Książki, które mogą zainteresować…

0
  • Grzegorz Trochimczuk – Wszystko, co się nam przytrafia
  • Rafał Skąpski – Panny z Genewy
  • Katarzyna Rembacka: Komunista na peryferiach władzy (Historia Leonarda Borkowicza 1912-1989)
  • I wiersz Zofii Tyszkiewicz: „Jest takie drzewo”

 

Ad.1

Dzisiejszą rubrykę książkową zaczynam wspaniałą książką pt. „Wszystko, co się nam  przytrafia”, której autorem jest poeta i prozaik, aktualnie prezes warszawskiego Oddziału ZLP. Jego książka jest ZAPISEM PRZEŻYĆ ŻYCIA, osadzonym w realiach współczesnego świata. Zaczyna się 3 lutego 2022 roku, a kończy … w lipcu 2024. Ma FORMĘ DZIENNIKA, choć nie wiadomo, czy Autor to wszystko co opisał, przeżył osobiście.  

Chciałoby się powiedzieć, żeby tak znakomity pisarz…nie bał się PRAWDY i przyznał: TAK, TO SĄ MOJE PRZEŻYCIA, bowiem rolą literatury jest zmieniać świat na lepszy, a nasz świat (mam na myśli krótkie życie człowieka) wymaga przecież nieustannego doskonalenia. I Trochimczuk właśnie to czyni.

Istotnym problemem (powtarzającym się w Jego książce) jest zagadnienie odchodzenia, z  nasuwającym się pytaniem, czy śmierć jest wyzwoleniem człowieka? Jednak odpowiedzi na to czytelnik w książce nie znajdzie, bo nawet gdyby taka była, nie zadowoliłaby nikogo.

Autor mocno wciąga w swoje rozważania i to w sposób literacko niezwykle udany. Zmusza do  aktywnego udziału w czytaniu Jego tekstów poruszających ważne problemy naszego życia:  społeczne, polityczne czy wreszcie dotyczące  dramatycznego podziału naszego społeczeństwa na przeciwstawne sobie obozy. Z pewnością KAŻDEMU CZYTAJĄCEMU coś z poruszanych  zagadnień przytrafiło się w życiu, i właśnie dlatego książka trzyma w takim napięciu. Czy jest możliwe rozwiązanie tych problemów? Tak – poprzez głęboką refleksję, do której zresztą ta książka zmusza!  

Bardzo ciekawie Autor przedstawia też zagadnienia związane z miłością (nie tylko seksem); słowem – książka jest przeglądem wartości, do których w życiu dążymy, a przynajmniej  powinnismy dążyć! Jest książką o współczesnych Polakach i współczesnej Polsce.

Znaczącym wątkiem w niej jest także istota „procesów twórczych” zachodzących u pisarza. Nie brakuje w niej odniesień do „natury poetyckiej”, tak charakterystycznej dla Autora, jak też do innych twórców i ich dzieł. Oczywiście też do obecnych działań wojennych w Ukrainie. Bardzo szczerze polecam  Czytelnikom tę książkę, zachęcając do jej uważnego przeczytania!

Grzegorz Trochimczuk: „Wszystko, co się nam przytrafia…”, Wyd. Veridian (veridian.biuro@gmail.com), s. 438, br., Warszawa 2025

Ad. 2

O Rafale Skąpskim nie pierwszy raz piszę w swojej rubryce; w minionych latach pozytywnie zaznaczył się w naszym życiu społeczno-politycznym, a zwłaszcza kulturalnym (przede wszystkim jako sekretarz  Narodowej Rady Kultury, a potem dyr. PIW-u czy wiceminister Kultury i Sztuki), a teraz okazał się być solidnym pisarzem – monografistą.

Niedawno zmarły Marian Turski napisał o książce Rafała Skąpskiego „Panny z Genewy” – (powtórzę Jego słowa, gdyż w pełni zgadzam się z tą oceną), dlaczego warto po nią sięgnąć? Oto fragment jego wypowiedzi: „Natalia Zand – jedna z bohaterek książki – (wybitna neurolog), zginęła tragicznie w 1942r. wraz z przyjaciółką Zofią Garlicką, która udzieliła jej schronienia po aryjskiej stronie, choć przedtem dzieliło je wszystko:

narodowość, wyznanie i pochodzenie społeczne”, a

„Pannami z Genewy” Skąpski nazwał swą książkę dlatego, że wcześniej poznały się i zaprzyjaźniły, studiując wspólnie w Genewie.

Od tej chwili połączyła je wieloletnia serdeczna przyjaźń.

PRZEDE WSZYSTKIM O TYM JEST TA KSIĄŻKA!

Dodam, świetnie udokumentowana, bogato ilustrowana, zaopatrzona w tablice genealogiczne, indeks nazwisk. Dzięki temu książkę Rafała Skąpskiego „się po prostu CZYTA!” I to z rosnącym zaciekawieniem, gdyż –  można powiedzieć – „z autopsji” czytelnik dowiaduje się o wielu nieznanych dotąd rzeczach (a dotyczących stosunków polsko-żydowskich), m.in., dlaczego holokaust okazał się tak tragiczny  nie tylko dla Żydów,  ale i  dla tych, którzy – jak zauważył Marian Turski – „po aryjskiej” stronie (w tym przede wszystkim Polacy) chcieli uchronić ich od zagłady.

Autor ukazuje „ten moment” tragedii Żydów w Warszawie, opisuje –  co do niej doprowadziło, jak straszne było życie i Polaków, i Żydów w latach okupacji, a szczególnie Żydów w Getcie Warszawskim.

Książka Autora, to niezwykły dokument historyczny przybliżający nam wiele wybitnych postaci, z którymi zetknęły się bohaterki Jego książki, m.in. Ignacego Jana Paderewskiego, Janusza Korczaka,  Marię Dąbrowską.

Rafał Skąpski: „Panny z Genewy”, Wydawnictwo Austeria, s. 216, br., Kraków 2024

Ad.3

To książka o pierwszym powojennym, legendarnym wojewodzie, dzięki któremu m.in. Szczecin jest dziś „Polski”! I dlatego cieszę się, że książka „o Nim”, choć z dużym opóźnieniem (gdyż wydana w 2020r.), trafiła w moje ręce i mogę o niej w swojej rubryce napisać. To potężne, blisko 500 stronnicowe tomisko, z którego dowiedziałem się, że ten zasłużony dla Szczecina Człowiek, nie był „sowieckim pachołkiem”, za jakiego za moich szkolnych lat go uważano, a człowiekiem, który dbał o polską rację stanu! Jego przełożeni jednoznacznie określali go jako  „niepokornego i zbyt samodzielnego”, ale może właśnie dzięki tym cechom Szczecin jest dziś Polski!

Historia Borkowicza napisana Katarzynę Rembacką (która zajęła – o czym niewątpliwie warto wspomnieć – I miejsce w VIII edycji konkursu im. prof. Aliny „Inki” Brodzkiej-Wald na najlepsze prace doktorskie z dziedziny humanistyki poświęcone współczesności, któremu patronuje Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce), to… historia (jakby przy okazji) przedwojennego Lwowa, Krakowa, Republiki Weimarskiej, także Berezy Kartuskiej i innych więzień (które nie ominęły Borkowicza); także Równego, Białegostoku i Lublina roku 1944, a…

PRZEDE WSZYSTKIM – HISTORIA KILKULETNIEJ MISJI PODJĘTEJ PRZEZ BORKOWICZA (JAKO I WOJEWODY SCCZECIŃSKIEGO) ZAGODPODAROWANIA NOWYCH (po roku 1945) ZACHODNIOPOMORSKICH RUBIEŻY POLSKI I ICH ZESPOLENIA Z RESZTA KRAJU.

A także jego późniejsze funkcje  – jako polskiego ambasadora w Pradze, prezesa kinematografii, kierownika redakcji w Wydawnictwie „Książka i Wiedza” i … NA KONIEC – HISTORIA JEGO PRZEMIANY W ROKU 1968 W JEGO ŻYCIORYSIE… kiedy zmienił o 180 procent swoje zapatrywania polityczne.

Słowem – fascynująca historia.

Tym bardziej, iż z zaciekawieniem śledziłem też zawarte w książce ilustracje, przebogatą bibliografię, opartą m.in. na źródłach archiwalnych, także źródłach drukowanych, publikacjach Leona Borkowicza oraz przeróżnego rodzaju pamiętnikach, dziennikach, wspomnieniach i wywiadach.

Książka zawiera też bogaty indeks nazwisk.

To HISTORIA „ŻYWCEM PODANA”, taką jaką była, INACZEJ MÓWIĄC–  KSIĄŻKA PRAWDY O TYM, JAK BYŁO,  o której większość Czytelników (w tym także piszący te słowa), dziś pojęcia na ten temat nie ma. 

I choć w historii powojennej Polski Borkowicz zapisał się przede wszystkim  jako pierwszy polski wojewoda szczeciński, to wartością książki jest ukazanie 4-letniego okresu w jego życiorysie na tle jego całego życia, toczącej się walki politycznej nie tylko w Polsce, ale niemal w całej Europie. A najważniejsze – moim zdaniem – jest prześledzenie całej kariery tego działacza, z wszystkimi jej wzlotami i upadkami… aż do jego wspomnianej przemiany politycznej, która dokonała się w nim pamiętnego 1968 roku!

Mamy możliwość bliżej poznać relacje polsko-radzieckie, zarówno w trakcie II wojny światowej, jak i tuż po jej zakończeniu.

Książka Katarzyny Rembackiej jest bardzo ciekawa, czasami wręcz sensacyjna. Nie potępia, ani wychwala uczynki swojego bohatera. Podaje fakty z jego życia, z którymi na pewno warto się zapoznać.

Katarzyna Rembacka: „Komunista na peryferiach władzy. Historia Leona Borkowicza 1912-1989”, Wydawca – Instytut Pamięci Narodowej, s. 542, tw. oprawa, Warszawa 2020    

 

Ad.4

I jeszcze wiersz Zofii Tyszkiewicz (z okazji otwarcia pomnika Drzewa Pawiackiego):

 

JEST TAKIE DRZEWO!

Czy znacie takie drzewo, co z brązu odlane

i szlachetnym – kolorem przyciąga przechodnia,

by potem oczy jego skierować na bramę,

która na mroczny Pawiak, do więzienia wiodła!

 

                                                   Pawiackie to jest drzewo, wcześniej wiąz zielony,

                                                   złotym słońcem częstował i wzniecał nadzieję,

                                                   A potem listy czytał, szukał zaginionych…

                                                   Dał się ranić, zupełnie nie bacząc na siebie.

 

Gestapowskie imperium pada pod gruzami,

A Ty, zielony wiązie, nie dajesz się zwalić!

 Razem z resztkami muru świadczysz o historii.

 

                                                      A kiedy tracisz zieleń stawiamy Ci pomnik,

                                                      ku Twojej oraz więźniów zasłużonej chwale!

                                                      Pamięć o Was w Muzeum Powstania zostaje!

 

(Czerwiec 2025r.)      

Poprzedni artykułPrzez Glasgow bez kiltu
Następny artykułDeszczowe ślady na chmurach
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj