O Panu Rektorze Adamie Koseskim i… Akademii Humanistycznej w Pułtusku. Autobiografia Karola Czejarka, cz. XXXV

2

W mojej autobiografii nie może zabraknąć prof. zw. dr hab. Adama Koseskiego, wieloletniego Rektora – najpierw WSH (Wyższej Szkoły Humanistycznej), a następnie AKADEMII HUMANISTYCZNEJ im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, gdyż zarówno

Akademia, jak i ON przez wiele lat byli mi NAJBLIŻSI!

ADAM KOSESKI – współtwórca, wykładowca, prorektor, potem rektor i inicjator wielu pożytecznych działań dla Pułtuska, Mazowsza, Polski, ale przede wszystkim dla NAUKI; niestrudzony w dążeniu do utworzenia pierwszego w Polsce „niepublicznego uniwersytetu”, którym i tak Akademia, choć nieformalnie, była.

JM prof. ADAM KOSESKI – był tym, z kim przez bisko 20 lat bardzo blisko współpracowałem – obok jego zastępcy, p. prorektora prof. Mariana Dygo, pani dziekan Wydziału Pedagogicznego prof. Kaliny Bartnickiej, a przed Nią pani prodziekan dr Marii Ruszczyńskiej i p. dziekan prof. Elżbiety Karney oraz Janusza Rohozińskiego, prof. AH – dziekana Wydziału Filologii Polskiej, kanclerza uczelni mgr. Bogdana Mroziewicza, prof. Stanisława Czochary (szefa Centrum Nauki Języków Obcych), jak i dziekana Wydziału Nauk Politycznych prof. Stanisława Leszczyńskiego. Do tego „bliskiego” mi grona osób zaliczam także p. Elżbietę Stankiewicz – wspaniałą, kompetentną i uczynną sekretarkę Pana Rektora i oczywiście Panie z „księgowości”, na czele z p. Kwestor Barbarą Kielą. Zawsze też znakomicie układała mi się współpraca z Biurem Promocji AH, Biblioteką Uczelnianą im. Andrzeja Bartnickiego oraz z Wydawnictwem AH i prodziekanem Wydziału Historycznego dr. hab. prof. Radosławem Lolo.

Stąd na pewno do końca swego życia pozostanę dumny z UCZELNI (w tym szczególnie ze „swojego” Wydziału – Pedagogicznego) za:

Rolę, jaką „pułtuska” Akademia Humanistyczna pełniła w polskim systemie szkolnictwa wyższego od chwili jej powstania!

(Ale smutno mi, bo gdy piszę te słowa – w lutym 2023r. – tej Uczelni już nie ma. To znaczy jest, choć „tylko” jako filia Akademii Finansów i Biznesu Vistula z siedzibą w Warszawie. To nie to samo! A były lata, kiedy AKADEMIA Humanistyczna w Pułtusku należała do najlepszych uczelni niepublicznych w Polsce!

Prowadziła studia licencjackie, magisterskie, 2-letnie „magisterskie uzupełniające”, m.in. na Wydziale Pedagogicznym dla absolwentów Kolegiów Języków Obcych. Zainicjowała i prowadziła też studia podyplomowe i… miała uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora nauk humanistycznych.

Była również uczelnią znaną, m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i w innych krajach – szczególnie – Unii Europejskiej. W Niemczech bardzo cenione było utworzone z inicjatywy prof. Piotra Roguskiego, przy wsparciu dziekanów Wydziału Pedagogicznego, Filologii Polskiej i Historycznego oraz osobiście Pana Rektora (także i mojego w tym udziału) powołane w roku 2012 MIĘDZYWYDZIAŁOWE CENTRUM BADAŃ NIEMCOZNAWCZYCH.

(O którym pisałem szerzej w XVIII odcinku swojej autobiografii. Dodam jedynie, że duży udział w jego powołaniu mieli też profesorowie Tomasz G. Pszczółkowski i Andrzej Lam oraz to, że z tą samą datą, z jaką powołane zostało /02.01.2012/ Pan Rektor Koseski powołał mnie na stanowisko sekretarza generalnego tegoż „Centrum”).

Jeśli chodzi o samą Akademię, to wszystko zaczęło się w 1994 roku. Grupa profesorów Uniwersytetu Warszawskiego, Polskiej Akademii Nauk i innych uczelni warszawskich powiązanych z prof. Aleksandrem Gieysztorem, a zorganizowanych w Akademickim Towarzystwie Edukacyjno-Naukowym „ATENA”, utworzyła Wyższą Szkołę Humanistyczną w Pułtusku.

Wówczas o wyborze Pułtuska zadecydowały: tradycja, wsparcie miejscowych władz, a przede wszystkim WOLA i DETERMINACJA profesorów, w tym zebranie przez nich zasobów finansowych, niezbędnych do podjęcia starań o rejestrację szkoły wyższej.

Od tamtej chwili także i ja uczestniczyłem w realizacji tego szczytnego celu, a szczególnie w tworzonej wówczas na Wydziale Pedagogicznym specjalizacji „Dydaktyka Języków Obcych”.

Początkowo w „akademii”, wtedy jeszcze WSH pracowałem w uczelni jako wykładowca na umowie zleceniu, a od roku 2011 – awansując w niej na stanowisko profesora nadzwyczajnego (zachowując równolegle etat – za zgodą swoich ówczesnych przełożonych w Instytucie Lingwistyki Stosowanej UW.

Do dziś wdzięczny jestem losowi, że mogłem uczestniczyć w tym procesie edukacyjnym, którego cechą była spójność treści nauczania stosownie do kryteriów obowiązujących w Unii Europejskiej, zawartych w tzw. Procesie Bolońskim.

AH w trakcie swej działalności dopracowała się doskonałych, nowoczesnych warunków studiów, zapewniając studentom i kadrze nie tylko wspaniale sale wykładowe w nowych budynkach, ale także piękną bibliotekę naukową i zapewniając studentom Internet (nawet w pokojach studentów w domu akademickim). To usprawniło dydaktykę i stworzyło uczelni możliwość wprowadzenia (i to na wiele lat przed pandemią) „zdalnego kształcenia”, a więc kontaktu naukowego i dydaktycznego praktycznie z całym światem!

Co było wynikiem efektywnej pracy administracji uczelni i większości kadry wybitnych wykładowców i profesorów, domagających się wtedy takiego rozwiązania.

Wśród zatrudnionych w AH zawsze było wielu wybitnych wykładowców, na czele m.in. z prof. prof. Jerzym Gąssowskim, Ireną Szybiak, Józefem R. Szaflikiem, Krzysztofem Michałkiem, Henrykiem Samsonowiczem, Longinem Pastusiakiem, Michałem Tymowskim, Józefem Miąso, Bronisławem Nowakiem, Januszem Szczepańskim, Januszem Bieńkowskim, Ryszardem Stępniem, Józefem Barańskim.

To była prawdziwa frajda (tym bardziej, iż z Warszawy do Pułtuska jest zaledwie 65 km) dojeżdżać nawet codziennie, a przede wszystkim w soboty i niedziele (na zajęcia ze studiującymi w systemie zaocznym) i spotykać się z tuzami polskiej humanistyki, w tym też turystyki i hotelarstwa, antropologii i archeologii, nauk politycznych i medioznawstwa, terapii pedagogicznej, administracji publicznej, bezpieczeństwa państwowego, współczesnych stosunków międzynarodowych i dziesiątków innych dyscyplin wychowujących studentów w duchu integracji europejskiej i pożądanej dla świata (nie tylko naszego kraju) polityki ekologicznej, marketingu i reklamy – w tym i wiedzy o dziejach Mazowsza i historii Polski, w kontekście dziejów Europy i świata.

Dwoje ludzi szczególnie na to, co można nazwać WIELKIM SUKCESEM AH, zapracowało, a byli nimi przede wszystkim „pierwszy i drugi” Jej Rektorzy – Andrzej Bartnicki (a po Nim) – Adam Koseski.

Dzięki Nim (ale i PRZY WSPÓŁPRACY WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU PRACOWNIKÓW!) pułtuska Uczelnia stała się w rankingu szkół wyższych tygodnika „Wprost” najlepszą „niepaństwową wyższą szkołą niebiznesową” w naszym kraju. HUMANISTYCZNĄ.

Stąd chylę głowę PRZED DOKONANIAMI OBU PANÓW REKTORÓW! Choć obaj już niestety NIE ŻYJĄ! Ale nie można pisać o dokonaniach Adama Koseskiego, nie przypominając jednocześnie osiągnięć prof. Andrzeja Bartnickiego, i dlatego i o Nim w tym odcinku mojej autobiografii – piszę.

Rektora Bartnickiego poznałem w zupełnie „nienaukowych” okolicznościach. Gdy kazał kupić …budę dla bezdomnego psa, błąkającego się wokół bardzo nowych wtedy budynków Wydziału Pedagogicznego przy ul. Mickiewicza w Pułtusku. Dlaczego o tym fakcie wspominam?

Gdyż to pokazuje, jakim był Człowiekiem? Po prostu wspaniałym, niezwykle wrażliwym na ludzi i otoczenie! Był humanistą w każdym calu.

Świetnym Rektorem, dbającym dosłownie o „wszystko” (sprawdzał nawet, czy przyjęły się drzewka i rośliny (które w Jego obecności posadzono wcześniej wokół budynków uczelnianych), stanowiących dziś okazałe ich otoczenie.

Rektor Bartnicki codziennie, jak wtedy zauważyłem „doglądał” swojego gospodarstwa, za jakie uważał stworzoną przez siebie Uczelnię, czerpiącą z najlepszych osiągnięć humanistyki i dziedzictwa kulturowego Mazowsza, Polski i Europy.

A jeśli chodzi o osiągnięcia naukowe prof. Bartnickiego (jej szczegóły każdy znajdzie w Internecie), to był On naprawdę wybitną postacią polskiego i międzynarodowego życia naukowego.

A jednocześnie wybitnym organizatorem nauki.

Jego bibliografia naukowa, to wiele prac i książek, m.in. na temat kolonializmu, polityki zagranicznej Polski, problematyki historii powszechnej (w kontekście polskim), problematyki afrykańskiej, konfliktów międzynarodowych w latach 1919-1939, w ogóle XIX i XX wieku (!), jak i dyplomacji amerykańskiej.

Zajmował się też historią Pułtuska oraz regionu.

Ale przede wszystkim był AMERYKANISTĄ, a nawet „ojcem założycielem” – jak pisano i mówiono o Nim – „polskiej amerykanistyki”.

Miałem wielki zaszczyt poznać Go osobiście i współpracować z Nim jako wykładowca. Pisali o Nim, m.in. Michał Tymowski, Henryk Samsonowicz, Longin Pastusiak, Jerzy Gąssowski, Irena Szybiak, Tadeusz Polak, Józef Miąso, Adam Koseski, Janusz Szczepański, Kalina Bartnicka i wielu innych Jego „naukowych” kolegów i współpracowników.

Pisałem i ja o nim (pochwalę się) w wydanej książce „Andrzej Bartnicki pierwszy rektor pułtuskiej Almae Matris 1994-2004”, wydanej przez Oficynę Wydawniczą ASPRA-JR w 2009 r.

Kontynuację wielkiego dzieła Rektora Andrzeja Bartnickiego podjął prof. zw. dr hab. ADAM KOSESKI; nie tylko kontynuator, ale też wizjoner, który doprowadził Akademię do jeszcze większego rozwoju.

Przez całe lata naszej współpracy w Pułtusku – serdecznie się z Nim zaprzyjaźniłem On nie tylko umocnił znaczenie i rangę AH, ale stworzył pierwszy modelowy uniwersytet prywatny nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowej!

Byłem – przez lata – świadkiem i żywym uczestnikiem tego, że w Jego uczelni mogli studiować wszyscy, którzy chcieli uzyskać wyższy status społeczny, przyczyniając się do rozwoju Polski, i to w każdej dziedzinie życia gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Pułtuska Almae Mater takie kwalifikacje KAŻDEMU gwarantowała, stwarzając studiującym – w tym także nauczycielom j. obcych po licencjatach w Kolegiach Językowych, możliwość zdobycia magisterium (a wcześniej licencjatu), studiując w autentycznej i niepowtarzalnej miejsko-powiatowej atmosferze (w najlepszym rozumieniu tego słowa).

Do Adama Koseskiego zbliżyło mnie Jego pełne zrozumienie dla pojednania polsko-niemieckiego, mimo że po kapitulacji powstania warszawskiego, On (jako 5-letnie dziecko) z matką i starszą siostrą znalazł się w obozie pracy w Berlinie, gdzie przy ul. Birkenstrasse, w jednym baraku (po którym dziś nie ma nawet śladu, gdyż wspólnie odszukaliśmy kiedyś to miejsce) umieszczono 200 kobiet z dziećmi.

(Prof. Koseski opublikował na ten temat wstrząsający artykuł w I cz. „Biografii polsko-niemieckich „Historia pamięcią pisana”, Pułtusk 2014).

Mimo doznanych tylu krzywd – napisał i zamieścił w II cz. w/w książki obszerny artykuł pt.: „Polska-Niemcy: pamięć czy polityka historyczna?” (Pułtusk, 2017), który w swej ogólnej wymowie wskazuje na potrzebę przebaczenia i prowadzenia pokojowej współpracy z Niemcami na zasadach „dobrosąsiedzkiej, ale PARTNERSKIEJ współpracy, w tym i pojednania”.

Stąd Jego osobiste zaangażowanie w utworzenie przed laty w AH, wspomnianego już przeze mnie „Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych” i rozwinięcie jego współpracy ze Stowarzyszeniem „Ost-west-forum Gut Goedelitz”.

Jego – ADAMA – celem było też nawiązanie współpracy naukowej i wymiany studentów i kadry m.in. z Uniwersytetem Technicznym w Dreźnie oraz Uniwersytetem w Goettingen.

Rozważaliśmy też na forum MCBN, z udziałem JM i Jego poparciem, możliwości utworzenia w AH (w ramach Wydziału Pedagogicznego) „filologii obcej” z prawdziwego zdarzenia (na gruncie wtedy istniejącej już na Wydziale Pedagogicznym specjalizacji w zakresie „Dydaktyki Języków Obcych”).

(Choć Pan Rektor – co w tym momencie podkreślam jeszcze raz – mógł mieć na ten temat przecież zgoła inne poglądy – z uwagi na doznane w latach wojny krzywdy).

Choć nie znał osobiście języka niemieckiego w stopniu płynnym, dał się namówić na kilka wyjazdów do Goedelitz k. Drezna (gdzie mieści się siedziba stowarzyszenia „ost-west-forum”), aby uczestniczyć w organizowanych tam przez MCBN i Stowarzyszenie konferencjach naukowych, a przede wszystkim w polsko-niemieckich spotkaniach biograficznych! Był też uczestnikiem aż dwóch seminariów (w Goedelitz i Pułtusku) na temat „Polska między Niemcami a Rosją”, których rezultaty też na zawsze zachowane pozostają w wydanych przez Wydawnictwo AH książce pod tym samym tytułem (Pułtusk, 2011), z Jego referatem nt.: „Polskie reperkusje polityki energetycznej Niemiec i Rosji”!

Ale to nie jedyna świetna publikacja prof. Koseskiego.

Ma ich na swym koncie wiele, nie będę wymieniał wszystkich, gdyż łatwo Jego dorobek naukowy odnaleźć w Internecie, podkreślę jedynie, że są to przeważnie (choć nie tylko) ważne prace z zakresu najnowszych dziejów powszechnych, dotyczących zwłaszcza problematyki bałkańskiej oraz losów Polaków na Wschodzie.

„Rektorem” w Pułtusku był Adam Koseski „od zawsze”– można to tak określić, od powstania WSH w r. 1994 (której – przypomnę – był współzałożycielem) – najpierw w randze prorektora, a następnie już (wybieranym z kadencji na kadencję) Jego Magnificencją, aż do śmierci.

Adamie Szanowny (gdyż byliśmy na Ty), DZIĘKUJĘ CI DZISIAJ za:

– WSZYSTKIE wspólne wyjazdy do Goedelitz,

– za podpisanie umowy o współpracy AH (w obecności naszego ówczesnego ambasadora w Berlinie), ze Stowarzyszeniem Ost-west-forum Gut Gödelitz.

Dziękuję za wszystkie nasze rozmowy i działania, które w praktyce realizowały się (w zakresie współpracy naukowej) w duchu obowiązującego do dziś Traktatu pomiędzy Polską a Niemcami.

I mimo, że nie wszystkie zamierzenia stały się faktem (jak np. założenie filii AH w Berlinie i Londynie, czy przeprowadzenie III konferencji nt. „Polska między Niemcami a Rosją” – w Kaliningradzie, Petersburgu czy Moskwie, nawiązana z Twoim bezpośrednim udziałem współpraca i przyjaźnie (choćby z synem W. Brandta – prof. Peterem Brandtem, dyrektorem Instytutu Nauk o Europejskich Konstytucjach Uniwersytetu Kształcenia na Odległość w Hadze; czy z Axelem Schmidtem, przewodniczącym Stowarzyszenia w Gödelitz – owocuje nadal, przynosząc obopólne korzyści.

Adam Waldemar Koseski (zmarły w r. 2020) spoczywa na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Był promotorem blisko 30 prac doktorskich (także wielu ich recenzji) i ok. 15 rozpraw habilitacyjnych, ponadto autorem ponad 20 książek i prac zbiorowych, jak i blisko 300 artykułów naukowych i popularnonaukowych. Był też znakomitym tłumaczem literatury bułgarskiej.

Pozostaje też w mojej pamięci m.in. jako przewodniczący Rady Programowej Muzeum Mazowieckiego w Płocku i Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie, ale przede wszystkim jako JM Rektor Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, który – za przykładem patrona uczelni – prof. Aleksandra Gieysztora i swego poprzednika na stanowisku rektora – prof. Andrzeja Bartnickiego, wypracował humanistyczną wizję nowoczesnego państwa, szanującego naukę, prawo, ludzi i kulturę, jako nadrzędną syntezę wszystkich dziedzin twórczości człowieka.

Wykształcił też parokrotnie więcej studentów, niż wynosi obecnie liczba mieszkańców Pułtuska.

Do końca wierzył, że w polskim szkolnictwie wyższym jest miejsce dla WSZYSTKICH..

Bo Adam Waldemar Koseski był wielkim HUMANISTĄ!

P.S. Prywatnie był człowiekiem bardzo towarzyskim, kontaktowym i bezpośrednim; szanował innych, w tym ludzi mających od niego odmienne zdanie. Był zawsze nienaganny wobec studentów i współpracowników. Brzydził się donosami i pomówieniami. NIE TOLEROWAŁ NIERÓBSTWA, NIESŁOWNOŚCI I KŁAMSTWA. Można było z Nim dyskutować na każdy temat i w wielu przypadkach nawet dawał się przekonać do zmiany decyzji, gdy tzw. większość na „Sali” opowiadała się za tym.

Szanował demokratyczną kolegialność, nie nadużywając nigdy i w niczym swojej rektorskiej „władzy”. Nie zdradzał się szerzej ze swoimi planami, gdy uczelnia popadła w tarapaty finansowe. Zresztą chorował pod koniec życia, więc Jego czujność i aktywność bardzo na tym ucierpiała, zwłaszcza gdy tzw. przyjaciele zaczęli mu „życzliwie doradzać”. To wtedy nastąpił koniec samodzielności i samorządności Uczelni, wyrosłej z przepięknej średniowiecznej i postępowej tradycji…

Co w najmniejszym stopniu nie podważa autorytetu, jakim ADAM cieszył się za życia! Panie Rektorze, Profesorze i Przyjacielu – nie wszystek umarłeś! Twoje DZIEŁO POZOSTANIE i żyć będzie poprzez Twoje dokonania dla dobra Akademii. Twój dorobek naukowy jeszcze niejednokrotnie będzie wykorzystany dla dobra polskiego szkolnictwa wyższego i polskiej nauki…

Cd. nastąpi i będzie miał tytuł:

O mojej b. dziekance Wydziału Pedagogicznego AH w Pułtusku prof. Kalinie Bartnickiej i… nadzwyczajnym (w skali światowej) dorobku translatorskim prof.

ANDRZEJA LAMA

Poprzedni artykułKompetencje miękkie – czy można się ich nauczyć?
Następny artykułWiera – patronka mańkutów
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

2 KOMENTARZE

  1. Drogi Karolu, dziękuję za kolejny odcinek Twoich wspomnień, które także mnie są bliskie, bo przecież obaj pracowaliśmy mniej więcej w tym samym czasie w pułtuskiej Wyższej Szkole Humanistycznej, przekształconej następnie w Akademię Humanistyczną im. A. Gieysztora. Czytając ten odcinek, stawały mi przed oczami kolejne postaci z tamtego okresu. Dziękuję bardzo za ich ożywienie w mojej pamięci.

  2. Dobry wieczór. Szanowny i Drogi Karolu jestem pod wrażeniem kolejnej części Twoich wspomnień.
    Zwracasz uwagę, że jesteś dumny z tego, że byłeś pracownikiem naukowym Akademii Humanistycznej w Pułtusku, gdzie pracowałeś przez 20 lat. Współpracowałeś w tym czasie z wieloma uznanymi w skali kraju, ale nie tylko profesorami, jak: Adamem Koseskim, Tomaszem G. Pszczółkowskim, Piotrem Roguskim, pracownikami naukowymi i administracyjnymi, z których wymieniasz wielu.

    Uczelnia w której pracował Autor, była znaną m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i w innych krajach – szczególnie – Unii Europejskiej. Szczególnie rozsławiło uczelnię utworzenie w 2012 r. Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych z inspiracji prof. P. Roguskiego. Sekretarzem tego Centrum został Autor, o czy wspomina nieśmiało. Szczególnie znane było w Niemczech. Autor ukazał początki tworzenia uczelni, począwszy od 1994 r. Przez lata stworzyła nowoczesną bazę dla studentów i kadry dydaktycznej, łącznie z Internetem w pokojach studenckich i możliwość „zdalnego kształcenia”, czyli
    kontaktu naukowego i dydaktycznego praktycznie z całym światem. To była zasługa większości kadry wybitnych wykładowców oraz efektywnej pracy administracji

    Autor wiele miejsca poświecił dokonaniom rektorów tej uczelni prof. Adamowi Koseskiemu i prof. Andrzejowi Bartnickiemu. To dzięki nim uczelnia osiągnęła taki poziom i uznanie w wielu krajach. Obaj rektorzy byli wielkimi humanistami, mającymi bogaty dorobek naukowy Autor podkreśla. że z Nimi pracował i wniósł „cegiełkę” w rozwój tej uczelni.
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całej Rodziny, życzę zdrowia zwłaszcza dla Ciebie Szanowny Karolu. Z wyrazami uznania. Mietek

Skomentuj Mieczysław Starczewski Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj