W ćwierćfinale Champions League Bayern Monachium zagra z Paris Saint-Germain, która drużyna okaże się lepsza?
Jednym z najbardziej emocjonalnych etapów w Lidze Mistrzów jest etap ćwierćfinału. To właśnie wtedy osiem najlepszych drużyn rywalizuje ze sobą o półfinał, a wygrany półfinał to awans do wielkiego finału, który zawsze jest wielkim przeżyciem dla zawodników i kibiców.
W tegorocznej Lidze Mistrzów w ćwierćfinale zagrają: Manchester City z Borussią Dortmund, Real Madryt z Liverpoolem, Bayern Monachium z Paris Saint-Germain oraz FC Porto z Chelsea Londyn.
Według kibiców najciekawsze spotkanie czeka nas w Monachium – Bayern zagra z Paris Saint-Germian. Już na tym etapie rozgrywek dojdzie do rewanżu za ubiegłoroczny finał, wówczas Bayern wygrał 1:0 (0:0).
Wzmocnienia Bayernu…
Bayern triumfował w Lidze Mistrzów przed rokiem, teraz chciałby powtórzyć ten sukces. Jest mocną drużyną, choć w okienku letnim nie wzmocnił się aż tak bardzo jak inne drużyny, raczej buduje swój zespół na zawodnikach, których ma do dyspozycji.
Na początku martwiło odejście Thiago Alcantary (kupiony za 22 mln euro do Liverpoolu), dużym plusem było jednak sprowadzenie Leroya Sane (45 mln euro z Manchesteru City), który w miarę szybko odnalazł się w nowym klubie.
Przed starem rozgrywek eksperci oceniali, że m.in. Bawarczycy będą należeć do zdecydowanych faworytów i tak też się stało. Każdy jednak liczył, że w ćwierćfinale trafią na inny zespół, a przyjdzie się im zmierzyć również z mocnymi Paryżanami.
Przedwczesny finał…
Od początku sezonu Paryżanie podkreślali, że w ostatnim czasie wygrali wszystkie możliwe trofea, ale do szczęścia brakuje im tylko zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Trenera Thomasa Tuchela zastąpił bardziej doświadczony trener – Mauricio Pochettino. Pracuje z tą drużyną od stycznia tego roku.
Eksperci zastanawiają się, czy zmiana trenera w połowie sezonu wyjdzie Paryżanom na dobre. O tym powinniśmy się przekonać po meczu z Bayernem, która z tych drużyn okaże się lepsza? – opinie są różne. Jedni mówią, że Bawarczycy są zdecydowanie lepszą drużyną i bardziej poukładaną. Na pewno zwycięstwo w minionym sezonie dodało piłkarzom większej pewności siebie i odwagi.
Natomiast PSG na czele z nowym trenerem na tym etapie rozgrywek i z takim przeciwnikiem może sobie nie poradzić. Z drugiej strony „porażki finałowe” bolą najbardziej więc będą bardziej zdeterminowani aby pokonać przeciwnika i awansować do półfinału.
Środowe spotkanie to przede wszystkim walka znakomitych napastników z Bayernu – Robert Lewandowski a po przeciwnej stronie Neymar i Kylian Mbappé, cała trójka ma jeszcze szanse na koronę króla strzelców tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Robert zanotował 5 trafień, a jego wspomniani rywale zdobyli po 6 bramek. W klasyfikacji króla strzelców ze zdecydowaną przewagą prowadzi Erling Haaland z Borussii Dortmund (10 goli).
Kibice z nadzieją patrzyli, że te dwie drużyny spotkają się ponownie w finale, ale nic dwa razy się nie zdarza, teraz mamy przedwczesny finał, ale tylko dla jednej z drużyn okaże się on szczęśliwy…











