Książki, które mogą zainteresować…

11
  • JAN ENGLERT – „Bez oklasków” (Kamili Dreckiej),
  • SIEDEM ŻYCZEŃ – rozmowy o źródłach nadziei (Katarzyny Kasi/Grzegorza Markowskiego),
  • „Bądź jak drzewo” nowy tomik Piotra Roguskiego!

 

Ad1.

Przed tym wspaniałym tekstem znajduje się oświadczenie Jana Englerta, którego fragment zacytuję:…”Od kilku lat namawiano mnie do napisania książki podsumowującej moje życie… ale podjąć ostatecznego wysiłku nie umiałem… i pewnie na zapowiedziach by się skończyło, gdyby nie spotkanie z p. Kamilą Drecką…”.

Autorce należą się szczególne słowa uznania za to, że udało się Jej namówić tego Wielkiego i Wspaniałego Artystę do szczerej rozmowy o Jego nie tylko artystycznym życiu.

Gratulacje należą się też samemu Janowi Englertowi, który tę współpracę podjął.

Razem stworzyli niezwykłą opowieść – taką do czytania, a jednocześnie pełną pogłębionej refleksji nad życiem, nad sztuką aktorską i kondycją współczesnej kultury polskiej.

Przez kilka wieczorów nie mogłem oderwać się od książki.

Jak sam mówi – ponad 50-letnia działalność na scenie i piastowanie przez Niego ważnych funkcji – m.in. dyrektora Teatru Narodowego i rektora PWST – pozwoliło Mu dobrze poznać własną naturę, o której szczerze i z pasją opowiada, a także nabrać dystansu do rzeczywistości i… z ironią (co w książce ma miejsce) spojrzeć na siebie sprzed lat..

W książce jest sporo zdjęć, dzięki którym poznajemy bohatera książki: jak wyglądał w dzieciństwie, poznajemy Jego rodziców, dziadków, a także inne osoby z prywatnego i rodzinnego otoczenia, ale przede wszystkim poznajemy Go z pracy artystycznej na scenach teatralnych i w licznych filmach. Także z kontaktów z innymi sławnymi ludźmi, jak np. z Kazimierzem Dejmkiem, Sławomirem Mrożkiem i innymi osobistościami ze świata kultury, a nawet polityki. Czytając książkę i oglądając zdjęcia, można sobie przypomnieć (czy nawet powspominać) Jego wielkie role teatralne i filmowe.

Jan Englert imponował swoją mistrzowską grą w licznych, jakże wspaniałych spektaklach szekspirowskich (Król Lear, a szczególnie w Ryszardzie III). Nie sposób wymienić wszystkich kreacji aktorskich, a przecież występował też w podwójnej roli – aktora i reżysera, jak np. w „Dożywociu” Aleksandra Fredry i w innych utworach polskiej klasyki.

Osobiście nie zapomnę Jana Englerta w roli generała w filmie „Katyń” czy z Januszem Gajosem w „Garderobianym” Ronalda Harwooda.

Są też zdjęcia p. Englerta ze spotkania studentów i wykładowców PWST z Janem Pawłem II, z Sophią Loren, Janem Nowakiem – Jeziorańskim (z okazji wręczenia mu w 2003r. Super Wiktora za całokształt Jego dokonań). Słowem:

Jak najszczerzej polecam tę piękną i interesującą książkę naszym Czytelnikom! I żałuję, że dotarłem do niej dopiero niedawno, tj. po kilku latach od ukazania się jej pierwszego wydania.

JAN ENGLERT, KAMILA DRECKA: „Bez oklasków”, Wydawnictwo „Otwarte”, s. 349, twarda oprawa, Kraków 2021

 

Ad.2

Ta książka składa się z rozmów, które jej Autorzy – Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski – (znani od lat ze Szkła Kontaktowego, i nie tylko) – przeprowadzili z Agnieszką Holland, Szymonem Malinowskim, Jarosławem Kuiszem, Dorotą Masłowską, Andrzejem Lederem, Joanną Tyrowicz i Jerzym Owsiakiem – ludźmi powszechnie znanymi, cenionymi i szanowanymi.

O czym rozmawiają? O życzeniach dla Polski! O źródłach nadziei!

O tym, czego nam dzisiaj najbardziej brakuje i co – po tych wszystkich perturbacjach, które od wielu lat przeżywa nasz kraj – chcielibyśmy mieć również dla siebie?

Ja np. chciałbym – jasno określonej przyszłości gospodarczej i politycznej, a tym samym dotyczącej dalszej współpracy z Unią Europejską i NATO.

Pewności, że nie będzie już nigdy kolejnej wojny światowej, głodu i łamania praw człowieka.

Żeby ludzie, bez względu na swoją orientację seksualną, kolor skóry, wyksztalcenie i wyznanie religijne, czuli się w swojej ojczyźnie bezpiecznie, żeby uśmiechali się do siebie i cieszyli spokojem oraz względnym dobrobytem i szacunkiem.

A czego życzą w tych kwestiach Ci, z którymi rozmawiają Autorzy?

Trzeba przeczytać książkę, a po przeczytaniu – zastanowić się:

czy w tej sprawie mamy własne zdanie i realizujemy je poprzez kolejne wybory do Sejmu, Samorządów, Parlamentu Europejskiego itd. itp.?

Chcę podkreślić, iż Autorzy, inicjując tę książkę – wpadli na znakomity pomysł. Przede wszystkim podziwiam świetny dobór rozmówców i mądrość prowadzenia z nimi rozmów. Ich odpowiedzi i uzasadnienia swoich racji (w kwestii rozwoju Polski) są bardzo przekonujące.

Lecz to, co wyrażają rozmówcy – to nie są gotowe recepty dla Polski i dla nas wszystkich. Są to tylko ich życzenia, a co z nimi zrobi czytelnik – to już jego sprawa.

Jakże to oczywista prawda, wynikająca z demokratycznego i obywatelskiego podejścia do zagadnienia troski o nasz kraj.

Rozmowy o źródłach nadziei dotyczą „tylko” siedmiu życzeń. Oto one:

ODWAGA, PRZYSZŁOŚĆ, NIEPODLEGŁOŚĆ, ŚMIECH, SPOKÓJ, BOGACTWO, SZACUNEK.

„ A wszystko po to, żeby było lepiej, gdyż zawsze może być lepiej…”

Katarzyna Kasia / Grzegorz Markowski: „Siedem życzeń”, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, s. 316, br., Kraków 2023  

 

Ad. 3

Szczególną fanką twórczości Piotra Roguskiego jest moja żona – Magdalena Czejarek (prywatnie redaktorka wszystkich moich tekstów w PD), dlatego poprosiłem ją o „słowo” na temat nowego tomiku poety:

          ***

Ponad rok temu przeczytałam piękną i mądrą książkę Piotra Roguskiego „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną, tym razem po najnowszy tomik Jego wierszy „Bądź jak drzewo”.

Mała książeczka, licząca zaledwie 60 stron, zawiera 44 wiersze (w tym 8 sonetów).

Uwagę czytelnika zwraca przede wszystkim pięknym i niezwykle starannym wydaniem.

Autor zadedykował ją PRZYJACIOŁOM, więc nieskromnie powiem, że i ja – sama „zaliczyłam się” do tego grona, a za tę dedykację Autorowi serdecznie dziękuję.

Tomik wierszy „połknęłam” jednym tchem i tu – pierwsza refleksja: dlaczego w nich tyle smutku? Przeczytałam jeszcze raz, i jeszcze raz, tym razem nie po kolei.

Każdy z zawartych w tomiku utworów niesie jakieś głębokie przesłanie, prawie każdy opatrzony jest sentencją zaczerpniętą z KSIĘGI MĄDROŚCI Syraha (sprzed ponad 2000 lat), co pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć sens każdego wiersza i to, co Autor chce nam w nim przekazać.

Sonet I został opatrzony myślą:

„nie na każdym wietrze przewiewaj zboże      

 i nie na każdą drogę wstępuj”.

Myśl ta idealnie i bezpośrednio nawiązuje w tym sonecie do słów Poety:

„Wyznacz sobie jasny cel w życiu,

ale nie miej za złe losowi gdy wypadnie inaczej…”

Sonet VI jest równie piękny, co pouczający, oczywiście z kolejną myślą Syraha:

„Wspomagaj biednego według swoich możliwości, ale strzeż się, byś się nie zrujnował”.

I znów korespondujące z tym przesłaniem słowa Autora:

„…bogactwo trzeba umieć dźwigać z pokorą jak wszystkie przeciwności losu…”

Piotr Roguski wśród 44 krótkich wierszy zamieścił 8 sonetów. Wszystkie chciałoby się zacytować, są piękne, pouczające, mające głęboką treść.

Czy nadal uważam, że z niektórych wierszy „powiewa” smutek? Tak, ale wynika on z CZEGOŚ, o czym chyba wie tylko sam Autor („Był”, „Co robić”, „Do hospicjum”, „Gdy uda się zrobić coś jeszcze”).

Wyjątkowo poruszające w swej treści wiersze Autor zadedykował swym przyjaciołom: „Nie miej za złe” Zdzisławowi Brudnickiemu czy „Pomyśl Erhardzie” – Erhardowi Broednerowi.

I tu chciałabym uczynić małą dygresję. O książce „Wiatr wieje tam, gdzie chce” często, rozmawiałam ze swoją przyjaciółką Igą, której również się bardzo podobała. Obiecałam, że za kilka dni przyniosę Jej na umówione spotkanie (10 lipca) tomik wierszy „Bądź jak drzewo”,[i] ponieważ „jestem” ciekawa Jej opinii.

Iga zmarła 6 lipca. Nagle!

Jeden z wierszy Piotr Roguski kończy słowami:

„…wszystko trwa chwilę…”

I oto cała prawda o naszym kruchym życiu!

Piotr Roguski: „Bądź jak drzewo”, s. 60, br., Wydawnictwo „Śląsk”, Katowice 2024

 

Autorzy tekstu: Magdalena Czejarek, Karol Czejarek

Poprzedni artykułNazywam się Wiłkomirski, Bogusław Wiłkomirski
Następny artykułOsiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata pod Warszawą w 1920 roku
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

11 KOMENTARZE

  1. Zostałem mile zaskoczony. Od bardzo długiego czasu były promowane prozaiczne utwory a tu taka niespodzianka ! Spróbuję przeczytać , zachęcili mnie dom tego zacni promotorzy. Andrzej Gabriel

  2. Droga Magdo, byłoby wspaniale częściej spotykać Cię na elektronicznych łamach Przeglądu, ponieważ masz dar wyłuskiwania sedna rzeczy z tekstów „magicznych”, podobnie jak czynią to poeci. Nie wszyscy krytycy to potrafią, jeszcze bardziej zaciemniając pejzaż wiersza, albo kluczą nie odnajdując tego, co „namalował” poeta. No cóż, krytyk zdarza się tak rzadko jak wybitny poeta. Magda, jesteś na dobrej drodze do stania się przewodnikiem po drogach i także bezdrożach poezji. Serdecznie pozdrawiam – Szymon Koprowski.

  3. SZANOWNI, Pawle, Ryszardzie, Szymonie, Andrzeju
    dziękuję za Wasze słowa skierowane pod adresem mojej żony. Cieszę, że udało mi się ją namówić do napisania tej recenzji, a wzbraniała się. Magda redaguje też wspaniale wszystkie moje teksty: karol (Czejarek)

  4. Przyłączam się do grona osób gratulujących Pani Magdalenie debiutu recenzenckiego na portalu Przeglądu Dziennikarskiego. A prowadzącemu rubrykę „Książki, które mogą zainteresować…”, Karolowi Czejarkowi, dziękuję za dobór naprawdę ciekawych pozycji do omówienia, za zwrócenie uwagi czytelnika na rzeczy godne przeczytania, pobudzające do refleksji nad tym, co nasz otacza.
    Pozdrawiam serdecznie
    Tomasz G. Pszczółkowski

  5. Drodzy Madzi i Karolu.
    Madziu,
    jak zawsze przeczytaliśmy kolejny artykuł Karola, tym razem, artykuł „O książkach, które mogą zainteresować…” (z 20 sierpnia 2024 r.), w którym o tomiku Piotra Roguskiego „Bądź jak drzewo” (Wydawnictwo „Śląsk”, Katowice 2024, s. 60), napisałaś krótką, jakże merytoryczną recenzję, dotyczącą treści i formy tego tomiku, który – jak piszesz – jest „małą książeczką, liczącą zaledwie 60 stron, zawierającą 44 wiersze (w tym 8 sonetów) (…), [które] Wszystkie chciałoby się zacytować, są piękne, pouczające, mające głęboką treść”.
    Piszesz też, że ta „mała książeczką” (…) „Uwagę czytelnika zwraca przede wszystkim pięknym i niezwykle starannym wydaniem”, i że „Tomik wierszy „połknęłam” jednym tchem”, [snując] „pierwszą refleksję: dlaczego w nich [wierszach] jest „tyle smutku? Przeczytałam jeszcze raz, i jeszcze raz, tym razem nie po kolei”.
    Recenzję o tej książce, swoje o niej refleksje, napisałaś, bo:
    „Ponad rok temu przeczytałam piękną i mądrą książkę Piotra Roguskiego „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną, tym razem po najnowszy tomik Jego wierszy „Bądź jak drzewo”.
    Jest to nie tylko świetne, oryginalne rozpoczęcie recenzji, zachęcającej nie tylko Ciebie, ale przede wszystkich Czytelników książek Piotra Roguskiego do poznania jego twórczość zwłaszcza, że już na początku swojej recenzji wyznałaś:
    „Ponad rok temu przeczytałam piękną i mądrą książkę Piotra Roguskiego „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną, tym razem po najnowszy tomik Jego wierszy „Bądź jak drzewo”.
    Madziu,
    Twoja recenzja to bardzo osobista, przekonywująca interpretacja wierszy autora „Bądź jak drzewo”, dokonywana przez Ciebie w oparciu o wybrane sonety (sonet I i VI), o wiersze „z niektórych „powiewa” smutek? Tak, ale wynika on z CZEGOŚ, o czym chyba wie tylko sam Autor („Był”, „Co robić”, „Do hospicjum”, „Gdy uda się zrobić coś jeszcze”).
    Jest odwoływaniem się do codziennego życia Czytelnikom, do ich przyjaźni (dedykacje autora).
    I Twego wzruszającego wyznania – w kontekście wiersza Piotra Roguskiego – o Twojej przyjaźni „ze swoją Przyjaciółką Igą, z którą o książce „Wiatr wieje tam, gdzie chce” – jak piszesz – „często, rozmawiałam i której również się bardzo podobała. (…) Obiecałam, że za kilka dni przyniosę Jej na umówione spotkanie (10 lipca) tomik wierszy „Bądź jak drzewo”, ponieważ „jestem” ciekawa Jej opinii.
    Iga zmarła 6 lipca. Nagle!
    Jeden z wierszy Piotr Roguski kończy słowami:
    …wszystko trwa chwilę…
    I oto cała prawda o naszym kruchym życiu!”
    Madziu,
    recenzja Twoja jest zgłębianiem i wskazywaniem mądrości, piękna i humanistycznego przesłania wierszy Piotra Roguskiego, jest przywołaniem „sentencji zaczerpniętych z KSIĘGI MĄDROŚCI Syraha (sprzed ponad 2000), jakże wciąż aktualnych, o których tak przekonująco napisałaś jako o przesłaniu i motcie wierszy autora „Bądź jak drzewo” i zachęciłaś nas i Czytelników do sięgnięcia po jego książki,
    Madziu,
    z głębi serca zachęcamy Ciebie do pisania recenzji o twórczości pisarzy, których twórczość Ciebie interesuje, a których twórczość polecasz Czytelnikom.
    Halina i Zbyszek.

  6. Madziu,
    jak zawsze przeczytaliśmy kolejny artykuł Karola, tym razem, artykuł „O książkach, które mogą zainteresować…” (z 20 sierpnia 2024 r.), w którym o tomiku Piotra Roguskiego „Bądź jak drzewo” (Wydawnictwo „Śląsk”, Katowice 2024, s. 60), napisałaś krótką, jakże merytoryczną recenzję, dotyczącą treści i formy tego tomiku, który – jak piszesz – jest „małą książeczką, liczącą zaledwie 60 stron, zawierającą 44 wiersze (w tym 8 sonetów) (…), [które] Wszystkie chciałoby się zacytować, są piękne, pouczające, mające głęboką treść”.
    Piszesz też, że ta „mała książeczką” (…) „Uwagę czytelnika zwraca przede wszystkim pięknym i niezwykle starannym wydaniem”, i że „Tomik wierszy „połknęłam” jednym tchem”, [snując] „pierwszą refleksję: dlaczego w nich [wierszach] jest „tyle smutku? Przeczytałam jeszcze raz, i jeszcze raz, tym razem nie po kolei”.
    Recenzję o tej książce, o swoich w niej refleksje, napisałaś, bo:
    „Ponad rok temu przeczytałam piękną i mądrą książkę Piotra Roguskiego „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną, tym razem po najnowszy tomik Jego wierszy „Bądź jak drzewo”.
    Jest to nie tylko świetne, oryginalne rozpoczęcie recenzji, zachęcającej i mobilizującej nie tylko nas, ale przede wszystkich Czytelników książek Piotra Roguskiego do poznania jego twórczości, zwłaszcza, że już na początku swojej recenzji wyznałaś:
    „Ponad rok temu przeczytałam piękną i mądrą książkę Piotra Roguskiego „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną, tym razem po najnowszy tomik Jego wierszy „Bądź jak drzewo”.
    Madziu,
    Twoja recenzja to bardzo osobista, przekonywująca interpretacja wierszy autora „Bądź jak drzewo”, dokonywana przez Ciebie w oparciu o wybrane sonety (sonet I i VI), o wiersze „z niektórych „powiewa” smutek? Tak, ale wynika on z CZEGOŚ, o czym chyba wie tylko sam Autor („Był”, „Co robić”, „Do hospicjum”, „Gdy uda się zrobić coś jeszcze”).
    Jest odwoływaniem się do codziennego życia Czytelników, do ich przyjaźni (dedykacje autora).
    I Twego wzruszającego wyznania – w kontekście wiersza Piotra Roguskiego – o Twojej przyjaźni „ze swoją Przyjaciółką Igą, z którą o książce „Wiatr wieje tam, gdzie chce” – jak piszesz – „często, rozmawiałam i której również się bardzo podobała. (…) Obiecałam, że za kilka dni przyniosę Jej na umówione spotkanie (10 lipca) tomik wierszy „Bądź jak drzewo”, ponieważ „jestem” ciekawa Jej opinii.
    Iga zmarła 6 lipca. Nagle!
    Jeden z wierszy Piotr Roguski kończy słowami:
    …wszystko trwa chwilę…
    I oto cała prawda o naszym kruchym życiu!”
    Madziu,
    recenzja Twoja jest zgłębianiem i wskazywaniem mądrości, piękna i humanistycznego przesłania wierszy Piotra Roguskiego, jest przywołaniem „sentencji zaczerpniętych z KSIĘGI MĄDROŚCI Syraha (sprzed ponad 2000), jakże wciąż aktualnych, o których tak przekonująco napisałaś jako o przesłaniu i motcie wierszy autora „Bądź jak drzewo” i zachęciłaś nas i Czytelników do sięgnięcia po jego książki.
    Madziu,
    z głębi serca zachęcamy Ciebie do pisania recenzji o twórczości pisarzy, których twórczość Ciebie interesuje, a których twórczość polecasz Czytelnikom.
    Halina i Zbyszek.

  7. Droga Madziu,
    pięknie ubrałaś własnymi słowami poezję Piotra Roguskiego. Debiut udany, prosimy o więcej. Po tak obszernej laudacji na Twoją cześć, nie wypada mi już nic dodać.
    Maria J.

  8. Zbyszku szanowny z Małżonką i Mario (Jaremek), bardzo dziękujemy za Wasze opinie na temat recenzji Magdy (a tak się broniła przed jej napisaniem) nowego tomiku poetyckiego Piotra Roguskiego. Pozdrawiamy: Karol i Magda

  9. Wobec takiej ilości pełnych zachwytu recenzji należało by skapitulować, bo nic dodać nic ująć, ale jest jeszcze pewien aspekt, który w pandemii płatnych reklam ma ma istotne znaczenie: popyt na tomiki poezji Autora. Jej nabywcy zajmują niszową przestrzeń lecz ich liczba pośród 40 milionów może okazać się całkiem imponująca Ewa Łastowiecka

Skomentuj Ryszard+Lipczuk Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj