O wystawie – i konieczności jej obejrzenia – powiedziała nam pani dr Zofia Tyszkiewicz, poetka (o której od czasu do czasu w PD pisuję). Że w Galerii 4 Arte w Częstochowie ma miejsce nadzwyczajna wystawa fotograficzna pani Małgorzaty Kozakowskiej. I rzeczywiście, TAKIEJ WYSTAWY przede wszystkim KWIATÓW (choć była wielotematyczna) jeszcze nikt w Polsce nie zaprezentował. Tylko szkoda, że miała ona miejsce w dniach od 4 do 25 marca br., więc turyści (których tak wiele, zwłaszcza latem, w podjasnogórskim grodzie) jej nie obejrzą. Dlatego „odnotowuję” ją w tym miejscu, gdyż Artystka na pewno będzie od teraz częściej gościła w salonach wystawienniczych nie tylko Częstochowy (czego z żoną z całego serca Jej życzymy).
Ta wystawa fotografii artystycznej (nie tylko kwiatów), zdominowała wszystkie inne, jakie wcześniej w swoim życiu podziwialiśmy!
Prace Małgorzaty Kozakowskiej owiane są jakąś poetycką romantycznością, wywodzącą się z ducha twórczości Artystki, Jej przeżyć osobistych, a nade wszystko wrażliwości (i REAKCJI!) na otaczającą nas rzeczywistość.
Jej kwiaty porażają kolorystyką, choć prezentują „tylko” naturę – „nieożywioną materię ” jak nazywa je sama Autorka.
Wszystkie fotografie mienią się subtelną barwą i przepełnione są ciepłym liryzmem. Widać to choćby na ilustracjach, które prezentujemy przed naszym krótkim tekstem, mającym na celu zwrócenie uwagi na dalszą karierę pani Małgorzaty Kozakowskiej i na to, co już jest w Jej dorobku. Każdy Czytelnik, choćby tylko patrząc na dołączone KWIATY, może sam ocenić ich piękno i wartość. W każdym razie nie widzieliśmy dotąd tak pięknie „artystycznie” fotografowanej natury.

Wystawa też świadczy o tym, że wiele się w Polsce (w tym przypadku w Częstochowie) „kulturalnie” dzieje, tylko informacje o tym docierają do wiadomości publicznej nieregularnie i niestety rzadko. Za mało jest pism specjalistycznych poświęconych wyłącznie kulturze; a w istniejących gazetach i czasopismach (których nawet jest dużo), za mało bieżących informacji kulturalnych.
A tymczasem, dzisiejsza fotografia artystyczna pełni rolę podobną jak ongiś malarstwo. Mobilizuje wyobraźnię, a choć jest sztuką suwerenną, nadal musi zdobywać zwolenników, których na szczęście z każdym dniem przybywa. Także wystawę p. Małgorzaty Kozakowskiej obejrzało wyjątkowo dużo, a nawet bardzo dużo ludzi. A przecież trwała ona tak krótko, zaledwie 3 tygodnie. Gratulujemy Artystce, zachęcając Ją do dalszych eksperymentów twórczych!
Małgorzata Kozakowska jest członkinią ZPAF (Związku Polskich Artystów Fotografików) od roku 2008, choć fotografuje – jak się dowiedzieliśmy – już od lat dziewięćdziesiątych ub. wieku. Poza „fotografowaniem” kolekcjonuje… motyle i interesuje się fantastyką. Inaczej mówiąc – rzeczami „tajemnymi”, co w pewnym sensie potwierdzała Jej prezentowana na omawianej wystawie sztuka.
W każdym razie powodzenia pani Małgorzato, i cieszymy się na kolejne Pani prezentacje. (Z poważaniem Karol i Magda Czejarkowie, kwiecień 2022)











