Czy warto zobaczyć Chiny?

0

Co za pytanie! Jak tylko jest taka okazja to koniecznie trzeba z niej skorzystać. Ten kraj o pięciotysięcznej historii zawsze budził ciekawość. A teraz szczególnie, gdy wspiął się na drugie miejsce w światowej gospodarce. Obiegowe opinie o zmianach cywilizacyjnych Państwa Środka są różne, ale jak mówi chińskie przysłowie: „Lepiej jeden raz zobaczyć, niż sto razy słyszeć”.

Przez 11 dni w ChRL przebywała delegacja Stowarzyszenia Obywatelskiego „Dom Polski” na dwóch konferencjach w Pekinie:

– „Trzeci dialog o wymianie i wzajemnej edukacji między cywilizacjami”;

– „Pierwszy Światowy Kongres Sinologów”.

 

Członkowie delegacji wzięli też udział w dyskusji okrągłego stołu poświęconej współczesnym problemom ekologicznym, która odbyła się w mieście Guiyang, stolicy południowozachodniej prowicji Guizhou. Uczestnikami tych spotkań byli przedstawiciele nauki, polityki i organizacji społecznych zaproszeni z całego świata przez Chińskie Stowarzyszenie na rzecz Porozumienia Międzynarodowego (CAFIU – The Chinese Association for International Understanding).

 

Wydarzenia te nawiązywały do Globalnej Inicjatywy Cywilizacyjnej, zaprezentowanej przez chińskiego prezydenta Xi Jinping’a i były okazją do wymiany myśli, doświadczeń i propozycji na temat współczesnych wyzwań przed jakimi stoi nasz glob. Polska delegacja m.in. zaproponowała zorganizowanie międzynarodowego Forum Dialogu Organizacji Pozarządowych, które pozwoliłoby ukazać rolę i możliwości ruchu społecznego pod hasłem: „Zgoda buduje, a niezgoda rujnuje”.

 

Pokaz narodowych strojów w przerwie obrad

Mieliśmy trochę wolnego czasu, by zobaczyć jak zmienia się ten kraj. W Pekinie rowerów jak na lekarstwo. Zastąpiły je skuterki i samochody. Coraz więcej elektrycznych. Jest salon Tesli, ale też i modele chińskie. Byliśmy w fabryce pod Szanghajem, która produkuje 1,2 mln samochodów rocznie w kooperacji z brytyjskim koncernem MG, w tym 250 tys. elektrycznych. Dyrektor powiedział nam, że przyszłością będzie silnik na wodór, nad którym obecnie pracują.

Nie widzieliśmy smogu, a nad Pekinem świeciło gorące słońce i widać było błękit nieba. Temperatura sięgała 42 stopni. Starsze wieżowce mieszkalne obwieszone były skrzynkami klimatyzatorów, ale nowsze już miały centralne systemy schładzania. Naszą uwagę przyciągała zieleń. Kolorowo podświetlone w nocy trawniki, drzewa i krzewy. Podobno szczególna akcja nasadzeń drzew przeprowadzona została przed igrzyskami olimpijskimi. Każda rodzina miała obowiązek posadzenia drzewa oraz jego pielęgnacji. Obserwowaliśmy przy autostradach narzucone na strome pobocza specjalne siatki z tworzyw sztucznych. Powodują one, że skarpy nie osuwają się, a zakorzeniła się na nich bujna roślinność.

Zachwyt budzą autostrady i drogi szybkiego ruchu, które przecinają tunelami góry i miasta, ułatwiając dojazd do lotnisk. Nad tymi drogami budowane są chodniki dla pieszych, co pozwala na płynny ruch, bowiem mniej jest świateł i przejść. Rekordy biją chińskie mosty. Już niedługo otwarty zostane 43. kilometrowy most pomiędzy Hong Kongiem, Makau i Zhuhai. Najdłuższy na świecie. A z kolei most nad rzeką Beipan przebiega na wysokości ponad pół kilometra nad doliną. Utrzymuje go przęsło o długości 1,341 km.

 Budowa dróg i mostów, to nie tylko cel poprawy komunikacji, ale – jak mówili nam gospodarze – szansa na rozwój przedsiębiorczości i likwidacji ubóstwa. Dobry dojazd do miasta czy wioski ułatwia przewóz towarów oraz rozwój turystyki. Chińczycy mają coraz większe oszczędności, więc zachęca się ich, by zaczęli więcej wydawać na turystykę.

 

Byliśmy w pięknym parku wodnym Huawu nad rzeką Wujiang, której jeden brzeg był majestatycznym klifem o wysokości ponad 400 metrów. Na drugim łagodnym, plażowym, wybudowano dla turystów bungalowy. Można tu pływać po rzece stateczkiem, albo wybrać się do pobliskiej wioski, w której prezentowane są w pawilonach miejscowe wyroby rzemieślnicze i produkty rękodzieła artystycznego.

W prowicji Guizhou żyje 35 mln mieszkańców, w tym 6 mln w stolicy Guiyang. Od kilku lat realizowany jest tutaj specjalny program cywilizacyjnej ekologii i zrównoważonego rozwoju. Dlatego też gospodarze prezentują w różnej formie swoje osiagnięcia w dziedzinie ochrony środowiska. W tym roku był to okrągły stół na temat: „W kierunku nowoczesnej harmonijnej koegzystencji człowieka z przyrodą – promocja zielonego i niskoemisyjnego rozwoju”. Jako przykład podawano wyniki działalności centrum innowacji w Guiyan, które stanowi rdzeń pilotażowego programu National Big Data Comprehensive. Jego celem jest kompleksowe wykorzystanie ogromnego zbioru danych z różnych źródeł do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zapobiegania klęskom żywiołowym. W medycynie – do lepszej diagnostyki, a w rolnictwie – do lepszego wykorzystywania zasobów, takich jak woda lub światło słoneczne oraz dostosowania upraw do zmieniających się warunków klimatycznych. W transporcie – Big Data zebrane z GPS i mediów społecznościowych pomagają w zmniejszeniu korków drogowych oraz lepszej regulacji ruchu drogowego, co przyczynia się do oszczędności czasu i paliwa oraz zmniejszenia emisji CO2

Członkowie delegacji i gospodarze w Huawu nad rzeką Wujiang

Na koniec naszej wizyty zaproszono nas na dwudniowy pobyt w Szanghaju. Architektura tego miasta jest po prostu bajkowa, szczególnie nocą, gdy wieżowce migotają różnymi kolorami świateł i laserów. To największe miasto w Chinach liczy 26 mln mieszkańców. Przecięte jest rzeką Huangpu. Po jednej stronie – zabytkowe budynki z czasów neokolonialnych, a po drugiej strzeliste wieżowce. I nadal się rozbudowuje, co obejrzeliśmy na projekcjach w technologii 3D, w salach miejskiego Centrum Planowania Przestrzennego.

W rozmowach nie ukrywaliśmy naszego zachwytu. Z kolei Chińczycy, którzy nam towarzyszyli, mile wspominali Polskę, w ktorej przebywali podczas pracy dyplomatycznej. Smakowała im nasza kuchnia, podziwiali odbudowaną warszawską Starówkę i zabytki Krakowa. Z wielkim uznaniem wypowiadali się o muzyce Chopina, o odkryciach Kopernika i naszej noblistce Marii Curie-Skłodowskiej. Polsko-chińskie kontakty ciekawie opisane są w książce „Opowieści o Chinach i Polsce”, którą otrzymaliśmy na pamiątkę. My żartobliwie dopowiadaliśmy, że skoro Chiny są takie górzyste, to moglibyśmy im sprzedać nasze know-how w skokach narciarskich, przysyłając w roli instruktorów Małysza i Stocha.

Poprzedni artykułBadanie poziomu witaminy D3 – czemu służy?
Następny artykułLegendy Ustki i ziemi słupskiej
Paweł Byra - absolwent polonistyki na UMCS (1970); studiował też dziennikarstwo na UW. Rzecznik prasowy w MKiS za czasów min. Józefa Tejchmy. Praca w Biurze Prasowym Rządu i obsługa prasowa Okrągłego Stołu, a następnie w Kancelarii Prezydenta RP jako specjalista ds. prasowych. Później objąf funkcję dyrektora ds. promocji w amerykańskiej firmie Multi Investment International Marketing. Założył też własną agencję reklamową "Hossa - Media". Reklama w prasie, radiu i TV oraz organizowanie konferencji prasowych różnych firm. W latach 1994 - 2016 pracował w spółkach Telbank / Exatel jako rzecznik prasowy, specjalista komunikacji wewnętrznej, dyrektor obsługi zarządu, nadzorujący m.in. zespół promocji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj