Liga Narodów: Holandia i Walia – kolejni rywale do pokonania…

0
Fot: Logo UEFA Nations League. Logo Ligi Narodów.

Reprezentację Polski we wrześniu czekają dwa spotkania w Lidze Narodów. Biało – Czerwoni zagrają z Holandią i Walią.

Ruszają rewanżowe spotkania w Lidze Narodów, chociaż pierwsze rewanżowe spotkanie Polacy rozegrali już w czerwcu z reprezentacją Belgii. Teraz po blisko trzech miesiącach czekają nas kolejne rewanżowe spotkania. Reprezentacja Polski zagra z Holandią (22 września) i z Walią (25 września).

Wygrać z Holandią i Walią…

Holendrzy są najsilniejszą drużyną w grupie 4 (Liga A). Pierwszy mecz Polski z Holandią zakończył się remisem 2:2 (0:1), po bramkach Matty Cash’a (w 19’) i Piotra Zielińskiego (w 49’). Na wrześniowe spotkania zabraknie prawdopodobnie Matt’iego Cash’a, który doznał kontuzji w ligowym meczu przeciwko Manchesterowi City.

Pierwszy mecz z Walią, Biało – Czerwoni zwyciężyli 2:1 (0:0) po bramkach Jakuba Kamińskiego (w 72’) i Karola Świderskiego (w 85’). O ile Holandia jest najmocniejszą drużyną w grupie 4 o tyle Walia jest najsłabsza, obecnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli (1 pkt.). Holandia jest na pierwszym miejscu (z wynikiem 10 pkt.), Belgia zajmuje drugie miejsce (7 pkt.), natomiast Polska wywalczyła trzecie miejsce (4 pkt.).

Przygotowania do Mundialu…

Z pewnością podopieczni Czesława Michniewicza będą chcieli wygrać spotkanie z Holandią, tym bardziej, że mecz będzie rozegrany na PGE Narodowym w Warszawie, a przed własną publicznością zawsze gra się lepiej. Na zakończenie fazy zasadniczej, trzy dni później Polacy zagrają w Cardiff z Walią.

Trener Czesław Michniewicz ma spory problem z powołaniem piłkarzy, chciałbym w tych meczach Ligi Narodów przetestować jak największą liczbę zawodników. Bowiem te mecze to część przygotowań do tegorocznego Mundialu w Katarze, który odbędzie się od 20 listopada do 18 grudnia.

Pokazanie się z jak najlepszej strony i zwycięstwa w obu spotkaniach to marzenie piłkarzy ale również kibiców, którzy chcieliby zobaczyć nowe oblicze drużyny, która potrafi zagrać ładną piłkę dla oka i zwyciężać z najlepszymi…

Poprzedni artykułSzewska pasja megalomaństwa
Następny artykułJan Chruśliński, pisarz, który na kartach jednej ze swych najnowszych książek utrwalił naszą przyjaźń. Autobiografia Karola Czejarka, cz. XXVII
Justyna Borowiecka to redaktor, dziennikarz, fotograf, bloger, freelancer. Przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2007 r., gdzie przygotowywała relacje przedmeczowe ze spotkań Champions League i reprezentacji Polski. W 2008 r. trafiła do redakcji GKS Bełchatów, a w międzyczasie pracowała w innych mediach elektronicznych takich jak FutbolManiak, Łowimy talenty, Sports.net, Openmusic, Felietony i wiele innych. W 2008 r. rozpoczęła współpracę z portalem Wiadomosci24.pl, gdzie od listopada 2014 roku, pełniła funkcję redaktora. Obecnie piszę m.in. dla NaszeMiasto.pl. W 2012 r. pracowała również w Radiu Róża (polskie radio w Brukseli). W 2013 r. była korespondentem z małopolski w InfoTuba. Pisała także dla Interia360, PiłkaCV i Blasting News. Społecznie pomagała Fundacji Sportowej, gdzie promowała młode talenty piłkarskie. Ma na swoim koncie wiele cykli piłkarskich, te najbardziej popularne to: „Młodzi, zdolni i ambitni”, „Piłkarskie marzenia”, „Warto poznać”, „Chłopcy z Bundesligi” i „Futbolowo-ankietowo” i wiele innych. Od 2011 roku, przez kolejne cztery lata była nominowana w plebiscycie na Najlepszego Dziennikarza Obywatelskiego Roku, w którym zajmowała wysokie miejsce, mieszcząc się zawsze w dziesiątce najlepszych dziennikarzy (6, 4, 9 miejsce, w roku 2014 – zajęła II miejsce w kategorii „Fotoreportaż”). Z powodzeniem prowadzi blog https://usmiechsim.wordpress.com/, gdzie oprócz artykułów sportowo-muzycznych zamieszcza wykonane przez siebie fotografie. Autorka sześciu książek – „Od wywiadu do wywiadu” (luty 2011), „Fotografia – to jest to!” (sierpień 2011) „Chłopcy z Bundesligi” (luty 2012), „Niemcy – moja inspiracja!” (październik 2013), "Wywiad-owo" (luty 2015) i „21” (sierpień 2017). Umiejętnie łączy sport z muzyką i dziennikarstwo z fotografią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj