W drugim meczu półfinałowym Liverpool zmierzy się z Villarrealem, która z drużyn wywalczy awans do finału?
W rozgrywkach tegorocznej Ligi Mistrzów pozostało już tylko cztery drużyny. Real Madryt zagra z Manchesterem City a Liverpool zmierzy się z Villarrealem.
Ten sezon pokazuje, że najlepszymi zespołami w tegorocznej Champions League są dwa zespoły angielskie i dwa hiszpańskie. Pojedynki między zespołami ze swoich lig są zawsze najbardziej pasjonujące. Chociaż losowanie półfinału było chyba łaskawe dla tych drużyn. Ale finał może być albo angielski, albo hiszpański a może będzie angielsko-hiszpański.
Piłkarze Liverpoolu – marzą o finale…
Trener Jϋrgen Klopp pokazał w tym sezonie znów swoją klasę i wartość trenerską. Ma też zespół, który może walczyć na kilku frontach to udowodnił nie tylko w Lidze Mistrzów ale również w Premier League. O miano najlepszej angielskiej drużyny bije się razem z Manchesterem City, który również awansował do półfinału. Jak na razie Liverpool zajmuje drugie miejsce z wynikiem73. punktów.
The Reds jest zespołem bardzo poukładanym, który dzięki trenerowi Kloppowi popełnia mało błędów. Ostatnio w Lidze Mistrzów triumfowali w sezonie 2018/2019 w Madrycie, pokonali kolegów ze swojej ligi – Tottenham Hotspur (2:0 (1:0)). W kolejnym sezonie dotarli tylko do 1/8 finału. A rok temu zagrali w ¼ finału. Teraz mają cel aby znów zmierzyć się w finale. Ale najpierw musze pokonać Villarreal.
Villarreal – czarny koń tegorocznej Ligi Mistrzów…
Villarreal to z pewnością czarny koń tych rozgrywek, chyba nikt nie spodziewał się, że hiszpański zespół, może dość do półfinału czy też nawet zagrać finale. Wówczas były wymieniane inne zespoły, jak chociażby Bayern Monachium, Atletico Madryt, Benfica Lizbona czy Juventus Turyn.
Trzy pierwsze zespoły zagrały w ćwierćfinale a Juventus doszedł do 1/8 finału gdzie uległ właśnie hiszpańskiemu Villarreal.
Hiszpanie mają bardzo fajny zespół, który z roku na rok robi ogromy postęp. Widać, że zwycięstwo w Lidze Europy dodało piłkarzom wiary we własne umiejętności. Tym bardziej, że zespół, poza kilkoma znanymi graczami jak np. Gerard Moreno (który jest uznawany za najlepszego napastnika ligi hiszpańskiej) – nie ma w swoich składzie jakiś wielkich gwiazd. I może dlatego Hiszpanie grają bez presji i krok po kroku budują swój zespół.
Jeśli uda im się pokonać uznany Liverpool, będzie to dla nich ogromny sukces. Zagranie w wielkim finale będzie wielką niespodzianką dla ekspertów i kibiców, a dla samych piłkarzy spełnieniem marzeń. W finale mogą zagrać albo z Realem Madryt albo z Manchesterem City.
Ekspertom trudno jest w drugim półfinale wskazać zwycięzcę, oba zespoły mają szansę pokonać rywala. I oba mogą zagrać zachowawczo aby w meczu rewanżowym przechylić szalę na swoją korzyć i trafić do finału. Albo wygrać wysoko i ustawić wynik już w pierwszym spotkaniu…











