Jerzy Mielewski – Komentator Polsatu Sport i Prezenter Telewizji Polsat w rozmowie o Mistrzostwach Europy Mężczyzn, które w tym roku odbędą się w Belgii, Francji, Holandii i Słowenii. Kto będzie faktorem a kto czarnym koniem? Zapraszam do przeczytania wywiadu.
Justyna Borowiecka: Co oczekujesz po tych mistrzostwach, jakie one będą?
Jerzy Mielewski: – Na ten moment nie wiadomo, kogo trener powała, ale czego można oczekiwać, po kwalifikacjach olimpijskich – trener Heynen wykonuje swój plan, gdzie na razie idzie jak po sznurku. Pierwsza szansa na awans do Igrzysk Olimpijskich wykorzystana i na Mistrzostwach Europy możemy zagrać podobnym składem, którym graliśmy turniej kwalifikacyjny tym naszym teoretycznie pierwszym najmocniejszym zestawieniem. Jesteśmy z Wilfledo Leonem, jednym z najlepszych siatkarzy świata, więc od tej grupy – nie chodzi wcale o to aby czegoś żądać, ale oni sami będą chcieli zdobyć złoty medal i w takim celu tam pojadą przekonani, że mogą to zrobić. Pamiętajmy, że Mistrzostwa Europy w tym sezonie były taką imprezą numer dwa pod względem wagi, to jednak my w historii mistrzostw – mistrzami Europy nieczęsto byliśmy, tylko ten jeden tytuł w 2009 roku, zdobyty przed drużynę Daniela Castellani’ego, więc myślę, że ta ekipa będzie chciała udowodnić, że aktualnie wyskoczyła na taki poziom, już naprawdę mistrzowski, więc celujemy w finał, nie ma wątpliwości (uśmiech).
Kogo obstawiasz, jako faworyta, oczywiście oprócz Polski?
– To jest cały czas taka grupa kilku reprezentacji, które potrafią grać na takim topowym poziomie. Wśród takich czterech drużyn jest Polska, na pewno bardzo niebezpieczni zawsze są Włosi. Na pewno mocna będzie reprezentacja Rosji, to są takie trzy drużyny najmocniejsze na tych mistrzostwach. Troszeczkę niżej ostatnio, ale być może już po zmianie trenera też będą grać nieco inaczej czyli reprezentacja Serbii. Cztery drużyny, czterech faworytów do medali ja tu upatruję, gdzie Polska, Rosja i Włochy – to są takie drużyny w mojej opinii najsilniejsze. Jest jeszcze Francja, która może odegrać rolę, ale na ten moment jeśli utrzymamy taki poziom jaki prezentowaliśmy w Gdańsku to jesteśmy w takiej trójce głównych faworytów.
A która drużyna może okazać się czarnym koniem?
– Trudno tutaj przewidzieć, bo siatkówka europejska, to zawsze było pięć, sześć, siedem drużyn, które mogą wystrzelić w danym momencie turnieju. Patrzymy trochę na gospodarzy, ale tutaj Słoweńcy z którymi mierzyliśmy się, chyba na dłuższą metę nie odegrają kluczowych ról, ale też jest to zespół, który w jednym, dwóch meczach może zaskoczyć. My zaczynamy mistrzostwa w Holandii. Holendrzy byli do pewnego momentu taką rewelacją ostatnich mistrzostw świata, pokonali nawet Brazylię, byli o krok od awansu do najlepszej szóstki. Ale też uważam, że jednak jest to drużyna, która plasuje się nieco niżej niż wspomniana czwórka przeze mnie wymienionych. Nie mówię, że to Polska, bo Polska nie jest dla mnie żadnym czarnym koniem. Polska jest dla mnie jednym z faworytów tej imprezy, ale może któryś z gospodarzy – może Holendrzy, Słoweńcy mogą zaskoczą. To już pokarze turniej, który zawsze ma swój scenariusz.
Kibice niewyobrażaną sobie, aby w finale zabrakło reprezentacji Polski. Czy jest jakaś drużyna, która mogłaby zatrzymać Biało-Czerwonych?
– To tak jak powiedziałem, zawsze Rosjanie mogą zagrozić, wygrali Ligę Narodów w tym sezonie i to jest zespół o bardzo dużej sile sportowej. Pokonaliśmy Francję w tym sezonie 3:0, ale jest to zespół, który może stanąć nam na drodze, również Włosi – to jest cały czas ta grupa pięciu reprezentacji, która ma bardzo duży potencjał, trzeba być po prostu w dobrej dyspozycji, żeby ich pokonać. Francja, Włochy, Rosja i Serbia, jak zawsze zresztą – w ostatnich latach trzeba na nich uważać.
I na koniec możesz pozdrowić czytelników i zaprosić do oglądania meczów.
– Tak, absolutnie wszystkie mecze będzie można obejrzeć na sportowych antenach Polsatu. My jedziemy tam już trzy dni wcześniej – do Holandii, także będziemy prosto z miejsca wydarzenia budować studio z ekspertami, także zapraszam nie tylko na mecze Polaków ale na całą imprezę – całe Mistrzostwa Europy do Polsatu Sport. Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników.
Z Jerzym Mielewskim rozmawiała: Justyna Borowiecka.











