Rozmowa z prof. Jerzym Jaskiernią o XV (już!) Międzynarodowej Konferencji Naukowej Praw Człowieka

0

Karol Czejarek (Karol): – Panie Profesorze, kolejna konferencja – zdaniem wielu jej uczestników (także moim), zakończyła się dużym sukcesem naukowym i organizacyjnym, proszę o kilka zdań na ten temat (jako wieloletniego przewodniczącego jej komitetu naukowego i organizacyjnego), a także przy okazji,

jakie są ew. dalsze plany jej kontynuacji?

Czy jest nadal potrzebna?

Czy znalazły się w jej przebiegu głosy potępiające wojnę ukraińsko – rosyjską?

Jak dotychczasowe konferencje wpływały na zmianę prawa w Polsce, w Unii Europejskiej czy w krajach biorących udział w jej obradach?

Zdaję sobie sprawę, że „wrzuciłem” Panu już w pierwszej części rozmowy wiele tematów. Zacznijmy jednak od Pańskiego zdania na temat efektów ostatnich obrad, które odbyły się w Warszawie w dniach 24-25 kwietnia br.

Prof. Jerzy Jaskiernia (prof. Jaskiernia):- Dziękuję  za te miłe słowa jako kierownik naukowy konferencji,

natomiast kierownikiem organizacyjnym był dr hab. Kamil Spryszak, prof. UJK.

Od lat stanowimy tandem przygotowujący kolejne edycje konferencji, a następnie razem redagujemy naukowo tomy pokonferencyjne.

Karol: – Dziękuję za to sprostowanie odnośnie p. prof. Spryszaka. Poznałem Pańskiego współpracownika już wiele lat temu i potwierdzam Jego nadzwyczajne zdolności organizacyjne. Przepraszam więc p. prof. Spryszaka za swoje „faux pas”.

Ale wróćmy do pytania:  

jak można ocenić XV  już edycję konferencji, zatytułowaną

„Kryteria oceny efektywności krajowych i międzynarodowych systemów ochrony praw człowieka?”.

Prof. Jaskiernia: – O tym, czy konferencja kończy się sukcesem naukowym i organizacyjnym rozstrzygają ci, którzy zdecydowali się w niej uczestniczyć.

Co roku stawiamy sobie pytania: jak będzie tym razem?

Czy formuła konferencji się nie wyczerpała?

Skoro więc ponad 120 naukowców z 7 państw (w tym z Azerbejdżanu, Kazachstanu, Litwy, Serbii, Słowacji i Ukrainy) zdecydowało się przygotować referaty, to znaczy, że uznali oni konferencję za ważne wydarzenie w konkurencji z innymi inicjatywami z tego obszaru.

Karol: –

Tak, zgadzam się z p. Profesorem! A co jeszcze przesądza o sukcesie konferencji poza uczestnictwem i wygłoszeniem referatu?

Prof. Jaskiernia: – Przesądza o tym ranga tej międzynarodowej konferencji w środowisku naukowym, potwierdzona kolejnymi tomami będącymi jej efektem, szeroko cytowanymi w publikacjach naukowych.

Bardzo istotne znaczenie dla uczestników konferencji ma również to, że książki pokonferencyjne ukazują się punktualnie, w kilka miesięcy od przeprowadzenia konferencji, a nie wszystkie „konkurencyjne” konferencje naukowe spełniają ten standard.

Istotnym  sygnałem są też osobistości, które zaszczyciły ceremonię inauguracji konferencji, a był to „pierwszy garnitur” w obszarze nauk prawnych oraz nauk o polityce i administracji.

Karol: – Proszę zatem o konkretne nazwiska i przykłady, gdyż w prasie (w ogóle w tzw. mediach) mało było informacji o konferencji, albo w ogóle.

Prof. Jaskiernia: – Obok rektora Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, prof. Stanisława Głuszka, byli:

zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich dr Valeri Vachew,

przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych PAN prof. Robert Grzeszczak (UW),

przewodniczący Komitetu Nauk Politycznych PAN prof. Tadeusz Wallas (UAM) oraz  

prezes Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego prof. Piotr Tuleja (UJ).

Karol: – Gratuluję!

