Nasza cywilizacja jest zależna od energii, a więc od dostępu do jej źródeł. Tak się przyzwyczailiśmy do zaopatrzenia w energię, że nie dopuszczamy myśli, że może jej zabraknąć. Tymczasem ropa, gaz i węgiel są surowcami wyczerpywalnymi i nieodnawialnymi. „Jeśli dojdzie do sytuacji – pisze Marcin Popkiewicz – w której zabraknie nam ropy, gazociągiem przestanie płynąć gaz, na stacji benzynowej nie będzie paliwa, a w gniazdku prądu, to załamie się cała infrastruktura, kraj przestanie funkcjonować, produkować i eksportować – w rezultacie nikt mu nic nie sprzeda – także energii i paliwa. Jeśli cały świat będzie miał problemy, nikt temu krajowi nie udzieli znaczącej pomocy. To będzie katastrofa, która będzie mogła rozprzestrzenić się na inne kraje, zarówno przez zamieszki, uchodźców i wojny jaki i rozpad handlu międzynarodowego”.
Przez fizyczne bariery wzrostu rozumiem przede wszystkim problemy demograficzne, żywnościowe, energetyczne oraz surowcowe. Coraz częściej czytamy różne ostrzeżenia o czekających nas niedoborach wody, żywności oraz surowców energetycznych. Aż 85% energii pozyskujemy z paliw kopalnych, z ropy, gazu i węgla. Spośród wszystkich paliw kopalnych ludzkość najdłużej używa węgla.
Poważniejszym problemem jest wyczerpywanie się zasobów naftowych w niektórych krajach. Wiele pól naftowych w Norwegii czy Szkocji, najpóźniej za 10-25 lat zostanie całkowicie wyeksploatowanych. Również z innych krajów uważanych za bogate w ropę np. Kuwejt, Arabia Saudyjska, Iran i Irak nadchodzą informacje, że ich zasoby są mniejsze od deklarowanych. Większość pól naftowych na świecie ma już za sobą szczyt wydobycia. Dotyczy to zbadanych ponad 800 pól naftowych. O ile w 2007 r. wydobycie ropy z pól naftowych zmniejszyło się średnio o 3,7% rocznie, to obecnie spadek ten wynosi 6,7%.
Ocenia się, że w 33 spośród 48 krajów należących do największych producentów ropy na świecie wydobycie osiągnęło już szczyt z powodów geologicznych i technicznych. Dotyczy to m.in. takich krajów: Kuwejt, Rosja czy Meksyk.
W 2007 r. Departament Energii USA ogłosił, że zbliża się koniec ”Wieku Ropy Naftowej” i zbliża się „Wiek Niewystarczalności”, w którym ropa w coraz większym stopniu zostanie zastąpiona innymi płynnymi paliwami. Te inne płynne paliwa to m.in. etanol paliwa, syntetyczne, pochodzące z węgla, gazu ziemnego, kukurydzy i z innych źródeł. Dzienna produkcja tych paliw ma wzrosnąć z 2,4 milionów baryłek w 2005 r. do 10,5 milionów baryłek będących ekwiwalentem baryłek ropy w roku 2030. Departament Energii USA uważa, że produkcja ropy osiągnęła swój szczyt i nie należy spodziewać się znaczącego wzrostu jej produkcji.
Geologowie od pewnego czasu ostrzegają, że zasoby ropy naftowej stopniowo wyczerpują się, a koszty jej wydobycia wzrastają. Pytanie pozostaje jak długo wydobycie ropy naftowej utrzyma się na obecnym poziomie. Innymi słowy na ile lat starczy nam ropy naftowej.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w swoim raporcie World Energy Outlook 2008 prognozowała, że światowe zasoby ropy są wystarczająco duże, by zaspokoić wzrost produkcji nawet po roku 2030.












