O uczniu, który stworzył alternatywny międzykulturowy Teatr Brama w Goleniowie

1

By móc choć w skrócie przybliżyć działalność Teatru BRAMA, którego założycielem był młody licealista Daniel Jacewicz, muszę cofnąć się do wcześniejszego okresu, a mianowicie do czasu powstania w roku 1991 XIV Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie przy ul. Kopernika. Na bazie istniejącego tam od 1965 r. Technikum Mechanicznego (wygasło w 2001) powstało właśnie to liceum. Od początku organizowany jest w liceum Tydzień Humanistyczny, którego pomysłodawczynią była polonistka Jolanta Rutkowska. Tradycyjnie uczniowie klas pierwszych, wprawdzie nie wszyscy, bo nie było takiego przymusu, musieli zaprezentować na tygodniu humanistycznym swoje umiejętności m.in. w konkursie na sztukę teatralną. W 1994 r. w jury konkursu na najlepszą sztukę teatralną zasiedli nauczyciele humaniści oraz Konrad Pawicki, wówczas młody aktor z Teatru Współczesnego w Szczecinie. Daniel Jacewicz, uczeń klasy pierwszej od swojej polonistki Jolanty Rutkowskiej otrzymał niezwykłe zadanie, zagrać rolę Artura w „Tangu” Sławomira Mrożka. Oczywiście jego klasa otrzymała I nagrodę, a Daniel za swoją rolę – nagrodę specjalną.

Potem, w 1996 r. rozpoczęła się jego, Magdaleny Góralskiej i Arkadiusza Telesińskiego przygoda w kółku teatralnym, w którym Nina Grudnik realizowała z nimi na próbach teksty znanego dramaturga Bogusława Schaeffera[i] . Zaowocowało to przyjaźnią i Bogusław Schaeffer podsyłał im muzykę i zbiór dramatów, a oni ochoczo przystąpili do pracy nad swoją pierwszą premierą z zamiarem zaprezentowania jej w założonym przez Daniela amatorskim teatrze Brama.

Kiedy ja, nauczycielka bibliotekarka i jego późniejsza polonistka Elżbieta Bazylewicz zaczęłyśmy obsadzać Daniela w czołowych rolach w kolejnych tygodniach humanistycznych i w różnych montażach poetycko-muzycznych, nie przypuszczałyśmy, że te jego kreatywne umiejętności rozwiną się tak szybko i zaowocują w postaci własnego teatru Brama, który założył już w 1996 mając zaledwie siedemnaście lat.

Z okazji 25. rocznicy śmierci poety Stefana Flukowskiego[ii] w 1997 r. przygotowałam scenariusz montażu poetycko-muzycznego na podst. wybranych wierszy z tomiku „Napomknięte cieniem” (1961), a nasi uczniowie wystąpili z tym programem w Książnicy Pomorskiej. Książnica Pomorska z tej okazji wydała wznowienie tych wierszy. Dodam jeszcze, że w Książnicy Pomorskiej od 1977 r. znajduje się Sala Stefana Flukowskiego, muzealna rekonstrukcja pracowni poety z jego księgozbiorem, obrazami Witkacego, Dunikowskiego i innymi dziełami sztuki. Dla moich uczniów było to wtedy zapewne spore wyzwanie, ale była to też doskonała wprawka na konto przyszłych występów publicznych. Angażowałam też uczniów do wzięcia udziału w „Wagarach z poezją”, które co roku organizowała w swoich murach Książnica Pomorska.

Ileż razy w szkolnym klubie ”Archimedes” i w Książnicy wybrzmiały poezje Thomasa S. Eliota, wspomnianego już Stefana Bronisława Flukowskiego, a także Zbigniewa Herberta, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Marii Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej, Bolesława Leśmiana, Ewy Lipskiej, Czesława Miłosza, Cypriana Kamila Norwida, Leopolda Staffa, Barbary Sadowskiej, Wisławy Szymborskiej, Heleny Raszki i in.

Zanim jednak Teatr Brama małymi krokami doszedł do sukcesu, jego młody, charyzmatyczny dyrektor ciężko pracował wraz ze swoją amatorską trupą teatralną. Pamiętam moment, gdy na początku mieścili się w goleniowskiej Bramie Wolińskiej, w małych nieprzystosowanych do takiej publicznej działalności pomieszczeniach. Druga premiera sztuki „Żołnierz Królowej Madagaskaru” reż. Daniela Jacewicza na podstawie tekstów Juliana Tuwima i Tadeusza Sygietyńskiego była wystawiona właśnie tam w 1999 r. Na tę premierę wybrałam się ze Szczecina z Elą Bazylewicz i z kilkoma uczniami. To było niesamowite i radosne dla obu stron spotkanie. Wtedy jeszcze nie byłam przekonana co do słuszności wybranej przez Daniela drogi zawodowej. Poza wykazaniem się kreatywnością w szkole, udziałem w warsztatach teatralnych w Pałacu Młodzieży pod kier. Niny Grudnik, aktorki Teatru Współczesnego i oczywiście w zajęciach z Konradem Pawickim i profesjonalnymi aktorami miał przecież tak nieduże doświadczenie. Ale dla uzdolnionego w tym kierunku młodego człowiek to był wystarczający bodziec do działania właśnie w tym kierunku.

W roku szkolnym 1997/1998 odbyła się druga edycji Konkursu Literackiego pod patronatem szczecińskiej poetki Heleny Raszki dla uczniów szkół średnich Szczecina i województwa. Do jury zaprosiłam Artura Daniela Liskowackiego, dr. Roberta Cieślaka i dr. Mirosława Lalaka. Muszę tu podkreślić ogromną pracę, jaką włożył jako juror dr Mirosław Lalak[iii] . Na rozstrzygnięcie w szkole konkursu, którego byłam pomysłodawczynią, przygotowałam też montaż poetycko-muzyczny „Barwy jesieni” wg własnego scenariusza, w którym wystąpili uczniowie szkoły m.in. Kamila Jeziorska i ostatni raz Daniel Jacewicz. Program złożony z utworów poetyckich: Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Małgorzaty Hillar, Agnieszki Osieckiej, Mirona Białoszewskiego, Czesława Miłosza, ks. Jana Twardowskiego i oczywiście Heleny Raszki wprowadził w nastrój zadumy, refleksji nad świtem, nad losem człowieka i jego egzystencją. Podkład muzyczny stanowiły fragmenty utworów: ”Wspomnienie” do słów Juliana Tuwima w wyk. Niemena, Magdy Umer, Breve Heart, Prince, No Mercy, a w finale wiersz ks. Jana Twardowskiego „Śpieszmy się” i część Koncertu fortepianowego C-dur nr 21 Wolfganga Amadeusza Mozarta. W trakcie recytacji przez Kamilę wiersza patronki konkursu „Słowa najcichsze” (powstał w styczniu 1957) na twarzy poetki Heleny Raszki[iv] malowało się wzruszenie, zaduma i myśli wędrujące do lat młodości. Szerzej o tym konkursie i o Tygodniu Humanistycznym zorganizowanym w 1999 z ok. obchodów 200 rocznicy urodzin Adama Mickiewicza w Wojewódzkim Miesięczniku Pedagogicznym Refleksje[v] .

Maturę Daniel zdał w 1998 i zaczął studiować ekonomię, lecz dotrwał do trzeciego roku; na przeszkodzie stanęła mu matematyka, do której od początku nie miał serca ani zdolności. I trudno się dziwić, humanista przecież nie musi kochać matematyki. Potem ukończył pedagogikę w Wyższej Szkole Humanistycznej w Szczecinie oraz 3-letnie studium w Narodowym Centrum Kultury dla instruktorów teatralnych.

W 2004 r. w Szczecinie podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Małych Form Teatralnych „Kontrapunkt” goleniowski Teatr Brama zaprezentował w Teatrze Kana sztukę „Gaz” reż. Daniela Jacewicza. W 2009 wystawił ją tam ponownie, w nowej wersji wspólnie z teatrem OFF de Bicz z Sopotu.

Daniel Jacewicz miał krótki dwuletni epizod w goleniowskim liceum, gdzie pracował po wprowadzeniu przedmiotu „wiedzy o kulturze” i wówczas zaszczepił tam nasze szczecińskie tradycje dni humanistycznych. Uczniowie tych roczników, dzięki temu wyszli ze szkoły z bagażem doświadczeń teatralnych, które potem bardzo im się przydały.

O trudnych początkach i rozwoju swojego teatru napisał tekst „Obcy w mieście, obcy w teatrze”, który opublikował w Miesięczniku „Teatr”[vi] . – „Początkowo tworzyła go grupa przyjaciół, którzy chcieli dzielić się pięknem teatru z jego mieszkańcami. Goleniów był wówczas zwykłym miasteczkiem w województwie zachodniopomorskim, nieznanym w Polsce z działalności kulturalnej. Wszyscy mieszkańcy Goleniowa stanowili ludność napływową, każdy przyjechał tu po wojnie z innego zakątka kraju. (…) Owa różnorodność mieszkańców i samo położenie Goleniowa za zachodnich rubieżach sprawiły, że nawet ja, również będąc obcy (przyjechałem ze Szczecina), wkomponowałem się w to miejsce w zasadzie bezboleśnie. Chciałem wówczas po prostu tworzyć teatr, na początku niewinnie i bez konkretnego celu. Z czasem Teatr Brama zaczął się rozwijać i tworzyć silne środowisko w społeczności lokalnej, w końcu objawiając się na teatralnej mapie Polski jako prężnie działający ośrodek teatralny z własnymi festiwalami, pracą z lokalną społecznością i rozpoznawalnym, stałym zespołem”.

W 2005 r. Teatr Brama funkcjonował jako stowarzyszenie, ułatwiające stworzenie niezależnej, trwałej instytucji, a także możliwości pozyskania funduszy na działalność. W swoim tekście dyrektor teatru Brama podkreślił, że działalność ta miała na początku charakter transgraniczny. Zbiegło się to z wejściem Polski do struktur Unii Europejskiej. Dofinansowanie umożliwiło realizację projektów wspólnie z artystami niemieckimi, głównie z Berlina. Jak sam przyznał, bariera językowa była dla niego dużym wyzwaniem, a do tego nie bardzo rozumiał podejście do pracy w ich teatrze i na początku nie mógł go zaakceptować. Dodał, że nikt go tego nie uczył, więc na początku popełniał liczne błędy.

W 2010 roku Teatr Brama jako pierwszy teatr w Polsce wystąpił do ówczesnej Narodowej Agencji Programu „Młodzież w działaniu” o akredytację, która pozwala gościć wolontariuszy z zagranicy. Po jej otrzymaniu teatr zaczął zapraszać do Goleniowa „obcych”. Byli to głównie absolwenci szkół teatralnych, muzycy i niezależni artyści. Dzięki temu większość zajęć w teatrze prowadzona jest w języku angielskim. „Mam wrażenie, że w mieście pojawiło się więcej napisów w języku angielskim, niektóre wydarzenia zaczęły być też tłumaczone na angielski” – zwierzył się Daniel w tym tekście.

Parę lat później dyrektor teatru z Chicago zaprosił Daniela Jacewicza na kilkumiesięczną rezydencję do USA. „Miałem zrealizować spektakl z amerykańskimi aktorami. To była najważniejsza lekcja, która zredefiniowała moje metody pracy i sposób komunikacji”. W Chicago Daniel poznał m.in. Jenny Crissey, rodowitą Amerykankę z polskimi korzeniami, która pracowała wówczas w Polskim Muzeum w Ameryce. Nie znała ani słowa po polsku, ale jakież musiał na niej wywrzeć wrażenie ten młody polski reżyser teatralny, skoro po skończonym projekcie zwierzyła mu się, że chce przyjechać do Polski. Po powrocie dyr. Teatru Brama nabrał więcej odwagi do realizacji zagranicznych projektów. Jednym z nich był miesięczny pobyt z całym zespołem w Norwegii w Teatrze Stella Polaris.

Kiedy Jenny Crissey przyjechała do Goleniowa, też musiała zmierzać się z obcą dla niej rzeczywistością, Ale wytrwała, dziś odpowiada za wszelkie kontakty i projekty zagraniczne oraz reprezentuje Bramę w spotkaniach Voices of Europe.

W ramach zainaugurowanych przeze mnie w XIV LO „Spotkań z absolwentami” kol. Ela Bazylewicz zaprosiła Daniela Jacewicza do szkoły. W styczniu 2016 r. przyjechał z kilkuosobową grupą teatralną. Była wśród nich oczywiście Jenny oraz przedstawicielki z innych krajów. Artyści zaprezentowali krótki program złożony min. z pieśni oraz poprowadzili warsztaty, do których potrafili zachęcić nie tylko uczniów, ale także nauczycieli. Miałam przyjemność poznać tę niezwykle sympatyczną, radosną osobę i cały zespół w dn. 14 września 2016 r. w Goleniowie podczas uroczystego jubileuszu 20-lecia działalności Teatru Brama.

Daniel Jacewicz przyznaje –„forma międzynarodowego teatru nie jest łatwa. Zdarzają się sytuacje, że osoby z zagranicy czują się osamotnione i pozbawione pozycji, którą mają w swoim kraju. Zawsze musimy być czujni i staramy się ich wspierać. Zawsze podkreślamy, że tworzymy grupę międzykulturową.(…). Nie tworzyliśmy tej międzykulturowości. Ona sama nam się przydarzyła. Tak samo jak historia moich dziadków, którzy przyjechali z różnych stron Polski, by tu się spotkać. Jedno jest pewne – spełniło się moje największe marzenie o podróżowaniu i poznawaniu kultur. Międzykulturowość zmienia charakter teatru, który prowadzę. Nie jeździmy już na występy zagraniczne, my szukamy okazji do poznania innych kultur. (…) To właśnie międzykulturowość ma większe znaczenie niż międzynarodowość.”

Od września do końca października 2019 r. w Stanach Zjednoczonych przebywała kilkuosobowa reprezentacja teatru, która swój objazd rozpoczęła od Chicago. W Betlehem w Pensylwanii, w ramach teatralnego festiwalu Unbound (odbywa się tam raz na 10 lat) artyści w międzynarodowej obsadzie goleniowskiego teatru Brama z amerykańskimi partnerami z teatru Touchstone przygotowali premierę sztuki „Beyond Utopia”. Tradycja festiwali tworzonych przez artystów i pedagogów zrzeszonych wokół Touchstone Theater wraz ze społecznością lokalną rozpoczęła się w 1999. Rok wcześniej zamknięto tam wielkie przedsiębiorstwo produkujące stal i większość mieszkańców straciła wtedy pracę. Festiwal miał połączyć ludzi, pozwolić im pomarzyć o tym, jak może wyglądać ich przyszłość. Dziś Betlehem jest jednym z najważniejszych ośrodków artystycznych i akademickich w Pensylwanii. Po tej premierze aktorzy Teatru Brama pracowali artystycznie także w Alabamie, Nowym Orleanie, Nowym Jorku i Waszyngtonie.

Spotykałam Daniela od czasu do czasu przy okazji różnych imprez kulturalnych w Szczecinie m.in. na wernisażu poplenerowym w Galerii „Kapitańska”, której założycielką i właścicielką jest Irena Dawid-Osina. Był tam wraz ze swoją międzynarodową reprezentacją. Wernisaż uświetniła swoją obecnością ikona polskiej piosenki – Wanda Warska, a w recitalu gitarowym wystąpił Krzysztof Meisinger[vii], szczeciński wirtuoz gitary klasycznej.

21 lutego 2020 r. w Kinie Zamek odbyła się próba generalna do spektaklu „Będzie dobrze, Cohen”, na którą zostałam zaproszona przez reż. Daniela Jacewicza. Jeszcze nie opadły ze mnie emocje po filmie dokumentalnym „Marianne i Leonard: Słowa miłości” reż. Nicka Broomfielda, który obejrzałam w najstarszym kinie Pionier 1907, a już kolejną dawkę zaserwowali mnie i innym słuchaczom twórcy tego spektaklu podczas tej próby. Czerpiąc z bogatego źródła piosenek Cohena stworzyli postać dojrzałego mężczyzny – wcielił się w tę rolę Konrad Pawicki – który próbuje przeciwstawić się światu. Rusza do boju o lepszą rzeczywistość, ale nie znajduje siły na walkę ani w sztuce, ani w Bogu, ani miłości do kobiet. Na scenie Konradowi Pawickiemu towarzyszyli Marcin Stryborski (perkusjonalia), Paweł Grzesiuk (bas) i Wiktor Szostak (piano). Obiecałam wówczas Danielowi, że na niedzielny spektakl przyjdę z Wandą Żabiełowicz, jego byłą dyrektorką szkoły. Oczywiście bardzo się ucieszył, ale niestety, do tego spotkania z powodów prywatnych nie doszło.

Od 3 marca 2020 r. normalne funkcjonowanie społeczeństw niemal na całym świecie zostało na jakiś czas sparaliżowane. Pandemia KOVID-19 to największa tragedia od czasów II wojny światowej. Pozostaje obecnie nam wszystkim jedynie kontakt telefoniczny bądź e-mail. Gdy dożyjemy, nastąpi niewyobrażalna radość z powrotu do dotychczasowego życia, do ponownych spotkań bogatsi o nieznane dotąd doświadczenia.

Aktualnie Teatr Brama mieści się od 2011 r. w Klubie „Amfiteatr”, ale cieszy mnie fakt, że twórcze wysiłki dyrektora Teatru Brama doceniają lokalne władze Goleniowa. Gmina wygospodarowała środki (12 mln zł, z tego połowa ze środków UE) i szykuje już nową dużą siedzibę dla Teatru Brama. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, może jeszcze w tym roku, lub na początku przyszłego jego reżyser Daniel Jacewicz przedstawi nam kolejną premierę już w swoich progach.

Podsumowując, chcę jeszcze wymienić z kilkudziesięciu nagród chociaż kilka, jakie od 1996 do 2019 roku corocznie otrzymywał dyrektor i jego teatr.

W 2000 roku otrzymał aż siedem nagród m.in. I Nagrodę w Przeglądzie Krótkich Form Teatralnych w Teatrze Współczesnym za spektakl „Zabawa” reż. Daniel Jacewicz. III miejsce oraz wyróżnienie na Festiwalu Teatrów Studenckich, Proscenium w Teatrze STU w Krakowie za spektakl „Zabawa” reż. Daniel Jacewicz.

W 2016 roku – m.in. Nagroda Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego „Pro Arte”. Uzasadnienie: Prowadzony przez niego Teatr Brama, nagradzany w kraju i zagranicą, jest miejscem łączącym sztukę, edukację kulturalną i społeczną. Nie do przecenienia jest jego wpływ na rozwój dzieci i młodzieży. Prowadzony przez niego ośrodek teatralny promieniuje dobrą energią i kreatywnością w całym regionie.

W 2017 roku – m.in. Nagroda za reżyserię spektaklu „Ghost Dance” w Mostarze (Bośnia).

W 2018 roku – m.in. Medal „Zasłużony dla kultury polskiej” dla Daniela Jacewicza przyznany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W 2019 roku – m.in. Nagroda Kulturystyka 2018 dla Daniela Jacewicza przyznana przez dziennikarzy Radiowego Domu Kultury (Program Trzeci Polskiego Radia).

 

Szanowny Dyrektorze, Danielu! minęło już dwadzieścia cztery lata Twojej twórczej pracy w międzykulturowym Teatrze Brama, pozostaje zatem życzyć Ci nieustającego zdrowia i szczęścia. Za rok będzie okazja do świętowania okrągłej dwudziestopięcioletniej rocznicy Twojego teatru.

 

Autor wpisu: Maria Jaremek

[i] Bogusław Julian Schaeffer (1929-2019) – polski muzykolog. Kompozytor, krytyk muzyczny, dramaturg i pedagog. Autor szeregu monografii i artkułów poświęconych muzyce współczesnej i historii muzyki.

[ii] Stefan Bronisław Flukowski (1902-1972) – polski pisarz i poeta związany z grupą literacką „Kwadryga”. Jeden z pierwszych i najważniejszych przedstawicieli surrealizmu w Polsce. Podporucznik piechoty Wojska Polskiego w II RP. Zmarł nagle podczas pobytu w Świnoujściu. Spoczywa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

[iii] Mirosław Lalak (1955-1999) polski krytyk literacki, teoretyk i historyk literatury, adiunkt w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Szczecińskiego. Doktorat w Instytucie Badań Literackich Państwowej Akademii Nauk w Warszawie. W 1994 r. założył i był redaktorem Szczecińskiego Dwumiesięcznika Kulturalnego Pogranicza. Zginął w wypadku samochodowym. Wspomnienia o Mirosławie Lalaku ukazały się w numerze 3/1999 „Pograniczy”. Pisali o nim m.in. Erazm Kuźma, Piotr Michałowski, Inga Iwasiów, Artur D. Liskowacki.

 

[iv] Helena Raszka (1930–2016), poetka szczecińska, autorka wierszy wydanych w 12 tomikach poetyckich w latach 1959-2011. Pierwsza rocznica śmierci poetki była okazją do wspomnieniowego spotkania poświęconego autorce m.in. tomików Liczba mnoga i Głosy w przestrzeni. Prof. Andrzej Sulikowski zaprezentował swą poświęconą Helenie Raszce książkę Helena Raszka zaprasza na spotkanie.

[v] Maria Jaremek, „II edycja Konkursu Literackiego dla uczniów szkół średnich Szczecina i woj. szczecińskiego”, w: Wojewódzki Miesięcznik Pedagogiczny Refleksje, LUTY` 98, s. 24-27. Odbyły się tylko trzy edycje (ostatnia w 2006 o zasięgu ogólnopolskim). W 2007 przeszłam na emeryturę i idea tego konkursu nie była w szkole kontynuowana.

[vi] Daniel Jacewicz, Obcy w mieście, obcy w teatrze I Przegląd I Miesięcznik „Teatr” nr 3/2020, http://www.teatr-pismo.pl/przeglad/2579/obcy_w_miescie,_obcy

[vii] Krzysztof Meisinger (r.1984) gitarzysta klasyczny. Jego gra i nagrania otrzymują znakomite recenzje światowej krytyki. Jest dyrektorem art. MEISINGER MUSIC FESTIVAL – corocznego festiwalu muzycznego w Szczecinie, którego pierwsza edycja miała miejsce w 2017 r. Jest wykładowcą w klasie gitary w Akademii sztuki w Szczecinie.

 

1 KOMENTARZ

  1. Pięknie dziękuję za opublikowanie mojego tekstu o Danielu Jacewiczu, dyrektorze Teatru Brama w Goleniowie. Tekstu, w którym nie ustrzegłam się aż czterech błędów, nie wiem dlaczego, ale mimo poprawiania, wciąż komputer nie chciał mi je zatwierdzić. W niektórych zdaniach jest zamiast:
    – człowieka – jest – człowiek;
    – nad światem – jest – świtem;
    – na zachodnich rubieżach – jest – za zachodnich rubieżach;
    – Akademia Sztuki – jest – Akademia sztuki.
    Za powyższe niedopatrzenia Redakcję i wszystkich Czytelników gorąco przepraszam. Wierzę, że sam tekst o wspaniałym uczniu sam się obroni.
    Autorka wpisu gościnnego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here