Prof. Jaskiernia: – Podkreślali oni nie tylko dorobek teoretyczny dotychczasowych edycji konferencji, ale też praktyczną użyteczność ich ustaleń w działalności Rzecznika Praw Obywatelskich, a także innych organów państwowych, które zajmują się ochroną praw i wolności obywatelskich, w tym również praw człowieka.

Jednak w wystąpieniach powitalnych, trwających 5 minut, trudno oczekiwać, by goście honorowi wchodzili w jakieś szczegóły. Eksponowali raczej ogólny wydźwięk konferencji i odnosili się do programu konferencji, wskazując m.in. na zagrożenie dla praw człowieka, będące następstwem agresji Rosji na Ukrainę.

Można się jednak spodziewać, że w tekstach, które przygotują do publikacji, gdzie nie ma ograniczeń objętościowych, nawiążą do szczegółowych problemów z obszaru ochrony tych praw, gdzie dorobek konferencji jest użyteczny. Dodam do tego (odnośnie ogólnego sukcesu konferencji), że szczególnym jej wyznacznikiem jest  dialog pokoleń naukowych.

Spotykają się tu zarówno luminarze nauk prawnych i politycznych, ale też przedstawiciele młodego pokolenia: doktoranci, asystenci, a nawet studenci.

Konferencja postrzegana jest więc jako istotne miejsce rozwoju kadr naukowych w dziedzinie ochrony praw człowieka.

Karol: – Tym bardziej gratuluję!

Ale gdyby Pan Profesor odpowiedział, jaki wpływ – Pana zdaniem – miała konferencja (ta lub poprzednie) na działalność  Rzecznika Praw Obywatelskich?

Prof. Jaskiernia: – O skutkach tej konferencji na działalność Rzecznika Praw Obywatelskich będzie można mówić wówczas, gdy ukażą się, na wiosnę 2024 r. trzy tomy pokonferencyjne. Będziemy z zainteresowaniem śledzić, które z zawartych tam opracowań wzbudzi szczególne zainteresowanie RPO i znajdzie wyraz w jego działalności, a w szczególności przy rozpatrywaniu kierowanych do niego skarg obywatelskich.

Ponieważ konferencja była zorganizowana z okazji 70-lecia wejścia w życie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, można się spodziewać, że z dużym zainteresowaniem ośrodków naukowych, ale też gremiów politycznych, spotkają się opracowania eksponujące różne aspekty dotyczące roli tej konwencji w europejskim systemie ochrony praw człowieka, a także barier w obszarze efektywności jej instrumentu kontrolnego, przejawiającego się m.in. w opieszałości w wykonywaniu wyroków Europejskiego Trybunału Ochrony Praw Człowieka.

Podobnie jak w ubiegłorocznej edycji, zaprezentowane referaty ukazywały kierunki zwiększenia efektywności ochrony praw człowieka pierwszej, drugiej i trzeciej generacji. Specjalne panele poświęcone były prawu do swobody informacji i prawu do sądu.

Istotnym wyznacznikiem tegorocznej konferencji było też to, że koncentrowano się nie tylko na międzynarodowych instrumentach ochrony praw człowieka Rady Europy, Unii Europejskiej i OBWE i konfrontowano je z instrumentami krajowymi, ale też szeroko eksponowano rolę w tym zakresie  organizacji pozarządowych oraz społeczeństwa obywatelskiego.

Nowym elementem były też odniesienia w prezentowanych referatach do skutków agresji Rosji na Ukrainę, rozpatrywane w kategoriach naruszenia międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka, zarówno uniwersalnych, jak i regionalnych.

Karol: – Dziękuję panie Profesorze, za tę obszerną i merytoryczną odpowiedź na moją ciekawość. W  związku z tym zapytam jeszcze:

jakie będą dalsze losy zainicjowanych przez Pana Konferencji?

Czy istnieje w odniesieniu do ich kontynuacji jakiś konkretny plan?

A przy okazji jeszcze jedno pytanie:

przed pandemią Konferencja odbywała się w Sejmie, w czasie pandemii rzecz jasna musiała odbywać się online, ale:

czy jest szansa powrotu Konferencji na Salę Kolumnową naszego parlamentu?

Bo byłby to wyraźny sygnał jej poparcia także przez najwyższe władze RP, a także samego parlamentu?

Prof. Jaskiernia: – O tym, czy kontynuować tę inicjatywę, zadecydujemy w październiku 2023 r. Wtedy bowiem musi zapaść decyzja, czy zwoływać kolejną, XVI Międzynarodową Konferencję Naukową Praw Człowieka.

Są oczywiście głosy, że każda inicjatywa musi mieć swój kres i że można poprzestać na 15 Edycjach.

Wydają się jednak przeważać głosy, zwłaszcza młodszych pracowników naukowych, że nie wyobrażają sobie sytuacji, że Konferencja nie będzie kontynuowana.

Jeśli chodzi o miejsce obrad, to prawdą jest, że większość edycji odbyła się w Sejmie RP.

Przemawiało za tym m.in. to, że współorganizatorem jest Zarząd Główny Stowarzyszenia Parlamentarzystów Polskich.

Ostatnie Konferencje odbyły się jednak w trybie zdalnym, ze względu na pandemię COVID-19.

Gdy organizowaliśmy XV Konferencję, podejmując decyzje we wrześniu 2022 r., trudno było przewidywać, jak ukształtuje się sytuacja pandemiczna na wiosnę 2023 r.

Oczywiście Konferencje odbywane w trybie bezpośrednim miały swe walory, m.in. integrowanie się środowiska naukowego.

Tryb zdalny ma jednak również swoje plusy.

Przede wszystkim znacząco obniża koszt uczestnictwa, który obejmuje jedynie wydrukowanie artykułu w książce pokonferencyjnej. Odpadają natomiast koszty noclegów i posiłków. Musimy to brać pod uwagę w sytuacji trudnej kondycji finansowej szkolnictwa wyższego (uczelnie niechętnie wyrażają zgodę na udział swych pracowników w konferencjach naukowych, gdy związane jest to z wysoką za nie opłatą).

Wysoka opłata konferencyjna eliminowałaby w praktyce z szerszego udziału zwłaszcza młodszych pracowników naukowych, doktorantów, nie mówiąc już o studentach, a nam przecież zależy na dialogu pokoleń naukowych.

Karol: – To bardzo przekonująca odpowiedź, ale dręczy mnie (zresztą od lat) jeszcze jeden problem:  zarówno w XV Konferencji, jak i w poprzednich, nie było nikogo z Unii Europejskiej, z międzynarodowych Trybunałów Praw Człowieka, a także naukowców z tzw. krajów Zachodnich, jak np. z Francji Niemiec, Wielkiej Brytanii, USA, itp. Dlaczego?

Prof. Jaskiernia: – Zaproszenia do udziału w konferencji z samego założenia wysyłane są w pierwszej kolejności  do przedstawicieli tych ośrodków naukowych, które uczestniczyły w poprzednich Konferencjach.

Oczywiście Konferencja ma charakter otwarty, a wiedza o niej dociera poprzez różne kanały, m.in.

Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego,

Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych czy

Europejskiego Stowarzyszenia Byłych Parlamentarzystów Państw Członkowskich Rady Europy (FP-AP).

Przedstawiciele krajów, które Pan wymienił, brali udział w różnych edycjach Konferencji. Należy jednak pamiętać, że forma zdalna, jaką zastosowaliśmy, jest mniej atrakcyjna od Konferencji w trybie bezpośrednim. Ale z kolei jeżeli jest w trybie bezpośrednim, należy coś zaoferować gościom zagranicznym – np. bilet lotniczy czy pokrycie kosztów hotelu. Trzeba mieć na to środki, tymczasem nasza Konferencja

nie ma zewnętrznego wsparcia finansowego,

a wszystkie jej koszty, z publikacją pokonferencyjną włącznie, pokrywane są z opłat wnoszonych przez uczestników.

W tych uwarunkowaniach cieszymy się, że kilkunastu uczonych zagranicznych zechciało mimo tego wziąć udział w konferencji i przygotuje referaty do publikacji pokonferencyjnej.

Karol: – Rozumiem Pana odpowiedź, ale zaskoczony jestem, że Konferencja nie uzyskuje żadnego zewnętrznego wsparcia finansowego, gdyż nie ukrywam, że jako zwolennik Pańskiej inicjatywy i gratulując Panu dotychczasowych osiągnięć uważam, że powinna być kontynuowana.

I mam nadzieję, że tak będzie.

Poprzedni artykuł„Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem”
Następny artykułBrukselka w Brukseli
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj