Moi artyści

1
Andrzej Fogtt - portrety artystów

Dzisiaj w nocy przyszedł do mnie Henryk Bereza. Spotkaliśmy się na piętrze jakiegoś starego budynku w centrum Warszawy. Budynek był w trakcie remontu. Henryk był bardzo elegancko ubrany w miękką marynarkę z dobrej wełny. Wyglądał bardzo młodo, jasna promieniująca twarz, uśmiechnięty, bardzo energiczny.

Od razu przedstawił plan działania. – Trzeba w tym budynku zaanektować kilka pokoi, powiedział stanowczo, może mi pomożesz?

Po kilku godzinach ekipa murarzy postawiła ścianę z pustaków, anektując wielki korytarz. Osadzili białe, wysokie drzwi ze złota klamką. Obudziłem się, była 5 rano, piękne słońce, rozświetlające moją pracownię przy ulicy Podskarbińskiej. Obrazy czekają zapakowane do transportu. Także portret Henryka, który czyta Bogu jednowiersz.

W galerii Towarzystwa Sztuk Pięknych w Częstochowie miała miejsce wystawa pt. „Artyści”. Artyści, których znałem osobiście, których twórczość miała wpływ na moją drogę malarza, których podziwiałem w wielu muzeach na całym świecie. Artyści, których nie miałem szczęścia osobiście poznać, ale wzrastałem w otoczeniu ich dzieł.

Miałem 10 lat, jak moja Babcia Józefa kupiła mi książkę pt. Rembrandt van Rijn. Pierwszy raz widziałem oryginały obrazów Rembrandta w Amsterdamie w 1973 r. Pierwszy raz miałem możliwość wyjazdu poza granicę Polski. Rembrandt ze swoją wielką siłą energii zaklętej w malarskiej materii wrócił do mnie w ostatnim czasie. Amsterdam, Roterdam, s-Hertogenbosh, Breda, zwiedziłem w ciągu miesiąca całą Holandię. Sztuka dawna i sztuka współczesna.

Fascynowała mnie twórczość Vincenta van Gogha, nie tylko w dzieciństwie. Ta silna fascynacja przetrwała do dnia dzisiejszego. Pamiętam w latach 90. wraz z Leszkiem Weresem, astrologiem i socjologiem, autorem min. Homo-Zodiacusa, układaliśmy plany napisania książki o Vincencie van Goghu. Ukazania dzieła malarza jako twórcy obrazów energetycznych. Moje dziecięce lunatykowanie, a potem liczne wizje, które materializowały się w krótkim czasie, z pewnością w malarstwie Vincenta widziały bratnią duszę. Energia Natury.

W Poznaniu, gdzie się urodziłem i wychowałem, jest Muzeum Narodowe, piękny majestatyczny gmach zaprojektowany przez Karla Hinceldeyna. Powstało w 1857 roku jako Muzeum starożytności Polskich i Słowiańskich w Wielkim Księstwie Poznańskim. Teren zakupił Seweryn Mielrzyński. Po odzyskaniu niepodległości w 1919 r. Muzeum Wielkopolskie było pierwszym muzeum publicznym w niepodległej Polsce. Muzeum było dla mnie drugim domem. Kolekcja malarstwa polskiego i obcego. Jacek Malczewski, Jan Matejko, Stanisław Wyspiański, Okres Młodej Polski. Kunszt Jacka Malczewskiego był dla mnie porywający. To był Mój „Rycerz Sztuki”. W 1948 roku Pablo Picasso podczas jedynej wizyty w Polsce niezwykle docenił niezwykłość i światowość dzieła Jacka Malczewskiego.

Czytaj dalej: Moi Artyści cz. 2

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here