Obok takiego tytułu po prostu nie mogłam przejść obojętnie. Przeczucie po raz kolejny mnie nie zawiodło, gdyż ta niepozorna książka okazała się być swego rodzaju skarbnicą wiedzy – nie tylko na temat historii Belgii i specyfiki życia w Brukseli, ale przede wszystkim na temat naszych narodowych wad i przywar. Jest to historia życia wielu ludzi, którzy z różnych często niezależnych od nich przyczyn „wylądowali” na emigracji. Widzimy, jak próbują na różne sposoby radzić sobie z tą sytuacją, odczuwamy ich frustrację, stajemy się świadkami ich gorszych i lepszych dni.

Podczas lektury poznajemy blaski i cienie życia w Brukseli. Odkrywamy stopniowo nie tylko sekrety bohaterów ale również samego miasta. Autor uświadamia nam jak wielki szok kulturowy może przeżyć oosoba, która nie miała wcześniej styczności z tego typu kulturą i obyczajami. Niektóre opisywane sytuacje mogą być dla nas wręcz gorszące i trudno nam nie będąc w danym miejscu, tak po prostu przejść nad nimi do porządku dziennego.
Możemy tylko wyobrażać sobie, jak ogromny szok obyczajowy mógł przeżyć ktoś, kto przyjechal do Brukseli w czasach, kiedy w Polsce trwał PRL, kiedy kultura zachodu dopiero stopniowo zaczynała przebijać się przez żelazną kurtynę.

Autor pokazuje nam Brukselę oczami kilku różnych bohaterów, co pomaga nam w stworzeniu jej wielowymiarowego obrazu. Widzimy jak obecność różnorodnych kultur, obyczajów i narodowości wpływa na odbiór i klimat samego miasta.
W często dość krótkich historiach opowiadanych przez bohaterów, kryje się mnóstwo emocji i różnego rodzaju dramatów. Niektórzy w poszukiwaniu lepszego jutra zmuszeni byli zostawić w Polsce wszystkich i wszystko.

Poznajemy wreszcie motywy działań poszczególnych postaci, co pozwala nam czasem na lepsze zrozumienie podejmowanych przez nich decyzji i dokonywanych wyborów. Polecam w 100%, ze względu na ciekawy sposób na przedstawienie specyfiki danego miasta i jego społeczności. Gdzie kupić książkę? Najwygodniej przez internet: https://www.taniaksiazka.pl/swiat-bez-majtek-pawel-rogalinski-p-1810107.html
Autorka tekstu: Anna Zawłocka-Miksa
Ilustracje do książki (oraz powyższe): Marta Borowczyk










