Kariera na Wyspach – mity a rzeczywistość

0

Znana z wysokich płac Wielka Brytania od lat przyciąga rzesze imigrantów. Polskę obiegły historie o fortunach zbitych za granicą oraz dużych zarobkach dla każdego, kto tylko zdecyduje się na wyjazd z kraju. Pokaźne zarobki wiążą się jednak z dużymi kosztami życia, a na tę drugą stronę medalu mało kto zwraca uwagę. O tym ile można zarobić, ile trzeba wydać i jaką kwotę można miesięcznie zaoszczędzić opowiada Kamil Dzikowski, student V roku informatyki pracujący w Anglii na stanowisku programisty.

Kamilu, który z kolei jest to twój pobyt w Wielkiej Brytanii?

Wszystko zaczęło się już dwa lata temu. Wyjechałem wtedy „za chlebem” na okres wakacji. Pracę w szpitalu w Basildonie znalazłem stosunkowo łatwo i mimo, że nie była ona lekka i przyjemna, otrzymana wypłata była wówczas szczytem moich marzeń. Czerwiec 2007 roku był moim drugim z kolei wyjazdem. Tym razem postanowiłem zostać w Anglii na dłużej i w efekcie jestem tu do dziś.

 Jak długo trwało poszukiwanie pracy i gdzie składałeś aplikacje o pracę?

Znalezienie pracy zajęło mi około półtora miesiąca. Był to ciężki okres. Codziennie rano wychodziłem na miasto z plecakiem pełnym dokumentów, CV oraz referencji i przez całe dnie szukałem nieco lepszej posady niż ta początkowa. Aplikacje o pracę składałem właściwie wszędzie: w tutejszych „pośredniakach”, supermarketach, firmach i mniejszych sklepach. Muszę przyznać, że nie zwracałem większej uwagi na typ oferowanej pracy. Ważne było dla mnie aby przez czas spędzony za granicą zaoszczędzić możliwie najwięcej pieniędzy. Po czterech tygodniach takich poszukiwań pozostało mi już tylko szukanie ogłoszeń w Internecie i oczekiwanie na telefon od przyszłego pracodawcy. W końcu się udało.

Jakim wykształceniem mogłeś pochwalić się przy poszukiwaniu pracy?

Niestety tylko ukończonym liceum. Zeszły rok akademicki miał stanowić dla mnie ostatnie dwa semestry informatyki stosowanej na Uniwersytecie Łódzkim. Pomimo przedłużonego pobytu w Anglii, kontynuowałem naukę. Obecnie jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej i w miarę możliwości staram się przylatywać do kraju na zaległe egzaminy.

Gdzie ostatecznie zostałeś zatrudniony i na jakim stanowisku?

Dostałem posadę na stanowisku programisty aplikacji sieciowych w firmie „Freeola” zajmującej się dostawą usług internetowych. Moje miejsce pracy to wygodne krzesło i duże biurko z komputerem.

Jak oceniasz stosunek angielskich współpracowników i kierownictwa do Ciebie jako Polaka?

Szczególnie podczas 3-miesięcznego okresu próbnego otrzymałem bardzo dużo wsparcia i pomocy od kolegów z pracy. Wszyscy bardzo chętnie udzielali mi wielu wskazówek oraz spędzali długie godziny na tłumaczeniu wszelkich trapiących mnie niejasności. Jestem jedynym Polakiem w tej firmie i muszę przyznać, że po doświadczeniach z wcześniejszej pracy, zdziwiła mnie tak miła atmosfera.

Jak oceniane są Twoje umiejętności w wykonywanej pracy? Czy czujesz się doceniany?

Jak już wspomniałem, przyjechałem do Anglii w trakcie V roku studiów. Moja wiedza teoretyczna była na dobrym poziomie, natomiast umiejętności praktyczne okazały się niewystarczające. Z dnia na dzień nadrabiałem zaległości, dzięki czemu zyskałem uznanie w oczach szefa.

Ile konkretnie zarabiasz?

Przez trzymiesięczny okres próbny otrzymywałem krajową płacę minimalną około 1000 funtów. Następnie stawka nieznacznie wzrosła. Po rozmowie z przełożonym przyznano mi comiesięczną, regularną podwyżkę do osiągnięcia poziomu 1670 funtów.

Jaką kwotę trzeba przeznaczyć na wynajęcie mieszkania lub pokoju?

Dotychczas mieszkałem już w kilku pokojach a także w jednym mieszkaniu. Za pokój dwuosobowy płaciłem średnio 75 funtów za tydzień czyli 300 miesięcznie. Wszystkie rachunki były wliczone w jego cenę. W drugim przypadku koszt wynosił 525 funtów miesięcznie ale do tego dochodzi opłata za prąd (w przybliżeniu 80 funtów), wodę (25 funtów), podatek od nieruchomości (83 funty), a także koszta dodatkowe (za telefon, Internet i tym podobne). Razem jest to ok 800 funtów miesięcznie.

A jak kształtują się inne wydatki?

Należy przede wszystkim doliczyć koszty jedzenia (około 200 funtów miesięcznie ). Warto też wspomnieć o pieniądzach wydanych na życie towarzyskie. Żyjąc na Wyspach przez dłuższy okres czasu, nie sposób nie odwiedzić pubu, dyskoteki lub pobliskich lunaparków, co w skali miesiąca przeobraża się w dość dużą kwotę. Nie do uniknięcia są też większe wydatki typu: mikrofalówka, grzejnik czy naczynia kuchenne. Ci zaś, którzy przyjadą tu na miesiąc lub dwa, nastawieni są na maksymalny zysk przy jak najmniejszych nakładach finansowych.

Ile funtów jesteś w stanie zaoszczędzić w ciągu miesiąca?

Wynajmując mieszkanie ciężko mówić o jakichkolwiek oszczędnościach. Mieszkając zaś w pokoju mogę obecnie zaoszczędzić około 900 funtów.

Czy i kiedy zamierzasz wrócić do kraju?

Planuję pozostać tutaj do stycznia przyszłego roku. Po odłożeniu odpowiedniej sumy pieniędzy planuję wrócić do Polski i założyć rodzinę.

Dlaczego nie zostaniesz na Wyspach?

Jest wiele powodów. Bardzo brakuje mi rodziny i znajomych. Poza tym Anglia nie jest rajem i myślę, że nie byłbym w stanie żyć tu na stałe. Czekam z niecierpliwością, aż nadejdzie dzień, gdy znów będę mógł wyjść ze swoimi bliskimi na ulicę Piotrkowską, w samo serce Łodzi. Pomimo przyzwoitych zarobków w Anglii, bardzo tęsknię za domem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here