia się wraz z upływem czasu. Moja rola polegała na stworzeniu Lyndonowi spokoju i komfortu, warunków, w których mógł pracować. Pani Clinton jest produktem zmian, jakie w ostatnich dekadach dokonały się w kulturze i życiu społecznym. Słucham jej publicznych wystąpień i uważam, że jest ona kobietą silną i inteligentną. Uchylam kapelusza przed państwem Clintonami”.
W maju 2002 r. Lady Bird doznała wylewu. Straciła mowę i porozumiewała się z otoczeniem za pomocą gestów. W grudniu 2002 r., kiedy z okazji 90. urodzin odwiedzili ją krewni i przyjaciele, jej wnuczka, Nicole Nugent Covert, powiedziała: „Przez tyle lat ludzie przychodzili do niej, by słuchać jej pięknych słów. Teraz ona jest tutaj, by was słuchać”.
W lutym 2006 r. córka Lady Bird, Lynda Johnson Robb, powiedziała, że jej matka straciła wzrok. Zmarła 11 lipca 2007 r. w otoczeniu najbliższej rodziny. Miała wówczas 94 lata. W uroczystościach pogrzebowych w okolicy Teksasu Austin, wzięli m.in. udział byli prezydenci i Pierwsze Damy Ameryki: Jimmy i Rosalynn Carter, Nancy Reagan, Barbara Bush, Bill Clinton i Hillary Clinton oraz ówczesna pierwsza dama, Laura Bush.
Pogrzeb miał charakter prywatny. Lady Bird pochowana została na cmentarzu rodzinnym na Rancho LBJ w pobliżu Stonewall w Teksasie, obok grobu zmarłego 34 lata wcześniej męża. Lyndon B. Johnson określił ją kiedyś jako „mózg i pieniądze naszej rodziny”.
***
Powyżej zaprezentowany został fragment książki pt. „Panie Białego Domu”
Autor: prof. Longin Pastusiak
Liczba stron: 848
Wydawnictwo: Bellona









