– Już sama plotka o pojawieniu się w Kielcach Conchity Wurst spowodowała kilkadziesiąt publikacji w najważniejszych polskich mediach. Oceniamy, że województwo otrzyma promocję wartą około 1,2 – 1,3 mln złotych, podczas gdy wydamy 900 tysięcy – mówi Małgorzata Wilk – Grzywna, dyrektor biura zarządu Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Świętokrzyskiego. Sabat Czarownic obejrzeć można będzie w sobotę 27 czerwca o godz. 21:10 na antenie TVP 2. Koncert poprowadzą Justyna Steczkowska i Tomasz Kammel.
Gwiazdy tegorocznego Sabatu Czarownic to: Conchita Wurst, Bajm, Ewelina Lisowska, Mafia, Kombii, Afromental, Sound’n Grace, Kabaret pod Wyrwigroszem, Justyna Steczkowska, Art Color Ballet i kieleckie Studio Tańca i Stylu Rewanż Tomasza Rowińskiego. Wydarzenie, które w kieleckim amfiteatrze na Kadzielni odbędzie się po raz szósty, już teraz budzi ogromne emocje. A właściwie tylko pierwsza z zaproszonych gwiazd – Conchita Wurst. Co ciekawe, liczne protesty środowisk katolickich i konserwatywnych jedynie rozreklamowały świętokrzyski Sabat Czarownic i występ kobiety z brodą. Tegoroczna impreza ma kosztować 900 tysięcy złotych, a więc mniej niż zeszłoroczna jej edycja. Koncert finansowany jest z dotacji Unii Europejskiej i Urzędu Marszałkowskiego.
Jak zapewnia Małgorzata Wilk – Grzywna: – Licząc nawet według najniższych stawek i po uwzględnieniu rabatów cenowych za reklamę w bloku reklamowym, emisja jednego 2 – minutowego felietonu kosztowałby 28 tysięcy złotych. A my dostajemy aż 25 emisji na antenie. Co oznacza, że za samą emisję takich audycji, bez produkcji zapłacilibyśmy 700 tysięcy złotych. Do tego należałoby doliczyć co najmniej 50 tysięcy za wyprodukowanie tych materiałów. Do naszego regionu na cztery dni przyjedzie ekipa TVP wraz z Anną Popek, żeby te felietony nagrać. Gdybyśmy chcieli sami wynająć kogoś do produkcji tych audycji i wynająć znaną telewizyjną twarz, żeby wzięła udział w nagraniu jedenastu felietonów, kosztowałby to kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do tego należy doliczyć 65 zwiastunów koncertu, w których pojawia się za każdym razem nazwa Kielce. To kolejne 100 tysięcy. I wreszcie sama promocja na koncercie, którą oceniamy na minimum 200 tysięcy złotych. W czasie koncertu w tekstach kabaretowych oraz tekstach prowadzących pojawią się, wzorem lat ubiegłych, informacje o atrakcjach turystycznych regionu. Można więc powiedzieć, że wartość telewizyjnej promocji, jest większa niż samego Sabatu Czarownic. Gdybyśmy go nie organizowali, koszty reklamy w telewizji byłyby wyższe. Koncert de facto dostajemy więc gratis i to jest nasz największy sukces negocjacyjny. A pamiętajmy, że do tego należy doliczyć ekwiwalent reklamowy, jaki otrzymaliśmy w tym roku w gazetach w całej Polsce.
Jak uzasadniają organizatorzy, koncert organizowany jest po to, by „wskrzesić ducha sabatów czarownic kilka stuleci później”. Fabuła, scenografia i klimat wydarzenia silnie nawiązują do legendarnych sabatów na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich. Sabat Czarownic odbywa się rokrocznie w czerwcu w okolicy pogańskiej Nocy Kupały w Amfiteatrze Kadzielnia w Kielcach. Na szczycie Łysej Góry do dziś znajdują się liczne pozostałości wału przedchrześcijańskiego miejsca kultu. Według legend, odbywały się tam nocne zloty czarownic i demonów na narady, ucztę, śpiewy i zabawy. Według doniesień, czarownice przenosiły się wprost na szczyt Łysiej Góry za pomocą zaklęcia:
Płot nie płot,
las nie las,
wieś nie wieś,
biesie nieś!










