W rewanżowych spotkaniach Ligi Mistrzów Liverpool zagra z Atletico, która z drużyn awansuje do ćwierćfinału?
Rozpoczynają się rewanżowe spotkania Ligi Mistrzów w 1/8 finału. W środowym spotkaniu najciekawiej zapowiada się mecz Liverpoolu z Atletico. To po zakończeniu tego meczu dowiemy się, która z drużyn awansuje do ćwierćfinału.
W pierwszym spotkaniu zwycięstwo przypadło Los Rojiblancos, który pokonali The Reds 1:0 (1:0), po bramce zdobytej w 4 minucie przez Saula. Taki wyniki spotkania utrzymał się przez 86 minut, a podopieczni Jürgena Kloppa, nie potrafili zdobyć wyrównującego gola, choć okazji w całym meczu nie brakowało.
Teraz Atletico jest jeszcze bardziej zmotywowane, bo wygrana w meczu przybliża ich do awansu, choć to jest tylko jedna bramka i tak naprawdę wynik jest otwarty. Eksperci uważają, że jeśli The Reds nie awansuję dalej to będzie to dla nich porażką, biorąc pod uwagę, że w minionym sezonie dotarli do finału, w którym zagrali z Tottenhamem i zwyciężyli go, wygrywając 2:0 (1:0).
Liverpool – powrót w wielkim stylu…
Liverpool za sprawą Kloppa wrócił do czołówki, w Premier League radzi sobie w tym sezonie znakomicie, wreszcie udaje się zając fotel lidera, z wynikiem 79. punktów (26 zwycięstw, 1 – remis, 1 – porażka). Po minionym sezonie jest pewien niedosyt, bo The Reds przez większość czasu prowadziło w tabeli by w końcowym rozrachunku przegrać z Manchesterem City tylko jednym punktem (Manchester 98 pkt, Liverpool 97 pkt.).
Teraz przed rozegraniem kolejnych dziesięciu kolejek w Lidze angielskiej, wypracowali sobie przewagę 22 punktów nad Manchesterem City, który ma ich 57. To spora przewaga i chyba jakiś wielki niefart mógłby to zwycięstwo Liverpoolowi odebrać. Poza swoja ligą wrócili oni w wielkim stylu do europejskich Pucharów. Najpierw w 2018 roku zagrali w finale a rok później już triumfowali. Kibice liczą na kolejny sukces tego klubu.
Atletico Madryt – coraz lepszy…
Atletico Madryt to zespół, który zawsze był kojarzony ze szczelnej obrony, ale w ostatnim czasie może pochwalić się również znakomitymi napastnikami, są wśród nich Joao Felix, Victor Vitolo, Alvaro Morata, Angel Correa czy Diego Costa.
Klub w minionym roku opuściło wielu znakomitych piłkarzy m.in. Antoine Griezmann, Diego Godin, Filipe Luis czy Juanfran. Byli oni zdecydowanymi liderami zespołu, którzy napędzali grę i motywowali zespół do większej kreatywności na boisku. Eksperci uważali, że w tak odmłodzonym zespole może w decydujących momentach zabraknąć mentalnego lidera, który pociągnę drużynę do przodu. Choć w dalszym ciągu zespół dysponuje dobrym graczami.
Trener Diego Simeone musiał sobie poradzić bez tych zawodników, którzy przez lata byli ostają w klubie. W tym sezonie postawił on na zawodników młodszych i takich, którzy dorastali w cieniu swoich starszych kolegów.
I po kilku miesiącach pracy, można ocenić te zmiany na duży plus. W LaLiga Atletico zajmuje 5. miejsce, zdobyli 44 punkty (11 – zwycięstw, 11 – remisów, 4 – porażki). W tabeli wyprzedza ich tylko Real Madryt (1 miejsce), FC Barcelona (2 miejsce), Sevilla FC (3 miejsce) i Getafe CF (4 miejsce).
W roli kapitana występuje Koke, który w tej roli spełnia się znakomicie. Warto zwrócić uwagę na słoweńskiego bramkarza Jana Oblaka, który jest bardzo cichym i skromnym piłkarzem. Choć miał propozycję z innych światowych klubów, został w Atletico. Jest uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy na świecie, który bardzo często zachowuje w spotkaniach czyste konto.
Środowy mecz pomiędzy Liverpool a Atletico to ciągle zagadka, która z drużyn awansuje do ¼ finału i ta zagadka zostanie rozwiązana po zakończeniu meczu…











